55
Prezydent na polsko-litewskim święcie powitania 1 września

W bezprecedensowej uroczystości udział wzięła prezydent Dalia Grybauskaitė  Fot. Marian Paluszkiewicz

W bezprecedensowej uroczystości udział wzięła prezydent Dalia Grybauskaitė Fot. Marian Paluszkiewicz

Tegoroczne Święto Nauki i Wiedzy mieszkańcy Ławaryszek w rejonie wileńskim zapamiętają na długo. Po raz pierwszy obie ― polska i litewska ― szkoły w Ławaryszkach zorganizowały wspólne święto powitania nowego roku szkolnego. W bezprecedensowej uroczystości udział wzięła prezydent Dalia Grybauskaitė.

Wspólna inauguracja nowego roku szkolnego odbyła się przy kościele pw. św. Jana Chrzciciela, a poprzedziła ją msza święta.
Witając zebranych na uroczystości prezydent Grybauskaitė zaznaczyła, że „wybrała dla wizyty Ławaryszki dlatego, że w tym miasteczku zgodnie mieszkają obywatele różnych narodowości”.
― Serdecznie pozdrawiam uczniów, nauczycieli obu szkół oraz rodziców, którzy wychowują takie piękne młode pokolenie. Litwa jest krajem wielonarodowościowym, a mieszkańcy Ławaryszek są dobrym przykładem tego, jak należy żyć w zgodzie. Bardzo więc cieszę się, że jestem tutaj z wami ― mówiła prezydent.

Prezydent Grybauskaitė wraz społecznością szkoły ławaryskiej pozowała do zdjęcia przy nowym gmachu placówki Fot. Marian Paluszkiewicz

Prezydent Grybauskaitė wraz ze społecznością szkoły ławaryskiej pozowała do zdjęcia przy nowym gmachu placówki Fot. Marian Paluszkiewicz

Głowa państwa przypomniała też, że data 1 września dla Litwy jest ważna z kilku powodów.
― Wojna, która rozpoczęła się przed 75 laty, dla Litwy zakończyła się także rankiem 1 września, gdy na naszych ziemiach już nie zostało wojska rosyjskiego. A więc 1 września to nie tylko święto wiedzy i nauki, ale też święto wolności ― mówiła Dalia Grybauskaitė.
Zachęcając do zaangażowania się w zdobywaniu wiedzy prezydent dla najmłodszych uczniów wręczyła specjalne „paszporty pierwszoklasisty”.

Najmłodszym uczniom zostały wręczone „paszporty pierwszoklasisty” Fot. Marian Paluszkiewicz

Najmłodszym uczniom zostały wręczone „paszporty pierwszoklasisty” Fot. Marian Paluszkiewicz

― Zdobyta przez was wiedza i chęć poznawać świat jest podstawą dobrobytu nie tylko waszego, ale też całej Litwy. Dlatego 1 września jest świętem całego kraju. Bądźcie ciekawi świata, aktywni i zgodni ze sobą, gdyż to wy jesteście twórcami przyszłości Litwy ― zwróciła się do uczniów prezydent.

Zebraną społeczność pozdrowiła też mer rejonu wileńskiego Maria Rekść.
― Dzisiaj obchodzimy piękne i szczególne święto, które otwiera przed nami przestrzeń do doskonalenia się. Życzę wszystkim nie tylko odważnie i radośnie iść drogą zdobywania wiedzy, ale też odnaleźć własną drogę w życiu. Dziękuję nauczycielom za serdeczność i cierpliwość w niełatwej, jak wszyscy wiemy, pracy. Dzieciom natomiast życzę jak najlepszych wyników w nauce. A całej społeczności przekazuję wyrazy szacunku i życzę wszelkiej pomyślności we współpracy na korzyść naszej młodzieży ― mówiła Maria Rekść.
Poniedziałkowa uroczystość nie byłaby tak uroczysta bez radosnych występów społeczności szkolnej, które m. in. odbywały się w językach polskim i litewskim. Tym razem zebranych bawili nie tylko uczniowie, ale też sami nauczyciele, którzy pozdrowili dzieci w sposób muzyczny.

W ławaryskiej szkole z polskim językiem nauczania prezydent spotkała się z maturzystami Fot. Marian Paluszkiewicz

W ławaryskiej szkole z polskim językiem nauczania prezydent spotkała się z maturzystami Fot. Marian Paluszkiewicz

Po inauguracji nowego roku szkolnego prezydent Grybauskaitė odwiedziła obie placówki w Ławaryszkach. Najpierw głowa państwa udała się do szkoły z polskim językiem nauczania, gdzie po polsku przywitała rozweselonych uczniów zapraszając do wspólnego zdjęcia przy nowej dobudówce (ławaryska szkoła m. in. mieści się w dwóch budynkach ― pierwszy powstał w roku 1937, drugi ― w 1999).
Po zwiedzeniu szkoły prezydent Grybauskaitė w jednej z klas spotkała się z maturzystami. Z młodzieżą prezydent rozmawiała o wizjach przyszłości i o tym, jak władze mogą dopomóc w realizacji planów młodego pokolenia. Zaraz po tym prezydent odwiedziła szkołę z litewskim językiem nauczania, gdzie wzięła udział w otwarciu nowej sali sportowej.

Tymczasem dyrektor Szkoły Średniej w Ławaryszkach Anna Ancewicz w rozmowie z „Kurierem” cieszyła się, że tegoroczne powitanie roku szkolnego będzie pamiętne dla dzieci.
― Takiego gościa w naszych ścianach jeszcze nie witaliśmy, więc mogę śmiało powiedzieć, że jest to wydarzenie historyczne ― powiedziała nam Anna Ancewicz.
Dyrektor przyznała, co prawda, że tak jak większość placówek, szkoła ławaryska zmaga się z pewnymi problemami. Jeden z nich ― brak szkolnych mikrobusów, które mogłyby dostarczać dzieci do domów. Inny problem jest bardziej powszechny ― chodzi o niż demograficzny skutkujący malejącą liczbą uczniów.

Dzieci bawiły zebranych śpiewem i tańcami ludowymi Fot. Marian Paluszkiewicz

Dzieci bawiły zebranych śpiewem i tańcami ludowymi Fot. Marian Paluszkiewicz

― W tym roku mamy około 150 dzieci ― 16 maturzystów i 8 pierwszaków. Wraz z przedszkolakami naliczymy około 200 dzieci. Mniej więcej tyle samo ma szkoła z litewskim językiem nauczania ― około 180 uczniów razem z przedszkolakami ― mówiła Anna Ancewicz. ― Jednak nie możemy tylko skarżyć się, bo nami się opiekują. W tym roku, dzięki samorządowi rejonu wileńskiego, zostanie zakończony remont dachu w starym gmachu naszej szkoły. Nastroje też mamy pozytywne. Rok szkolny się zaczął ― czas zabrać się do pracy!

HISTORIA SZKOŁY

Dzieje szkoły w Ławaryszkach sięgają XVIII wieku, już w roku 1798, przy kościele w Ławaryszkach funkcjonowała szkółka parafialna. W oficynie zimą zakrystian uczył wiejskie dzieci czytania, pisania i rachunków.
Oficjalnie szkoła została założona w Ławaryszkach w 1899 r. i funkcjonowała jako szkoła ludowa. Do rejonu szkoły ludowej należało 28 wsi, z których dzieci uczęszczały do tej szkoły.
W roku 1901 r. na ziemi należącej do szkoły, o powierzchni 300 sążni kwadratowych, został zbudowany nowy budynek szkolny za pieniądze państwa oraz miejscowych włościan. Składał się z 5 pokoi, z których jeden był przeznaczony dla nauczyciela, a jeden jako pokój sypialny dla dzieci, które z powodu niedogodnych warunków musiały mieszkać w szkole. W pozostałych pokojach był rozmieszczony szkolny inwentarz oraz pokój do nauczania. Rok szkolny rozpoczynał się na początku listopada, koniec zaś roku szkolnego przypadał na koniec kwietnia.
W roku 1919 powstaje „Publiczna Szkoła Powszechna w Ławaryszkach”, nauczanie odbywa się w języku polskim. W roku 1936 Rząd Polski buduje 100 szkół ku czci marszałka Józefa Piłsudskiego. Jedną z tych szkół jest właśnie szkoła w Ławaryszkach. 1 września 1937 r. rozpoczęły się zajęcia w nowej szkole. Do dziś są zajęcia w tym budynku.
W roku 1962 do starego budynku dobudowano 4 klasy z korytarzem. W latach 1965- 67 zostaje zbudowany internat, tam urządzono bufet, kuchnię, salę gimnastyczną.
W 1999 r. zawdzięczając staraniom samorządowi rejonu wileńskiego, szkoła otrzymuje piękną dobudówkę w postaci 7 klas, biblioteki, stołówki, sali sportowej.

Print

55 odpowiedzi to Prezydent na polsko-litewskim święcie powitania 1 września

  1. Ala mówi:

    strasznie to wzruszające , ta “przyjaźń” polsko-litewska 1 września

  2. Oleniszki mówi:

    Obserwując poczynania Putina na Ukrainie jest duże prawdopodobieństwo słów
    Brzezińskiego: “gdy Putin zwycięży na Ukrainie, zastosuje tę samą strategię przeciw Bałtom”
    Głupia polityka nienawiści i zakłamania (Pani Prezydent) polityków litewskich do Polaków. Może odbić się czkawką dla Litwy.
    Mój Ojciec sprowadzał kuzynów, mieszkańców Wileńszczyzny, w roku 1956 z Syberii do Polski.
    Zastanawiam się czy nie powinienem być przygotowany na sprowadzenie kuzynów z Litwy.

  3. pšv mówi:

    A co w jakim języku było mówione na tej bezprecedensowej imprezie?

    p.s. nowa strona do dupy.

  4. Cenzor Carski Walter mówi:

    do pšv:

    Trzeba uwzględnić, że jest to wersja beta.

  5. miejscowy mówi:

    Niż demograficzny? Wiadomo, jak w miejscowości gdzie nie ma Litwinów celowo została wybudowana przez państwo litewskie nowa szkoła litewska, która pochłonęła połowę dzieci – dla polskiej szkoły nastąpił niż demograficzny. Szkoda, że Kurier Wileński nie zawsze jest objektywnym i nie podał ile pierwszoklasistów przyszło do litewskiej szkoły. No i co z patronem szkoły Emilii Plater? Polska placówka przecież ubiegała się o tą nazwę? I dlaczego paszport pierwszoklasisty który będzie uczyć się w polskiej szkole jest w języku liteskim?

  6. Cenzor Carski Walter mówi:

    do administratora:

    Chyba nie jest potrzebne tę samą pierwszą fotografię powtarzać, tzn być może wystarczy jedynie tej pod nadgłówkiem?

  7. józef III mówi:

    nie bardzo się mogę połapać w tym nowym formacie

  8. Paweł mówi:

    Pani Prezydent zdobyła się na przyjazny wobec Polaków gest, więc trzeba ją opluć, tak serdecznie… po polsku… bo jeszcze, nie daj Boże, Litwini zgodzą się na polskie tablice i o co wtedy będziemy walczyć?

  9. Oleniszki mówi:

    “Pani Prezydent zdobyła się na przyjazny wobec Polaków gest” – nie o gesty chodzi ale o fakty.

  10. Ali mówi:

    Panie Pawle ! Właśnie o to chodzi, że Litwini nie zgadzają się na polskie tablice. To stanowi źródło negatywnych emocji Polaków wobec Grybauskaite i innych polityków litewskich. Wizytami w polskich szkołach problemu tego nie załatwią. Polaków w ich słusznych dążeniach emancypacyjnych takimi gestami nie spacyfikują.

  11. Paweł mówi:

    O gesty też. Przyjazne gesty zmniejszają napięcie między narodami, a mniejsze napięcie, to lepsze stosunki. Tylko, że nie każdemu chodzi o to, bo czym byłby strażak bez pożarów.

  12. Wilnianka mówi:

    Nowa strona wymaga doskonalenia, to fakt…
    A co dotyczy szkoły – to rzeczywiście dziwnie i bardzo przykro, że na paszporcie pierwszoklasisty nie znalazło się miejsca na nadpis po polsku. A co o tym sądzi dyrekcja szkoły?

  13. Ali mówi:

    @Paweł : Nie wszystkie gesty zmniejszają napięcie. Puste gesty są bez znaczenia. Prawdziwym gestem ze strony Pani Prezydent zmniejszającym napięcie byłoby oświadczenie, że NIE SPRZECIWI SIĘ pomysłom ustawodawczym wprowadzenia na Litwie dwujęzycznych tabliczek oraz urzędowej pisowni polskich nazwisk. Tak w prawdziwej IMIĘ PRZYJAŹNI POLSKO- LITEWSKIEJ, jako osoba władająca językiem polskim. Tymczasem Pani Grybauskaite wydaje do tej pory oświadczenia wręcz odwrotne. No więc co znaczą później takie puste gesty z jej strony ? Kto ma się na nie nabrać ?

  14. Kmicic mówi:

    Bezczelna hipokrytka. Przecież to własnie ona przyczyniła się do uchwalenia radykalnie antypolskiej ustawy oświatowej. I nadal wspiera wszelkie działania antypolskich lt władz. Wsparła w ten sposób kolonizacyjną lt szkołe w Ławaryszkach i okolicach , gdzie Lt jest garstka.Szkoda tych polskich dzieci w lt szkole, mają na całe życie złamany kręgosłup

  15. Lubomir mówi:

    Myślę, że ta wizyta to głęboko ludzki gest ze strony pani prezydent. Nie ma sensu doszukiwać się oznak wrogości, tam gdzie ich nie widać.

  16. Paweł mówi:

    W porównaniu z bestialskim zerwaniem polskiej tabliczki, zamordowanie przez sowietów milionów ludzi, to niewinna psota, o którą żaden Polak nie powinien mieć pretensji.
    Pozdrawiam putinowców.

  17. Waluzy mówi:

    “Ją opluć, tak serdecznie… po polsku… ” :D:D Zobacz duren do lustra i pluj od duszy po polsku, chamska morda.
    sam jestem z wilenszczyzny, jak wy mnie nadojedli z tymi ulicami po polskiemu. Wy wiecej nie macie co robic?? Idzcie ulicy sprzatac. Komu to trzeba? Tobie ? Tobie? Tobie? Teraz ulicy a potem co? AAA no tak tak, Vilnius nazwiemy Wilno! -Nie rozumie co napisano po litewsku, trzeba po polsku. Ucz sie jezyku panstwowego analfabeta!
    Kogos tam ojciec wywozil kuzynow, omg, ja twemu ojcu zaplace zeby on z wilenszczyzny powywozil wszystkich tomaszewskich.
    no a teraz mozecie pluc tak po polsku!

  18. Ali mówi:

    @Waluzy : Nazwa Wilno jest znacznie starsza niż nazwa Vilnius. Co takiego by się stało, gdyby obok nazwy Vilnius pojawiła się druga nazwa urzędowa, a mianowicie Wilno ? Świat by się z tego powodu zawalił ? Litwa upadłaby jako państwo ? W okresie WKL nie istniała nazwa Vilnius, ale Wielkie Księstwo przecież istniało. Od roku 1697 w całym WKL językiem urzędowym był język polski. Wcześniej (staro)ruski. Czy w dzisiejszych czasach nie można jakoś pogodzić tych dwóch tradycji, tj. starolitewskiej i nowolitewskiej ze sobą ? Dlaczego niektórych obywateli litewskich pozbawia się w ten sposób istotnych elementów tożsamości narodowej. Dla Litwinów ich stolica to nadal będzie Vilnius. Tutaj się nic nie zmieni. Czy Polacy nie mają prawa używać swojej nazwy tego miasta ? To może władze litewskie wprowadzą wkrótce przepis zabraniający używania nazwy Wilno również na łamach “Kuriera Wileńskiego”, który zostanie przemianowany na “Kurier Vilniusowski” ? Przypomnę, że w czasach ZSRR polskojęzyczny ” Czerwony Sztandar” był zobligowany do używania wyłącznie nazwy Vilnius. Chcecie powrotu do tamtych czasów ?

  19. Paweł mówi:

    Waluzy!
    Chyba mnie nie zrozumiałeś. Na mnie się złościsz??

  20. Paweł mówi:

    Ali!
    To może już konsekwentnie: “Перемишль” 😉 i ewentualnie ווארשע
    Ta ostatnia nazwa może nie tak bardzo historyczna, ale w końcu trzeba uszanować pamięć 500 tysięcznej mniejszości :))
    A tak poważnie: polsko-ukraińskie tablice w Polsce są. Litewsko-polskie na Litwie byłyby po prostu dostosowaniem do unijnych standardów. Jednak brak takich tablic nie daje nikomu prawa do stawania po stronie wroga.

  21. ***** mówi:

    Nie plec bzdurow. Rodzic musi miec prawo wyboru i decydowac do jakiej szkoly poslac swe dziecko. Na placu kolo kosciola bylo 15 pierwszakow litewskiej szkoly. Ježeli jestes miejscowym mieszkancem to chyba slyszysz jak przewažnie obcują uczniowie polskiej szkoly (hadzi siudy, paluczysz u rožu itd.)

  22. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Waluzy napisał(a):
    Wrzesień 2, 2014 o godz. 08:28 – jak na litviaka to ladnie piszysz po polsku-to ty albo pszechszta jaka albo jaki kilun bezmozgi.Co tobie szkodzi ze tutejsze Polaki chco miec swoje nazwy ulic?
    250 tysiency Polakow krzywdy 2,5 miliona litovcom nie zrobi-nieboj sie.Niechaj prezydentowa powi w telewizoru ze tutejsze Polaki majo takie prawo a litovcy niechaj zamkno swoja gemba i bendzi wszystko dobrze.

  23. tagore mówi:

    Pani Grzybowska potrzebowała tego przedstawienia na użytek unijny i dla zrobienia dobrego wrażenia
    w Polsce. Dzięki Landsbergisowi i jego kolegom co czwarty Żmudzin lub neofita litewski widzi w Polsce wrogi kraj ,ale ten kij ma drugi koniec i kończy się życzliwość dla Litwy w polskim społeczeństwie
    co przekłada się na gospodarkę lub sprawy choćby obronne. Prawdopodobna likwidacja Możejek i (lub)
    przeniesienie urządzeń do innego Państwa ,choćby na Łotwę to ok. 10 % przychodów podatkowych
    Litwy. mniej.

    tagore

  24. miejscowy mówi:

    No i najważniejsze jaki będzie los polskiej szkoły średniej w Ławaryszkach? Przecież od 2015 roku zgodnie z ustaleniami Ministerstwa Oświaty i Nauki Litwy nie zostanie szkół średnich, a pozostaną tylko gimnazja i szkoły oferujące kształcenie do 10 klas włącznie.

  25. czarek mówi:

    Podobno zdolnosc dostosowania sie do zaistnialych warunkow jest oznaka inteligencji. Zgodnie z powyzszym Pani Prezydent to nadwyraz inteligentna osoba . W litewskiej szkole mowi po litewsku , w polskiej szkole mowi po polsku i w … rosyjskiej szkole takze przemowila by w tamtejszym jezyku ?
    Inna wzmianka to uwaga Pani Prezydent ze ” Litwa jest krajem wielonarodowosciowym “. Ladnie powiedziane – w ustach litewskiego polityka brzmi to jak “annielskie nuty “- az dziw bierze aby bylo to brawda. A wiec ” Litwa jest krajem wielonarodowym “- Pani Prezydent o tym wie , ja o tym wiem , dzieci w polskiej szkole o tym wiedza . Przydaloby sie to powtorzyc takze w litewskiej szkole ! Bo tylko w tych malych dzieciach jest nadzieja ze panstwo litewskie stanie sie kiedys panstwem rowno traktujacym wszystkich obywateli .

  26. Ali mówi:

    @Paweł : W Wilnie Polacy stanowią dzisiaj kilkanaście procent mieszkańców miasta. Jaki odsetek mieszkańców Przemyśla stanowią dzisiaj Ukraińcy i Żydzi ? Co do Żydów nie ma chyba wątpliwości, że znikomy lub wręcz żaden. Pomijam już kwestie związane z różnicami alfabetycznymi w zapisie nazwy miasta. Co do Ukraińców nie wiem jaki stanowią odsetek, ale sądzę, że nie większy niż Polacy we Lwowie. Skoro sugerujesz urzędowe używanie ukraińskiej nazwy Przemyśla, może by tak na zasadzie wzajemności zasugerować ponowne wprowadzenie urzędowej nazwy “Lwów”?.
    Chcę przez to powiedzieć, że każdy postulat w takich sprawach powinien być osadzony w realiach. Niemieckie odpowiedniki miast polskich funkcjonują w stosunku do co najmniej kilkuset miast, ale co z tego skoro nie mieszkają już tam Niemcy ?
    Nie wiem, kto Twoim zdaniem staje po stronie wroga i dlaczego stosujesz wojenną retorykę w odniesieniu do spraw polsko-litewskich. Domyślam się, że wrogiem tym są Rosjanie, ale jako żywo nie słyszałem nigdy, aby rząd Putina domagał się wprowadzenia dwujęzycznych, tj. litewskich oraz polskich nazw miejscowości na Wileńszczyźnie. Co najmniej dziwne wydaje mi się propagandowe wykorzystywanie wojny na Ukrainie w celu usprawiedliwiania szowinistycznej polityki władz litewskich wobec Polaków. Nie tędy wiedzie droga do rozwiązania problemów narodowościowych na Wileńszczyźnie.

  27. Paweł mówi:

    Ali!
    Tam akurat było napisane “Warszawa”, nie “Przemyśl”, ale dobrze już, dobrze, spokojnie 🙂

  28. Ali mówi:

    @Paweł : Nie wiem dlaczego zalecasz mi zachowanie spokoju. Myślę, że argumentuję spokojnie i rzeczowo. Nie znam jidysz ani hebrajskiego, stąd ta pomyłka. Jeśli zaś chodzi o wyrażanie emocji, to myślę, że formułowanie “stawanie po stronie wroga” jest przejawem nadmiernej egzaltacji. Nie prowadzimy wojny z Rosją. Nie zerwaliśmy z nią stosunków dyplomatycznych ani handlowych. Dzisiaj można mówić co najwyżej o początkach “zimnej wojny”. Na Zachodzie nawet w czasach zimnej wojny w większości państw demokratycznych działały legalnie promoskiewskie partie komunistyczne. Inaczej było w państwach komunistycznych. Tutaj nawet za kontakty z Radiem “Wolna Europa” skazywano na kary więzienia. Myślę, że powinno nam być znacznie bliżej do standardów zachodnich niż do praktyk państw totalitarnych.
    Swoją drogą dziwię się, że Ty jako Polak, uczestniczący na dodatek w dyskusjach na forum “Kuriera Wileńskiego”, czyli gazety reprezentującej interesy polskiej mniejszości na Litwie, tak łatwo przechodzisz do porządku dziennego nad sprawą braku poszanowania przez władze litewskiego praw polskiej mniejszości zawarowanych w traktatach międzynarodowych. Dzisiaj zasłaniasz się sytuacją międzynarodową związaną z polityką Rosji, ale wczoraj i przedwczoraj ?

  29. Wereszko mówi:

    Ławaryszki,skład etniczny ludności:
    Litwini – 5,8%
    Polacy – 81,6%
    Rosjanie – 4,5%
    Białorusini – 6,5%
    Z artykułu: “prezydent Grybauskaitė zaznaczyła, że „wybrała dla wizyty Ławaryszki dlatego, że w tym miasteczku zgodnie mieszkają obywatele różnych narodowości”.
    Należałoby raczej powiedzieć:”w tym miasteczku zamieszkałym głównie przez Polaków żyją również obywatele innych narodowości”.
    Oraz: “Wojna, która rozpoczęła się (1 września) przed 75 laty, dla Litwy zakończyła się także rankiem 1 września, gdy na naszych ziemiach już nie zostało wojska rosyjskiego.”
    Grzybowska,jako absolwentka Akademii Nauk Społecznych przy KC KPZR w Moskwie i b. wykładowca ekonomii politycznej w Wyższej Szkole Partyjnej,twierdzi,że w Lietuvie wojna trwała od 1 IX 1939 do 1 IX 1993. Równe 75 lat! Najdłuższa wojna w historii świata!
    Ponadto to nie było “wojsko rosyjskie” lecz sowieckie chyba? Była sowietka nie wie,że Lietuvę okupowali Sowieci? Nie wierzę…

  30. Paweł mówi:

    Ali!
    Mam szacunek dla Twojej argumentacji, bo, zwłaszcza na tle Wereszków i Kmiciców, ten szacunek Ci się należy. Jak już napisałem, nasz spór zostanie (niestety) rozstrzygnięty przez przyszłość, jaka nas czeka. Zachęcam Cię jednak, żebyś zachował właściwą skalę ocen. Mam na myśli wypowiedzi o litewskim “szowinizmie”. Ja wiem, że porównanie nie jest dowodem, ale gdy czytam Twoje wypowiedzi, przypomina mi się Haszek 🙂 On też uważał, że naród czeski “jęczy w austriackiej niewoli”, a Rosja może przynieść wyzwolenie (panslawista – ciężki idiota, choć bardzo utalentowany – ja cenię jego talent). W Rosji stracił złudzenia. Potem już tylko pił.

    Daruj przesadę! Ja wiem, że Twój stosunek do Rosji nie jest aż tak pozytywny. Jednak kilkumiesięczna terapia w Rosji, gdzieś na prowincji, bardzo by Ci się przydała. Powiedzmy 6 miesięcy na Wileńszczyźnie, 6 miesięcy w Rosji. Zaraz wszystko by Ci się w głowie poukładało.

  31. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Paweł napisał(a):
    Wrzesień 3, 2014 -pozwoli pan wtrącić dwa grosze! na prowincji w Rosji? może w okolicach Krasnojarska? o tam polecam miałby takie przeżycia że nie ruski miesiąc a ruski wiek by zapamiętał.

  32. Ali mówi:

    Pawle ! Mam już swoje lata, przeżyłem PRL przez dłuższy czas jako dorosły człowiek, nigdy nie należałem do PZPR ( chociaż niestety wielu kolegów z moich roczników zapisało się tam dla kariery, a niektórzy nawet z przekonania), byłem w “Solidarności”. Nie wiem, czy dla Ciebie jest to wystarczające świadectwo braku rusofilstwa z mojej strony, ale tak to wygląda od strony życiorysowej. Mniemam jednakże, że jestem realistą jeśli chodzi o ocenę działań poszczególnych państw i rządów. Nie muszę jechać do Krasnojarska, aby wiedzieć, że Litwini nie stosują standardów europejskich wobec polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie. W tym wypadku nie o ocenę Rosji chodzi, ale o dostosowanie się do wymagań współczesności w cywilizowanej Europie.
    Co do Rosji zaś, to mam cichą nadzieję, że w przyszłości rozkawałkuje się na mniejsze organizmy państwowe. Do tego jednak droga jeszcze daleka, a rezultat niepewny. W każdym razie jestem przekonany ( argumentowałem swoje stanowisko na naszym forum nie jeden raz), że przypadek Putina to nie jest kalka Hitlera. Dwie różne epoki historyczne, inne uwarunkowania wewnętrzne ( III Rzesza to było państwo totalitarne, dzisiejsza Rosja co najwyżej na wpół autorytarne), inne uwarunkowania zewnętrzne ( NATO, którego w latach 30-tych nie było), inna filozofia geopolityczna (Hitler chciał zdobywać “przestrzeń życiową” dla Niemców, czyli ogniem i mieczem kolonizować i zniewalać obce kraje i narody), Putin chciałby “zebrać ruskie ziemie” i w miarę możliwości przywrócić potęgę Rosji na wzór ZSRR po II wojnie światowej. Hitlerowi się nie udało. Tym bardziej nie uda się Putinowi.

  33. Wereszko mówi:

    @ Ali , Wrzesień 3, 2014 o godz. 13:38
    Chyba już zauważyłeś,że Paweł to ewidentny wyznawca antypolskiej teorii Giedroycia wg której ZA WSZELKĄ CENĘ musimy wspierać niepodległe państwa na wschód od nas,bo to “bufor oddzielający nas od Rosji”,czyli,inaczej mówiąc “Plują nam w twarz,a my mówmy,że deszcz pada”. I dlatego mamy MILCZEĆ o zbrodni lietuvskiej w Ponarach,o dyskryminowaniu Polaków na Wileńszczyźnie oraz przymykać oczy na reaktywowanie banderowskiej,upowskiej ideologii na Ukrainie,zapomnieć o rzezi na Wołyniu i przepraszać za Akcję Wisła.

  34. ***** mówi:

    Skąd taki sklad etniczny? Kiedy nie ma tam polskiej mowy. Wszystcy mowią “po prostu”.

  35. Wereszko mówi:

    @ *****
    “Skąd taki sklad etniczny?”
    Z Wikipedii.
    “Kiedy nie ma tam polskiej mowy. Wszystcy mowią „po prostu”.
    A w Irlandii wszyscy mówią po angielsku,na Białorusi po rosyjsku. Czy to znaczy,że tam nie ma Irlandczyków i Białorusinów?

  36. Jur mówi:

    Propagandowo -medialne gesty Pani Prezydent Grybauskaite i utrzymywanie antypolskich przepisów dyskryminujące polską mniejszość na Litwie i nakładanie nowych kary za tablice litewsko -polskie w Solecznikach [ z 4 września 2014].
    UE z wniosku Polski powinna nałożyć sankcje na za taką sytuacje Polaków na Litwie.To takie litewskie kpiny wobec Polski jak Putina wobec Europy z “zielonymi ludzikami” i wprowadzaniem swoich wojsk – zaprzeczanie faktom.

  37. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Wereszko napisał(a):
    Wrzesień 3, 2014 o godz. 17:32 – a jaką to TY reaktywowałeś ideologię??? Innym wytykasz a sam ziejesz nie nawiscią toż tobie jak by pozwolić to sam byś rezał- cioł- gardło dusił.Opamiętaj sie chrześcijaninie!!!!

  38. r.w. mówi:

    Rafał Ziemkiewicz w najnowszym numerze tygodnika “Do Rzeczy” napisał:
    Zapatrzonych w Ukrainę i podnieconych walką, którą prowadzi ona dziś o wolność całej Europy (jak to z właściwą sobie emfazą ujął Adam Michnik), namawiam serdecznie, by zwrócone na Wschód głowy unieśli nieco i przyjrzeli się Litwie. A następnie, na ile potrafią, pomyśleli, co poszło z nią nie tak i skąd biorą swoją niezłomną wiarę, że w przypadku Ukrainy się to nie powtórzy?
    Przecież tak bardzo się staraliśmy przychylić Litwinom nieba, okazać im jak najdalej idącą solidarność w ich staraniach o uniezależnienie się od Rosji, być ich adwokatem w Unii Europejskiej. W imię jednostronnej antyrosyjskiej solidarności Polska zupełnie odpuściła sobie starania o przestrzeganie w przypadku mieszkających na Litwie Polaków – Polaków, którzy nigdy z Polski nie wyjechali i żyją od wieków na swojej ojcowiźnie – standardów praw mniejszości etnicznych gwarantowanych przez Unię Europejską.
    Zamknęliśmy oczy na barbarzyńskie zniszczenie zabytków Wilna i innych miast, z których pod pretekstem renowacji w ciągu kilku lat pousuwano wszystkie ślady polskości – barokowe epitafia czy inskrypcje na pomnikach, które przetrwały czasy sowieckie, zostały wymłotkowane i zastąpione napisami w języku, który jeszcze 150 lat temu w formie pisanej w ogóle nie istniał.
    Usunęliśmy z naszej pamięci zbrodnię w Ponarach, względnie “zjudaizowaliśmy” jej pamięć, i od lat nie dostrzegamy antypolskiej zajadłości litewskiej polityki historycznej, choć wystarczy zerknąć w byle turystyczny folder, by dowiedzieć się prawdziwych cudów o Grunwaldzie, Chocimiu i wiekowych zbrodniach polskich okupantów Wielkiego Księstwa Litewskiego.

  39. r.w. mówi:

    cd.
    Marzenie o antyimperialnym , “jagiellońskim” sojuszu państw gnębionych w swojej historii przez Rosję skłoniło nas również do czysto politycznej decyzji wykupienia po zawyżonej cenie przez pozostający pod kontrolą państwa Orlen litewskiej rafinerii w Możejkach. Inwestycja ta, przeprowadzona w imię budowania środkowoeuropejskiej solidarności paliwowej, nie została wsparta przez litewskie władze – przeciwnie, można wymienić sporo szykan z ich strony – i przyniosła finansową katastrofę. Nie miejsce tu, by wdawać się w szczegóły, ale znam poważnych analityków, którzy mówią wprost, że państwo litewskie oszukało i okradło nas na kilka miliardów złotych. Nie wdając się w spór o perfidię rządu bratniego kraju, faktem bezdyskusyjnym jest to, że pieniądze te zostały wyrzucone w błoto, faktem bezdyskusyjnym jest też to, że polska mniejszość na Litwie jest jawnie szykanowana, a w polityce zagranicznej Litwy trudno dostrzec jakikolwiek przejaw wdzięczności za wieloletnie polskie nadskakiwanie. Innym faktem jest popularność wśród Litwinów internetowej gry w “wypędzanie z ojczyzny” Polaków.
    Powie ktoś: Ukraina to nie Litwa! Zgodzę się z tym. Przy Ukrainie Litwa to, z całym szacunkiem dla jej mieszkańców, pikuś. Litwa jest krajem małym, kilkumilionowym , od znacznie mniejszym od Polski potencjale gospodarczym, mogącym nam sprawiać rozmaite przykrości, ale niezdolnym realnie zagrozić. Ukraina to zupełnie co innego.
    Niemniej mechanizmy, które ukształtowały politykę litewską, działają także na Ukrainie. I są wśród nich także te same mechanizmy, które napędzają nienawiść do Polski. Antypolonizmu Litwinów nie należy bowiem tłumaczyć jakąś szczególną niewdzięczności ą czy wrednością tego narodu. Oczywiście, historyczne resentymenty robią swoje, ale zarzuty wobec Żeligowskiego czy Zamoyskiego stanowią raczej wtórną racjonalizację działań uzasadnionych egoistycznie pojmowanym interesem narodowym Litwinów.

  40. Wereszko mówi:

    @ Kaziuk- Wilniuk, Wrzesień 4, 2014 o godz. 13:35
    “a jaką to TY reaktywowałeś ideologię?”
    Próbuję reaktywować POLSKĄ.
    “Innym wytykasz a sam ziejesz nie nawiscią …”
    Ależ skąd! ja jestem niesłychanie spokojny człowiek!
    “toż tobie jak by pozwolić to sam byś rezał- cioł- gardło dusił.”
    Rezanie to specjalność Ukraińców-upowców. Nawet sowieci i hitlerowcy to przy upowcach grzeczne baranki.
    Z Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty:
    7.Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
    8.Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
    Żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog_ukrai%C5%84skiego_nacjonalisty

  41. Powiłas mówi:

    Jedną z pomocy dydaktycznych dla dzieci [i nie tylko] jest popularna wśród Litwinów internetowa gra w “wypędzanie z ojczyzny” Polaków. Prawda jak zadbano o treści wychowania młodzieży , miłą atmosferę na boisku ,w szkole i w domu.

  42. Wereszko mówi:

    @ Powiłas , Wrzesień 4, 2014 o godz. 22:15
    A widziałeś to?
    https://www.youtube.com/watch?v=nu6t9YmHvT4
    Lietuvisy jeszcze wiele muszą uczyć się od Żydów!

  43. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Wereszko napisał(a):
    Wrzesień 4, 2014 o godz. 14:40 – i widzisz biedaku ja o biskupie a ty o dvpie

  44. Jur mówi:

    Rafał Ziemkiewicz w numerze 36/084 tygodnika “Do Rzeczy” napisał o relacjach Polska-Litwa. O tym wielu z nas wie, lecz nie potrafi tego nazwać po imieniu.Treści tam przedstawione warte są poznania, uznania i rozpowszechniania. Tupozwolę sobie je zacytować.
    „Zapatrzonych w Ukrainę i podnieconych walką, którą prowadzi ona dziś o wolność całej Europy (jak to z właściwą sobie emfazą ujął Adam Michnik), namawiam serdecznie, by zwrócone na Wschód głowy unieśli nieco i przyjrzeli się Litwie. A następnie, na ile potrafią, pomyśleli, co poszło z nią nie tak i skąd biorą swoją niezłomną wiarę, że w przypadku Ukrainy się to nie powtórzy?
    Przecież tak bardzo się staraliśmy przychylić Litwinom nieba, okazać im jak najdalej idącą solidarność w ich staraniach o uniezależnienie się od Rosji, być ich adwokatem w Unii Europejskiej. W imię jednostronnej antyrosyjskiej solidarności Polska zupełnie odpuściła sobie starania o przestrzeganie w przypadku mieszkających na Litwie Polaków – Polaków, którzy nigdy z Polski nie wyjechali i żyją od wieków na swojej ojcowiźnie – standardów praw mniejszości etnicznych gwarantowanych przez Unię Europejską.Zamknęliśmy oczy na barbarzyńskie zniszczenie zabytków Wilna i innych miast, z których pod pretekstem renowacji w ciągu kilku lat pousuwano wszystkie ślady polskości – barokowe epitafia czy inskrypcje na pomnikach, które przetrwały czasy sowieckie, zostały wymłotkowane i zastąpione napisami w języku, który jeszcze 150 lat temu w formie pisanej w ogóle nie istniał.
    Usunęliśmy z naszej pamięci zbrodnię w Ponarach, względnie “zjudaizowaliśm y” jej pamięć, i od lat nie dostrzegamy antypolskiej zajadłości litewskiej polityki historycznej, choć wystarczy zerknąć w byle turystyczny folder, by dowiedzieć się prawdziwych cudów o Grunwaldzie, Chocimiu i wiekowych zbrodniach polskich okupantów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Marzenie o antyimperialnym , “jagiellońskim” sojuszu państw gnębionych w swojej historii przez Rosję skłoniło nas również do czysto politycznej decyzji wykupienia po zawyżonej cenie przez pozostający pod kontrolą państwa Orlen litewskiej rafinerii w Możejkach. Inwestycja ta, przeprowadzona w imię budowania środkowoeuropejskiej solidarności paliwowej, nie została wsparta przez litewskie władze – przeciwnie, można wymienić sporo szykan z ich strony – i przyniosła finansową katastrofę. Nie miejsce tu, by wdawać się w szczegóły, ale znam poważnych analityków, którzy mówią wprost, że państwo litewskie oszukało i okradło nas na kilka miliardów złotych. Nie wdając się w spór o perfidię rządu bratniego kraju, faktem bezdyskusyjnym jest to, że pieniądze te zostały wyrzucone w błoto, faktem bezdyskusyjnym jest też to, że polska mniejszość na Litwie jest jawnie szykanowana, a w polityce zagranicznej Litwy trudno dostrzec jakikolwiek przejaw wdzięczności za wieloletnie polskie nadskakiwanie. Innym faktem jest popularność wśród Litwinów internetowej gry w “wypędzanie z ojczyzny” Polaków.
    Powie ktoś: Ukraina to nie Litwa! Zgodzę się z tym. Przy Ukrainie Litwa to, z całym szacunkiem dla jej mieszkańców, pikuś. Litwa jest krajem małym, kilkumilionowym , od znacznie mniejszym od Polski potencjale gospodarczym, mogącym nam sprawiać rozmaite przykrości, ale niezdolnym realnie zagrozić. Ukraina to zupełnie co innego.
    Niemniej mechanizmy, które ukształtowały politykę litewską, działają także na Ukrainie. I są wśród nich także te same mechanizmy, które napędzają nienawiść do Polski. Antypolonizmu Litwinów nie należy bowiem tłumaczyć jakąś szczególną niewdzięczności czy wrednością tego narodu. Oczywiście, historyczne resentymenty robią swoje, ale zarzuty wobec Żeligowskiego czy Zamoyskiego stanowią raczej wtórną racjonalizację działań uzasadnionych egoistycznie pojmowanym interesem narodowym Litwinów.”

  45. monstrum mówi:

    Witam serdecznie – w pierwszej kolejności weteranów forum Kuriera. W ramach szybkich zapisek na mankietach po dłuższej nieobecności tu –

    1. Naprawdę szczery i naprawdę serdeczny mój ukłon Wereszce (zapis Wrzesień 4, 2014 o godz. 14:40) w jego dążeniu do reaktywowania Polski. Nastrój mamy dziś w świecie wiadomo jaki, a przy tym otworzy człowiek generowane w Polsce internetowe media i robi się ponuro z tego chociażby powodu, że zieje obłędna i chora według mnie nagonka na chrześcijaństwo i, co równie osłupia, na takie karty z własnej historii, jak na przykład tradycje Polski Walczącej. Może ja źle trafiam? Przy tej okazji – czy ktoś poradzi jakieś warte uwagi strony publicystyczne? Swoją drogą zaskakuje mnie, jak Gazeta Wyborcza, która lat temu dwardzieścia pięć piała i wynosiła na trzepoczące sztandary – jak swego czasu na Placu Czerwonym profile Lenina i Stalina – postacie Jana Pawła Drugiego i Wałęsy, dziś zamieszcza rysunek, gdzie zmęczony uczeń ma w plecaku jakieś śmiecie, w tym symbol-kotwicę PW – Polska Walczy. Pytanie, oczywiście, nie do Wereszki, a raczej retoryczne – w Polskę: mili państwo, co to u was właściwie się dzieje?

    2. Wobec Jur, wrzesień 5, 2014 o godz. 17:00:
    Dzięki. Bardzo dobry artykuł. Dziękuję też za zasygnalizowanie “Do Rzeczy”, będę przeglądał. Przykrą ciekawostką zaś jest to, że nie mogąc się wyzwolić z określonych dążeń, tworzy się i wskarmia swego czasu Taliban, potem tenże taliban wychodzi spod kontroli i walczy się z nimże. Ze wschech sił hoduje się radykalnych islamistów przeciwko Syrii, teraz ichże się bombarduje. Szkoda, że Polska, powodowana już tu nie powiem czym, bo temat zbyt obszerny, wstąpiła na tenże szlak i sposób robienie polityki. Bo nie ważne, że mamy pod bokiem “Na pohybel Moskalom, Semitom i Lachom”, ważne, że jesteśmy w nurcie. A Polacy i polskość Wileńszczyzny? – Eee tam, w tamtym kierunku nami nie poszczuto, poza tym… Ano właśnie. Prawie dwa stulecia temu Wielki Mistrz Adam w “Dziadach” wywodził-wskazywał na taki oto głos w salonach warszawskich:

    …Pan z Litwy, i po polsku? Nie pojmuję wcale!
    Ja myśliłem, że w Litwie to wszystko Moskale.
    O Litwie, dalibógże! mniej wiem niż o Chinach –
    “Constitutionnel” coś raz pisał o Litwinach,
    Ale w innych gazetach francuskich ni słowa…

    Dziś zamiast Francji ośrodek tworzenia materii mózgowniczej śmietanki warszawskiej mamy odczuwalnie dalej na zachód, a zamiast “Le Constitutionnel” mamy inne znane z częstych cytat tutuły. Ale tóż to samo: dla dzisiejszej brawady i jej nosicieli polskojęzyczni mieszkańcy Wileńszczyzny – eee tam, to moskalskie zasłańcy, a poza tym to pzeież sama dzicz, postsowieci i inne figury frazeologiczne.

    3. Ali, wrzesień 3, 2014 o godz. 13:38
    Witam. Ze zrozumiałym zainteresowaniem przeczytałem o zacisznych nadziejach o rozkawałkowaniu się w przyszłości Rosji. Z równie zrozumiałych powodów ja mam pewność akurat dokładnie przeciwstawną. Temam zwłaszcza na linii dialogu polsko-rosyjskiego wielce wdzięczny. W ciągu ostatnich dziewięciuset lat, poczynając od kolegów tataro-mongolskich, próby inicjowania i kanalizowania nadmienionego procesu miały skutek zastanawiająco niezmienny. Ale chodzi mi w tym momencie o co innego. Bynajmniej nie roszcząc sobie prawa do reprezentatywności, po prostu symetrycznie porównuję z sobą. Z ręką na sercu autentycznie życzę Rzeczypospolitej wszelkiego prosperowania, w miarę możliwości zachowywania zdolności decydowania w Polsce o Polsce i jej poczynaniach, a nade wszystko zachowania polskiej kultury na poziomie wyższym, niż nadawanie nazwiska Chopina wódce czy zastanawianie się, jaki procent powstańców warszawskich zaspokajał potrzeby seksualne w sposób nie uważany dość długo w historii ludzkości za naturalny.

    Tu natychmiastowa uwaga: proszę mi wierzyć, że nie uprawiam tu gimnastyk w celu urażenia Pana czy kogokolwiek, gdyż poczucie dumy narodowej jest mi nader bliskie, zrozumiałe i akurat w moim kraju nie jest uważane za warte szydzenia kołtuństwo. Dzielę się natomiast z Panem swoim żalem i zmartwieniem, że w Polsce kwitną przejawy czegoś według mnie istotnie nie zdrowego, zaś z powodu nieuleczalnych sentymentów mam dla Pana kraju dużą sympatię, a z Pana wpisów wnoszę, że dla Pana godność i poziom Rzeczypospolitej nie są sprawą obcą.

    * * *

    Póki co, najlepsze życzenia Pleno Titulo Ogółowi, a Kurierowi Wileńskiemu przede wszystkim, gdyż jego akurat powodzenia jest sprawą według mnie bezcenną.

  46. monstrum mówi:

    Witam serdecznie – w pierwszej kolejności weteranów forum Kuriera. W ramach szybkich zapisek na mankietach po dłuższej nieobecności tu –

    1. Naprawdę szczery i naprawdę serdeczny mój ukłon Wereszce (zapis Wrzesień 4, 2014 o godz. 14:40) w jego dążeniu do reaktywowania Polski. Nastrój mamy dziś w świecie wiadomo jaki, a przy tym otworzy człowiek generowane w Polsce internetowe media i robi się ponuro z tego chociażby powodu, że zieje obłędna i chora według mnie nagonka na chrześcijaństwo i, co równie osłupia, na takie karty z własnej historii, jak na przykład tradycje Polski Walczącej. Może ja źle trafiam? Przy tej okazji – czy ktoś poradzi jakieś warte uwagi strony publicystyczne? Swoją drogą zaskakuje mnie, że Gazeta Wyborcza, która lat temu dwardzieścia pięć piała i wynosiła na trzepoczące sztandary – jak swego czasu na Placu Czerwonym profile Lenina i Stalina – postacie Jana Pawła Drugiego i Wałęsy, dziś zamieszcza rysunek, gdzie zmęczony uczeń ma w plecaku jakieś śmiecie, w tym symbol-kotwicę PW – Polska Walczy. Pytanie, oczywiście, nie do Wereszki, a raczej retoryczne – w Polskę: mili państwo, co to u was właściwie się dzieje?

    2. Wobec Jur, wrzesień 5, 2014 o godz. 17:00:
    Dzięki. Bardzo dobry artykuł. Dziękuję też za zasygnalizowanie “Do Rzeczy”, będę przeglądał. Przykrą ciekawostką zaś jest to, że nie mogąc się wyzwolić z określonych dążeń, tworzy się i wskarmia swego czasu Taliban, potem tenże Taliban wychodzi spod kontroli i walczy się z nimże. Ze wszech sił hoduje się radykalnych islamistów przeciwko Syrii, teraz ichże się bombarduje. Szkoda, że Polska, powodowana już tu nie powiem czym, bo temat zbyt obszerny, wstąpiła na tenże szlak i sposób robienia polityki. Bo nie ważne, że mamy pod bokiem “Na pohybel Moskalom, Semitom i Lachom”, ważne, że jesteśmy w nurcie. A Polacy i polskość Wileńszczyzny? – Eee tam, w tamtym kierunku nami nie poszczuto, poza tym… Ano właśnie. Prawie dwa stulecia temu Wielki Mistrz Adam w “Dziadach” wywodził-wskazywał na taki oto głos w salonach warszawskich:

    …Pan z Litwy, i po polsku? Nie pojmuję wcale!
    Ja myśliłem, że w Litwie to wszystko Moskale.
    O Litwie, dalibógże! mniej wiem niż o Chinach –
    “Constitutionnel” coś raz pisał o Litwinach,
    Ale w innych gazetach francuskich ni słowa…

    Dziś zamiast Francji ośrodek tworzenia materii mózgowniczej śmietanki warszawskiej mamy odczuwalnie dalej na zachód, a zamiast “Le Constitutionnel” mamy inne znane z częstych cytatów tutuły. Ale tóż to samo: dla dzisiejszej brawady i jej nosicieli polskojęzyczni mieszkańcy Wileńszczyzny – eee tam, to moskalskie zasłańcy, a poza tym to przecież sama dzicz, postsowieci i inne figury frazeologiczne.

    3. Ali, wrzesień 3, 2014 o godz. 13:38
    Witam. Ze zrozumiałym zainteresowaniem przeczytałem o zacisznych nadziejach o rozkawałkowaniu się w przyszłości Rosji. Z równie zrozumiałych powodów ja mam pewność akurat dokładnie przeciwstawną. Temam zwłaszcza na linii dialogu polsko-rosyjskiego wielce wdzięczny. W ciągu ostatnich dziewięciuset lat, poczynając od kolegów tataro-mongolskich, próby inicjowania i kanalizowania procesu niweczenia Rosji miały skutek zastanawiająco niezmienny. Ale chodzi mi w tym momencie o co innego. Bynajmniej nie roszcząc sobie prawa do reprezentatywności, po prostu symetrycznie porównuję z sobą. Z ręką na sercu autentycznie życzę Rzeczypospolitej wszelkiego prosperowania, w miarę możliwości zachowywania zdolności decydowania w Polsce o Polsce i jej poczynaniach, a nade wszystko zachowania polskiej kultury na poziomie wyższym, niż nadawanie nazwiska Chopina wódce czy zastanawianie się, jaki procent powstańców warszawskich zaspokajał potrzeby seksualne w sposób nie uważany dość długo w historii ludzkości za naturalny.

    Tu natychmiastowa uwaga: proszę mi wierzyć, że nie uprawiam tu gimnastyk w celu urażenia Pana czy kogokolwiek, gdyż poczucie dumy narodowej jest mi nader bliskie, zrozumiałe i akurat w moim kraju nie jest uważane za warte szydzenia kołtuństwo. Dzielę się natomiast z Panem swoim żalem i zmartwieniem, że w Polsce kwitną przejawy czegoś według mnie istotnie nie zdrowego, zaś z powodu nieuleczalnych sentymentów mam dla Pana kraju dużą sympatię, a z Pana wpisów wnoszę, że dla Pana godność i poziom Rzeczypospolitej nie są sprawą obcą.

    * * *

    Póki co, najlepsze życzenia Pleno Titulo Ogółowi, a Kurierowi Wileńskiemu przede wszystkim, gdyż jego akurat powodzenia jest sprawą według mnie bezcenną.

  47. Wereszko mówi:

    @ monstrum
    6 września 2014 o godz. 23:10
    “Naprawdę szczery i naprawdę serdeczny mój ukłon Wereszce…”
    Pozdrawiam również,zdrowia życzę.
    Napisałeś: “…generowane w Polsce internetowe media i robi się ponuro z tego chociażby powodu, że zieje obłędna i chora według mnie nagonka na chrześcijaństwo i, co równie osłupia, na takie karty z własnej historii, jak na przykład tradycje Polski Walczącej.”
    Polecam artykuł na ten temat:http://wpolityce.pl/polityka/169470-niemiecki-koncern-medialny-verlagsgruppe-passau-dzialajacy-w-polsce-pod-nazwa-polskapresse-stal-sie-wlascicielem-90-procent-gazet-i-portali-regionalnych
    Oto fragment:
    “W Polsce doszło do sytuacji niespotykanej w żadnym kraju europejskim. Monopol informacyjny w regionach, a także bardzo duży w mainstreamie, np. poprzez portal Onet.pl, przeszedł na niemiecką własność. W kraju działają cztery potężne koncerny niemieckie. Bardzo wielu Polaków zaglądając do czasopism nie wie już, czy ma do czynienia z puntem widzenia Berlina, czy Warszawy.”
    Moim zdaniem Polski już nie ma!

  48. Ali mówi:

    Panie Monstrum ! Być może moje ciche nadzieje na rozkawałkowanie Rosji są płonne. Upierał się nie będę zwłaszcza, że nie jestem prorokiem. W każdym razie byłem w swoim życiu świadkiem rozpadu ZSRR, czyli Rosji powiększonej o republiki związkowe. Wiem również , że jeszcze 100 lat temu Imperium Rosyjskie obejmowało Warszawę, Łódź, Sosnowiec, Kalisz, Lublin, Kielce i Białystok. Helsinki, a nawet Wyspy Alandzkie też należały do Rosji. Mając na uwadze powyższe fakty można rozważać rozmaite scenariusze na przyszłość. Cesarstwo bizantyjskie istniało dłużej niż 900 lat. Od dawna już nie istnieje.
    Chciałbym się zastrzec, że bliska jest memu widzeniu świata idea samostanowienia narodów. Jeśli chodzi o pomniejszanie terytorium Federacji Rosyjskiej to chodzi mi przede wszystkim o Czeczenię i inne republiki kaukaskie, Tatarstan, Baszkirię, Tuwę. W sumie nie jest tego aż tak wiele. Na dodatek kraje te nie należą do Rusi od 900 lat. Kiedyś była ona znacznie mniejsza. Co do Syberii to w grę może wchodzić odległość od metropolii. Proszę wziąć pod uwagę historię kolonii brytyjskich, hiszpańskich i portugalskich w obu Amerykach. Tam przeciwko rządom metropolii zbuntowali się przecież potomkowie kolonistów z wymienionych państw. Ten sam język, ta sama religia, ta sama kultura, ta sama rasa ludzka, a jednak więzi osłabły na tyle, że o uniezależnienie się od metropolii toczono długoletnie wojny. Jeszcze raz jednak zaznaczam, że wcale nie mam pewności, czy w przypadku Rosji zdarzenia w przyszłości potoczą się takim samym torem.

  49. Jur mówi:

    Pani Prezydent do tej pory przyjmowała bezkompromisowy kierunek wobec jakichkolwiek prób unormowania stosunków z polską i Polakami mieszkającymi od zawsze na Litwie. A teraz szuka wsparcia ………………………………………………………………………………………:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16642140,Grybauskaite__Litwa_i_Polska_winny_demonstrowac_jednosc.html#BoxWiadTxt

  50. Ali mówi:

    @Jur : Ona przede wszystkim szuka głupich. Szuka ich wsparcia. Nic nie mówi o realizacji słusznych postulatów Polaków lecz tylko o zagrożeniu rosyjskim. Pani Grzybowska chce nam wmówić, że wobec zagrożenia rosyjskiego ( mam zresztą spore wątpliwości czy to zagrożenie wobec Litwy i Polski jest rzeczywiste) należy skupić się wyłącznie na wspólnym działaniu, czyli faktycznie na wspieraniu beznadziejnie słabej militarnie Litwy m.in. przez Polskę. Chce nam wmówić także, że wobec tak wielkiego “zagrożenia” należy odstąpić od żądania realizacji postulatów Polaków, bo niby w jedności siła. Pani Grzybowska zapomina, że każdego sojusznika trzeba czymś zjednać. Zwłaszcza, gdy dysponuje się tak mikrym potencjałem militarnym, ludnościowym i ekonomicznym jak Litwa.

  51. abc mówi:

    Po co to przyjechało na nasze etniczne ziemie, może siać defetyzm?

  52. józef III mówi:

    Witam Pana, Panie “monstrum” – mam nadzieję, że ze zdrowiem dobrze !?

  53. Lubomir mówi:

    Po zbilansowaniu wszystkich ‘za’ i ‘przeciw’ {gdyby to zależało ode mnie}, to np prędzej tytuł honorowego obywatela Królewskiego Miasta Gdańsk – nadałbym p. Grybauskaite, niż weteranowi Waffen SS Niemcowi Guentherowi Grassowi. Chociażby ze względu na polskie korzenie i polskość obywateli Państwa, które reprezentuje p. prezydent i ze względu na to, że powojenny Gdańsk był praktycznie Drugim Wilnem. To w Gdańsku osiedlali się obywatele polscy, pokrzywdzeni przez Pakt Ribbentrop-Mołotow.

  54. Zagłobina mówi:

    Ale nazwy to macie super: Ławryszki, Nuworyszki, Myszykiszki,….yszki, …..iszki

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.