Minister obrony Białorusi: Polska i Litwa chciały zmienić władzę na Białorusi

417
Fot. EPA-ELTA

Destrukcyjne siły na Białorusi, zachęcane m.in. przez Polskę, Litwę i Ukrainę, próbowały przeprowadzić zmianę władzy w kraju, ale organy państwowe przeciwstawiły się temu – powiedział w piątek w Moskwie minister obrony Białorusi generał Wiktar Chrenin.

„Rozmaite destrukcyjne siły, zachęcane przez władze takich państw jak Polska, Litwa, Czechy i Ukraina, podjęły próby niekonstytucyjnej zmiany władzy” – oświadczył Chrenin. Dodał następnie, że kraj „udało się uratować od bezprawia i samowoli” dzięki działaniom administracji państwowej i „poparciu narodu białoruskiego dla decyzji prezydenta” Alaksandra Łukaszenki.

Szef resortu wypowiadał się na spotkaniu ministrów obrony krajów Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), Szanghajskiej Organizacji Współpracy i Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB).

Na posiedzeniu, odbywającym się w Kubince pod Moskwą, Chrenin przekonywał, że kraje zachodnie próbowały organizować na Białorusi kolorową rewolucję. Poniosły jednak porażkę i teraz „przechodzą faktycznie do form i metod prowadzenia wojny hybrydowej” – mówił. W wojnie tej – jak dodał – sięgnięto po „bezprecedensowe środki nacisku dyplomatycznego i gospodarczego” przeciwko Białorusi. Toczy się również „ostra walka o uzyskanie przewagi informacyjnej” – mówił minister.

Służby prasowe ministerstwa obrony w Mińsku przekazały, że Chrenin podziękował władzom politycznym i wojskowym Rosji oraz Chin za pomoc okazaną Białorusi „w niełatwym dla niej czasie”.

Minister przewodniczy delegacji białoruskich sił zbrojnych, która gości w piątek w Rosji. W trakcie wizyty Chrenin odbył nieformalne rozmowy z przedstawicielami Chin. Omówił także z szefami resortów obrony krajów WNP, ODKB i Szanghajskiej Organizacji Współpracy dalszą współpracę tych ministerstw.

Do zobowiązań partnerów w ramach ODKB odwoływał się ostatnio prezydent Władimir Putin zapowiadając, że Rosja w razie konieczności wesprze Białoruś specjalnie wydzieloną rezerwą sił MSW.

PAP