Zielony pas na alei Konstytucji utrudni ruch drogowy?

Mer Wilna, Remigijus Šimašius, postanowił zwęzić ulice stolicy. 30 października na alei Konstytucji posadzono ponad 80 drzew i 800 krzewów za cenę ok. 230 tys. euro. W ciągu najbliższych lat zmieni się jeszcze bardziej szerokość pasów ruchu. Szerokość jednego pasa wynosiła do tej pory ok. 3,7 m, a zostanie zmniejszona do 3 m, zmienią się także rozwiązania zarządzania ruchem samochodowym.

Organizacja ruchu i infrastruktura należą do kompetencji samorządu
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Ludzie, a także pracownicy służb specjalnych dziwią się takim decyzjom, gdyż, jak mówią, już teraz problematyczne jest na zwężonych ulicach przepuszczanie policji, karetek pogotowia czy straży pożarnej.

Zielony pas drzew pośrodku alei

„Na alei Konstytucji zrezygnowano z nadmiaru asfaltu, który nie jest używany, a drzewa i krzewy zostały już posadzone na jego miejscu, co nie tylko pomoże stworzyć bardziej przytulny widok na aleję, ale także przyczyni się do wspierania środowiska i stworzenia cienia. W tym miejscu zasadzono ok. 80 drzew i 800 krzewów. Aleja Konstytucji nie różni się od innych ulic tej samej kategorii (kategoria C – ulica obsługująca) w sieci ulic miasta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie przewiduje się dodatkowych dróg do przejazdu specjalnym transportem lub do zatrzymywania awarii ruchu w takiej kategorii ulic (np. na drogach głównych o dużym natężeniu ruchu i prędkościach)” – napisano w komunikacie nadesłanym „Kurierowi Wileńskiemu” przez samorząd stołeczny.

Jednym z najciekawszych i pierwszych projektów „zielonej fali” jest przebudowa alei Konstytucji poprzez urządzenie zielonego pasa drzew pośrodku alei przy zachowaniu dotychczasowej liczby pasów ruchu drogowego. Na wszystkich ulicach budowanych lub przebudowywanych zgodnie z nowym standardem ulic planowane są również intensywne prace krajobrazowe, tworzące tradycję zieleni ulicznej. Ten standard ulic zostanie wprowadzony wkrótce. Łącznie w Wilnie jest około 2 000 kilometrów ulic.

Wśród sadzonek wykorzystywanych w projekcie „zielonej fali” sądobrze ukorzeniające się w mieście rośliny, które przystosowały się do litewskiego klimatu i warunków miejskich. Są to: klony, lipy, akacje, sosny, tawuły, bez, tawliny, bluszcz i inne pnącza. Decyzje odnośnie tego, jak i co sadzić, są podejmowane zgodnie z podstawową zasadą – elegancję i przytulność tworzy prostota.

Węższe ulice nie powodują zatorów?

„Jeśli chodzi o dodatkowe korki, to na pewno nie powinny się one tworzyć, ponieważ w mieście mamy nie jedną ulicę, ale kilka spełniających normy – pasy ruchu są szerokie, są regulowane i wystarczające, aby transport mógł bezpiecznie uczestniczyć w ruchu. Ponadto Wilno nie jest jedynym miastem stosującym takie rozwiązania i regulowane normy, takie praktyki sprawdziły się i są aktywnie stosowane w wielu europejskich miastach, przynoszą znacznie większą wartość dodaną miastu i mieszkańcom. Nie tylko europejskie praktyki miejskie, ale także badania naukowe wykazały, że węższe pasy ruchu nie powodują zatorów, ale wręcz przeciwnie, zachęcają uczestników ruchu do bardziej równomiernego poruszania się, kierowców do przestrzegania regulowanego ograniczenia prędkości. Prędkość jest ograniczona do 50 km/h, ale w rzeczywistości, ze względu na szerokie pasy ruchu, kierowcy mają tendencję do jazdy znacznie szybszej. Bardziej równomierna jazda przyczynia się również do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza” – napisano.

Czytaj więcej: Wilno oficjalnie miastem literatury UNESCO. Co to da dla stolicy?

Samorząd podejmuje samodzielnie decyzje, ponieważ jest właścicielem ulic
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W stolicy powstaje „zielona fala”

W Wilnie będzie realizowana inicjatywa „zielonej fali” – samorząd stolicy postawił przed sobą ambitny cel, dążąc do tego, aby w ciągu dwóch lat wszystkie ulice miasta stały się bardziej zielone i przytulne. W tym czasie zostanie posadzonych ponad 100 tys. drzew, 10 mln krzewów i 300 tys. roślin pnących. Samorząd zachęca wszystkich mieszkańców miasta, społeczności, firmy i organizacje do zaangażowania się w tę ogromną pracę.

Tymczasem Dainius Šalomskas, szef Zarządu Drogowego Komisariatu Głównego Policji Okręgu Wileńskiego, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że nie popiera decyzji samorządu stołecznego dotyczących zwężania ulic.

– Wcześniej było miejsce dla karetki pogotowia, straży pożarnej lub samochodu policyjnego, aby przejechać przez aleję Konstytucji, a teraz już nie będzie. Oczywiście, że to nie jest dobrze. Całe szczęście, że to nie jest jedyna ulica, więc służby specjalne będą mogły jechać inną drogą, ale zajmie to trochę czasu, co nie jest dobre. Wszyscy wiemy, że jeżeli jest jakieś nieszczęście, to każda minuta się liczy, a tu zamiast jechać najbliższą drogą, trzeba będzie szukać innej, co zajmie więcej czasu. Z punktu widzenia bezpieczeństwa zwężenie ulic jest czymś złym, bo innym kierowcom trudno będzie dawać pierwszeństwo służbom specjalnym, które jadą na pomoc innym – mówi policjant.

Brak konsultacji z Zarządem Policji Drogowej

Rozmówca potwierdził, że Samorząd miasta Wilna nie konsultował się z Zarządem Policji Drogowej w sprawie zwężania ulic.

– Samorząd podejmuje samodzielnie takie decyzje, ponieważ jest właścicielem ulic. Przecież gospodarze na swoim podwórku robią, co chcą i nie zawsze zastanawiają się, co dalej. Na razie nie możemy stanowczo powiedzieć, że to bardzo źle, ponieważ jeszcze nie doszło do żadnej tragedii. Zobaczymy, jak to wszystko sprawdzi się w razie niebezpieczeństwa – zaznacza Dainius Šalomskas.

Dalia Bacevičienė, rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Wilnie, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że na razie nie ma obiektywnej oceny, jak sadzenie drzew na alei Konstytucji wpłynie lub nie wpłynie na przejazd karetek.

Czytaj więcej: Żyrmuny — dzielnica nad Wilią

Infrastruktura należy do kompetencji samorządu

– Organizacja ruchu i infrastruktura należą do kompetencji samorządu. Specjaliści biorą pod uwagę przepisy i właściwie oceniają wszystkie możliwe aspekty, ryzyko zmian podczas przygotowywania planów sadzenia drzew i krzewów. Generalnie, w przypadku utrudnionego ruchu terenowego, na wąskich ulicach lub w innych trudnych warunkach drogowych, kierowcy znajdują najodpowiedniejsze rozwiązanie w konkretnej sytuacji. Najczęściej w sytuacjach, gdzie pogotowie ma trudności z przejazdem, pomaga wyobraźnia kierowcy, umiejętności zawodowe, pas A i świadomość innych użytkowników drogi – zaznacza Dalia Bacevičienė.

Kierowcy także nie rozumieją takiej decyzji samorządu.

– Przez wiele lat dojeżdżam do pracy właśnie tą drogą. Nawet gdy nie było tutaj jeszcze tych drzew, było bardzo trudno zjechać gdzieś na stronę, gdy na przykład na sygnale jechało pogotowie, straż pożarna czy policja. A to tutaj zdarza się nierzadko. Natomiast, jak to będzie wyglądało teraz, nawet sobie nie wyobrażam. Jeszcze te drzewa są małe, a gdy wyrosną, przecież jeszcze więcej zajmą miejsca. Nic głupszego wymyśleć nie mogli – ocenia Artur, wieloletni kierowca.