12
Studia: gdzie i za ile?

 Studenci są w trudnej sytuacji: drogie studia zmuszają często młodzież do emigracji  Fot. Marian Paluszkiewicz
image-57940

Studenci są w trudnej sytuacji: drogie studia zmuszają często młodzież do emigracji Fot. Marian Paluszkiewicz

Wraz z końcem roku szkolnego maturzyści zachodzą w głowę, jakie studia wybrać. Nie budzi wątpliwości, że zdobycie wykształcenia jest prostą drogą do znalezienia zatrudnienia (chociaż na Litwie to nie jest akurat takie oczywiste — na giełdach pracy wykształceni abiturienci stanowią spory odsetek bezrobotnych, a każdy pracodawca chciałby mieć od zaraz wykształconego pracownika ze stażem, kompetencjami i najlepiej za minimalne wynagrodzenie), więc maturzyści muszą się nagłowić, by zawód był nie tylko zgodny z ich upodobaniami, lecz by w przyszłości cieszył się wzięciem i dawał możliwość nie tylko pracy, ale i godziwego zarobku.
Problem tkwi w tym, że zdobycie dyplomu nie zawsze gwarantuje znalezienie miejsca pracy. Świadczy o tym liczba 10 tysięcy ubiegłorocznych absolwentów uniwersytetów i kolegiów, zarejestrowanych w Litewskiej Giełdzie Pracy. Z jednej strony impas kryzysowy, z drugiej — „nadprodukcja” niepotrzebnych zawodów (najczęściej socjalnych) i sytuacja jest taka, jaka jest — czyli frustrująca dla młodych wykształconych ludzi bez pracy. Tegoroczni maturzyści muszą się więc dobrze zastanowić, jak trafnie wybrać kierunek studiów, gdzie pogłębiać wiedzę, żeby ich zdobyta wiedza i kompetencje okazały się przydatne w przyszłości, tak by mogli czerpać zadowolenie z pracy i płacy za nią.

Ubiegłoroczni maturzyści, którzy zebrali najwięcej „setek” na egzaminach maturalnych, wybierali najczęściej studia medyczne bądź związane z medycyną: odontologię, genetykę, medycynę leczniczą, genetykę medyczną i weterynaryjną, farmację, biochemię. Wykazała to analiza litewskiego Centrum Obserwacji Nauki i Studiów. Ogólnie w ubiegłym roku przynajmniej po jednej „setce” punktów otrzymało 767 abiturientów. Według dyrektor Centrum Jurgity Petrauskienė, 652 uczniów, którzy ukończyli w ubiegłym roku szkoły z najwyższymi ocenami, wybrało studia na Litwie. 533 z nich dostało się na studia bezpłatne, tzn. finansowane przez państwo, 24 — na studia niefinansowane przez państwo, a jeszcze 36 otrzymało państwowe stypendia. Najwięcej „setkarzy” przyciągnął Uniwersytet Wileński (374 osoby).

Wg opublikowanego w styczniu 2013 r. „US News and World Report” badania wynika, że najbardziej wzięte zawody najbliższej przyszłości to profesje związane z medycyną, informatyką, budownictwem.

Uczelnie wyższe na Litwie dają szeroki wachlarz możliwości studiowania wyżej wspomnianych zawodów. Jest z czego wybierać, jedyną rzeczą, która może powstrzymać przed studiowaniem upragnionego zawodu, może być cena za studia — te zaś w porywach dochodzą nawet do 12 tysięcy litów za rok. Do tego plus opłata za mieszkanie, wyżywienie, wydatki na własne potrzeby. Ceny, niestety, gryzą.

Ceny za studia skłaniają raczej ku temu, żeby na egzaminie zdobyć maksymalną liczbę punktów, dzięki temu się załapać na miejsca, finansowane przez państwo. Do przeszłości odeszły tzw. „przejściowe punkty”, które gwarantowały dostanie się na studia — w obecnym systemie rekrutacji o tym, czy ktoś się dostanie na studia, staje się wiadome tylko po podliczeniu punktów konkursowych i zakończeniu konkursu.

Nie można też stwierdzić na pewno, z jaką konkretną liczbą punktów można się dostać przykładowo na studia medyczne, finansowane przez państwo, gdyż zależy to od wyników egzaminów konkretnego pretendenta oraz liczby i wyników egzaminów innych chętnych trafienia na ten sam kierunek studiów. Wszyscy pretendenci ustawiani są w konkursowej kolejce i na konkretny kierunek przyjmowana jest określona liczba najlepszych studentów. Trudno przewidzieć, z jakimi wynikami skończą szkołę inni maturzyści, dlatego trudno stwierdzić jednoznacznie, ile punktów konkursowych trzeba dostać, żeby się załapać na bezpłatne studia. Czyli trzeba zdać egzaminy „po prostu” z maksymalną liczbą punktów.

Dziekan UwB dr hab. Jarosław Wołkonowski Fot. Marian Paluszkiewicz
image-57941

Dziekan UwB dr hab. Jarosław Wołkonowski Fot. Marian Paluszkiewicz

Doc. dr Olegas Prentkovskis z Centrum Rekrutacji i Informacji Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina poinformował redakcję, że chcąc zdobyć bezpłatne miejsce na uczelni finansowane przez państwo, należy zdobyć maksymalną liczbę punktów na maturze:

— Liczba bezpłatnych miejsc na uczelni zależy od wyników uzyskanych na maturze oraz od tego, ilu studentów uczelnia jest w stanie przyjąć. Przykładowo jeżeli mamy do zaoferowania 100 miejsc, nie oznacza to, że będą one finansowane przez państwo, gdyż może się stać, że wszyscy najlepsi uczniowie złożą papiery gdzie indziej, a do nas dostaną się przykładowo ci z niższymi wynikami, miejsca te już nie będą finansowane przez państwo. To, ile miejsc finansowanych przez państwo przypadnie na konkretny kierunek studiów, będzie zależało od punktów konkursowych wszystkich tegorocznych kandydatów na studia.

Także Wileńska Filia Uniwersytetu Białostockiego (UwB) oferuje studentom zdobycie przyszłościowych zawodów: informatyki i ekonomii. W tym roku, jak mówi dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego UwB Jarosław Wołkonowski, planowane jest przyjęcie 60 studentów na kierunek informatyki i 120 — na ekonomię. Studenci płacą 1 500 litów za rok. Studia licencjackie trwają tu o rok krócej niż na innych uczelniach — tylko 3 lata. Studia magisterskie można kontynuować na innych uczelniach litewskich. Nauka odbywa się w języku ojczystym — po polsku.

— Dyplomy naszej uczelni są uznawane przez władze litewskie i w każdym kraju unijnym — mówi dr hab. Jarosław Wołkonowski. — Wydaliśmy ich już 236 i wszystkie zostały uznane. Z danych, przedstawianych nam co roku przez Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy wynika, że żaden z naszych absolwentów nie został zarejestrowany na Giełdzie Pracy. Wszyscy znajdują pracę. Nasi informatycy są „wyłapywani” przez różne spółki informatyczne już w trakcie nauki — dostają pracę, zawierają umowy, wybierają patenty, pracują jako programiści i jednocześnie studiują. Co prawda, studia informatyczne nie są łatwe, ale też nie są aż tak horrendalnie trudne.

Jak mówi dziekan, ekonomiści pracują w różnych spółkach logistycznych, instytucjach rządowych — jeden z absolwentów pracuje w Ministerstwie Oświaty i Nauki Litwy, ktoś w Urzędzie Stanu Cywilnego, wielu pracuje jako maklerzy na giełdach papierów wartościowych, wielu zakłada własny biznes, prowadzą spółki naprawy samochodów, zakłady kosmetyczne. Ważne jest, że prowadzą własną działalność gospodarczą, że nie wyjeżdżają za granicę.

— Są też bezpłatne miejsca nauki dla studentów z najlepszymi wynikami. Te 1,5 tys. litów płaci za nich państwo. Co roku muszą utrzymywać dobry poziom nauki — mieć średnią stopni wyższą, niż średni poziom wszystkich studentów. Można otrzymać u nas stypendia kilku rodzajów. Pierwsze — to wszyscy studenci, którzy ukończą I rok bez długów i ze średnią ocen powyżej 3,2 pkt, otrzymują stypendium Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w wysokości 1 tys. euro rocznie. Po drugie, studenci ze średnią ocen powyżej 4,4 pkt otrzymują tzw. stypendium rektorskie (naukowe) w wysokości od 400 do 550 zł. Państwo litewskie przyznaje też stypendium socjalne (390 Lt miesięcznie) dla osób z rodzin z trudną sytuacją materialną.

Co mają zrobić ci, którym nie pójdzie na egzaminach tak dobrze, jak by się chciało i nie uda się wstąpić na miejsca finansowane przez państwo? Jedną z możliwości jest zaciągnięcie ulgowego kredytu na studia, oferowanego przez banki litewskie.

Jak mówi kierowniczka solecznickiego oddziału banku „DnB Nord” Ludmiła Łakis, to nie bank decyduje o wydaniu kredytu dla studenta:

— Początkowo wszystkie zgłoszenia studentów o przydzielenie kredytu są umieszczane w specjalnym Państwowym Funduszu Studiów (www.vsf.lt). Państwo gwarantuje dla banku zwrot kredytu, dlatego jest sprawdzana wypłacalność i wiarygodność studenta. W ubiegłym roku mieliśmy przypadek studentki, która miała zaciągniętych 12 rozmaitych szybkich kredytów jednocześnie. Naturalnie, że taka lekkomyślna osoba psuje sobie szansę na kredyt i nie będzie mogła zaciągnąć poważniejszego kredytu np. na mieszkanie. Kiedy zaś kredyt zostaje studentowi przyznany, w trakcie studiów państwo płaci bankowi odsetki od kredytu, zaś sumę kredytu były student zaczyna spłacać w rok po ukończeniu studiów comiesięcznie w ciągu 15 lat.

NAJPOPULARNIEJSZE ZAWODY

Odontolog
Pielęgniarz
Farmaceuta
Analityk systemów komputerowych
Lekarz
Administrator bazy danych
Twórca oprogramowania
Masażysta
Twórca stron internetowych
Ergoterapeuta
Weterynarz
Psycholog szkolny
Tłumacz z języków egzotycznych
Inżynier mechanik
Epidemiolog
Ekspert diagnostyki medycznej
Inżynier budowlany
Lekarz uzależnień
Analityk badań rynkowych
Anestezjolog

CENY STUDIÓW NA WILEŃSKICH UCZELNIACH
(Uczelnia  Kierunek  Czesne za rok)

Uniwersytet Wileński (VU)
Biochemia………7 638 Lt
Ekonomia i zarządzanie…4 500 Lt
Filologia angielska….6 390 Lt
Filologia polska….7 638 Lt
Orientalistyka…..6 390 Lt
Skandynawistyka….7 638 Lt
Filologia niemiecka….6 390 Lt
Psychologia…7 638 Lt
Fizyka….7 638 Lt
Biofizyka….7 638 Lt
Genetyka…..7 638 Lt
Informatyka….7 638 Lt
Ergoterapia…5 248 Lt
Medycyna…10 040 Lt
Odontologia….12 080 Lt
Pielęgniarstwo…5 248 Lt
Prawo….4 500 Lt

Wileński Uniwersytet Techniczny im. Giedymina (VGTU)

Geodezja…..7 638
Inżynieria dróg….. 7 638
Inżynieria budowlana….. 7 638
Inżynieria miejska….. 7 638
Inżynieria telekomunikacyjna….. 7 638
Architektura….. 7 638
Mechatronika i robotyka….. 7 638
Biomechanika….. 7 638

Litewski Uniwersytet Edukologii (LUE)

Filologia polska…..3 819 Lt
Germanistyka….. 3 819 Lt
Anglistyka…..3 819 Lt
Anglistyka i inny język obcy (niemiecki, rosyjski, francuski)…..3 195 Lt

Uniwersytet Białostocki z Filią w Wilnie (UwB)
Ekonomia…..1 500 Lt
UwB Informatyka…..1 500 Lt

12 odpowiedzi to Studia: gdzie i za ile?

  1. Anna-Maria mówi:

    Co to za kierunek medycyna lecznicza?
    To tez jakis nowy twór językowy w stylu ” odontologia”?

  2. Astoria mówi:

    1. Artykuł nie porusza ważnego problemu: w jaki sposób litewskie uniwersytety będą oceniać polskich maturzystów, którzy zdawali ulgową maturę? Czy “setka” na polskiej maturze – która dopuszcza więcej błędów i krótszy esej – znaczy to samo, co “setka” na maturze litewskiej? Chyba nie, więc jest to dylemat dla uniwersytetów, które mogą gorzej oceniać najlepszych Polaków od najlepszych Litwinów z powodu właśnie matury na niższym poziomie, przez co najlepsi polscy maturzyści nie będą pozbawieni szansy studiowania za darmo. Wygrana bitwa AWPL o ulgowe matury nie musi wcale okazać się polskim sukcesem, ale strzałem w piętę.

    Polityka oświatowa AWPL i PMS jest pasmem klęsk i bezmyślności od lat. Doprowadziła do tego, że polskie szkoły stały się nieatrakcyjne dla samych Polaków i w ciągu 13 lat straciły ponad połowę uczniów. Ta polityka jest kontynuowana z zadziwiającą determinacją przez Tomaszewskiego i Kwiatkowskiego, z błogosławieństwem bezkrytycznych polskich mediów. Zmiast być skierowaną na budowanie siły i prestiżu polskiej edukacji, umacnia wizerunek szkolnictwa drugorzędnego i nieadekwatnego. Dziekan Wołkonowski od lat publicznie narzeka na niski poziom absolwentów polskich szkół, którzy mają kłopoty nawet z językiem polskim. Warto byłoby sprawdzić na jesieni (to zadanie dla “KW”), ilu polskich maturzystów straciło możliwość studiowania za darmo z powodu “sukcesu” polskiej partii w upartym obniżaniu poziomu i prestiżu polskiej edukacji.

    2. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że kierowana przez Wołkonowskiego filia UwB odnosi sukcesy na miarę swoich możliwości. Cieszy pełne zatrudnienie absolwentów, choć w większości nie w wyuczonych kierunkach. Chyba jednak najwyższa pora, żeby filię zacząć przekształcać w szkołę wyższą w pełnym tego słowa znaczeniu. Trzyletnie studia mają character przygotowawczy, cieszą się mniejszym prestiżem wśród pracodawców i powinny być wydłużone do 4 lat. Szkoła powinna też zacząć stawiać na jakość przyjmowanych studentów, a nie ich liczbę. Studia są atrakcyjne cenowo, więc tym bardziej powinna być wprowadzona selekcja kandydatów. Studia w pełnym wymiarze i selektywne podniosą prestiż uczelni i przyciągną lepszych studentów.

    Idąc w stronę umacniania jakości polskiej oświaty wyższej, filia ma mocny argument i może łatwiej przekonać RP do znaczącego zwiększenia dotacji. Jednym z atutów filii jest jej niezależność od AWPL, która ostatnio mobilizuje siły do całkowitego zdominowania polskich mediów i przyciągnięcia jak największych dla nich dotacji RP. Wydaje się, że nie powinno być trudne przekonanie polskiego MSZ i Sikorskiego do tego, że dobry polski uniwersytet na Litwie jest dalece ważniejszy w poparciu od subsydiowania pół-propagandowych mediów, które mało kto na Litwie chce czytać.

  3. Astoria mówi:

    * będą pozbawienie zamiast nie będą

  4. Kmicic mówi:

    coraz bardziej jest aktualny wniosek , by język polski-ojczysty oficjalnie stał się językiem pełnoprawnym -lokalnym w Wilnie(to ważne) i na Wileńszczyżnie.
    Bez tego Polacy na LT będą cały czas dyskryminowani, na wszelkie sposoby.
    Wiem ,że taki postulat w dzisiejszych lt. antypolskich realiach wydaje się mało prawdopodobny do zrealizowania, ale to właśnie teraz(Prezydencja w UE) jest najlepszy moment by zacząć otwarcie się tego domagać.

  5. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: odpowiedz sam sobie na pytanie: czy zdawanie przez uczniów szkół polskich matury z języka litewskiego na takim samym poziomie co uczniowie szkół litewskich byłoby sprawiedliwe i zwiększyłoby szanse polskich dzieci, skoro miały one o ponad 700 (!) godzin języka litewskiego mniej niż ich litewscy rówieśnicy? To byłoby dopiero krzywdzące dla naszych dzieci, ale ciebie to w gruncie rzeczy nie interesuje. Masz tylko jeden cel- dyskredytować AWPL. Wołkonowski, bez urazy, powinien wiedzieć które miejce w rankingach zajmuje jego uczelnia i że najlepsi idą na studia na litewskie uniwersytety albo wyjężdżają do Polski. Nie mają tam problemów ze studiowaniem w języku polskim, a nierzadko studiują filologię polską. Ciekawe, że nie na podstawie tego oceniasz zdolności absolwentów polskich szkół… Wracaj do swojej loży masońskiej Astorio, próbujesz mącić wodę po przykrywka rzekomej „troski” o poziom polskich szkół i polskiej kultury. My już wybraliśmy swoich przedstawicieli , którzy godnie nas reprezentują i nie potrzebujemy „przyjaciół” zza oceanu.

  6. MH mówi:

    Zapraszam na zmywak.
    Potrzebny byl mi stolarz – nowe schody. Dwa tygodnie zanim kogos znalazlem. Jak juz je zakladal to mu mowie – mam jeszcze to i to do zrobienia, jakies dwa dni. 140 funtow za dzien chcial. Kupilem narzedzia, robie sam.

  7. Kmicic mówi:

    W Polsce studiuje obecnie ponad 900 obywateli Litwy. 716 spośród nich – to osoby polskiego pochodzenia: 560 na studiach licencjackich, 117 – na studiach magisterskich, 23 – na doktoranckich.

  8. ladychapel mówi:

    Jeśli studiować to tylko za darmo – w Szwecji.

  9. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>Wracaj do swojej loży masońskiej Astorio

    Krótka lista masonerii:

    1. Mason Michał Czartoryski – wielki kanclerz litewski
    2. Mason Gabriel Podoski – prymas Polski
    3. Mason Stanisław August Poniatowski – król Polski
    4. Mason Jan Potocki – poseł na Sejm czteroletni, działacz obozu reform
    5. Mason Kazimierz Nestor Sapieha – zwolennik Konstytucji 3 maja, uczestnik powstania Kościuszkowskiego
    6. Mason Józef Antoni Poniatowski – naczelny wódz wojska polskiego w Księstwie Warszawski, marszałek Francji
    7. Mason Stanisław Kostka Potocki – członek Stronnictwa Patriotycznego na Sejmie Czteroletnim, generał artylerii konnej
    8. Henryk Dąbrowski – mason z hymnu Polski
    9. Mason Gabriel Narutowicz – pierwszy prezydent Polski
    10. Mason Wojciech Szweykowski – pierwszy rector Uniwersytetu Warszawskiego
    11. W latach 1817 – 1821 blisko 60% profesorów tej uczelni było masonami
    12. “Masoni brali aktywny udział w pisaniu Konstytucji 3 maja 1791 roku i w przeprowadzeniu przewrotu parlamentarnego, który doprowadził do jej uchwalenia”.
    13. 50% generałów w powstaniu listopadowym było masonami
    14. W czasie I wojny światowej i po niej polscy masoni prowadzili rozmowy z Francją i Anglią dotyczące odzyskania suwerenności przez Polskę z upoważnienia Piłsudskiego
    15. Mason Woodrow Wilson – prezydent USA, poparł suwerenność Polski
    15. Masoni poparli też przewrót majowy (niestety)

    Głównymi wrogami masonów są tradycyjnie komuniści i Kościół katolicki. Oraz ty, i – jak się domyślam – AWPL, w której imieniu cały czas tu przemawiasz.

  10. Kmicic mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki 5:
    No i mamy jasność.

  11. Czytelnik mówi:

    LEU
    ceny podane sa wylacznie za jeden semestr, a nie za rok! rok filologii kosztuje powyzej 7000

  12. Kmicic mówi:

    Nie byłoby takiej Joanny Moro , gdyby nie jej polskie szkoły i studia w Polsce.

Leave a Reply

Your email address will not be published.