9
Katarzyna Niemyćko: na konkursie wystąpię razem z przyjaciółmi

Stara się uczynić znak krzyża przed występem i zwraca się myślami o wsparcie do Nieba.
image-56606

Stara się uczynić znak krzyża przed występem i zwraca się myślami o wsparcie do Nieba Fot. archiwum

Wielkimi krokami zbliża się finał konkursu „Dziewczyna »Kuriera Wileńskiego« – Miss Polka Litwy 2013”, a tu życie przyszykowało nowe niespodzianki! Jak zdradziła nam piosenkarka Katarzyna Niemyćko, która odnosi swe kolejne sukcesy na scenie litewskiej, chęć do wspólnego śpiewania w trakcie tej imprezy zgłosiły gwiazdy sceny litewskiej — Egidijus Sipavičius oraz dziewczęta z zespołu „Pop Ladies”.

Na konkursie „Dziewczyna Kuriera” początkowo zaśpiewać miały Katarzyna Niemyćko i Greta Buzarewicz. Ale że życie pisze własne scenariusze, okazało się, że propozycja wspólnego śpiewania znalazła odzew wśród wykonawców litewskich, którzy w trakcie konkursu wystąpią na scenie wileńskiego Pałacu Kultury i Sportu MSW. Jak mówi Katarzyna, z wielką chęcią na konkurs zgodził się przyjść słynny wykonawca sceny litewskiej Egidijus Sipavičius, który zaśpiewa z Katarzyną w duecie. Wystąpić zgodziły się też dziewczęta z zespołu „Pop ladies” — Natalia Bunkė, Liepa Mondeikaitė i Oksana Pikul. Co jest warte odnotowania, że Egidijus Sipavičius i dziewczyny z zespołu „Pop ladies” zgodzili się przyjść na konkurs całkowicie bezinteresownie, nie oczekując żadnych profitów. Mimo że mają nawał pracy ani nie potrzebują reklamy.

— Świat nie jest bez dobrych ludzi! — śmieje się Katarzyna. — Mam nadzieję, że wszystko się uda, że nie stanie nic na przeszkodzie. A repertuar będzie taki, jaki lubię — bardzo różny.

Jak się okazało, Egidijus pięknie rozmawia po polsku. Katarzyna zapoznała się z nim w trakcie show „Duety gwiazd” w ubiegłym roku. Jak mówi, początkowo zaczęli rozmawiać ze sobą po litewsku, aż w pewnej chwili Egidijus nagle piękną, poprawną polszczyzną powiedział do niej: „Chciałbym z tobą rozmawiać po polsku, można?”. Przyznaje, że była mile zaskoczona. Odtąd rozmawiają ze sobą po polsku.
— Może robi niemało błędów, ale bardzo się stara mówić poprawnie i zawsze się dopytuje, jak to powiedzieć. Nie ma w tym żadnej ironii, on naprawdę czuje do języka polskiego sentyment, gdyż, jak się okazało, ma polskie korzenie — zdradza piosenkarka.

Egidijus sam zaproponował Katarzynie zaśpiewać kiedyś w duecie, aż się właśnie nadarzyła taka okazja — na konkursie „Miss Polka Litwy”.
— Bo barier polsko-litewskich w świecie muzyki nie ma. Te bariery ustawiają poszczególni ludzie, politycy, stwarzają je sztucznie. Natomiast w trakcie trwania projektów nigdy nie odczułam żadnej presji, że jestem Polką — może w niedużym stopniu w „Walce chórów”, ale poza tym różnice narodowościowe nie są odczuwalne. Cieszę się, że mam okazję niebawem wystąpić razem z takimi profesjonalistami — mówi Katarzyna.

Piosenkarka nie lubi się rozpraszać. Mówi, że nie zaczyna nowych wyzwań, zanim nie zakończy poprzedniej pracy.
— Po pierwszym projekcie „Walka chórów” miałam do poukładania sobie niektórych rzeczy: i jakieś plany dotyczące muzyki (nagrywanie nowej płyty, lekcje wokalu), i prywatne sprawy. Aż tu spadł mi na głowę projekt taneczny. I wszystkie moje zamiary poszły w rozsypkę. Człowiek planuje, a Pan Bóg się śmieje — żartuje Katarzyna.

Nowy projekt taneczny bardzo ją wciągnął. Wypada wspomnieć, że zdobyła w nim nagrodę główną. Znowu planowała, że jak skończy z tym projektem, to się zabierze za porzucone sprawy, ale znowu coś stanęło na przeszkodzie — życie koryguje wszystkie plany. Doszedł projekt „Duety gwiazd”, w którym ostatnio uczestniczy.

Gdzie lepiej się czuje, gdzie może bardziej wyrażać siebie: w tańcach czy śpiewie?
— Lepiej się czuję oczywiście we wszystkim, co jest związane w jakiś sposób ze światem muzyki. Taniec był czymś nowym, nieosiągalnym, jakby ze świata fantastyki, to było nowe wyzwanie, które mnie mocno wciągnęło. Strasznie dużo wtedy od siebie wymagałam. Wiedziałam, że oto spada dla mnie w darze jakieś pół roku, które mogę poświęcić tańcowi i nie mogłam zaprzepaścić tej szansy. Dlatego pracowałam maksymalnie, dawałam z siebie wszystko, co się dało.
We wszystkich projektach są swoje niuanse, wszędzie są swoje trudności, ale też chwile szczęścia, euforii, gdy widzisz zwłaszcza, że to, co robisz, jest dobre i się udaje.

Nie dzieje się to bez pewnej presji wewnętrznej. Zawsze myśli o tym, że zwrócone są na nią oczy widzów, że nie może zawieść partnera i — nie ukrywa — jest to stresujące.
— W każdym projekcie jest liczna ekipa, gdybyśmy się nie starali, nie byli „jedną pięścią” — projekt by się długo nie utrzymał. Udział w projekcie odbieram jako ogromną odpowiedzialność i zawsze mam tremę. Największe napięcie czuję przed występem, ale już jak usłyszę pierwsze takty — to mija.

Stara się uczynić znak krzyża przed występem i zwraca się myślami o wsparcie do Nieba. Pomoc idzie też ze strony ludzi, wspomina, jak w chwili okropnej paniki, gdy myślała, że nie jest jeszcze gotowa, że trudne układy taneczne jej nie pójdą — pomógł partner, z którym tańczyła. Powiedział zwykłą rzecz, która podziałała uspokajająco:
„Ci ludzie na sali to są tacy sami ludzie jak my. Zróbmy to dla siebie i dla nich, jak najlepiej”.

Niby zwykła rzecz, a zadziałało. Stres na scenie zresztą towarzyszy wszystkim bez wyjątku. Katarzyna przypomina słowa Pugaczowej, że jak nie będzie się denerwowała przed wyjściem na scenę, to nie będzie miała co robić na tej scenie, nie będzie mogła przekazać swoich uczuć. Czyli adrenalina na scenie jest potrzebna!

9 odpowiedzi to Katarzyna Niemyćko: na konkursie wystąpię razem z przyjaciółmi

  1. schlange mówi:

    no i bardzo dobrze. Lecz czy zaśpiewa podczas finału Konkursu naszych dziewczyn, również Pani Greta Buzarewicz? Przyznam ,że jestem zaniepokojony, stąd moje pytanie.

  2. robert mówi:

    Wszystkiego najlepszego pani Katarzyno!

  3. Wereszko mówi:

    @ schlange
    A skąd to twoje zaniepokojenie?
    I daj już spokój z tymi “naszymi” dziewczynami!
    Jakie one “nasze”?

  4. Renata mówi:

    Tak dalej trzymać Katarzyno. Dzięki, że jesteś z nami,że czarujesz swą niezwykłą ludzkością i szczerością. Szerokich dla Ciebie scen i wysokiego lotu do ,,GWIAZD”. 🙂

  5. urszula mówi:

    Glosujcie za katarzyną bo ona bardzo ladnie spiewa

  6. Kasia mówi:

    “Stara się uczynić znak krzyża przed występem i zwraca się myślami o wsparcie do Nieba”
    Tego nie wystarczy!!!
    Oglądałam zdjęcia Katarzyny z różańcem na szyi – zastanawiałam się, czy osoba zdaje sprawę z tego, do czego służy różaniec?
    W internecie i czasopismach pełno jest zdjęć Katarzyny ubranej “nieskromnie”, raczej rozebranej. Brak słów o występie “gnijącej panny młodej” w taki sposób propagującą helloween. Jakie wartości przedstawia ta Polka?
    Wydaje się, sukces za wszelką cenę, nawet kosztem wartości wyższych.
    Przykro Katarzyno zwłaszcza, że reprezentujesz społeczność polską na Litwie!!!

  7. Erik mówi:

    wiadoma sprawa, ta Niemycko to “i Panu Bogu swieczke i diablu ogarek”.

  8. schlange mówi:

    został już zdjęty z tapety Kuriera artykuł o Pani Grecie Buzarewicz. Nie będę przyłączał się do polemiki wokół Pani Katarzyny Niemyćko. Moje pytanie było konkretne: czy podczas finału Konkursu naszych dziewczyn będzie również zapowiadana wcześniej Pani Greta Buzarewicz?
    Dlaczego sięgam do tego tematu ponownie? Otóż pod artykułem o Pani Grecie Buzarewicz dość ostro wypowiedziałem się o użytkowniczce forum Kuriera, która napisała kilka komentarzy pod artykułem właśnie o Pani Grecie Buzarewicz. Użytkownik ten o nicku Jolly krytykował sposób wypowiedzi Pani Grety Buzarewicz oraz autorkę tegoż artykułu (nie pamiętam teraz danych personalnych tej autorki)za styl języka. Zrugałem użytkownika Jolly. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na falach Radia Maryja, odezwał się kobiecy głos, nawet dwa, jeden, a zaraz drugi, krytykujący użytkownika o nicku schlange, czyli mnie za wpisy w Kurierze. Być może użytkownik Jolly, to był ktoś inny, wszystko możliwe, można się podszyć. Dlatego upraszam się od użytkownika Jolly o wyjaśnienia. A Panią następną, którą podrażniłem swego czasu twierdzeniem na forum Kuriera, że słyszę głosy na falach Radia Maryja wyłącznie z Białorusi, lecz nie słyszę z Litwy, dziękuje za zabranie głosu na falach Radia Maryja. Osiągnąłem swój cel, odezwała się Pani, słyszałem Panią i właśnie z Litwy. Tylko proszę mi wierzyć, bardzo często słyszę Polaków z Białorusi. Z Litwy był to tylko Pani głos, no chyba, że zabieracie głos w godzinach późno popołudniowych, wtedy mogę nie słyszeć Was. Nie mniej dziękuję Pani i za zabranie głosu i zruganie mnie, że zwracam Polakom na Litwie uwagę. Dziękuję Pani szczególnie, dobrze, że Pani jest z Radiem Maryja.

  9. ladychapel mówi:

    Jej muzyka to cienki pop… A można było nieco odważniej i zaprosić np. młodą polską grupę z Wilna – Will’n’Ska – https://soundcloud.com/willnska-band

Leave a Reply

Your email address will not be published.