Polskie programy telewizyjne już na Litwie

Czytaj również...

W środę, 9 maja, rozpoczęto retransmisję polskich stacji telewizyjnych TVP Info, TVP Polonia, TVP Historia, Nuta.TV i Power TV

Na Litwie można już oglądać 5 programów telewizyjnych w języku polskim. Uroczystej inauguracji nadawania polskiej TV dokonali w środę premier RL Saulius Skvernelis i ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska.

– Uważamy, że należy zapewnić mieszkańcom południowo-wschodniej Litwy możliwość oglądania programów telewizyjnych, informacyjnych i rozrywkowych w ich ojczystym języku. Nie mam wątpliwości, że nasi obywatele będą częściej wybierać nowe kanały, oprócz telewizji litewskiej, niż oglądać kanały zdominowane przez propagandę antylitewską, antypolską i antypaństwową – mówił w czasie w uroczystości premier Litwy.
W środę, 9 maja, rozpoczęto retransmisję polskich stacji telewizyjnych TVP Info, TVP Polonia, TVP Historia, Nuta.TV i Power TV, których odbiorcami będą mieszkańcy rejonu wileńskiego, solecznickiego i święciańskiego. Uroczysta inauguracja nadawania odbyła się w Wieży Telewizyjnej w Wilnie.

– W tych niełatwych czasach niezwykle ważne jest zapewnienie naszym obywatelom obiektywnych informacji. Wojna informacyjna, propaganda, szerzenie kłamstw, stanowią dzisiaj wielkie wyzwanie dla szeregu demokratycznych państw. Dla każdego z państw niezwykle ważną sprawą jest zapewnienie jak najszerszego pola obiektywnych informacji i cieszę się, że Litwa wybrała właściwą drogę – mówił Saulius Skvernialis.
– Żyjemy jeszcze atmosferą święta 3 Maja, które w tym roku Polska i Litwa obchodziły wspólnie. To przykład wielkiego osiągnięcia demokracji w budowie państwa, pokazano światu, że Polacy i Litwini mogą razem wiele zdziałać. Cieszę się, że również tym razem stworzyliśmy kluczowy dla dobrych relacji projekt. Wpłynie on na lepsze wzajemne zrozumienie i na umocnienie stabilności obu naszych krajów w tym trudnym i pełnym zagrożeń świecie. Szczególnie cieszę się z tego, że mieszkający na Litwie Polacy będą mieli możliwość kontaktu z informacją w języku polskim, będą mieli dostęp do całego spektrum kultury popularnej i kultury wysokiej, jakie oferuje im Warszawa – mówiła w czasie uroczystości Urszula Doroszewska, ambasador RP na Litwie.

Clayton Reklewski Louis-Jean reprezentował podczas uroczyztości zarząd TVP

– Wiążemy z tym projektem wielkie nadzieje, chcielibyśmy, by był to początek szerszej współpracy, która będzie bazować na wzajemnym respekcie, będzie budowana na podstawach, które są bliskie zarówno narodowi polskiemu, jak i litewskiemu. Dla mnie zawsze Rzeczpospolita Obojga Narodów była wielkim projektem, także dzisiaj może być to udany przykład tego, co można zrobić dla Unii Europejskiej – mówił w rozmowie z dziennikarzami Clayton Reklewski Louis-Jean, który podczas uroczystości reprezentował zarząd TVP.
– Muszę podkreślić, że pierwszy krok w tej sprawie zrobili Litwini, z którymi przed rokiem przeprowadziliśmy pierwsze rozmowy. W tym czasie wykonali naprawdę ogromną pracę, przekonali wszystkie instytucje państwowe, że będzie to projekt, który buduje, a nie rozsadza. Takie jest również stanowisko zarządu TVP. Jesteśmy takim interkolektorem, aby wzmacniać tutaj polską duszę, ale jednocześnie traktować mieszkających na Litwie Polaków jako integralną część litewskiego społeczeństwa – wyjaśnia dalej przedstawiciel TVP.

Uroczystej inauguracji nadawania polskiej TV dokonali w środę premier Saulius Skvernelis i ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska

O tym, że stronie litewskiej zależy na powodzeniu projektu, świadczy najbardziej fakt, że to Litwa ponosi koszty związane z retransmisją. Umożliwienie Polakom oglądania programów w języku ojczystym ma kosztować w ciągu roku ok. 350 tys. euro. Zarówno premier Litwy, jak i przedstawiciele zarządu TVP mówią wyraźnie o tym, że 5 kanałów, które już teraz możemy na Litwie oglądać, to dopiero początek. Na to, czy oferta zostanie poszerzona, ma wpływ szereg czynników. Wśród nich najważniejszy to oczywiście oglądalność, stąd można w zasadzie powiedzieć, że przyszłość telewizji polskiej na Litwie leży przede wszystkim w rękach polskiej mniejszości. Przeszkód, by oferta się rozszerzała, nie ma, choć zarówno dla strony polskiej, jak i litewskiej, jest to ogromne wyzwanie.
– Nadawca publiczny zawsze słucha ludu. Jeśli będą głosy ze strony naszych partnerów litewskich, ze strony Polaków na Litwie, że warto i te programy są potrzebne, a naszą współpracę należy rozszerzać, jestem przekonany, że zarząd TVP to uwzględni i będziemy dalej prowadzić te działania – zapewniał w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Clayton Reklewski Louis-Jean.
– Mam nadzieję, że oferta, którą przygotowała Polska, będzie wystarczającą zachętą dla widzów na Litwie. Na pewno jednak warto promować dzisiaj polską telewizję, która dopiero wchodzi na litewski rynek. W tej sprawie bardzo wiele mogą zrobić polskie szkoły, organizacje społeczne czy wreszcie media – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” ambasador Urszula Doroszewska.

UWAGA!
Żeby odbierać polską telewizję w rejonach wileńskim, solecznickim i święciańskim nie potrzeba żadnych dodatkowych urządzeń. Należy natomiast ponownie przeskanować kanały telewizyjne i zapisać nowe, polskie programy.

 

 

Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.