15
25 lat koła SSKPL im. Wł. Syrokomli

akt4 Andrzejewski2 01
image-61068

Uczestnicy uroczystości Fot. zw.lt

25 lat temu, na jednym z największych na ów czas zakładów wileńskich Aparatury Paliwowej zrodziła się myśl utworzenia koła Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie.
Było to jedno z największych z blisko 50 kół SSKPL które wówczas działali w Wilnie. W swoim czasie do koła na zakładzie Aparatury Paliwowej należało ponad 2000 osób. W niedzielę w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyła się uroczystość poświęcona tej rocznicy.

Ćwierć wieku temu u steru koła SSKPL na zakładzie Aparatury Paliwowej stali: Jan Andrzejewski, Jerzy Barancewicz, Karol Śnieżko, Jan Hermanowicz, Jan Szuszkiewicz, Danuta Nazarenko, Stanisław Olszewski, Wacław Baranowski oraz niżej podpisana. Potem dołączyli do nas prawnik Czesław Okińczyc, dziennikarz Henryk Mażul i wiele innych przedstawicieli inteligencji polskiej, jak też zwykłych wileńskich robotników.
— Zebraliśmy się, ale faktycznie nie bardzo wiedzieliśmy, czego chcemy, wiedzieliśmy tylko, że trzeba coś robić dla odrodzenia polskości. Zdecydowaliśmy, że zacząć trzeba od małej zakładowej gazetki „Echo”, w której publikowaliśmy nowości zakładowe, była też mała rubryka poprawnej polszczyzny itp. — wspomina dziś Jan Szuszkiewicz.

Następnie zaczęliśmy organizować różnego rodzaju imprezy rozrywkowe, wieczorki, zapusty itp.
Osobiście nigdy nie zapomnę Kaziuków na rynku Kalwaryjskim. Było bardzo zimno, a my zdecydowaliśmy uczestniczyć w jarmarku. Kobiety napiekły pierników, bułeczek, zrobiły małe palemki, różne inne ozdobne rzeczy. Całe stoisko było polskie, przygrywała polska kapela i pomimo chłodu impreza była bardzo udana i nasze stoisko cieszyło się dużym powodzeniem. Rozbrzmiewały stare polskie piosenki, ludzie przystawali, dołączali się do nas.

Szczerze mówiąc nie bardzo wiedzieliśmy, od czego zacząć w tym zakładzie i co powinniśmy robić. Siedzieliśmy godzinami, dyskutowaliśmy, a dyskusje niekiedy trwały dość długo i czasem były ostre. Słowem, wszystko było dopiero w powijakach, bo ani żadnych konkretnych planów, ani żadnego doświadczenia. Zresztą, pomimo że rozpoczęła się „pierestrojka”, tak naprawdę bardzo niewielu wierzyło w jakieś zmiany polityczne, a jeszcze mniej wierzyło w rozpad Związku Radzieckiego.
Ludzie zaczęli zakładać koła w innych zakładach pracy. W sumie tylko w Wilnie powstało około 50 kół SSKPL. Wkrótce utworzono oddział ogólnomiejski, a jego pierwszym prezesem został wybrany mecenas Czesław Okińczyc.

Prezydium uroczystych obchodów                       Fot. Jerzy Karpowicz
image-61069

Prezydium uroczystych obchodów Fot. Jerzy Karpowicz

— Udział mój w pierwszej miejskiej konferencji SSKPL faktycznie był początkiem mojej kariery politycznej i w dużej mierze zawdzięczam to swemu śp. koledze prawnikowi Zdzisławowi Tuliszewskiemu, no i oczywiście Polakom, jak też Litwinom, którzy poparli moją kandydaturę. Byłem wówczas głęboko przekonany, że Litwa powinna odzyskać niepodległość, a wraz z tym powinna odrodzić się kultura i tradycja mniejszości narodowych — powiedział podczas uroczystości w DKP sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy Czesław Okińczyc.

Z biegiem czasu Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie, które działało przy Funduszu Kultury Litwy przerodziło się w Związek Polaków na Litwie. Zaczęły powstawać nowe zespoły taneczne, chóry, teatrzyki dziecięce, oddziały i stowarzyszenia zawodowe, inżynierów, lekarzy, Polska Macierz Szkolna na Litwie, Stowarzyszenia Kombatantów, odrodziło się harcerstwo, powstał Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Powoli zaczęła wypływać cała prawda o Katyniu, organizowaliśmy tam wyjazdy. Odkrywaliśmy więc swoją historię. Związek Polaków na Litwie w trudnych czasach „pierestrojki” i jeszcze po niej wspierał biedne osoby jedzeniem, ubraniem, lekami itp. Organizowano osobom samotnym wigilie, wielkanocne jajka.

Niedzielna więc uroczystość była okazją podziękować wszystkim tym, którzy stali u początków koła SSKPL im. Wł. Syrokomli. Wiele z tych osób i dzisiaj aktywnie działa na rzecz społeczności polskiej na Litwie.

15 odpowiedzi to 25 lat koła SSKPL im. Wł. Syrokomli

  1. ciekawe komentarze mówi:

    ciekawe komentarze z Delfi: “A skad Andrzejewski wie, ze ten “bred siedoj kobyly” zostanie przyjete przez aklamacje przez zebranych. Takich cudow nie co dzien spotkasz.. Caly tekst nie wytrzymuje zadnej krytyki. Gadaja, jakby wczoraj z nieba spadly. Trzeba nie tylko i nie tyle innych nawolywac, co zachecac innych swoim przykladem. Coscie sami zrobili?. Od poczatku prowadzili rozbijacka robote, wiadomo pod czyje komendy. Jakie o d d z i al y zakladaliscie? Stowarzyszenie W Syrokomli przy zakladzie aparatury paliwowej? Ktore jak wszyscy przystapila wkrotce do ZPL, a Andrzejewski z grupka swoich zwolennikow oglosil sie niezalezny pozostajac przy FUNduszu Kultury Litwy i ruszyl w swiat , zeby zbierac pieniadze. W oczach tych, ktorzy maja informacje skompromitowal sie ostateczie, po drodze kompromitujac nas wszystkich. Slowem – hochsztaplerzy. Nie zaslugujace na uwage, a tym bardziej na jakis szacunek. Brr!

    i z Wilnoteki: “Oddzialy stowarzyszen Spoleczno Kulturalnych zakladal Andrzejewski? Cud! Bylo jedno Sowarzyszenie. Jedno. I wsrod jego zalozycieli nie bylo zadnego Andrzejewskiego ani jego poldebilowatej kompanii. Czesc z nich byla wsrod zalozycieli kola Sowarzyszenia w zakladzie Aparatury Paliwoej.; Szturmowicz na przyklad w zakladzie Zalgiris. A kiedy dolaczyli Kuzmowie? Stowarzyszenie Syrokomli powstalo z tych kumpli Andrzejewskiego, ktorzy nie zechcieli przyjac wspolnej uchwaly o powolanie ZPL poczatkujac pierwsze rozbicie, w czasie gdy tak bardzo byla potrzebna jednosc. Chociaz tak naprawde nigdy niczego nie znaczyli, nic niedokonali, i nie maja teraz zadnego prawa mowic w imieniu zalozycieli organizacji polskich, bo ich tam nie bylo. A byli tylko tam gdzie mogli szkodzic, tylko jak sie okazalo silonok za malo.”

    warto się zamyśleć…

  2. Wincenty Kraft mówi:

    Przecież to zebranie koła a nie oddziału. Dlaczego tak mało ludzi na tym zebraniu cwaniaka? Przyszło kilkadziesiąt osób, a Radio Znad Wilii nawoływało na zebranie chyba z kilkaset razy. Nikt już Okińczyca nie przyjmuje na serio, bo ciągle kręci się wśród konserwatystów i innych anty-Polaków i dba tylko o własne interesy. Był doradcą Kubiliusa i każdej władzy starał się przypodobać. Dziwna para: cwaniak Andrzejewski i Okinczyc… Co maja wspólnego mecenas i cwaniak wyższej próby?
    Co się tyczy prawdziwej imprezy- ZPL szykuje 25-lecie, gdzie będzie zaproszonych kilka tysięcy uczciwych członków mających zasługi dla polskości. Nikt nie będzie zapomniany, bo to będzie zjazd prawdziwej organizacji, a nie jednego koła.
    Co do Stefanii Kuźmy, to znana jest jako inicjatorka konfliktów miedzy Polakami. Znamy ja dobrze ze szkoły w Lentwarowie i na Lipowce. A teraz obmawia i zbeszcza bardzo udane święto w Pikieliszkach, gdzie każdemu nie zabrakło ani jedzenia, ani dobrego nastroju i pięknych występów.
    Rozumiemy role, którą wypełnia Stefania Kuźmo, lecz po co Małgorzata Kozicz powiela te kłamstwa na portalu ZW??? W ogóle portal ZW kiedy przeszedł tam Radczenko stal się gadzinowką. PS nie mam zamiaru skrytykować wszystkich członków koła na zakładzie Aparatury Paliwowej, bo większość to uczciwi ludzie, tacy np. jak Danuta Lipska, Jan Hermanowicz i inni, ale zawsze znajdzie się przybłęda -prowokator jak Andrzejewski.

  3. Marcin mówi:

    Przynajmniej Kurier napisal dokladnie-kolo AP.PALIWOWEJ a nie zadny oddzial.

  4. tupak mówi:

    No to prezydent palaków Litwy – bo tak siebie w USA będąc nazywał J.Andrzejewski, zrobił “imrezę”! Na skalę samego siebie, ale cud!

  5. Powiem jedno: mówi:

    Przyjrzyjcie się proszę zdjęciom w artykule Małgosi Kozicz. Czy twarze kombatantów, którzy przyszli w mundurach świętować odrodzenie polskości na Wileńszczyźnie zasługują na słowa, jakimi ich tu określacie? Nie doczekali się oni nawet sekretarki- sekretarki z ZPL czy AWPL, na który oddają swoje głosy, która przynajmniej pro forma przekazałaby pozdrowienia od naszych “czinowników”. Pan Ludkowski nie raczył doczekać się pucharu, jaki przyjechał do Domu Polskiego ze Słupska – po 10 minutach już go nie było. Wstyd, proszę Państwa, wstyd – bo niektórzy przyjechali specjalnie z Polski, żeby świętować to wydarzenie razem z Wilniukami. Ale zapomnieli, że u nas “jedna partia-jeden wódz!”, kto nie z nami – ten przeciwko nam. Jeszcze raz powiem – wstyd i żal ogromny…

    Na sali był również Pan Korkuć, którego tak żarliwie nominujecie do tytułu Polaka Roku, a którego tak zignorowaliście.

    Polecam ku przemyśleniu słowa p. Apolonii Skakowskiej – naszej zasłużonej działaczki – która ze łzami w oczach w niedzielę powiedziała:
    „Na początkach naszej pracy byliśmy razem, czuliśmy się braćmi i siostrami, chcieliśmy tego wszyscy jednakowo – być razem. A dziś jest już inaczej. Jak się okazało, władza psuje ludzi. Ludzi tych, którzy nie są zahartowani przeżyciami, biedą, tęsknotą głęboką do tego, do czego dążyliśmy przez cały czas. Ciężko to mówić, ale tak jest. Dlaczego dziś, w 25-lecie nie chcą być razem z tymi bohaterami, którzy to wszystko rozpoczynali? Ci, których my wybieramy, delegujemy, powierzamy im swoje sprawy, pragniemy, by ich było więcej, czy to w parlamencie, czy w europarlamencie, jak się okazuje, ignorują nas. A przecież to wszystko opiera się na naszej pracy. Nie będzie nas, oni będą nikim. Mówiłam – nie budujcie murów chińskich między nami. Wy jesteście naszymi posłańcami, i wam powierzamy nasze zamiary, nasze czyny i nasze wymogi. Bądźcie z nami i róbcie wszystko wspólnie dla naszej sprawy. Tylko wówczas będziemy mocni i silni”

  6. Wilk mówi:

    Ciekawostka; Czy wiecie,że agenci KGB ,którzy przy sowietach wiarą i prawdą służyli reżymowi w zamian wyrefikacji przy ‘NIEZALEŻNEJ’ Litwie muszą teraz wiarą i prawdą służyć saugumie? Czy u tej pani, która w niedzielę ze łzami w oczach nażekała nie było łez w oczach gdy zrywała krzyżyki z szyj uczni przy kościele w czasy sowieckie?

  7. Wilk mówi:

    AKowców tu nietrzeba włplątywać oni tu ni przyczym. Nie chowajcie się za ich plecami!

  8. KGB mówi:

    Powiem w sekrecie,że ta pani,która deklaruje w poście N5 “nasze władze” w naturze agitowała na ‘Darbo partię’.Jak to zrozumieć? Jakie w żeczywistości władze pani Stefania ma na myśli?

  9. skroblas mówi:

    Andrzejewski to stary aferzysta, pzred 25 laty prowadzacy rozbijacka polityke. Pamietamy jego machlojki. A pani Apolonia to dziwadlo, ktore nic dla polskosci nie robi. Zejdzie ze sceny stare ropienie, bo mdli na sam wasz widok. Palaki.

  10. Gavin mówi:

    oj pamiętamy stare dzieje… rzeczywiście Andrzejewski nie ma się czym pochwalić i wstyd, że taka osoba mówiła o sobie per prezydent Polaków Litwy. Zamiast się żalić powinno to towarzystwo więcej robić, bo tak chyba mają za dużo czasu na wymyślanie problemów.

  11. januk mówi:

    Andrzejewski potrafi się kręcić wokół własnych interesów i może lepiej żeby był sobie dalej inżynierem zamiast zajmować się polskimi sprawami? Bo to wychodzi mu znacznie gorzej.

  12. ED mówi:

    J.Andrzejewski nic dobrego nie zrobil dla polskiej spolecznosci Wilenszczyzny i jego malo kto zna w polskich organizacijach spolechnych.Može kto i pamięta jak czlowieka rozbijancego kolo ZPL na zakladzie Aparatury Paliwowej i Stowarzyszenia Jnžynierow i Technikow.Z pierwszych dni aktywnym založicielem i prezesem kola Aparatury Paliwowej byl s.p.Kazimierz Charyton (do 09.2012r.)

  13. ktoś mówi:

    i pani Kuźmo i pani Skakowska to kontrowersyjne postacie. Mają czarne plamy na swojej przeszłości, a teraz robią z siebie wielce zasłużone dla polskości działaczki.

  14. ziuk mówi:

    Dzisiaj głosem Polaków z Wilenszczyzny jest AWPL z przewodniczącym Tomaszewskim. Przez lata AWPL zbudowała silną pozycję, łączy nie tylko Polaków ale też Rosjan czy Litwinów. Promuje jedność a nie podziały i to spotyka się z pozytywnym odzewem, o czym świadczą świetne wyniki wyborcze.
    Ale te sukcesy AWPL dla niektórych są solą w oku, bardzo zazdroszczą i wtedy wygadują różne głupoty.

  15. Seba mówi:

    Skoro już wtedy przy SSKPL kręcił się Czesiek Okińczyc to wiadomo, że coś tu śmierdzi. Dziś ten mecenas związany z lietuviskimi władzami i organizacjami paramasońskimi prowadzi gadzinowe ZW, które szkodzi interesom Polaków na Litwie, obraża ich, tworzy fałszywe stereotypy. Żeby tę gadzinówkę jeszcze bardziej zgadzinować Czesiek ściągnął do siebie Antka Radczenkę, który zasłynął stworzeniem wyjątkowo plugawej gadzinówy delfi pl. To się nazywa “doborowa” drużyna.

Leave a Reply

Your email address will not be published.