Niebezpieczne sugestie

Nie pierwszy już raz litewskie służby w bardzo mało taktowny sposób sugerują brak zaufania do polskiej mniejszości. Tym razem wybrano nawet nazwę nowej republiki tak, aby ewentualni separatyści w przyszłości nie musieli zbyt długo myśleć. Grupa dywersantów wysłanych przez państwo „Udija” wkroczyła do Solecznik, by ogłosić powstanie „Solecznickiej Republiki Ludowej”. Nikt nie był zawiadomiony, że wydarzenie to po prostu ćwiczenia, nic więc dziwnego, że w przygranicznym miasteczku zapanowała panika.

Na pewno warto postarać się, by przedstawiciele polskiej mniejszości coraz bardziej czuli się związani z własnym państwem. Nieustanne sugerowanie, że są potencjalnymi separatystami, nie jest jednak do tego dobrą drogą. Może być to natomiast bardzo niebezpieczne jako samospełniające się proroctwo. I nie chodzi nawet o separatyzm, ale o zwykłą obojętność wobec losów państwa, które tak często daje do zrozumienia, że jesteśmy w nim „obcymi”, że jesteśmy jakąś „grupą ryzyka”.
To nie narodowość decyduje o lojalności wobec kraju. Obojętnych wobec losów Litwy jest także wielu Litwinów. Wystarczy przytoczyć choćby statystyki dotyczące emigracji – aż 40 proc. emigrantów nie planuje powrotu na Litwę i tylko 17 proc. uważa ten kraj za ojczyznę. Niezależnie od przynależności narodowej czy etnicznej, mieszkańcy będą bronić kraju, jeśli rzeczywiście czują się jego gospodarzami.