Policjanci chcą się szczepić

Na szczepionkę czeka prawie osiem tysięcy pracowników policji, którzy mają bezpośredni kontakt z ludźmi 
| Fot. Marius Morkevičius , ELTA

Funkcjonariusze policji są oburzeni, że Ministerstwo Ochrony Zdrowia nie zaliczyło ich do priorytetowej grupy szczepień. Przedstawiciele policji oświadczyli, że jeśli rząd nie zmieni stanowiska, wówczas policjanci rozpoczną akcje protestacyjne.

Na szczepionkę czeka prawie osiem tysięcy pracowników policji, którzy mają bezpośredni kontakt z ludźmi. „Bardzo cierpliwie reagowaliśmy, kiedy na liście priorytetów spadaliśmy coraz niżej, ponieważ rozumieliśmy, że zaszczepieni muszą być najsłabsi. Jednak teraz, kiedy szczepienia obejmują coraz więcej osób, funkcjonariusze ciągle są na dole listy. Najbardziej dziwne jest to, że naszą potrzebę zrozumiała minister Agnė Bilotaitė, ale jej kolega, Arūnas Dulkys, można tak powiedzieć, przed samym nosem zatrzasnął drzwi. Ten rząd powinien umieć porozumieć się wewnątrz, ponieważ obecna sytuacja napawa niepokojem” – oświadczyła w niedzielę prezeska Litewskiej Federacji Pracowników Instytucji Praworządności Loreta Soščekienė.

Związki zawodowe policjantów oświadczyły, że w tym tygodniu rozpoczną się akcje protestacyjne przed gmachem rządu oraz w całej Litwie. „Jeśli nadal będziemy spychani z listy, to ustawimy przy rządzie punkty kontroli. Natomiast funkcjonariusze, członkowie związków zawodowych oznaczą siebie i swoje samochody napisami »Uwaga, nie jestem zaszczepiony«. Być może to pomoże znaleźć wspólny język z ministrem, który być może zrozumie, że funkcjonariusz to nie wykładowca. On nie ma wyboru, czy będzie pracował zdalnie, czy na żywo. Musimy wykonywać rozkazy. Tak samo było na święta, kiedy patrolowaliśmy wjazdy do miasta” – napisała w specjalnym oświadczeniu szefowa Związku Zawodowego Policji Litwy Roma Katinienė.

Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem ministra zdrowia obecnie szczepieni są seniorzy oraz pedagodzy. Następni w kolejce są maturzyści oraz osoby z chorobami przewlekłymi.

Czytaj więcej: Nowe priorytety szczepień. Pod igłę pójdą nauczyciele, uczniowie, merowie

Szczepienie maturzystów, zdaniem rządzących, pozwoli im powrócić do szkoły i lepiej przygotować do egzaminów. „Chcielibyśmy, aby wszyscy uczniowie powrócili do szkoły. Teraz priorytetem są maturzyści. Te młode osoby czeka duże wyzwanie, czyli egzaminy maturalne. Od ich wyników będą zależały ich dalsze możliwości i wybory. Muszą jak najszybciej powrócić do nauczania kontaktowego, aby nauczyciele byli w stanie jak najlepiej im pomóc. Zwłaszcza tym, którym przygotowania do egzaminu idą z trudem” – wytłumaczyła w ubiegłym tygodniu pomysł z zaszczepieniem uczniów ostatniej klasy minister oświaty Jurgita Šiugždinienė.

W poniedziałek Departament Statystyki poinformował, że w ciągu minionej doby odnotowano 600 nowych przypadków koronawirusa oraz cztery zgony. Śmierć dotyczyła osób w podeszłym wieku, w przedziale 70-80 lat. W niedzielę liczba nowych przypadków wynosiła 833, a w sobotę – 985.

Czytaj więcej: Rita Tamašunienė zaszczepiła się. „Obecnie czuję się dobrze”

Ogółem od początku pandemii zachorowało statystycznie 220 212 osób, z których laboratoryjnie potwierdzono 212 865. Z powodu koronawirusa zmarło 3 615 osób. Statystycznie od początku epidemii wyzdrowiało 201 727 osób, w tym zadeklarowanych przypadków 158 238. Obecnie liczba chorych na koronawirusa wynosi 10 470, a deklarowanych – 53 959.

W ciągu ostatniego tygodnia średnia liczba zachorowań na dobę wynosiła 838. Zgodnie z metodyką Departamentu Statystyki przypadek zadeklarowany to taki, kiedy odnotowano wirus, ale zakończenie choroby nie zostało potwierdzone przez lekarza. Statystyczny chory to osoba, której potwierdzono koronawirusa w ciągu ostatnich 28 dni. Po tym okresie osoba jest uważana za zdrową.