Ustawa o pisowni nazwisk odrzucona — co dalej?

W trakcie wieczornego posiedzenia Sejm Republiki Litewskiej odrzucił projekt ustawy o pisowni nazwisk w dokumentach państwowych. Nowa ustawa, choć była niedoskonała, mogła stanowić grunt pod dyskusję. Nie znaczy to, że prawo do pisowni przepadło bezpowrotnie.

Czytaj więcej: Sejm odrzucił projekt ustawy o oryginalnej pisowni nazwisk w dokumentach

Pisownia nazwisk wciąż podgrzewa emocje
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Tylko Polacy na Litwie?

Temat oryginalnej pisowni nazwisk w dokumentach to temat wrażliwy. Przez dyskryminacyjną praktykę lituanizowania imion i nazwisk cierpią też Litwini — w przypadku podwójnego obywatelstwa (ze względu na prawodawstwo rzadszy przypadek), rodziny mieszane. Przerabianie nazwisk to praktyka znana jeszcze z ZSRS.

„Chciałabym zwrócić uwagę, że w kwestii nazwisk, jest ponad sto rodzin, które wywalczyły oryginalną pisownię na pierwszej stronie paszportu. Oznacza to, że i Małgorzata z «rz», i Anna z podwójnym «n» mają taki zapis. Wzywam do poparcia projektu, ponieważ obecnie marnujemy pieniądze budżetu.” — za przyjęciem ustawy optowała posłanka polskiej narodowości Ewelina Dobrowolska.

Czytaj więcej: Ustawa o pisowni nazwisk przedstawiona w Sejmie Republiki Litewskiej

Nowy rząd zdeterminowany

Ustawa o nazwiskach została przedstawiona przez socjaldemokratów. Podobne priorytety jednak ma nowy rząd koalicyjny. Koalicja złożona z konserwatystów, Partii Wolności i liberałów w umowie koalicyjnej zawarła punkt uporządkowania sprawy nazwisk.

„Nowelizacja ustaw, która zezwoli na oryginalną pisownię nazwisk na głównej stronie oficjalnego dokumentu z użyciem wszystkich liter alfabetu łacińskiego” — widnieje w umowie koalicyjnej.

Czytaj więcej: Umowa koalicyjna: prawa człowieka i oryginalna pisownia nazwisk

O nazwiskach narodowych w szczególności aktywnie wypowiadała się prawniczka, teraz już posłanka, Ewelina Dobrowolska. Jako społeczniczka wygrała ponad 200 spraw sądowych, w których broniła praw mniejszości m.in. w kwestii pisowni nazwisk.

„Kwestią priorytetową pozostaną prawa mniejszości narodowych, co podkreślałam podczas kampanii wyborczej” — powiedziała w listopadzie po odebraniu legitymacji poselskiej Ewelina Dobrowolska w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.

Po wyłonieniu jej kandydatury na ministra sprawiedliwości Litwy stało się jasne, że postulat uporządkowania kwestii nazwisk jest w koalicji traktowany poważnie i nie zaważył o decyzjach osobowych.

Prawa człowieka w programie rządu

Można się spodziewać w najbliższym czasie stanowiska rządu koalicyjnego bądź frakcji Partii Wolności w Sejmie Litwy. Sprawa pisowni nazwisk jest traktowana jako coś, co rząd powinien był dawno rozwiązać. Komentatorzy, m.in. niektórzy posłowie, podkreślają, że takie perypetie nie przynoszą dobrej sławy Republice Litewskiej na arenie międzynarodowej, która przecież ma ambicje proeuropejskie.

Dodatkowym argumentem za tym, że koalicja potraktuje sprawę poważne i wróci do tematu jest fakt sympatii ze strony koalicji. Ingrida Šimonytė, nowo wybrana premier Litwy, niejednokrotnie podkreślała, że prawa człowieka są dla niej ważne.

Czytaj więcej: Rząd Šimonytė ma plany wobec Polaków — znamy szczegóły proponowanego programu

W głosowaniu nad ustawą socjaldemokratów dot. pisowni nazwisk za przyjęciem projektu głosowała czwórka posłów polskiej narodowości — Czesław Olszewski, Beata Pietkiewicz, Rita Tamašunienė oraz Ewelina Dobrowolska.

Przeciwko ustawie głosowała przewodnicząca koalicji Ingrida Šimonytė. Można spekulować, że głos przeciwko był spowodowany niedoskonałościami i chęcią złożenia w późniejszym czasie własnego projektu ustawy, aby sukcesu nie przypisać socjaldemokratom. Pozostaje to jednak w sferze domysłów i wyjdzie z tej sfery dopiero po odpowiednich oświadczeniach.

Czytaj więcej: Ingrida Šimonytė: W domu moich dziadków mówiono po polsku

Inf. własne