Zejdzie śnieg i ruszą prace przy Republice Pawłowskiej

169
Resztki ścian i fundamenty zabudowań dworskich są niemymi świadkami dawnej świetności Republiki Pawłowskiej Fot. archiwum ASRS

Już za miesiąc ruszą prace porządkowe na terenie Republiki Pawłowskiej w Mereczu koło Turgiel.

Prace będą realizowane w ramach projektu „Dostosowanie obiektu dziedzictwa kulturowego Republiki Pawłowskiej do potrzeb rekreacyjnych i turystycznych”, finansowanego ze środków funduszy strukturalnych UE w ramach programu rozwoju wsi litewskiej 2007-2013 na bazie programu „Leader”. Celem projektu jest uporządkowanie przestrzeni publicznej oraz poprawa estetyki otoczenia. Wartość projektu — 164 258 litów. Realizacja projektu pozwoli na wprowadzenie ładu przestrzennego, wzmocnienie zasobów dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego rejonu solecznickiego. W zakres prac projektowych wchodzi urządzenie ścieżek, budowa parkingu, odnowienie terenu, urządzenie obiektów małej architektury, odtworzenie i uzupełnienie zieleni, ustawienie tablic informacyjnych i kamiennego pomnika z informacją o obiekcie.

Głównym celem, jaki przyświeca realizacji niniejszego projektu, jest zachowanie dla następnych pokoleń tego wyjątkowego obszaru rejonu solecznickiego. Ruiny Republiki Pawłowskiej, to świadectwo historii wymagające szczególnej troski. Upływ czasu zostawił swoje piętno na tym obiekcie — resztki ścian i fundamenty zabudowań dworskich są niemymi świadkami dawnej świetności Republiki Pawłowskiej. Zaznaczyć jednak należy, iż ruiny są jednym z najważniejszych punktów wycieczek szkolnych, turystów i gości odwiedzających rejon solecznicki.

W XVIII wieku słynna na całą Europę Rzeczpospolita Pawłowska obejmowała obszar ponad 3 tys. hektarów, miała własną konstytucję, herb, pieniądze, parlament, skarb, kasę samopomocy, szkołę itd. Jej prezydent, ks. Paweł Ksawery Brzostowski, zniósł w swych posiadłościach pańszczyznę, ziemię rozparcelował między chłopów i wprowadził spłaty tytułem wykupu. Dbał też o ich życie, kulturę i oświatę. W okresie świetności Republiki w Pawłowie został wybudowany pałac rezydencjonalny. Prawdopodobnie zaprojektował go włoski architekt Carlo Spampani. Niewielki, ale wybudowany zgodnie z wymogami ówczesnej mody pałac był parterowy, tylko po bokach i w centrum z widoczną nadbudową piętra. Fasadę stanowiła weranda z potężnymi kolumnami, podpierającymi balkon na piętrze. Domy i mieszkania włościan pawłowskich zaskakiwały wszystkich, którzy dobra Brzostowskiego odwiedzali. Zabudowania stanowiły wizytówkę zamożności i wysokiej kultury tamtejszych chłopów. Ściany wznoszono z ociosanych, gładkich bali, w domach obowiązywały szklane okna i murowane, wyprowadzane na dach kominy, wewnątrz — kaflowe piece i kuchnie. Konieczny element przy domach stanowiły ogrody, sady. Gdyby nie ostatni rozbiór Polski i klęska Powstania Kościuszkowskiego, Rzeczpospolita Pawłowska mogłaby istnieć dalej. W 1794 roku Republika Pawłowska podzieliła losy państwa. Paweł Brzostowski finansował zaopatrzenie wojska powstańczego w żywność oraz zapasy dla koni. Milicja pawłowska brała czynny udział w Powstaniu Kościuszkowskim, dzielnie walczyła z regularnymi wojskami carskimi. Losy jednak były przesądzone… Rzeczpospolita Pawłowska istniała prawie 30 lat.

Poniekąd przywrócenie zabudowaniom dworu Republiki Pawłowskiej ich historycznego wyglądu jest trudne do realizacji, gdyż wymaga ogromnych nakładów finansowych. Na razie władze samorządowe starają się wykorzystać istniejące środki do uporządkowania terytorium dworu oraz stworzenia dogodnych warunków do zwiedzania obiektu.

— Samorząd rejonu solecznickiego przywiązuje dużą wagę do tego, aby ruiny Republiki Pawłowskiej, mające wyjątkowe znaczenie, jako dowód historii służyły następnym pokoleniom do utrwalania historii Litwy, Wileńszczyzny. Staramy się, aby dany projekt był startem do kolejnych działań w celu zachowania tego obiektu. Planujemy, że w najbliższych latach uda nam się też uzyskać pieniądze na konserwację zabytkowych ruin — mówi st. specjalista wydziału gospodarki komunalnej administracji samorządu, koordynator projektu Aleksander Wołkowski.

 

Irena Kołosowska