22
Wiec w obronie szkół mniejszości narodowych, dzisiaj strajk

Społeczność szkoły im. Wł. Syrokomli po raz kolejny żądała na wiecu przyśpieszenia procesu akredytacji programu nauczania średniego Fot. L.24.lt

Społeczność szkoły im. Wł. Syrokomli po raz kolejny żądała na wiecu przyśpieszenia procesu akredytacji programu nauczania średniego Fot. L.24.lt

„Protestujemy przeciwko Ustawie o Oświacie, która znacznie pogarsza sytuację w szkolnictwie. Nie możemy się pogodzić z tym, że stawiane są sztuczne przeszkody w sprawie akredytacji szkół mniejszości narodowych” — mówili organizatorzy wiecu, który się odbył 1 czerwca na placu Kudirki w Wilnie.

Wiec zorganizowany przez komitety strajkowe oraz Forum Rodziców Szkół Polskich zgromadził według danych policji około 700 osób. Na wiec przybyły nie tylko społeczności zagrożonych likwidacją szkół, lecz swoją solidarność zaznaczyły także gimnazja, które pomyślnie przeszły już akredytację. Zdeterminowani organizatorzy wiecu ogłosili w środę, 3 czerwca, przeprowadzenie strajku ostrzegawczego: uczniowie ze szkół mniejszości narodowych nie pójdą tego dnia do szkoły, zaś o 9.30 odbędzie się Msza św. w kościele pw. Ducha Świętego w intencji przychylnych decyzji władz oświatowych.

„Żądamy, by wszystkie szkoły średnie mniejszości narodowych były zachowane, by nasze dzieci miały prawo do nauki w języku ojczystym od 1 do 12 klasy. Żądamy zniesienia ujednoliconego egzaminu z języka litewskiego i zwiększenia koszyczka ucznia w szkołach mniejszości narodowych” — przemawiał koordynator komitetów strajkowych szkół polskich Albert Narwojsz.

Uczestnicy wiecu żądali m. in. zachowania statusu szkół średnich Fot. L.24.lt

Uczestnicy wiecu żądali m. in. zachowania statusu szkół średnich Fot. L.24.lt

„Nie zgadzamy się na decyzje polityczne w oświacie. Protestujemy przeciwko reformie niszczącej system oświaty na Litwie, przeciwko likwidacji szkół polskich i rosyjskich” — mówiła prezes Forum Rodziców Szkół Polskich Rejonu Solecznickiego Renata Cytacka.

Przypomniała ona o Ustawie o Oświacie z dn. 17 marca 2011 roku, która mimo wielokrotnych protestów i wbrew woli 60 000 mieszkańców, którzy złożyli swoje podpisy przeciwko jej wprowadzeniu, weszła w życie. Ustawa ta w następstwie mocno ograniczyła prawa mniejszości narodowych w dziedzinie oświaty w języku ojczystym.
„Przyjęto ją wyłącznie z powodów politycznych i bez najmniejszego przygotowania do jej realizacji ze strony państwa. W tym roku otrzymaliśmy kolejny bolesny cios: w ramach tzw. reorganizacji szkół na Litwie zostało zagrożonych kilkanaście polskich i rosyjskich placówek oświatowych, prowadzących nauczanie od 1 do 12 klasy” — przemawiała Renata Cytacka.

Podczas wiecu głos zabrali przedstawiciele uczniów, nauczycieli, rodziców, także byłych absolwentów Szkoły Średniej im. J. Lelewela, Szkoły Średniej w Połukniu, Szkoły Średniej im. Wł. Syrokomli, Szkoły Średniej w Zujunach, rosyjskojęzycznej Szkoły Średniej im. Lwa Karsawina w Wilnie oraz posłowie na Sejm reprezentujący Akcję Wyborczą Polaków na Litwie.

Obok społeczności szkół polskich na wiecu swych praw broniły szkoły rosyjskie Fot. L.24.lt

Obok społeczności szkół polskich na wiecu swych praw broniły szkoły rosyjskie Fot. L.24.lt

W imieniu absolwentów słynnej, mającej 70-letnie tradycje wileńskiej „Piątki”, czyli Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela, głos zabrała Krystyna Adamowicz:
„Ta szkoła powstała jeszcze w 1944 roku. Do ławek szkolnych zasiedli chłopaki, którzy wyzwalali Wilno. Tutaj podjęli pracę profesorowie Uniwersytetu Stefana Batorego, słynnego Gimnazjum im. Zygmunta Augusta. To „Piątka” kontynuowała tradycje tego gimnazjum, zachowując ciągłość wychowania w duchu wartości chrześcijańskich i wysokich walorów etycznych. To gimnazjum dało światu dwóch noblistów: Czesława Miłosza i Andrzeja Schully’ego, tutaj się uczyli Tadeusz Konwicki i inne osobistości światowej sławy. Zawdzięczając profesorom zostało zachowane archiwum filomatów, ta szkoła była instytucją kultury polskiej. Niszcząc taką historię, niszczy się pamięć o wkładzie Polaków w odbudowę Wileńszczyzny, Litwy… Szkoła była zagrożona przez wiele lat: w latach 50-tych chciano ją zrusyfikować, ale społeczność polska ją obroniła. Za czasów Litwy niepodległej nieraz próbowano ją uszczuplić, nowe władze Wilna po raz kolejny to czynią”.

Z protestującymi spotkał się zastępca kanclerza rządu, były wiceminister oświaty Rimantas Vaitkus, który twierdził, że to od decyzji samorządu zależy kwestia akredytacji szkół, zaś wiec określił jako „show polityczne”.
— Od kilku lat liczba uczniów w szkołach się zmniejsza, ale finansowanie samorządów pozostaje takie samo, praktycznie otrzymują one tyle samo pieniędzy. Samorządy mogą zadecydować, na co przeznaczyć te pieniądze: czy na utrzymanie zmniejszających się szkół, czy na dofinansowanie przedszkoli, czy na inne cele — mówił Vaitkus.

— Jeżeli chodzi o akredytację wileńskiej szkoły im. Wł. Syrokomli, decyzja jest pozytywna z obu stron: samorządu i samego ministerstwa — twierdził zastępca kanclerza rządu w rozmowie z „Kurierem”. — Absolutnie żadnych przeszkód nie widzę.

„Jest oczywiste, że Ministerstwo Oświaty i Nauki bezprawnie i bezpodstawnie przeciąga sprawę akredytacji programu nauczania średniego Wileńskiej Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli. Stan niepewności wywołuje ogromny stres — mówiła przedstawicielka rodziców Stasė Vilkevičienė. — W państwie prawa, w którym priorytetem jest wychowanie wszechstronnie rozwiniętej osobowości, sytuacja, w której z powodu absolutnie niejasnych powodów Ministerstwo Oświaty i Nauki RL nie wykonuje powierzonych mu działań, jest nie do pomyślenia. My, rodzice, żądamy akredytacji programu nauczania średniego szkoły”.

Głos zabrał uczeń wileńskiej Szkoły Średniej im. Lwa Karsawina Nikita Michajłow, zapewniając, że szkoła zapewnia nauczanie na najwyższym poziomie. „Dzieci to przyszłość tego kraju. Więc chrońmy naszą przyszłość”.

„Zabieram dziś głos przede wszystkim jako rodzic — mówił europoseł Waldemar Tomaszewski. — Na konferencji prasowej w Sejmie litewskim przedstawiliśmy własną pozycję. Z tej linii obrony, na której ważą się losy naszych dzieci i naszych szkół, na pewno nie ustąpimy. W dzisiejszym dniu (1 czerwca) nasza młodzież składała po raz kolejny ujednolicony egzamin z języka litewskiego, chociaż miała o 800 godzin mniej na naukę tego przedmiotu niż uczniowie z litewskich szkół — to jest wyraźna dyskryminacja. Tak być nie powinno. Szkoły mniejszości narodowych to nasze ogromne bogactwo. Mieszkamy w wielonarodowościowym mieście, gdzie od wieków brzmiała mowa polska, rosyjska, białoruska, to nasza spuścizna, nie pozwolimy jej zniszczyć”.

Z uczestnikami wiecu spotkał się zastępca kanclerza rządu Rimantas Vaitkus (od prawej) Fot. L.24.lt

Z uczestnikami wiecu spotkał się zastępca kanclerza rządu Rimantas Vaitkus (od prawej) Fot. L.24.lt

Wicemarszałek Sejmu RL, poseł na Sejm z ramienia AWPL Jarosław Narkiewicz przypomniał o zapisie w programie rządowym, w którym się mówi o „przeprowadzeniu reformy oświatowej z uwzględnieniem pomyślnie działającej sieci szkół mniejszości narodowych” oraz o ostatnio przyjętym dokumencie strategii rozwoju oświaty na lata 2013-19. Jest tam zapis, że „państwo będzie zapewniało opiekę i podtrzymywało oświatę mniejszości narodowych, udzielając różnorodnego wsparcia”. Również przed wstąpieniem do Unii Europejskiej Litwa przyjęła zobowiązanie, że sytuacja mniejszości narodowych nie może ulegać pogorszeniu.
— Termin akredytacji szkół dobiega końca. Zostały tylko szkoły mniejszości narodowych. Obecnie gra się na zwłokę. Ostateczna decyzja leży po stronie Ministerstwa Oświaty i Nauki, ministerialna komisja akredytacyjna musi sprawdzić, czy proces edukacyjny w szkole spełnia wszelkie wymogi. Samorządy zgłosiły już wszystkie potrzebne dokumenty, aby ministerstwo wysłało taką komisję. Chodzi o to, że ministerstwo nawet nie chce wysłać komisji akredytacyjnej, przeciąga czas. Obecnie wszystko zależy także od desperacji rodziców, żeby władze nie mogły zarzucić, że to są tylko zagrywki polityków. Jeżeli obywatele wyrażą swą wolę, musi być odgłos — mówił Jarosław Narkiewicz dla „Kuriera”.

Organizatorzy wiecu zapowiadają, że jeżeli władze nie rozpatrzą pozytywnie ich żądań, po strajku 3 czerwca nastąpią kolejne.

17 SZKÓŁ MNIEJSZOŚCI NARODOWYCH, ZAGROŻONYCH DEGRADACJĄ BĄDŹ LIKWIDACJĄ

W wyniku reformy oświatowej przeprowadzanej przez Ministerstwo Oświaty i Nauki degradacją bądź likwidacją zagrożone są następujące szkoły: Szkoła Średnia im. Wł. Syrokomli w Wilnie (869 uczniów), Szkoła Średnia im. Sz. Konarskiego w Wilnie (403 uczniów), Szkoła Średnia im. J. Lelewela w Wilnie (462 uczniów), Szkoła Średnia Lazdynai w Wilnie (597 uczniów), Szkoła Średnia im. A. Puszkina w Wilnie (724 uczniów), Szkoła Średnia im. L. Karsawina w Wilnie (558 uczniów), Szkoła Średnia „Ateities” w Wilnie (659 uczniów), Szkoła Średnia „Centro” w Wilnie (270 uczniów), Szkoła Średnia na Nowym Mieście w Wilnie (339 uczniów), Szkoła Średnia „Saulėtekio” w Wilnie (505 uczniów), Szkoła Średnia w Zujunach w rejonie wileńskim (118 uczniów), Szkoła Średnia im. św. J. Bosko w Jałówce w rejonie wileńskim (265 uczniów), Szkoła Średnia im. św. Kazimierza w Miednikach w rejonie wileńskim (98 uczniów), Szkoła Średnia w Wołczunach w rejonie wileńskim (125 uczniów), Szkoła Średnia im. Adama Mickiewicza w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim (122 uczniów), Szkoła Średnia im. Elizy Orzeszkowej w Białej Wace w rejonie solecznickim (119 uczniów) oraz Szkoła Średnia w Połukniu w rejonie trockim (90 uczniów).

22 odpowiedzi to Wiec w obronie szkół mniejszości narodowych, dzisiaj strajk

  1. tradycyjna czy atrakcyjna? mówi:

    Wiece oraz strajki przeciwko znowelizowaniu ustawy RL o oświacie już były i nic się nie zxmieniło. Potem AWPL się uspokoiła, teraz, po upływie 4 lat, znów powtarzamy te same hasła.Przez ten okres polscy politycy karmili nas nadziejami, że tuż tuż zostanie zmieniona ustawa o oświacie.Zamiast mobilizować szkoły do pracy , by wykorzystać ogłoszoną reformę oświatową do udoskonalenia systemu szkół polskich w tym -w wyborze przez szkoły odpowiednich kierunków kształcenia, by każda szkoła miała własną twarz i byłaby konkurencyjną ze szkołą litewską oraz rosyjską,, “walczyliśmy o zachowanie tradycyjnego modelu polskiej szkoły”.”Tradycyjnego” czyli takiej średniackiej szkoły.Za ostatnie 10 lat szkoły polskie straciły prawie połowę uczniów. Czy czasem nie świadczy to o tym, że ta “tradycyjna” sta się coraz mniej ” atrakcyjna”Jak doszło do tego, że zasłużona “piątka” nawet po wchłonięciu szkoły Wiwulskiego razem z rosyjską szkołą ma zaledwie 462 uczniów?Kto był autortem pomysłu utrzymywać 2 nawpółpuste szkoły po obu stronach Wilii?Dziś mer Wilna w radiu powiedział, że społeczności polskich szkół musiały dawno już porozumieć się ze sobą w kwestii sieci szkół polskich w stolicy, ukierunkowania ich pracy z tym, aby podnieść poziom kształcenia.Tymczasem z braku uczniów każdy ciągnie kołdrę w swoją stronę, a o przyszłości szkół decydują urzędnicy..Polscy działacze zostawili sobie jedynie rolę koordynatrów wieców oraz strajków.. .

  2. jan71 mówi:

    Każda z zagrożonych szkół ma więcej uczniów niż litewska szkoła w Sejnach, niektóre wielokroć więcej. Szkoły w Sejnach nikt nie zamierza degradować ani zamykać, choć uczęszcza tam do klas 1 -12 zaledwie kilkudziesięciu uczniów. Ale na Litwie zagrożone są szkoły mniejszości narodowych liczące nawet 500, 700, czy prawie 900 uczniów jak Syrokomlówka. To jest prawdziwy skandal!
    Oburzenie rodziców, nauczycieli i samych uczniów jest w pełni zasadne. Oto ma miejsce kolejna rozgrywka polityczna, której celem jest niszczenie fundamentów egzystencji mniejszości narodowych, bo przecież oświata dzieci i młodzieży to podstawa. Litwa przy okazji łamie umowy z Polską, prawo unijne, wreszcie standardy i normy europejskie. To jest przejaw wyjątkowo złej woli, niemal barbarzyństwo, rzecz niepojęta w XXI wieku w państwie europejskim. Musimy powstrzymać to szleństwo!
    Był wiec, przed nami strajk, a może nawet szereg strajków. Wszystko zależy od tego, czy władze nadal będą lekceważyć nasz głos i deptać nasze prawa. Ale jak zapowiedział lider AWPL, w temacie oświaty nie możemy ustąpić i nie ustąpimy.

  3. pytanie mówi:

    A gdzie są komentarze ?Czyżby tego portalu nikt nie czyta?

  4. tak tak mówi:

    Poseł Artur Górski o sytuacji polskich szkół na Litwie:

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kresy/138111,walcza-o-podstawowe-prawa.html

  5. Ryś mówi:

    Polskie organizacje społeczne oraz AWPL są zdecydowani walczyć do zwcięstwa w wiernej i szlachetnej sprawie,za dostojną przyszłość naszych dzieci.W tym momencie jest bardzo ważne żeby rodzice uczniów zrozumieli ważność tej akcji i zajęli aktywną solidarną pozycję z naszymi organizacjami. Nie mósimy się lękać naszych gnębicieli będąc na Ojczystej ziemi. Los naszych dzieci jest w naszych recach i nasz obowiązek wykożystać tę szansę dla dobra naszego dorastającego pokolenia.

  6. Zbigniew mówi:

    Szkoła świecka! Europa świecka!
    Do refleksji!

  7. Emilia mówi:

    Strajk to bardzo mocne narzędzie nacisku na władze, by zaprzestały dyskryminacji szkół mniejszości narodowych. Dlatego sądzę, że wkrótce dotrą do nas radosne wiadomości o przychylnej decyzji rządu.

  8. jaka ? mówi:

    Polska szkoła świecka, ale nie sowiecka, tradycyjna o tyle ,o ile atrakcyjna!O modelu szkoły powinny zadecydować nie politycy, ale społeczności szkolne, tzn. nauczyciele, rodzice oraz sami uczniowie.Ręce polityków precz ot szkoły!

  9. Omni mówi:

    Nie byłoby tych problemów gdyby Wileńszczyzna miała autonomię http://polskamlodziezwilna.blogspot.com/2015/06/drugi-zjazd-autonomistow-w-obronie.html

  10. Adam81w mówi:

    Strajk to jedyna opcja.

  11. wioskowy mówi:

    Rozwalic EU, to jedyna opcja.

  12. Lubomir mówi:

    Ultranacjonaliści lietuviscy najwyraźniej czerpią doświadczenia z walki Otto von Bismarcka z polskim szkolnictwem we Wrześni i innych miejscowościach Wielkopolski. Tamta konfrontacja skończyła się przegraną zaborczej niemczyzny. Język polski staje się coraz bardziej globalnym i europejskim. Język Basanovićiusa i Grybauskaite staje się coraz bardziej językiem lokalnym, peryferyjnym.

  13. sieć mówi:

    Wypowiedzi dyrektora Błaszkiewicza zamieszczone na gadzinowym portalu ZW są ewidentnie na rękę Šimašiusowi oraz konserwatystom, bo to oni obecnie rządzą oświatą w Wilnie. A ich cel jest od dawna oczywisty, to jest ograniczanie i niszczenie polskiego szkolnictwa. Ten proceder, już bardzo mocny za rządu Kubiliusa – w 2011 roku fatalna ustawa oświatowa Steponavičiusa, przyjaciela Šimašiusa – teraz nabiera nowego rozpędu. Niestety Błaszkiewicz jako jedyny dyrektor polskiej szkoły jawnie wspiera te złe działania.
    Błaszkiewicz być może trochę się pogubił. Jego śp. matka, nauczycielka, była wspaniałą patriotką. Teraz jego działania są zaprzeczeniem tamtych odważnych i prawych działań i postaw matki. Wstyd, że syn tak się zachowuje, ale trzeba mieć nadzieję, że jeszcze się opamięta i przestanie kalać polskie gniazdo, z którego się wywodzi i któremu powinien służyć, szczególnie jako dyrektor szkoły.

  14. z Europy mówi:

    Agencyjna wiadomość z wczoraj. Jakby specjalnie dla szowinistów litewskich.
    Prezydent Francji Francois Hollande jest skłonny zmodyfikować konstytucję w celu zapisania w niej języków regionalnych, jakimi posługuje się ludność francuskich prowincji – baskijskiego, korsykańskiego, bretońskiego i oksytańskiego.

  15. Wereszko mówi:

    @ Kmicic
    3 June 2015 at 14:04
    Ten gość w filmiku dziwi się “Dlaczego media w Polsce nic nie mówią o tych protestach Polaków w Lietuvie?” ale boi się pokusić o odpowiedź. A odpowiedź jest prosta: Nie mówią, bo to NIE SĄ media polskie lecz antypolskie! Odzyskamy te media dla Polski, wtedy będą stawać w obronie Polaków, tak jak media węgierskie za Orbana bronią Węgrów gdziekolwiek by mieszkali.

  16. Wereszko mówi:

    @ jaka ?
    3 June 2015 at 22:26
    “O modelu szkoły powinny zadecydować nie politycy, ale społeczności szkolne, tzn. nauczyciele, rodzice oraz sami uczniowie.Ręce polityków precz ot szkoły!”

    O modelu szkoły powinni decydować WYŁĄCZNIE rodzice, nie nauczyciele i nie uczniowie.
    Dlaczego nie nauczyciele?
    Nauczyciele powinni pełnić rolę usługową. To są ludzie jedynie wynajęci przez RODZICÓW do nauczania ich dzieci. Czy to np. budowlaniec decyduje o tym, jaki ma być mój dom? Nie! o tym decyduję ja – właściciel, zleceniodawca, inwestor. Budowlaniec jest człowiekiem WYNAJĘTYM i opłacanym przeze mnie. Czy to fryzjer decyduje jak ma ostrzyc MOJE dziecko?
    Podobnie powinno być i z nauczycielem. On ma pełnić funkcję wyłącznie usługową.
    Dlaczego nie uczniowie?
    A czyje są te dzieci, ci uczniowie? Rodziców czy Państwa (państwowych nauczycieli) ? Kto ich zrodził i kto ich utrzymuje? Kto ma decydować, czego mają się uczyć MOJE dzieci i wg jakich zasad mają być wychowywane? Jeśli Państwo chce mieć SWOJE dzieci, i wychowywać je po swojemu, to niech je sobie zrobi, a od moich WARA!
    Moje dzieci są MOJE, nie Państwa!
    Jeśli to PAŃSTWO (jakiekolwiek) decyduje o tym np. kiedy mam MOJE dziecko zaszczepić lub czego ono ma być uczone, to znaczy że jesteśmy już NIEWOLNIKAMI, jesteśmy przez Państwo traktowani jak BYDŁO. Bydła nikt nie pyta, czy ma być szczepione, kolczykowane, strzyżone, dojone… aż wreszcie zarżnięte w ubojni i przerobione na kiełbasy.

    Precz z neo-bolszewickim totalitaryzmem! I nie jest ważne jakiej narodowości jest ten totalitaryzm: polskim, lietuvskim czy jewropejskim!

  17. Budowlaniec 15 mówi:

    Rodacy jesteśmy z wami.

  18. Bronislaw mówi:

    jakos uslyszalem že Rosyja oplaca jakies organizacji w Litwie,najwięcej takie co najmniej uwagi na siebie przyciągają i zawsze žeby nie podpasc to leją na nią to Konserwatysci,Liberaly,Sajudisty,dzialają w szkolnictwie mniejszosci narodowej na przekur im a žeby nie nawidzieli wladzy litewskiej i dostają chyba forsa zato,jak možno obronic te szkoly od asymilacyji,nie dopuscic ich do wladzy,a to mogą zrobic tylko litwini,a dla Rosyji miec takich spulnikow politycznych wogule w prybaltykie to wygoda.a wiecy byli i będą bez konca bo trzeba miec nato pozwolenie na niezadowolenie imi od nich samich,kulko jak kulko.

  19. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Niektórzy podli ludzie starają się teraz z Polaków zrobić jakichś pieniaczy, ale do protestów i strajków doprowadziły same władze Litwy, który zignorowały głos swoich obywateli sprzeciwiających się wprowadzeniu nowej ustawy o szkolnictwie, która w pierwszej kolejności uderza w oświatę mniejszości narodowych. Rodzice, uczniowe i inne zainteresowane osoby zebrali aż 60 tysięcy podpisów przeciwko ustawie oświatowej (ewenement na skalę Litwy)! Dla Grybauskaite to nic nie znaczyło! Polacy jako naród jednak tak łatwo się nie poddają- to dzięki sile ducha i niezłomności, ale też dzięki wsparciu jakie okazuje rodzicom i uczniom AWPL z Waldemarem Tomaszewskim na czele. Razem damy radę!

  20. Lubomir mówi:

    W Warszawie najwyraźniej nie przeszkadza nikomu powielanie antypolskiej polityki von Bismarcka na Litwie. Cóż, w polskich sklepach reklamowane i sprzedawane są śledzie…Bismarck. Germanofile lubią antypolonizm.

  21. Adam81w mówi:

    Ile szkół polskich udało się uratować? Jaki jest bilans? Ile obecnie jest polskich szkół na Lt?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.