Żyrmuny — dzielnica nad Wilią

Wileńskie Żyrmuny (lit.Žirmūnai) graniczą z dawnym Pióromontem (okolice ul. Rinktinės), ul. Verkių, za Wilią znajduje się Antokol. Odległość od najbardziej oddalonego zakątka tej dzielnicy do centrum miasta wynosi niewiele ponad 7 km.

Kompozycja „Radość słońca”, a raczej niezbyt udana kopia oryginału bez fontanny, została odsłonięta przy nowym sklepie Lidl
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Przyjęto uważać, że Żyrmuny powstały na terenach dawnej Łosiówki. Generał carskiej żandarmerii Aleksander Łosiew w 1864 r., po zgromieniu powstania styczniowego, w pobliżu Tuskulanów kupił folwark. Dlatego tereny, na których powstała dzielnica, nazywały się kiedyś Łosiówką.

W rzeczywistości zaś dzielnica mieści się na terenach także innych historycznych wileńskich miejscowości — Derewnictwo (znajdował się tu dwór oraz place do składania drewna budowlanego i opałowego) oraz Tuskulany.

W 1966 r. w Żyrmunach zbudowano pierwszy na Litwie 9-piętrowy blok
| Fot.Marian Paluszkiewicz

Pierwotny wizerunek Żyrmun ukształtował się w latach 1962-1969. Przedtem były tu domy drewniane, niektóre zachowały się dotychczas. Na początku budowano tylko pięciopiętrowe budynki z betonowych bloków. W 1966 r. zbudowano tu pierwszy na Litwie 9-piętrowy blok. Była to pierwsza dzielnica na Litwie w całości zaprojektowana i zbudowana zgodnie z socjalistyczną koncepcją. Co prawda mieszkania w nowych blokach były niezbyt przestronne i wygodne, powierzchnia 3-pokojowego mieszkania wynosiła niewiele ponad 40 m kw., ciasne kuchenki miały powierzchnię zaledwie 5 m kw. Ludzie jednak cieszyli się z nowych mieszkań. Dzielnica posiadała wiele udogodnień i atrakcji, odznaczała się bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturą. Mieściło się tam kilka szkół, przedszkoli, sporo sklepów, restauracji, fryzjernie i biblioteki. Z Żyrmun był wygodny dojazd komunikacją miejską do centrum miasta i innych dzielnic. Mieszkańcy mieli w zasięgu ręki plaże nad Wilią, blisko też było do malowniczych Wołokumpi. Teren był zazieleniony, przy każdym bloku były obszerne place zabaw dla dzieci, miniboiska do gry w koszykówkę czy siatkówkę.

Znajdowała się tu także duża fabryka, która była miejscem pracy dla wielu mieszkańców dzielnicy, dzięki czemu mogli chodzić pieszo do pracy.

W latach 60. zbudowano w Żyrmunach zakład przemysłowy Vilma. Produkowano tu elektrotechniczne podzespoły na potrzeby Związku Sowieckiego. Na początku lat 90. podzielił los wielu innych wileńskich zakładów, które przestały istnieć — opowiada historyk Paweł Giedroyć, były mieszkaniec dzielnicy.

Czytaj więcej: Reorganizacja mostu łączącego Żyrmuny i Antokol


1968 r. grupę litewskich architektów, którzy zaprojektowali nowoczesną dzielnicę, uhonorowano Nagrodą Państwową ZSRR,
najwyższym odznaczeniem przyznawanym za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nauki i techniki oraz sztuki i literatury. W grupie tej był także znany litewski architekt Algimantas Nasvytis. W późniejszych latach bracia Algimantas i Vytautas Nasvytisowie zaprojektowali m.in. hotel „Lietuva”, gmach Narodowego Teatru Litwy, budynek parlamentu, wystrój legendarnej restauracji „Neringa”. W 1970 r. przy centrum handlowym Žirmūnai powstała dekoracyjna kompozycja z granitu, betonu i brązu „Radość słońca”, a także fontanna. Rzeźba chłopczyka na tle słońca przez wiele lat stanowiła symbol tej dzielnicy.

Miasteczko Północne

Co prawda nieco zastraszająco wyglądało wysokie, betonowe ogrodzenie w pobliżu zakładu Venta. W czasach sowieckich znajdował się za nim niedostępny teren koszar wojskowych, zwany Miasteczkiem Północnym. Kiedyś ta część miasta nazywała się Wojennym Polem.

– W czasach carskich były tam koszary, w okresie międzywojennym stacjonował Piąty Pułk Legionów, po wojnie wojska sowieckie. Wówczas nazywało się to Miasteczkiem Północnym, które już przestało istnieć, ale nazwa się zachowała. Obecnie znajduje się tu dzielnica handlowa. W latach 90., gdy zburzono byłe miasteczko wojskowe, natrafiono na pochówki tysięcy żołnierzy armii Napoleona. Szczątki ich były przeniesione na cmentarz wojskowy na Antokolu — tłumaczy Paweł Giedroyć.

Wiele źródeł podaje, że nazwa Żyrmuny wiąże się z nazwą miejscowości leżącej na północ od Lidy (biał. Жырмуны), zamieszkaną w większości przez Litwinów, która po II wojnie światowej znalazła się w granicach Białorusi. Do końca nie wiadomo, z jakich powodów nowo powstającej wileńskiej dzielnicy nadano właśnie tę nazwę. Czyżby tylko przez wzgląd na to, że w białoruskich Żyrmunach mieszkali Litwini? Istnieje też inna wersja pochodzenia nazwy Żyrmuny.

Karol Podczaszyński, twórca pałacu w Tuskulanum, urodził się w miejscowości Żyrmuny na terenach obecnej Białorusi
| Fot. Marian Paluszkiewicz

– Na terenie dzielnicy znajduje się pałac Tuskulanum, dzieło Karola Podczaszyńskiego. Wybitny wileński architekt urodził się w 1790 r. w Żyrmunach, na terenach obecnej Białorusi. Bardzo możliwe, że nazwę nadano dzielnicy nie ze względu na mieszkających tam Litwinów, ale przede wszystkim dlatego, że pochodził stamtąd twórca zabytkowego pałacu nad Wilią. Podczaszyński, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, zajmował się m.in. przebudową wnętrza UW oraz rekonstrukcją Katedry, zaprojektował kościół ewangelicko-reformowany przy ul. Zawalnej. Zmarł w 1860 r. w Wilnie i został pochowany na cmentarzu na Rossie — komentuje rozmówca.

Całkiem wiarygodna wydaje się taka wersja powstania nazwy. Może Algimantas Nasvytis wiedząc o zasługach Podczaszyńskiego wystąpił z taką inicjatywą? Dziś już nie można go o to zapytać…

Tuskulany niegdyś należały do zakonu Karmelitów Bosych, a później kanoników laterańskich. W 1825 r. Karol Podczaszyński zaprojektował pałac, który przez wiele lat służył jako letnia rezydencja ówczesnego generała — gubernatora Wilna Aleksandra Rimskiego – Korsakowa.

W 1994 r., kiedy przystąpiono do prac restauratorskich tego obiektu, natrafiono na doły, w których znaleziono szczątki ponad 700 osób zamordowanych w latach 1944-1947 r. w więzieniu KGB w Wilnie. Wśród nich są też Polacy, żołnierze Armii Krajowej. Na terenie pałacu w Tuskulanum utworzono Kompleks Memoriału wraz z kolumbarium, gdzie pochowano szczątki ofiar sowieckiej agresji.

Na początku lat 90. dzielnica zaczęła podupadać. Po tzw. prywatyzacji wielu mieszkańców, szczególnie młode rodziny, zaczęło sprzedawać mieszkania w sowieckich blokach i przenosić się do nowoczesnych, które budowano w szybkim tempie. W tamtym okresie ucierpiał także symbol dzielnicy — skradziono chłopczyka z brązu, betonową konstrukcję zniesiono, a fontannę zamurowano.

Pierwotny wizerunek Żyrmun ukształtował się w latach 1962-1969
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Dzielnica ożyła dopiero w latach 2005-2010. Wówczas ruszyła renowacja starych bloków i ludzie chętnie kupowali stosunkowo niedrogie mieszkania. M.in. w Żyrmunach przeprowadzono pierwszą w Wilnie renowację zbudowanego w 1964 r. bloku. Na terenie dawnych koszar powstała atrakcyjna dzielnica handlowo-rozrywkowa, pojawiło się dużo nowych sklepów, restauracji, kawiarni. O odrodzeniu dzielnicy świadczy też powrót jej symbolu. Kompozycja „Radość słońca”, a raczej niezbyt udana kopia oryginału bez fontanny, została odsłonięta przy nowym sklepie Lidl w 2018 r.

W ub.r. w wykonanym na zlecenie Laboratorium Harmonijnego Miasta (lit. Darnaus miesto laboratorija) sondażu ustalono, jakie stołeczne dzielnice są najlepiej oceniane przez wilnian. Na 9,19 pkt z 10 możliwych ocenili jakość życia mieszkańcy Starówki. Na drugim miejscu są Żyrmuny z 8,51 pkt, na trzecim z 8,47 pkt Nowe Miasto.

Obecnie samorząd aktywnie inwestuje w dzielnicę Żyrmuny

„Naszym celem jest kompleksowa renowacja tej starej dzielnicy budowlanej i uczynienie z niej przykładu przekształcenia w nowoczesną część miasta. Przytulne dziedzińce i infrastruktura do aktywnego stylu życia są jej integralną częścią” — mówi wicemer Wilna Valdas Benkunskas.

Na terenie dzielnicy powstają nowe kompleksy boisk ze sztuczną nawierzchnią, ścieżki rowerowe i dla pieszych, nowe parkingi, place zabaw dla dzieci oraz tereny rekreacyjne, oświetlenie. Inwestycje w dzielnicę pochłonęły 5,69 mln euro — 3,86 mln pochodziło z Funduszy Strukturalnych UE, 341 tys. euro z budżetu państwa, a 1,48 mln euro przyznał Samorząd Miasta Wilna.

Czytaj więcej: Żyrmuny doczekały się nowej publicznej infrastruktury sportowej