„Wilcza” pełnia Księżyca

Dawniej pełnię Księżyca przypadającą w styczniu wśród ludu nazywano „wilczą pełnią”
| Fotomontaż Marian Paluszkiewicz

2 lutego Kościół katolicki obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego. W polskiej tradycji bardziej znane jest jako święto Matki Boskiej Gromnicznej, gdyż tego dnia święci się gromnice. Zgodnie z legendą, święto jest związane ze zjawiskiem astronomicznym – pełnią Księżyca, która, zdaniem niektórych, wywiera wielki wpływ na życie ludzi.

Pierwsza pełnia Księżyca tego roku przypadła w czwartek 28 stycznia, dokładnie o godzinie 21.16 czasu litewskiego. Każda pełnia wywołuje u miłośników astronomii sporo emocji. Z pełnią Księżyca wiąże się też wiele przesądów. Ludzie emocjonalni odczuwają wpływ Księżyca na swój organizm, nie mogą zasnąć, są bardzo nerwowi, nie mogą się skupić.

„Będziesz lunatykiem!”

Pełnia może wpływać na ciśnienie tętnicze krwi, dlatego niektórzy odradzają w ten dzień planować wizytę u dentysty, radzą nie korzystać z usług fryzjera, co akurat w tym roku na razie nie jest aktualne.

Z pełnią Księżyca związane są też pewne przesądy. Pamiętam, że podczas pełni moje ciocie przestrzegały mnie, aby światło Księżyca nie padało we śnie na moją twarz, bo… mogłem stać się lunatykiem.

Czwartek, 28 stycznia, godz. 21:41 – spomiędzy chmur wyłonił się pełny Księżyc…
| Fot. Henryk Sielewicz

„Wilcza pełnia”

Dawniej pełnię Księżyca przypadającą w styczniu wśród ludu nazywano „wilczą pełnią”. Pod koniec stycznia ziemia była pokryta grubą warstwą śniegu, a nocą panowały srogie mrozy. Wtedy całe stada wilków nocą zbliżały się do wiejskich zagród w poszukiwaniu pożywienia. Biada była wtedy psom uwięzionym na łańcuchu, które były łatwym łupem drapieżników! Przez całą noc, aż do samego rana, rozlegało się przeraźliwe wycie wilków, które mroziło u ludzi krew w żyłach. Jeżeli ktoś z podróżnych przed zachodem słońca nie zdążył dotrzeć do swojej chałupy, ten narażał bardzo swoje życie.

Święto Ofiarowania Pańskiego w polskiej tradycji znane jest też jako święto Matki Boskiej Gromnicznej, gdyż tego dnia święci się gromnice
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Gromnice na parapetach

2 lutego – święto Matki Bożej Gromnicznej. W tym dniu święcono w kościołach woskowe świece, tzw. gromnice. W zimowe wieczory i noce, kiedy słyszano wycie wilków, gospodarz z zapaloną gromnicą obchodził zagrodę. Latem, gdy podczas burzy szalały wyładowania atmosferyczne, świece stawiano na parapetach okien i zapalano, aby chroniły dom od „przekleństwa z nieba”.

Legenda o wilku

W Polsce znana jest legenda o spotkaniu Matki Boskiej Gromnicznej z wilkiem. W zimną noc lutego za Marią Panną skradał się wilk. Tego wilka szukali chłopi, aby go zabić. Spotkaną na drodze Maryję chłopi zapytali, czy nie widziała tego drapieżnika. Odpowiedziała im, że nie widziała i nie wydała wilka. Matka Boża dodała, aby szukali wilka we własnych sercach i odesłała ich do domu. Gdy po tych słowach chłopi odeszli, wówczas spod jej płaszcza wysunęła się głowa wilka. Maryja skarciła go, ale nie zdołała wydać wilka, gdyż jego cierpienie wzruszyło Jej serce. Ludzie więc wierzą, że Matka Boska Gromniczna i jej atrybut – gromnica, chronią przed wilkami.

W Słobodzie nie wyły…

Wreszcie mamy prawdziwą zimę, kiedy pokrywa śnieżna miejscami sięga nawet 60 cm, a 22 stycznia nad ranem słupek rtęci w naszej wsi Słoboda spadł do -25 st. C.

Udało mi się zrobić zdjęcie Księżyca w fazie pełni. O godzinie 21.41, na krótką chwilę, spomiędzy chmur wyłoniła się pełna tarcza tego satelity Ziemi. W tę noc spałem głębokim snem. Nie słyszałem też obok swego domu wycia wilków pod lasem…

Czytaj więcej: Gwiazda Betlejemska była nad nami!


Henryk Sielewicz, astronom amator
współpr. A. B.