Do szkół dotrą laptopy i tablety, matura przeniesiona

143
Rozpoczęcie zdalnego nauczania nie jest łatwe dla rodzin, ponieważ zdalnie pracują nie tylko uczniowie, ale też ich rodzice Fot. Marian Paluszkiewicz

„Większa część szkół dzieli się doświadczeniem. Wzajemna pomoc jest tu bardzo ważna” – podkreślił minister oświaty, nauki i sportu, Algirdas Monkevičius. W czwartek, 26 marca, podczas wirtualnej wideokonferencji minister dziękował dyrekcji szkół. Od 30 marca wszystkie placówki edukacyjne na Litwie rozpoczęły nauczanie zdalne.

Minister poinformował też, że egzaminy maturalne zostaną przeniesione na późniejszy okres, a szkoły w najbliższym czasie otrzymają komputery dla uczniów z rodzin wspieranych socjalnie.
Podczas prasowej wideokonferencji, która odbyła się w siedzibie rządu, minister oświaty podkreślił, że większość szkół jest już przygotowana do zdalnego nauczania. Jak poinformował, wkrótce ma być stworzony specjalny cykl edukacyjnych audycji telewizyjnych na kanale LRT skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Na tym etapie edukacji naukę pobiera ponad 130 tys. dzieci.

Szkoły są przygotowane do nauczania zdalnego

„Chcę podziękować kierownictwu szkół, które przez dwa tygodnie pracowały w intensywnym reżimie, szykowały się do pracy w nietypowy sposób. Cieszy to, że szkoły nie tylko przygotowują się, ale też wymieniają się doświadczeniem. W tym okresie dało się zauważyć wspaniałych kierowników, wspaniałych nauczycieli, liderów. Zachęcam samorządy do uwzględniania sytuacji każdej ze szkół i nie ograniczać teraz szkół rozporządzeniami czy sprawozdaniami” – mówił minister Monkevičius.

Co prawda, minister przyznał też, że w związku ze zdalnym nauczaniem uwidoczniły się dwa problemy: brak komputerów u uczniów i dostęp do internetu, a także pewne braki w przygotowaniu nauczycieli. Minister poinformował też, że do szkół w tym tygodniu mają dotrzeć pierwsze komputery kupione przez resort dla uczniów. Dodał też, że spółki komunikacyjne rozważają, jak pomóc szkołom w przypadku, gdy podczas powszechnego podłączenia do szkolnych systemów zawieszą się sieci komunikacyjne. Podkreślił też, że szkoły muszą utrzymywać kontakt z rodzicami.
Resort oświaty przeprowadził sondaż wśród szkół dotyczący ich przygotowania do zdalnego nauczania. Jak się okazało, dla 7,8 proc. placówek byłoby to wielkie wyzwanie, zaś 92 proc. szkół już miało do czynienia ze zdalnym nauczaniem, konsultowało uczniów, stosując nauczanie za pośrednictwem dzienników elektronicznych.

35 000 komputerów dla uczniów

„Rząd stworzył możliwość zakupu 35 tys. komputerów dla dzieci z rodzin wspieranych socjalnie” – mówił minister.
Nieco wcześniej informował o planach wynajmu pewnej ilości komputerów, z tego pomysłu jednak zrezygnowano. Pierwsze komputery miałyby dotrzeć do szkół już w tym tygodniu, choć nie wszystkie od razu, w ciągu tygodnia można by było spodziewać się pierwszych 5-8 tysięcy.

Sprzęt potrzebny do nauczania zdalnego – 15 tysięcy tabletów i 20 tysięcy laptopów – kupi Narodowa Agencja Oświaty na zlecenie Ministerstwa Oświaty, Nauki i Sportu RL. Rząd przeznaczył na zakup sprzętu komputerowego 9,2 mln euro. Zostaną one rozdane pomiędzy samorządy stosownie do liczby uczniów z rodzin wrażliwych społecznie. Szkoły i samorządy szukają wsparcia również w inny sposób. Na stronie internetowej https://www.mokyklanamuose.lt została stworzona specjalna platforma, na której z ofertą sprezentowania komputera mogą wystąpić przedsiębiorcy lub prywatne osoby.
„Poza rodzinami wrażliwymi społecznie mamy również rodziny wielodzietne. Szkoły muszą im pomóc. Na początku (nauki zdalnej) można wykorzystywać smartfony, ale później zachęcam do udzielenia im pomocy” – mówił minister.
Jak przypuszcza, liczba dzieci z rodzin wielodzietnych sięga około 18 tys. Zapewnił, że z pomocą rodzinom wielodzietnym przychodzą przedsiębiorcy. „Naprawdę nie jesteśmy w stanie do zakupu tych 35 tys. komputerów zorganizować dodatkowych 18 tys.” – mówił minister.

Kar nie będzie

Zapytany, czy rodzice poniosą jakieś konsekwencje w przypadku, gdyby dzieci nie uczyły się zdalnie, minister podkreślił, że na rodziców nie spadną kary.

„Kary byłyby stosowane, gdyby rodzice nie troszczyli się o zdrowie i życie dzieci. Jeżeli zaś chodzi o nauczanie, trzeba współpracować” – wskazał minister Monkevičius.

Co z maturą?

Minister Algirdas Monkevičius podziękował dyrekcji oraz nauczycielom szkół za przygotowanie się do zdalnego nauczania Fot. Marius Morkevičius, ELTA

Podczas konferencji prasowej minister zapewnił, że zostaną wypracowane rozwiązania dotyczące egzaminów maturalnych.
„Zachęcam maturzystów do spokojnego przygotowywania się do egzaminów. Na razie przesunęliśmy sesję egzaminacyjną, spodziewamy się, że do czerwca kwarantanna się skończy. Jeżeli się nie skończy, znajdziemy inny wariant” – mówił minister Monkevičius.
Obecnie jest sporządzony harmonogram, jak można byłoby zorganizować sesję egzaminacyjną od 1 czerwca lub od 22 czerwca.
Specjalnie powołana grupa robocza, której przewodniczy wiceminister oświaty Valdemaras Razumas, rozważy różne scenariusze i przedstawi propozycje. Po rozpatrzeniu propozycji w ciągu dwóch tygodni zostaną przyjęte decyzje dotyczące egzaminów maturalnych oraz rekrutacji na studia.

Opinia uczniów niejednoznaczna

Podczas czwartkowej konferencji prasowej głos zabrała również Sara Aškinytė, prezes Litewskiego Związku Uczniów.
„Uczniowie są teraz podzieleni na różne obozy. Jedni sądzą, że egzaminy maturalne muszą się odbyć, ponieważ uczyliśmy się nie tylko przez ostatnie dwa miesiące, ale przez 12 lat. Inni uważają, że pomiędzy dużymi i małymi miastami są zbyt duże różnice, żeby można było ocenić wyniki roczną oceną. Różnych propozycji jest za dużo: i ułatwić egzamin, i przeprowadzić go zdalnie” – mówiła Sara Aškinytė.
„Obecnie jako Związek Uczniów nie mamy stanowiska, ponieważ sami uczniowie nie mogą ocenić jakości i skuteczności zdalnego nauczania” – twierdziła przedstawicielka uczniów.

Zachować spokój

Uczestniczący w konferencji prasowej psycholog Linas Slušnys zwrócił uwagę, że rozpoczęcie zdalnego nauczania nie będzie łatwe dla rodzin.
„W jednym czasie dwie biegnące ścieżki. I dzieci, i rodzice. Wszyscy w tej samej przestrzeni. Rodzice martwią się, jak zapewnić nauczanie dziecku, jak zatroszczyć się o jedzenie, coś innego. Rozmawiam z rodzinami. Zadają sobie pytania, jak mogą pomóc w zapewnieniu procesu nauczania” – mówił Slušnys.
W jego opinii, rodzice nie muszą się martwić tym, jak wiele nauczy się dziecko.
„Lepiej mniej, ale lepiej. Zarówno rodzice, jak i nauczyciele muszą się mniej przejmować. Najtrudniej będzie w rodzinach, gdzie dzieci uczą się w klasach początkowych i potrzebują motywacji” – mówił psycholog.