Więcej

    Litewski rząd znalazł sposób na polskie tabliczki

    Czytaj również...

    Wygląda na to, że litewski rząd znalazł sposób na to, jak zwalczyć dwujęzyczne litewsko-polskie tabliczki z nazwami ulic, które samowolnie masowo zawieszają na swoich domach Polacy na Wileńszczyźnie. Za wojnę litewskiego rządu z polskimi tabliczkami słono będą musieli zapłacić podatnicy na całej Litwie.  

    Specjalna rządowa grupa robocza proponuje nowy tryb oznakowania ulic. Zgodnie z tymi propozycjami
    tablice z nazwami miałyby być przytwierdzone nie na ścianach domów prywatnych, a na specjalnych słupach stojących na ziemi należącej do samorządów. Rząd tłumaczy, że ten pomysł jest zgodny z europejską tradycją oznakowania ulic.
    Z kolei zdaniem litewskich Polaków rządowa propozycja ma za cel rozwiązać problem obecności polskich tabliczek na Wileńszczyźnie.

    Polacy od 20 lat domagają się, by napisy informacyjne w miejscowościach, w których stanowią zwartą społeczność, były nie tylko po litewsku, ale również po polsku. Kolejne litewskie rządy nie chcą na to się zgodzić.
    Od kilku lat wbrew zakazom Polacy w rejonach wileńskim i solecznickim samowolnie na swych prywatnych domach umieszczają tablice z nazwami ulic w dwóch językach. Powołują się na Europejską Kartę Samorządową, którą Litwa podpisała i ratyfikowała. Karta zakłada, że mniejszości narodowe mają prawo do napisów informacyjnych w swoich językach tam, gdzie stanowią zwartą społeczność. Jest to jednak sprzeczne z litewską ustawą o języku państwowym, więc Inspekcja Językowa i sądy systematycznie karzą grzywnami dyrektorów administracji samorządów rejonów wileńskiego i solecznickiego za to, że samorządy zdominowane przez Polaków nie usuwają polskich tabliczek.

    Jak tłumaczy „Kurierowi” dyrektor administracji samorządu rejonu wileńskiego Lucyna Kotłowska — „bez pozwolenia właścicieli nikt nie ma prawa ich zdjąć”. Z kolei realizacja rządowego pomysłu umieszczania nazwy ulic na słupach rozwiązuje ten problem. Zdaniem Kotłowskiej — „najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Sejm przyjął nowelizację ustawy pozwalając w miejscach zamieszkania większych skupisk mniejszości narodowych na umieszczanie dwujęzycznych tabliczek. Ale rządowi chyba że nie zależy na rozwiązaniu tego problemu”.

    Z kolei Paweł Nowikiewicz, prawnik Europejskiej Fundacji Praw Człowieka w Wilnie, jest przekonany, że jeśli rządowe rozporządzenie wejdzie w życie, to i tak pozostanie możliwość zostawienia na prywatnych budynkach tabliczki po polsku. „Na słupach zawisną tabliczki w języku litewskim, jednak tabliczki z numerami domów pozostaną nadal na samych domach. Powstaje więc pytanie, czy ktoś może zabronić, aby obok numeru domu pozostała informacyjna tabliczka z nazwą ulicy po polsku? Poza tym jeśli rząd będzie bardzo chciał usunąć tabliczki z nazwami ulic z domów prywatnych, to będzie musiał zapłacić za przemalowanie wszystkich prywatnych domów na Litwie. Bo przecież po zdjęciu tabliczki kolor ściany pod tabliczką będzie już innego koloru niż reszta budynku i właściciele domów drogą sadową będą mogli domagać się przemalowania swych nieruchomości” — uważa prawnik.

    Zdaniem prawnika realizacja nowego planu rządu będzie kosztowała budżet Litwy grube miliony. „Słupy z nazwami ulic będą musiały być ustawione dosłownie na każdym rogu, na terenie całej Litwy” — mówi Paweł Nowikiewicz.

    Afisze

    Więcej od autora

    Służenie polskiej sprawie

    Polskość, zachowanie polskości, a nawet walka o polskość – to tematy stale pojawiające się na łamach „Kuriera Wileńskiego”. O tym piszemy od dziesięcioleci. O tym nasza gazeta pisała nawet...

    Czy wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem?

    Litwę od linii frontu na Ukrainie oddziela w prostej linii blisko tysiąc kilometrów, jednak ta wojna – trwająca już blisko cztery lata – wywiera spory wpływ również na nasz...

    Styczeń 1991 – zwrotny moment w historii Litwy

    13 stycznia obchodzimy jedną z najważniejszych dat we współczesnej historii Litwy. Tego dnia w 1991 r. mieszkańcy Litwy obronili swoje młode państwo przed sowiecką machiną wojskową. Sowieccy komandosi i...