Więcej

    Na horyzoncie czarne chmury strajku transportu publicznego w Wilnie

    Czytaj również...

    Każdy pracownik szuka pracodawcy, który nie tylko wysłucha, ale także stworzy dobre warunki pracy i pozwoli zarobić na godziwe życie. Takich warunków chcą pracownicy transportu publicznego — kierowcy wileńskich autobusów i trolejbusów, którzy grożą strajkiem powszechnym.

    Staruszek rozpatruje grafik jazdy trolejbusów.
    We wrześniu na ulicach Wilna może zapanować chaos
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Przykład Tallina

    — Duże firmy zawierają układy zbiorowe, które z pewnością nie są tylko papierem do przechowywania w firmowych szufladach. Wręcz przeciwnie, takie porozumienia motywują pracowników do pracy i ograniczają ogniska wewnętrznych konfliktów — powiedział dla „Kuriera Wileńskiego” Vydūnas Sadauskas, członek Rady Samorządu m. Wilna z partii Związek Wolności.

    Sektor transportu publicznego jest priorytetem dla miast takich jak np. stolica Estonii. Tallin, gdzie transport publiczny jest bezpłatny dla mieszkańców miasta, przeznaczył do 2022 r. dodatkowe 20 mln dla kierowców na podniesienie wynagrodzeń, zakup nowych autobusów gazowych i hybrydowych oraz zainstalowanie aż 8 dodatkowych, nowoczesnych linii tramwajowych.

    — Tymczasem wileńska komunikacja miejska funkcjonuje również z rozwiązaniami z czasów sowieckich, m.in. to autobusy diesla i stare trolejbusy — mówi Vydūnas Sadauskas.

    Celem Tallina jest osiągnięcie do 2035 r. by elektryczny transport publiczny stosował elektryczne autobusy i tramwaje. Plan jest nie tylko ambitny, ale także nastawiony na stworzenie dobrych warunków pracy dla kierowców.

    Inwestycje tylko w trolejbusy?

    Wilno nadal inwestuje w trolejbusy, choć według studium wykonalności przeprowadzonego przez SE Transport Services co roku w Wilnie niedogodności odczuwa aż 37 tys. pasażerów i 292 tys. użytkowników dróg.

    Wileński Związek Zawodowy Transportu Publicznego poinformował, że aż 760 pracowników planuje wstrzymać realizację umów o pracę. Jedynie przy pomocy sądów dyrekcja mogła tymczasowo wstrzymać rozpoczęcie strajku, ale 24 maja br. wileński Sąd Okręgowy wydał orzeczenie, które zasadniczo dało zielone światło dla strajku kierowców. Sąd przypomniał, że prawo pracowników do strajku jest podstawowym prawem do obrony ich interesów gospodarczych i społecznych. Jedyną barierą, którą pracownicy będą musieli jeszcze pokonać, jest zniesienie stanu nadzwyczajnego Sejmu.

    — Sejm taką decyzję miał przyjąć do końca czerwca, ale, jak widać, nie zrobił tego. W tym wypadku związki zawodowe planują już w sierpniu, po ogłoszeniu ze swojej strony pogotowia strajkowego, zdecydować się na krok ostateczny. Ma być ogłoszony strajk powszechny — powiedział nam Vydūnas Sadauskas.

    Czytaj więcej: Pracownicy wileńskiego transportu protestują, mer posądzany o zamiary prywatyzacji

    Vydūnas Sadauskas
    | Fot. archiwum własne

    Kierowcy chcą psychologa

    — Praca kierowcy transportu publicznego jest naprawdę ciężka i odpowiedzialna. Praca według stałego harmonogramu wymaga wstawania w nocy. Za plecami kierowcy siedzą pasażerowie, którzy muszą bezpiecznie dotrzeć do celu. Nieprzestrzeganie ustalonego harmonogramu prowadzi do ogromnych napięć, a także realnych sankcji. Niektórzy z pracowników, którzy się do mnie zwrócili, wyrazili nawet chęć, aby w firmie pracował psycholog, który pomógłby im radzić sobie ze stresem w pracy — zaznaczył Sadauskas.

    Wileński Transport Publiczny (VVT) informuje na swojej stronie internetowej, że średnia miesięczna pensja kierowców autobusów i trolejbusów w pierwszym kwartale tego roku wynosiła około 950 euro „na rękę”.

    Wynagrodzenie kierownika spółki to 8 000 euro „na papierze”. Z kolei Kowno rozumie powagę sytuacji i od lipca br. planuje podnieść pensje kierowców o kolejne 10 proc.

    Czytaj więcej: Transport publiczny Wilna już na Mapach Google

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Będzie niezapowiadany strajk?

    — Należy podjąć pilne działania, aby we wrześniu nie zapanował chaos na ulicach Wilna. Brak około 150 kierowców sygnalizuje, że ten ważny zawód nie jest atrakcyjny dla młodych ludzi. Na przykład pensje kierowców ciężarówek przewozów międzynarodowych zaczynają się od 2 000 euro „na rękę”. Jeszcze w maju rada stolicy podniosła koszt transportu pasażerskiego na kilometr dla VVT, co oznacza, że ​​miasto będzie musiało zapłacić dodatkowe 6,7 mln euro. A więc miasto ma wszelkie możliwości zadbania o kierowców. Tymczasem nie można wykluczyć, że przy rosnącym niedoborze kierowców firma będzie po prostu zmuszona przeprowadzić strajk, nawet tego nie zapowiadając.

    Jak twierdzą związki zawodowe, część wynagrodzenia powinna zostać określona jako rekompensata za pracę mobilną. Ta część wynagrodzenia nie jest objęta gwarancją socjalną. Potrzebę zakończenia tej praktyki wielokrotnie wyrażali pracownicy.

    — Wiceprzewodniczącym Partii Wolności jest Remigijus Šimašius, mer Wilna. A oddelegowanym przedstawicielem partii jest minister transportu i łączności. W ten sposób Sejm mógłby m.in. konkretniej uregulować procedurę rekompensaty za pracę mobilną, a zrównoważony układ zbiorowy odniósłby się do kwestii wynagrodzeń, gwarancji i innych budzących obawy kwestii — twierdzi Vydūnas Sadauskas, członek Rady Samorządu m. Wilna.

    W Wilnie brakuje ok. 150 kierowców transportu publicznego
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Paliwo i brak kierowców

    W przewoźników transportu publicznego uderzyło nie tylko rosnące zużycie paliwa, ale także brak kierowców. W Wilnie rozkłady jazdy transportu publicznego są już korygowane, a prywatne firmy są zmuszane do rezygnacji z tras czarterowych oraz dalekobieżnych. Wileńska spółka samorządowa Susisiekimo paslaugos poinformowała, że z powodu braku kierowców rozkłady jazdy niektórych linii autobusowych i trolejbusowych ulegają czasowym zmianom. Według spółki, obecnie wolnych jest 235 miejsc pracy dla kierowców autobusów i trolejbusów, a do zapewnienia stabilnej pracy potrzeba obecnie co najmniej 50 kierowców. Głównymi przyczynami odchodzenia pracowników z pracy jest osiągnięcie wieku emerytalnego lub znalezienie lepiej płatnej pracy.


    Korekta tras

    Zmiany w rozkładach autobusów i trolejbusów; 1G, 2G, 3G, 4G, 5G, 6G, 1, 3, 4, 5, 7, 8, 10, 11, 13, 14, 15, 18, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 28, 29, 30, 31, 32, 34, 36, 38, 40, 41, 43, 46, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 61, 62, 63, 65, 68, 69, 73, 74, 75, 76, 87, 88, 88N, 89, 114, 115, 116.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    W dni pracy i wolne wprowadzono też zmiany w trasach autobusów nr: 12, 16, 33, 35, 66.
    Do 31 sierpnia trasa trolejbusów nr 10 jest skrócona do Ronda Antokolskiego Trasy nr 13 i 18 są połączone i kierowane do ul. Titnago. Trasa nr 19 od ul. Šeimyniškių jest kierowana do mostu Žirmūnų i prowadzi od ul. Antakalnio do skrzyżowania ul. Šilto-Antakalnio, dalej — dotychczasową trasą.

    Trolejbusy nr 16, jadą do godz. 21:00, a autobusy 2G po godz. 21:00 zatrzymują się na każdym przystanku trasy trolejbusów nr 16.

    Reorganizacja takich zmian jest wywołana zwiększeniem bardziej efektywnego wykorzystania „wypełnialności’’ transportu publicznego.

    Trasy autobusów nr 31 i nr 36 będą dostosowane do przewozu rowerów.

    „Rowerowe” autobusy nr 69 w okresie letnim nie pojadą ul. S. Stanevičiaus. Przywrócenie dotychczasowej trasy nastąpi po 1 września.



    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Płokszto: „Moglibyśmy się stać producentem broni z zapasami powyżej potrzeby kraju”

    W litewskim wojsku drony były używane jeszcze podczas operacji wojskowej w Afganistanie. Jednak był to całkowicie inny sprzęt niż dzisiaj. Aleksander Borowik: Prowadzi Pan wykłady, m.in. o dronach. Artur Płokszto: Tak, mam wykłady o dronach, ale obecnie ich treść zmienia się...

    Psychologiczny problem prądodawców

    W szeregach zwykłych „zjadaczy prądu”, jak też przemysłowych odbiorców energii elektrycznej, nadal wrze od wykrytego przez dziennikarzy (i my wreszcie do czegoś się przydali…) obłożenia swoistym „podatkiem” przez ESO tej niezbędnej do życia codziennego energii. 160 mln euro – tyle...

    Nie wszystko jednak drożeje: od kwietnia tanieje gaz

    Artūras Ketlerius, kierownik biura prasowego spółki Ignitis, poinformował „Kurier Wileński”, że zmniejszą się ceny gazu dostarczanego do gospodarstw domowych. — Nasza spółka, po obniżeniu prognozowanej ceny zakupu gazu ziemnego w II kwartale 2024 r. z 48 do 29 euro za...

    Striptiz… pod witrażem!

    Spacerował raz sobie profesor… Otóż pewien profesor, wiedziony sentymentalnymi wspomnieniami, przechadzał się po starówce. Przechodził też obok słynnej w jego czasach knajpy „Laumė”, gdzie z kolegami-studentami wesoło spędzał czas pozawykładowy. Do słowa mówiąc — i ja tam byłem, miód wino...