Więcej

    Badanie: 2 na 3 dzieci na Litwie spotkało się z różnymi formami nękania, również w Internecie

    Co najmniej 2 na 3 dzieci w kraju spotkało się z jednym lub innym rodzajem nękania, 16 proc. dzieci na Litwie spotyka się ze znęcaniem się w przestrzeni wirtualnej — wynika z sondażu przeprowadzonego wśród rodziców na zlecenie Swedbank.

    Czytaj również...

    „Zawsze zastanawiajmy się, jakie informacje o sobie zamieszczamy w mediach społecznościowych, po co je zamieszczamy i jak mogą one być wykorzystane przez inne osoby” — w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówi Anna Pawiłowicz-Janczys, pedagog specjalny, moderatorka Polskiej Wirtualnej Szkoły na Litwie.

    Wirtualne nękanie

    Eksperci twierdzą, że rodzice często nie zauważają przemocy w przestrzeni wirtualnej, chociaż musi ona być traktowana poważnie. Najczęściej wirtualne nękanie występuje w sieciach Facebook i TikTok, forach internetowych, rzadziej na Instagramie. Dziecka nie wolno zostawiać z tym problemem samego, należy z nim rozmawiać lub skorzystać z pomocy specjalistów.

     „Nękanie w Internecie wyróżnia się tym, że może się szybko rozprzestrzeniać, ponieważ łatwo jest udostępnić wiadomość lub treści cyfrowe różnym odbiorcom. Ponadto trudniej jest zapobiec rozprzestrzenianiu się takich informacji, a ta forma nękania wśród dzieci nie zawsze jest zauważana przez dorosłych” — mówi lekarka, psychiatra dzieci i młodzieży Jovita Anikinaitė, kierowniczka instytucji publicznej „Kultivuoti”.

    — Przyczyny przemocy wobec rówieśników mogą być bardzo różnorodne, ale nic nie jest usprawiedliwieniem dla tego rodzaju zachowania. Przemoc w szkole czy w domu może mieć różne powody. Może się brać z nieprawidłowości w procesie nauczania, przebodźcowania, hałasu, stresu, braku możliwości odstresowania się, czy też być może braku dodatkowych zajęć pozalekcyjnych, braku stymulowania młodych umysłów w jakiś inny sposób — czasami nuda może się przyczynić do takich sytuacji, kiedy pojawia się przemoc — mówi Anna Pawiłowicz-Janczys.

    Jak podkreśla nasza rozmówczyni, nie wolno ignorować sytuacji, które prowadzą do przemocy. Ważne jest, by nauczyciel, wychowawca czy rówieśnik w klasie nie był pasywny.

    — W szczególności w szkole musimy brać pod uwagę, na ile agresorzy, którzy stosują przemoc wobec swoich rówieśników, czują się bezkarni. Jeżeli szkoła nie ma algorytmu, jak zachować się w określonych przypadkach, taki agresor może poczuć się swobodnie i nękać ofiarę — wskazuje pedagog.

    Według Anny Pawiłowicz-Janczys, bardzo pomocni mogą tu być szkolni psychologowie lub socjalni pedagodzy, którzy poradzą, jak zatrzymać przemoc czy zachować się w określonej sytuacji.

    — Ważne jest, by zaopiekować się osobą, która poczuła się urażona, zrozumieć ją. O tym, jak zapobiegać nękaniu, można też mówić podczas lekcji wychowawczych, przeglądać filmy edukacyjne dostępne w Internecie zatwierdzone przez Ministerstwo Oświaty. Warto jest przeanalizować takie filmy samemu wychowawcy czy specjaliście, potem poprowadzić zajęcia z dziećmi — wymienia.

    Dobrze jest też zaangażować samych uczniów do udziału w projektach prewencyjnych, w których mówi się o zapobieganiu przemocy, zachowaniu wobec agresora, zachowaniu wobec osoby, która doznaje nękania.

    Czytaj więcej: Szkolna przemoc – często w trudnej do zauważenia formie

    Przemoc ma wiele twarzy

    Zgodnie z wynikami badania zainicjowanego przez Swedbank, co najmniej 2 na 3 dzieci w kraju spotkało się z jednym lub innym rodzajem nękania. 88 proc. dzieci doznało słownego nękania, czyli przezywania, dokuczania, obrażania, 41 proc. spotkało się ze znęcaniem się społecznym, takim jak plotki, przedrzeźnianie, niszczenie rzeczy. W 31 proc. przypadków nękanie miało formę fizyczną, gdy dziecko było ciągnięte za włosy, popychane lub kopane.

    Tymczasem przemoc w Internecie stanowi 16 proc. wszystkich przypadków wymienionych przez rodziców. Z kolei badania przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia pokazują, że około jedna trzecia dzieci jest narażona na obraźliwe treści w Internecie.

    „Różnica między sytuacją na Litwie a trendami światowymi może świadczyć o tym, że niektórzy rodzice po prostu nie wiedzą o przemocy w Internecie i jej nie zauważają” — podkreśla psychiatra Jovita Anikinaitė.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    W takich przypadkach rodzice powinni najpierw wysłuchać dziecko. „Rozmowa musi się odbywać bez krytyki i oskarżeń, ważne jest, aby dziecko czuło się wysłuchane i akceptowane. Czas na decyzje przyjdzie później. Rodzicom może się wydawać, że łatwo jest zdystansować się od nękania — odłączyć się od sieci społecznościowej lub aplikacji telefonicznej, ale nie zawsze jest to takie łatwe dla dziecka” — radzi ekspert.

    Według specjalistki nie należy bać się rozmawiać o nękaniu z wychowawcami, psychologami lub psychiatrami. W przeciwnym razie może to mieć poważne konsekwencje — od lęku, oznak depresji po używanie alkoholu lub narkotyków, samookaleczenie.

    „Można pokazać dziecku, w jaki sposób w mediach społecznościowych można ograniczyć widoczność treści, zablokować niechciane osoby” — wskazuje Anna Pawiłowicz-Janczys
    | Fot. FB

    Ważna edukacja dzieci w przestrzeni cyfrowej

    Rodzice powinni zadbać o bezpieczne zachowanie dzieci w sieciach społecznościowych i reagować na wszelkie przypadki nękania.

    — Tzw. cyberbullying, czyli przemoc cyfrowa nierzadka jest w mediach społecznościowych, komunikatorach internetowych. To różne odzywki, ataki. Zdarza się, że uczniowie czasami otrzymują sms-y o różnej treści. Agresor stosuje przemoc na wszelkie sposoby. Dlatego bardzo ważne jest, by uczyć dziecko bezpiecznego zachowania w Internecie, by nieznana osoba nie zaczęła go nękać. Np. pokazać dziecku, w jaki sposób w mediach społecznościowych, jak Facebook, Tik Tok czy Instagram, można ograniczyć widoczność treści, zablokować niechciane osoby i ustawić swoje dane tak, żeby były widoczne tylko dla najbliższych znajomych. Jeżeli się zdarzy przypadek nękania, zgłasza się to na policję — podkreśla nasza rozmówczyni.

    Rodzice również muszą uważać na informacje, które udostępniają w mediach społecznościowych.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    — Należy sobie zadać pytanie: w jakim stopniu publikowane zdjęcia czy film z jakiejś imprezy rodzinnej czy urodzin dziecka są zabezpieczone przed takimi sytuacjami? Jaki przekaz niesie ta informacja? Rówieśnicy dziecka mogą zobaczyć treści udostępnione przez rodzica, co może sprowokować jakąś niepożądaną reakcję. Zawsze zastanówmy się, jakie informacje o sobie zamieszczamy w mediach społecznościowych, po co je zamieszczamy i jak mogą one być wykorzystane przez inne osoby. Oczywiście uczymy takiego zachowania również nasze dzieci — wskazuje Anna Pawiłowicz-Janczys.

    Czytaj więcej: Litwa „prowadzi” w badaniach przemocy wśród nastolatków

    Zatrzymać kpiny na Facebooku

    Według sondażu przeprowadzonego wśród rodziców, z najczęstszymi (ok. 65 proc.) przypadkami przemocy dzieci spotykają się na Facebooku. Przykładami takiego nękania są obraźliwe wiadomości, przezwiska, zdjęcia, memy, karykatury, obrazy o obraźliwych treściach, w których ofiara nękania może być przedstawiona lub opisana w kompromitującej formie i tak dalej.

    W takim przypadku należy zablokować profil dręczyciela, aby dziecko nie było już traumatyzowane. Konieczne jest zachowanie wszystkich dowodów zastraszania — robienie zdjęć lub zrzutów ekranu e-maili, wiadomości, zdjęć i innych faktów nękania. W takim przypadku możliwe będzie przedstawienie dowodów wychowawcom szkolnym, rodzicom dręczycieli lub, w razie potrzeby, odpowiednim organom państwowym.

    Bezpłatna pomoc dla ofiar nękania

    Swedbank informuje, że rodzice, którzy ubezpieczyli swoje dzieci ubezpieczeniem na życie, mają możliwość otrzymania bezpłatnej pomocy w przypadku nękania. Rodzice mogą zarejestrować przypadek nękania za pośrednictwem konta internetowego Swedbank lub bezpośrednio za pośrednictwem strony internetowej partnerów www.mobstop.lt.

    Po tym, jak specjaliści ocenią, że dziecko spotkało się z nękaniem, rodzina otrzymuje wsparcie i profesjonalną pomoc, która jest udzielana na Litwie przez fundację Fonds PLECS z pomocą specjalistów zdrowia psychicznego z instytucji publicznej „Kultivuoti”.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Arcydzieło włoskiego renesansu z Wawelu można zobaczyć w Wilnie

    Według kuratorów wystawy warto mówić na temat tego obrazu z końca XV lub początku XVI wieku z wielu powodów: przede wszystkim jest to dzieło jednego z najwybitniejszych artystów na świecie i jedno z najcenniejszych i najdroższych dzieł sztuki, jakie...

    Prawie połowa mieszkańców Litwy niezadowolona ze swego otoczenia: wyróżniają się Szawle i Olita

    Konkretne udogodnienia w promieniu 3 km od domu byłyby mile widziane przez 44 proc. ankietowanych. Najczęściej na Litwie brakuje obiektów kulturalno-rozrywkowych (15 proc.) i dobrej infrastruktury drogowej (14 proc.). Około jedna na dziesięć osób tęskni za wygodnym transportem publicznym,...

    Stepukonis sprzeniewierzył 40,4 mln euro. BaltCap zapowiada reorganizację

    Audyt wykazał, że Stepukonis nie miał wspólników w zespole BaltCap. Ujawniono, że pieniądze były przywłaszczane przede wszystkim drogą tworzenia dużej liczby sfałszowanych dokumentów. Przywłaszczone pieniądze zostały skierowane na platformy hazardowe należące do Olympic Casino Group i węgierską platformę obrotu papierami...

    Wyzwania dla Ukraińców w krajach bałtyckich: finanse, zatrudnienie, język i leki

    75 proc. ukraińskich uchodźców wojennych jest zdeterminowanych, aby wrócić do swojego kraju, gdy będzie to bezpieczne, a ok. 17 proc. nie podjęło jeszcze decyzji. Takie dane ujawniło badanie potrzeb i zamiarów ukraińskich uchodźców wojennych (DTM) przeprowadzone w 2023 r....