24
W Krawczunach Polacy uczcili bohaterów Wileńszczyzny

Widowiskowego charakteru uroczystościom nadawała obecność polskich ułanów — uczestników IV Rajdu Ułańskiego „Wileńszczyzna — zarys historyczny”                                                   Fot. Marian Paluszkiewicz
image-78695

Widowiskowego charakteru uroczystościom nadawała obecność polskich ułanów — uczestników IV Rajdu Ułańskiego „Wileńszczyzna — zarys historyczny” Fot. Marian Paluszkiewicz

Polska walka o Wilno z niemieckim okupantem zakończyła się pod Krawczunami. „Modlimy się za tych, którzy walczyli o nasze życie i wolność” — powiedział na rozpoczęcie Mszy św. ks. Józef Aszkiełowicz. W okolicach Krawczun 72 lata temu Armia Krajowa na Wileńszczyźnie stoczyła swój ostatni bój z Niemcami. By uczcić pamięć poległych, co roku w tym miejscu o godz. 15 odprawiana jest uroczysta Msza święta. Godzina jest symboliczna — w 1944 r., dokładnie o tej porze walka dobiegła końca.

Uroczystej Mszy świętej przewodniczył ks. Józef Aszkiełowicz.
„Jesteśmy w tym wyjątkowym miejscu, by uczcić pamięć synów Ziemi Wileńskiej, którzy oddali swoje życie” — powiedział kapłan, rozpoczynając modlitwę.
Zebrani modlili się za wszystkich polskich żołnierzy, którzy polegli w walce w czasie II wojny światowej, a także tych, którzy zostali zamordowani w sowieckich obozach. Modlitwą otoczono także ofiary zbrodni na Wołyniu i Polaków zamordowanych w podwileńskich Ponarach.

W imieniu prezydenta RP hołd poległym oddał sekretarz stanu, szef gabinetu prezydenta RP Adam Kwiatkowski
image-78696

W imieniu prezydenta RP hołd poległym oddał sekretarz stanu, szef gabinetu prezydenta RP Adam Kwiatkowski

W imieniu prezydenta RP hołd poległym oddał sekretarz stanu, szef gabinetu prezydenta RP Adam Kwiatkowski. Kwiaty złożyła również przewodnicząca Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej Iwona Arent oraz wiceprzewodniczący Grzegorz Janik. Obecna była również delegacja Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z p.o. szefa Urzędu, Janem Józefem Kasprzykiem.
Pamięć poległych uczcili także przedstawiciele wydziału konsularnego i ambasady RP w Wilnie, Związku Polaków na Litwie, kombatantów, żołnierzy AK i oczywiście harcerzy. Ale nie tylko oni pamiętają o bohaterach. Wśród składających kwiaty nie brakowało dzieci przyprowadzonych przez babcie i dziadków na tę niezwykłą lekcję polskiej historii.

Widowiskowego charakteru uroczystościom nadawała obecność polskich ułanów — uczestników IV Rajdu Ułańskiego „Wileńszczyzna — zarys historyczny” oraz członków Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej garnizonu w Nowej Wilejce. Program artystyczny przygotowany został natomiast przez Wielofunkcyjne Centrum Kult ury w Rudominie.

By uczcić pamięć poległych, co roku o godz. 15 odprawiana jest uroczysta Msza święta w Krawczunach
image-78697

By uczcić pamięć poległych, co roku o godz. 15 odprawiana jest uroczysta Msza święta w Krawczunach

                            ***
Bitwa pod Krawczunami była końcowym akordem bitwy wileńskiej. Drugie Zgrupowanie AK spotkało się w niej z resztką niemieckiego garnizonu Wilna (3 tys. ludzi), która przebiła się z sowieckiego okrążenia nad ranem 13 lipca.
W wielogodzinnej walce w okolicach wsi Krawczuny-Nowosiółki obie strony poniosły znaczne straty. Poległo lub zaginęło ok. 100 żołnierzy AK, w tym dowódca 1. Brygady Wileńskiej AK por. Czesław Grombczewski „Jurand”. Straty niemieckie wyniosły zaś kilkuset zabitych i wziętych do niewoli. Tego samego dnia żołnierze AK zawiesili biało-czerwoną flagę na wieży Giedymina.

OPERACJA „OSTRA BRAMA” — EPILOG

W czasie walki, jak i przez kilka dni po jej zakończeniu, relacje polsko-sowieckie układały się w miarę poprawnie. Radiodepesza wysłana 14 lipca do Londynu przez dowódcę Okręgu AK Nowogródek, cichociemnego, ppłk. Adama Szydłowskiego „Poleszuka” informowała: „Wilno zdobyte przy znacznym udziale AK, która weszła do miasta. Duże zniszczenia i straty. Stosunki z armią sowiecką poprawne. Rozmowy w toku. Wilno przeżywa bardzo krótką, ale jakże radosną chwilę wolności. 14 lipca polskość miasta bije w oczy. Pełno naszych żołnierzy. Polska służba obrony przeciwlotniczej. W fabrykach i warsztatach tworzą się komitety i zarządy polskie. Władze administracyjne ujawnią się w najbliższym czasie. Litwinów nie ma”.
Jednak, zgodnie z sowieckim planem, polska flaga nie miała długo powiewać nad miastem. Już trzy dni później sowieci skrycie aresztowali w Wilnie ppłk. „Wilka”, a po południu liczną grupę oficerów AK zaproszonych na odprawę do wsi Bogusze. Od świtu następnego dnia przystąpili zaś do rozbrajania oddziałów AK. Mimo prób wydostania się z okrążenia i przyjęcia walki w Puszczy Rudnickiej, większość polskich oddziałów złożyła broń lub rozwiązała się. Tysiące żołnierzy osadzono w obozie w Miednikach, a wobec odmowy wstąpienia do podporządkowanej sowietom armii Berlinga wywieziono ich wkrótce w głąb ZSRS i przymusowo wcielono w szeregi Armii Czerwonej.

24 odpowiedzi to W Krawczunach Polacy uczcili bohaterów Wileńszczyzny

  1. shlange mówi:

    Pieta Polska Naszych Kresów … Boże Miłosierny Zlituj Się Nad Nami …

  2. Tadeusz mówi:

    Tadeusz Sakowicz Stryjeczny brat mojej mamy Longin Wojciechowski ,,Ronin” dowodca 4br AK bral udzial bitwie polsko-niemieckiej na.Wilienszczyznie Krawczuny-Nowosiolki,za co otrzymal od gen.,,Wilka”Virtuti Militari i awans na stopien kapitana.17lipca na odprawie we wsi Bogusze wraz z innymi oficerami AK zostal aresztowany i osadzony w wiezieniu NKWD w Wilnie przy ul.Ofiarnej torturowany dla wymuszenia zeznan jako najblizszy wspolpracownik ..Lupaszki”,a nastepnie wraz z innymi przewieziony w 1945 do speclagru w Razaniu,gdzie 15.03.46r. ozenil sie z laczniczka AK ze Lwowa .7grudnia urodzila im sie corka Bozena.Po zwolnieniu w 1947 w 1948r.urodzil sie syn Ziemowid .Zmarl 10.10.63r i zostal pochowany na Powazkach, manifestyjnie zegnany przez bylych zolnierzy Wilenskiej AK. W setna rocznice urodzin za pomoca fecbooka odnalazlem jego dzieci Bozene i Ziemowita Wojciechowscy.
    Kpt.Longin ..Ronin,,urodzil sie 15 03.1915r. w Wilnie w Boltupiu teraz ul. Puszyno -kialas dom 14.Mial brata ksiedza Adama /proboszcz w Kluszczanach/ i dwie siostry Bronislawe i Hele /obie w konspiracji, u jednej byl magazyn broni 1943-44/ W 1936 ukonczyl sem.nauczycielskie w Wilnie i odbyl podchorazowke w 5 pp leg. W 37-39r byl w szkole oficerow pozarnictwa w Warszawie.Od sierpnia 1939r w Wilnie ,aresztowany przez policje litewska w grudniu1939 jako student USB i skazany do obozu ciezkiej pracy w Prowiniszkach,Z obozu zdolal zbiec w wyniku objecia wladzy na Litwie przes sowietow 1940r..Dziala w konspiracji,w 1942 u brata ks.Adama w Kluszczanach jako komendat placowki AK,gdzie tworzy organizacje terynowa,od 1943 ponownie w Wilnie.W 15.08.43r wyrusza wraz z ,,Lupaszka”na baze za Narocz,,Kmicica”Od 09.1943 r adiutant 5br.AK. W 03.43r.zostaje komendantem 4br.AK ,,Narocz”,dowodzac nia w potyczkach pod Dawiczunami,Phulanka,Bolosza,Czaranami,Santoka-Dryzylami oraz Krawczuny-Nowosiolki.
    Lonin byl bardzo dobrym ,wspomina moja mama Jadwiga,bardzo ja zalowal.W 1943r bylo ciezko,glod i Longin zabral ja ze soba do Kluszczan do ks.Adama.Tam mama u ksiedza,sadzila ogrody,piekla chleb,dogladala gospodarsto.W nocy przychodzili partyzanci i ich karmiono.Pamieta ze w piwnicy zawsze bylo duzo jajek.W szkole w Kluszczanach byla ukryta bron i gdy policja wykryla zaczely sie areszty.Mama ukryla sie w piwnicy,a str.sostre Hele z corka Janina schwytano .Pozniej rodzice za zlote pierscionki wykupily od policji. a mama uciela do Wilna.Nastepny raz szla z krewa do Kluszczan pieszo gdzies 100km. Rodzice Lonina pochowani sa przy kosciele w Kluszczanah na Bialorusi,brad Adam przy kosciele Gudogaj Bialorus .Ks. Adam w czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej byl przysladowamy.Niewolno bylo mu wracac do Wilna,ukrywal sie. Siostra Bronislawa wystarala sie, ze by mogl wrocic do Wilna.Zachowaly sie zdjecia z albumu ,gdzie ks.Adas w latach 60ych modli sie w liesie w kaliwryii wilenskiej przy grobach zolnierzy AK poleglych pod Krawczunami.w 100metrach domu gdzie mieszkaly Wojciechowscy. Pamietam ,ze w tym miejscu staly trzy krzyze z brzozy,kosc ich zdejmowal,a my zmow stawilismy. Bronislawa wraz z mezem Michalem Pultorak zolnierzem 4br.AK Virtuti Militari pochowani w Kalwarii wilenskiej . Rodz. mamy brat Waclaw Kopec zolnierz 4br.AK spoczywa w Chelmnie .Wszyscy oni brali udzial w bitwie pod Krawczunami.CZESC I CHWALA BOHATEROM.
    Lubię to! · Odpowiedz · 2 · 11 lipiec o 20:08
    Bożena Wojciechowska
    Bożena Wojciechowska Trzeba o tym pamiętać. Bohaterowie tamtych dni odeszli , może jeszcze kilku zostało – chwała im za ten zryw!

  3. jan71 mówi:

    Obchody operacji „Ostra Brama” na Wileńszczyźnie mają bardzo uroczysty przebieg i wiele przystanków. Nie sposób nie wspomnieć o Mszy świętej, Apelu poległych i złożeniu wieńców pod pomnikiem poległych AK-owców w Krawczunach. Cały tydzień trwa IV Rajd Ułański „Wileńszczyzna – zarys historyczny”, a jeźdźcy odwiedzają szereg miejscowości w regionie. Wczoraj uroczystość patriotyczna odbyła się w Korwiu. Całość zakończy się w weekend Rodzinnym Zlotem Turystycznym AWPL-ZChR-ZPL.
    Warto już teraz podziękować wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem i pracą przyczyniają się do tak godnego przeżywania tych lipcowych dni. Patronat nad całością objął przewodniczący AWPL-ZChR europoseł Waldemar Tomaszewski.
    Warto też zacytować często przywoływane słowa gości z Polski, że u nas na Wileńszczyźnie biją gorące polskie serca.

  4. JM mówi:

    Longin Wojciechowski „Ronin”; dobry dowódca polowy i w PRL-u wieloletni konfident komunistycznej bezpieki rejestrowany jako TW „Gumka”. Dziękujemy za takich „bohaterów”. Stąd pewnie u tadeuszów taka miłość do peerelowskiego syfu. Jak się zatrzymało na etapie czerwonego krawat z komsomołu to skutki mentalne są dzisiaj widoczne.

  5. Adam81w mówi:

    Chwała polskim bohaterom.

  6. Tadeusz mówi:

    Do agenta kgb,, jm ,,W 70rocznice pod krawczunami udalo sie porozmawac ostatnim zolnierzem 4brAK Czeslawem Sawiczem i o tym zapytal co pisze IPN ,,Pamiec i spawiedliwosc, Anna Stabrocka ,on odpowiedzial ze to nie prawda.Longin tylko wiem ze przekazal dwa zdjecia dla bezpieki w Polsce z pogrzeba A.Krzyzanowskiego.Szukalem w katotece wiecej nic nie znalzlem.Jezeli, jm, cos wiecej wie nie bac sie napisac swoje imie i nazwisko i napisac co wie.Wiem ze ,,Ronin; przyjezdzal do Wilna spotykal z kolegami z AK ,sa jeszcze swiatki. Znalem akowcow Michala Pultorak ,,Grod,i Zdzislawa Szadzanca ,,Zakrenty” ktorzy stawili krzyze z brzozy w Klwarii w liesie ,ja stawilem z kolegiem.Znalem .Michni ,,Motyl,,Stanislawa Kaczkana ,Poczek”,Hendryk
    Wojciulewicz,,Wierzba” prawdziwi Akowcy.Czesc i Chwala IM. Na katu mnie. pracowalem w organizacji,gdzie bylo duzo komuniskow,i nikt mnie zmuszal ,bywalo pytano trzemu nie w komsomole mowile zartem ze mama nie pozwalia.Ciezki jestem do pisania ale mam duzo do powiedzenia ,pozniej napisze tylo niech napisze swoje imie jm.

  7. shlange mówi:

    Tadeusz
    nie wiem czy Ty jesteś ten Tadeusz, czy inny, pseudonim czyli nick każdy obiera sobie sam.
    Wcześniej pisał na forum Kuriera Tadeusz, który oczerniał AK Polaków i Polskę i wychwalał czerwoną zarazę. Nie wiem czy to jesteś ten sam Tadeusz, jeśli nie, to warto pomyśleć o zmianie pseudonimu.

  8. shlange mówi:

    redakcja Kuriera Wileńskiego
    zastanawiam się ,czy Kurier dobrze robi, upubliczniając liczbę odwiedzin przez czytelników poszczególnych artykułów wydania internetowego Kuriera. Uważam, że jest to tylko na krótką metę …

  9. JM mówi:

    Trzeba umieć szukać aby znaleźć. Tadeuszom nie jest do dane…Gumki nie zdołały zamazać okresu haniebnego Longina.

  10. Jur mówi:

    Patrząc z pozycji dnia dzisiejszego nie z dnia 14 lipca 1944r bitwa pod Krawczunami była przypadkowa i nie równa ,bo nikt nie spodziewał się natrafić w tym miejscu i w tym czasie na wycofujące się na Prusy, świetnie uzbrojone oddziały niemieckie. Niemcy pozorowali fałszywy kierunek przebicia się z otoczonego Wilna do Prus . Pod osłoną nocy ukradkiem wycofywali się się niespodziewanym kierunku . Pojawienie się Niemców pod Krawczunami było zaskoczeniem dla oddziałów AK. Walka pomiędzy doborowymi jednostkami wojska niemieckiego a skromnie wyposażone w broń Drugim Zgrupowaniem AK w tym miejscu i przy niekorzystnej konfiguracji terenu dawała przewagę Niemcom . W tych okolicznościach zmuszeni do podjęcia walki akowcy okupili to dużymi stratami własnymi.

  11. JM mówi:

    Niepotrzebnie podjęta walka w Krawczunach. Trzeba było przepuścić ich. Poszliby dalej. Kilkudziesięciu chłopaków by żyło. Tym bardziej, że oszczędzano Wehrmachtowców wcześniej.

  12. Tadeusz mówi:

    Sluzby KGB czyli NKWD byly i sa napewno , po zydowskich najsilniejsze w swiecie.Dialaja oni wszedzie ,ale najwiecej w internecie.Morzna ich zauwarzyc na portaliach Delfi PL, RU.LT.i innych .Ichna taktyka, podlewania oleju do ognia .Zbieranie ompromat na obywateli ktorzy aktywnie dzialaja ;co jedza,co pija , z kim spia .Przejdzie czas i okaze sie ze polscy dzialacze tez byli agentami.Jyz teraz mozka przeczytac ze Tomaszewski ,czy Mackiewicz agenty Moskwy. W czasy sowieckie nikt nie mog wyjechac do panstwa kapitalistycznego nie podpiszac wspolprace z NKWD.,,Biriom na obrabotku” po rosyjsku. A co , spiec. lagry KGB to nikt nie wyczymywal , kazdy otrzymywal kule w glowe jezeli niechcial wspolpracowac z nimi.Te psy smierdzace ktorzy szczekaja, ze Lupaszko byl bandytyta ,a Ronin agentem UB to ich obowiazek zaliac bruden prawdziwych Akowkow ktorzy walczyli z NKWD i faszystowskimi slugusami na Wilenszcyznie. Moga poczytac opracowanie Akowca Janusza Bohdanowicza /Swiatowy Zwiazek Zolnierz AK,czy ,,Od Naroczy do Niemna”prof.Leszka Bebnarczyka i innych.Mlode chlopaki AK w glodzie i chlodzie w reku z karabinem walczyly za wolnsc Wilenszczyzny nie wiedzac ze te tereny Amerykanie i Anglicy sprzedali dla sowietow.Terazniejsze czasy Lech Walesa w spec. lagrach KGB nie odsiadywal z karabinem w lasach nie walczyl ,ale wszysko jedno zrobiono go,, Loszka” Trawde jedyny prezydent Polski ktory z Brazauskasem podpisal jakasc umowe o dobrych stosunkach i mnieszosciach narodowych.

  13. shlange mówi:

    Tadeusz
    to po co wcześniej pisałeś bardzo nie dobrze o AK Polsce i Polakach? ja mam wierzyć w to jak pisałeś potem, by wprowadzić werwę patriotyczną? Nikt ci teraz nie uwierzy. Nie pluje się we własne gniazdo.

  14. Tadeusz mówi:

    Od roku prubowalem pisac /uczylem sie/ w ruznych poltalach zartami
    i napotkalem dwoch Tadeuszow ;Jarmolowicz i inny .Oni sa prawdziwymi Polakami a ten kto zle nie slyszalem.Tylo z moim imieniem i nazwiskiem znalazlem 9., Tadeuszow na swiecie napewno sto tysiecy.

  15. shlange mówi:

    był taki Tadeusz, który bardzo źle pisał o AK Polsce i Polakach i na koniec uznał, że wprowadzał dobry nastrój patriotyczny. Radzę Ci zmień pseudonim, to, że może jak piszesz masz takie imię, nie pomoże
    ci tu na tym forum, bo pseudonim Tadeusz bardzo nie dobrze nam tu w tym miejscu na tym forum się kojarzy.

  16. shlange mówi:

    Tadeusz
    ty piszesz, że żartowałeś, a ja uważam, że teraz kombinujesz jak koń pod górę.
    Lepiej zmień nick, bo tu na tym forum czekają ciebie ze strony forumowiczów tylko inwektywy.
    Nie zamaże się negatywnej historii prawie pozytywnymi komentarzami, prawie, bo z przemyconymi nie prawdami, kłamstwami i nie domówieniami. Wcześniej był ben i wereszko, teraz jesteś ty. Zgadzam się z innymi komentującymi, że może to być taka cicha polityka Kuriera Wileńskiego, by zatrudniać trolli, którzy będą urozmaicać swoimi wpisami lewackimi, komentarze innych forumowiczów.

  17. JM mówi:

    Zgoda ze Schlange. Jak nikt nie chce czytać bolszewickich kopii artykułów z matki czyli Czerwonego Sztandaru mogą być wynajmowani tadeusze, wereszki. Adresy IP znane.

  18. Janda mówi:

    Co do sedna sprawy, to obchody przeprowadzono na wysokim poziomie. Cały tydzień trwał rajd ułański po Wileńszczyźnie. A wszystko to, co warto podkreślić, zrobiono własnymi siłami, bez pieniędzy z zewnątrz z Polski, którymi tuczą się różne podejrzane typy (np. ZW i cała stajnia Okińczyca) będące tubą lietuviskiej propagandy atakującą polskie organizacje i działaczy.

  19. Ja mówi:

    do Tadeusz: twoja rodzina w ogóle jest ciekawa. Twój dziadek służył u Berlinga, w LWP, ale ty w Armii Czerwonej. W tematach dotyczących polskiej polityki wypowiadasz się jako obywatel RP ( w co nie chce mi się wierzyć, biorąc pod uwagę twoją kiepską polszczyznę ), z kolei pod artykułami dotyczącymi Litwy występujesz w roli jej mieszkańca, w roli Polaka z Wileńszczyzny. Zdecyduj się ( albo niech twój oficer prowadzący przydzieli ci stałą rolę ).

  20. ts mówi:

    Ile wiem z dziadkow u Berlinga nikt nie sluzyl.Ja sluzylem w armii sowieckiej na dalnym wschodzie buduwalem kolei Wlatywostok -Nachotka jako geodeta.Przed wojskiem pracowalem okolo dwoch lat Ryzskim projektnym instytucie ,filija znajdowala sie w Wilnie i Tallinie.Polszczyzna u mnie zla ukonczylem 8klas polskich dalej po rosyjsku i cos po litewsku.Ja widze ze sa bledy ale jestem zadowolony,ze moge cos wypowiedziec sie chociaz by tak ,bo przed rokiem nie moglem zdania ulozyc /z powodu choroby/.Do ,,Ja” napisalem do Wilnoteki swaja propozycyje/komentarz/ w rubryce ,,Jak spendzic wekent” co Pan sadzi. Tadeusz.

  21. schlange mówi:

    ts vel tadeusz
    jesteś udany, to nie są żarty w twoim wykonaniu, lecz kpiny z tego co polskie.
    W Koronie bardzo znany nie żyjący już Ksiądz Tischner mówił o takich: homo sovieticus.

  22. Anonim mówi:

    :)))))))) Prawdziwe patrioczi miejscowego patriotę skalpują:)))))))))))))))

  23. JM mówi:

    Bolszewię poznać tutaj po cyrylicy tłumaczonej przez google na język polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.