Nauczycielka z Wileńszczyzny wśród wyróżnionych w plebiscycie Osobowość Polonijna Roku im. Edyty Felsztyńskiej

Krystyna Masalska, nauczycielka historii w Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu, znalazła się wśród wyróżnionych w Plebiscycie Osobowość Polonijna Roku im. Edyty Felsztyńskiej 2021.

Krystyna Masalska znalazła się wśród wyróżnionych w Plebiscycie Osobowość Polonijna Roku im. Edyty Felsztyńskiej 2021
| Fot. Facebook

– Pandemia pod wieloma względami ograniczyła nasze możliwości, ale otworzyła równocześnie inne. Ja na pewno nigdy wcześniej nie miałam tak szerokich kontaktów z Polakami na świecie jak obecnie. Wyróżnienie w tym plebiscycie jest właśnie owocem tej międzynarodowej współpracy – mówi „Kurierowi Wileńskiemu”.  

Krystyna Masalska jest nauczycielką od 20 lat, a od 11 pracuje w Niemieżu, gdzie opiekuje się również szkolnym samorządem.
– Na początku pandemii bardzo dużo czasu i sił poświęciłam najpierw samokształceniu, szukaniu nowych metod pracy z uczniami. Korzystałam z różnego rodzaju zdalnych szkoleń, przy okazji nawiązałam wiele nowych kontaktów. Ponieważ jako nauczycielka i matka małych dzieci bardzo odczuwałam ciężar zdalnego nauczania, bardzo chciałam się dzielić tym, czego się nauczyłam z innymi. Taką możliwość zyskałam dzięki współpracy z Anną Pawiłowicz-Janczys, która założyła grupę na FB, Polską Wirtualną Szkołę na Litwie. Okazało się, że jest to bardzo potrzeba inicjatywa – opowiada nauczycielka.

Jak zauważa rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”, zawsze w szkole pracowała bardzo aktywnie, starała się zainteresować uczniów różnymi propozycjami, a także mobilizować do tworzenia własnych inicjatyw. W czasie pandemii te projekty bardzo się rozszerzyły.

– Nie jesteśmy żadną zarejestrowaną organizacją, nie chciałabym chyba zresztą angażować się w projekty, które wymagają dodatkowej pracy administracyjnej – i tak mam jej sporo w szkole. Starałyśmy się więc robić to, co można zrobić bez żadnych środków, korzystając z możliwości, które daje internet. Zaczęłyśmy od zorganizowania wirtualnej międzynarodowej wystawy, poświęconej Dniowi Polonii i Polaków za Granicą (2 maja) i Dniowi Konstytucji 3 Maja – „Kto ty jesteś? – Polak mały“. Potem, razem z Anną Pawiłowicz-Janczys zainicjowałyśmy projekt MEW@ – Młodzieżowa Edukacyjna Wirtualna Alternatywa, w której brały udział szkoły polskie i polonijne z Litwy, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych Ameryki i Polski. Nasze pomysły spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem i okazało się, że już niedługo znalazły się organizacje, które zechciały nas wspierać – opowiada o swojej działalności.

Dzięki wsparciu programu „Genealogia Polaków” udało się zorganizować kolejne konkursy i wystawy, tym razem z nagrodami. Dzięki wsparciu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” udało się natomiast wydać album „Kto ty jesteś?…“, w którym opublikowane zostały konkursowe prace.

– Ten projekt napisaliśmy jako szkolny samorząd i udało się nam. Nie jest to może wiele, ale dla dzieci, które brały udział w naszym konkursie, i dla nauczycieli taki album to wspaniała pamiątka – zapewnia nauczycielka.

Krystyna Masalska, wspólnie z „Genealogią Polaków”, ma jeszcze w planach kolejną publikację. Będą to tym razem prace uczniów z Wileńszczyzny dotyczące wspomnień, jakie w ich rodzinach przetrwały z czasów walk o niepodległość czy też z okresu II wojny światowej.

Czytaj więcej: Danuta Szejnicka: Nauczyciel też musi się uczyć

Statuetka Osobowość Polonijna Roku im. Edyty Felsztyńskiej 2021
| Fot. osobowoscpolonijnaroku.com

– Tego rodzaju inicjatywy wymagają bardzo wiele zapału i nie ukrywam, że czasem po prostu brakuje na nie sił. Bardzo ważne jest wtedy wsparcie z zewnątrz. Czy to potwierdzenie, że to, co robimy, jest wartościowe ze strony różnych organizacji, które chcą z nami współpracować, czy też docenienie pracy w takiej formie jak plebiscyt. To bardzo ważne gesty, dzięki którym łatwiej jest się zmotywować do pracy, gdy brakuje sił – podkreśla nauczycielka.

Plebiscyt Osobowość Polonijna Roku im. Edyty Felsztyńskiej odbył się w tym roku po raz pierwszy i podobnie jak Polska Wirtualna Szkoła na Litwie na jego zainicjowanie wpływ miała pandemia. O tym, że pracę osób działających na rzecz polskości poza granicami kraju warto docenić w ten sposób, pomyślały Polki mieszkające we Włoszech.

– Wszystko zaczęło się od projektu „Spotkania Polonijne”, który rozpoczęłyśmy z Ursulą Goldą. To było w czasie pierwszego lockdownu, który bardzo mocno odczuwaliśmy we Włoszech i po prostu brakowało kontaktu – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Bożena Krasoń, jedna z inicjatorek plebiscytu.

Zdalne „Spotkania Polonijne” miały służyć integracji i współpracy Polaków na całym świecie oraz promować polskość za granicą. Organizatorki były bardzo zaskoczone odzewem, z jakim spotkała się ich inicjatywa.

– Byłyśmy pod wrażeniem tego, jak wiele się dzieje w środowiskach polonijnych, jak są aktywne nie tylko w wielkich ośrodkach, ale też w małych miejscowościach. O tych ludziach działających z pasją w lokalnych, czasem niewielkich środowiskach, nikt nie słyszał. Pomyślałyśmy więc, że warto zorganizować konkurs, dzięki któremu działalność Polaków za granicą może zostać wyróżniona i nagrodzona, a w którym może wziąć udział każdy, kto działa na rzecz Polonii i Polski, z każdego zakątka świata – opowiada rozmówczyni.

Czytaj więcej: 27. odsłona konkursu „Najlepsza szkoła – najlepszy nauczyciel”


Bożena Krasoń, jedna z inicjatorek plebiscytu
| Fot. Facebook

Organizatorki konkursu postanowiły nadać mu imię Edyty Felsztyńskiej, zmarłej w 2017 r. Polki mieszkającej we Włoszech, której bardzo aktywną działalność polonijną i charytatywną przerwała choroba nowotworowa.

– Bardzo zaskoczyło nas zainteresowanie, z jakim spotkał się nasz konkurs. Otrzymaliśmy zgłoszenia z Hiszpanii, Litwy, USA, Włoch, Irlandii czy Uzbekistanu, a najwięcej kandydatów zgłoszono z Niemiec, łącznie do plebiscytu zgłoszono 29 osób. Było to dla nas potwierdzenie, że nasza inicjatywa jest potrzebna, że ludzie potrzebują takiego forum, gdzie ich praca, wysiłek może być zauważony, gdzie mogą podzielić się tym, co robią. Starałyśmy się, żeby właśnie ta praca, osobowości konkretnych osób zostały jak najszerzej zaprezentowane i myślę, że udało nam się to, w dużej mierze dzięki zainteresowaniu mediów – podkreśla organizatorka.

Jak zauważa Krasoń, tegoroczna, pierwsza edycja konkursu była organizowana w bardzo symbolicznej formie.
– Nie jesteśmy zarejestrowanym stowarzyszeniem. Na początku nie miałyśmy żadnych środków poza prywatnymi, ale udało nam się przekonać do naszego pomysłu sponsorów, dzięki którym było nas stać na ufundowanie statuetek i zorganizowanie choćby zdalnej gali. Mamy nadzieję, że w kolejnych edycjach będziemy mogli się spotkać na żywo i nasz konkurs stanie się płaszczyzną do spotkań Polaków działających na całym świecie. Dziś nie mamy wątpliwości przede wszystkim co do tego, że jest to bardzo potrzebna inicjatywa – zapewnia rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.