115. urodziny ks. prałata Obrembskiego. „Pałacyk” nadal pachnie pączkami i czeka na gości

19 marca ks. prałat Józef Obrembski obchodziłby swoje 115. urodziny
| Fot. Marian Paluszkiewicz

19 marca ks. prałat Józef Obrembski obchodziłby swoje 115. urodziny. Choć od śmierci patriarchy Wileńszczyzny minęło już prawie 10 lat, plebania, która była jego domem przez przeszło 60 lat, nie przestaje być miejscem gościnnym i otwartym.

– Za życia prałata co roku 19 marca przez ten dom przechodziły setki ludzi. Imieninową tradycją były pączki, których zapach dla nas nieodłącznie kojarzył się z tym dniem. Teraz też chcemy podtrzymywać ten zwyczaj, bo gościnność była jedną z najbardziej charakterystycznych cech prałata. To także sposób na zachowanie niepowtarzalnego klimatu tego miejsca – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Józefa Markiewicz, która od lat troszczy się o Muzeum ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole.

W ubiegłym roku urodziny prałata przypadały w szczycie obostrzeń kwarantannowych, dlatego piękna mejszagolska tradycja nie mogła być zachowana. W tym roku decyzja o otwarciu muzeów zapadła w tygodniu, w którym przypada rocznica, więc Pani Józefa z radością zabrała się do przygotowań Otwartego Dnia w muzeum i pieczenia tradycyjnych pączków, bo teraz to właśnie jej wypiekami częstowani są goście.

– Nie organizujemy dużych uroczystości, bo musimy się liczyć z czasem pandemii, ale zapewniam, że pojedyncze osoby, które przyjadą do Mejszagoły, by uczcić urodziny i dzień świętego patrona ks. prałata, będą mogły nie tylko odwiedzić nasze muzeum, ale także poczęstować się pączkami – zaznacza rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.

Ksiądz prałat Józef Obrembski urodził się 19 marca 1906 roku w Skarżynie Nowym na Podlasiu. W Wilnie podjął studia w seminarium duchownym, także na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. Święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1932 roku z rąk ks. abp. Romualda Jałbrzykowskiego. Swoją kapłańską posługę rozpoczął w Turgielach, ale najdłużej, bo przeszło 60 lat, pełnił duszpasterską posługę w Mejszagole.  

– W naszej pamięci na zawsze Prałat pozostanie jako serdeczny, otwarty człowiek, wychodzący do ludzi. Wspominamy, jak chodził po Mejszagole w swoim skromnym płaszczyku, zatrzymywał się przy każdej spotkanej osobie. Zawsze mówił, że ważne jest spotkanie, rozmowa, że nie możemy zamykać się na siebie nawzajem. Tak właśnie staramy się żyć, zachowując to, czego nas nauczył – mówi Józefa Markiewicz.

W pamięci mieszkańców na zawsze Prałat pozostanie jako serdeczny, otwarty człowiek, wychodzący do ludzi
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Muzeum znajdujące się w „pałacyku”, czyli dawnej plebanii, zaprasza również poza Dniem Otwartym. – Mamy przygotowany szereg propozycji, zajęć edukacyjnych dla dzieci i młodzieży, które teraz są dostępne w takim wymiarze, w jakim pozwalają na to obostrzenia kwarantannowe. Zawsze jednak staramy się podtrzymywać tradycję gościnności, jaką w tym miejscu zapoczątkował ks. prałat, więc każdy może czuć się do nas zaproszony – podkreśla kierowniczka muzeum.

W piątek, 19 marca, o godz. 17.00 w kościele w Mejszagole zostanie odprawiona Msza św. w intencji prałata. Ponieważ w kościele może być tylko 15 osób, organizatorzy zapraszają do udziału w transmisji przez FB na profilu „Kościół Wniebowzięcia NMP w Mejszagole”.

Czytaj więcej: W Mejszagole uczczono pamięć księdza prałata Józefa Obrembskiego