Koncert z okazji 20-lecia DKP w Wilnie

5 września na podwórku klasztoru franciszkanów odbył się koncert muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Starego Wilna pod kierownictwem maestro Zbigniewa Lewickiego
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Z okazji 20-lecia działalności Domu Kultury Polskiej (DKP) w Wilnie oraz jubileuszu 30-lecia partnerstwa Wilna i Krakowa 5 września na podwórku klasztoru franciszkanów odbył się koncert muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Starego Wilna pod kierownictwem maestro Zbigniewa Lewickiego. Wystąpili również artyści z Polski z koncertem „Brzmienie Krakowa”.

– Mamy cykl imprez poświęcony 20-leciu działalności Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Tak naprawdę, jubileusz mieliśmy w lutym, w okresie pandemii. Wówczas była kwarantanna i nie można było organizować żadnych imprez. Dopiero teraz, jesienią, zaczynamy jakby powrót do rzeczywistości, ale też nie wiadomo, jak długo to potrwa. Dlatego też chcieliśmy wykorzystać ten czas i zorganizować imprezę w plenerze, ponieważ wtedy są mniejsze obostrzenia epidemologiczne. Mam nadzieję, że wilnianie i goście mile spędzą czas. Dom Kultury Polskiej w Wilnie jednocześnie bierze udział w Dniach Stolicy, już 5 lat mamy tam swoje stoisko. Mam nadzieję, że w tym roku uda się nam zorganizować dni kultury polskiej i inne imprezy, które mamy zaplanowane na październik, listopad i grudzień – mówi dla „Kuriera Wileńskiego“ Artur Ludkowski, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

W ramach wydarzeń jubileuszowych odbyło się już spotkanie dotyczące historii powstania DKP w Wilnie, w którym udział wzięli Ewelina Mokrzecka, redaktorka naczelna redakcji mniejszości narodowych w Radiu LRT, Robert Mickiewicz, redaktor naczelny polskiego dziennika „Kurier Wileński“, Renata Widtmann, dziennikarka radia Znad Wilii.

Podczas jubileuszowego koncertu zabrzmiały polskie piosenki i kompozycje jazzowe
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Ewelina Mokrzecka przypomniała, że DKP w Wilnie jest największym domem kultury poza granicami RP, co napawa dumą. DKP to nie tylko wydarzenia i imprezy kulturalne wewnątrz gmachu przy ulicy Nowogródzkiej. Są to również plenery, wycieczki rowerowe, pokazy filmowe w plenerze i wiele innych inicjatyw.

„Początki były różne, bo nie wszyscy popierali ideę budowy DKP właśnie w tym miejscu, w którym się teraz znajduje. Niektórzy uważali, że warto byłoby budować bliżej centrum. Wszyscy oczywiście trzymali kciuki, żeby to się udało, ale niewielu wierzyło jeszcze w to, z czego ten dom będzie się utrzymywał“ – przypomniała Renata Widtmann. Jak zaznaczyła, wszystko się udało dzięki wspaniałemu zespołowi pracowników DKP oraz dalekowzrocznej wizji ówczesnego marszałka senatu, śp. Andrzeja Stelmachowskiego.

„Moim zdaniem, obok szkół polskich, DKP stał się bardzo ważnym centrum, ośrodkiem tożsamości narodowej Polaków. Tutaj 30 organizacji polskich ma swoje siedziby, tutaj spotykają się zarówno harcerze, jak i słuchacze uniwersytetu III wieku i wszyscy się czują bardzo dobrze. W DKP odbywają się najważniejsze uroczystości. To jest takie centrum, które jednoczy, to jest miejsce, w którym spotykają się Polacy z Wilna i Wileńszczyny z Polakami z Macierzy. W DKP odbywają się czasem bardzo trudne dialogi z Litwinami, trudne, ale bardzo potrzebne. Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez DKP w tym miejscu, które może wtedy niektórzy krytykowali, bo daleko od centrum. A teraz to jest najprawdziwsze centrum“ – podkreślała Widtmann.

Robert Mickiewicz zaznaczył, że nie było mowy o tym, że DKP miało nie być, ale rozważano inne lokacje. Jednym z takich miejsc, gdzie mógłby mieścić się dom polski, był Pałac Kultury Kolejarzy. Dyskutowano, żeby go wykupić, aby DKP było bardziej w centrum. Wówczas również sporo dyskutowano nad źródłami utrzymania DKP. „Pamiętam, że było święto państwowe, dzień koronacji Mendoga i odwiedziło nas dwóch senatorów Rzeczypospolitej Polskiej, którzy oświadczyli, że chcą obejrzeć tę budowę. Niestety, nie wpuszczono nas wtedy do środka, ale obeszliśmy naokoło ten okazały budynek. Senatorowie z przerażeniem zastanawiali się, z czego to utrzymamy? Tym niemniej, w ciągu tych 20 lat udowodniono, że u nas tutaj w Wilnie są młodzi ludzie, którzy umieją pracować od podstaw i osiągać cele“ – powiedział redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego“.

Czytaj więcej: Doświadczanie kultury na żywo jest związane z tajemnicą

Band Małopolski z Krakowa zaprezentował dobrze znane piosenki w nowych aranżacjach
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Z okazji 20-lecia działalności Domu Kultury Polskiej w Wilnie oraz 30-lecia partnerstwa Wilna i Krakowa w Wilnie odbył się koncert w wykonaniu Orkiestry Starego Wilna pod kierownictwem maestro Zbigniewa Lewickiego. Gościnnie wystąpił Big Band Małopolski z koncertem „Brzmienie Krakowa“.

Koncert był dla wszystkich niezapomnianym przeżyciem. Publiczność wspaniale się bawiła przy znanych i lubianych utworach. „Brzmienie Krakowa” – to polskie piosenki i kompozycje jazzowe nierozerwalnie związane z Krakowem, które zabrzmiały w nowych aranżacjach. Podczas koncertu usłyszeć można było utwory krakowskich kompozytorów, solistów i zespołów m.in.: Marka Grechuty, Zbigniewa Wodeckiego, Andrzeja Zauchy, Skaldów, a także kompozycje jazzowe Janusza Muniaka.

Big Band Małopolski z Krakowa tworzyli wokalnie: Iza Szafrańska, Marcin Jajkiewicz i Rafał Żur. Kierownictwo muzyczne objął Krzysztof Odrobina. Dyrygentem był Ryszard Krawczuk.

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu „Polonia i Polacy za granicą 2021”.

Partnerzy: Stowarzyszenie Wspólnota Polska oraz Orlen Lietuva.

Organizator: Dom Kultury Polskiej w Wilnie.