Szczeciński XXXIV Tydzień Kresowy: „Świtezianka” w Szczecinie i Goleniowie [Z GALERIĄ]

W dniach 4-6 marca br. na zaproszenie szczecińskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Wilna, Ziemi Wileńskiej, Nowogródzkiej, Polesia „Świteź” — przyjechał z Wilna Zespół Pieśni i Tańca „Świtezianka”. Zespół dał dwa koncerty — jeden w Szczecinie i drugi w Goleniowie, uczestniczył też w nabożeństwie w szczecińskiej Bazylice Archikatedralnej pw. św. Jakuba.

Czytaj również...

Wileński zespół miał też okazję zaśpiewać po niedzielnym nabożeństwie „Barkę” — ulubioną pieśń św. Jana Pawła II, do której polski tekst napisał ks. Stanisław Szmidt, a po śmierci papieża kolejną zwrotkę dopisał bp Józef Zawitkowski.

„Świtezianie” szczególnie dobrze zapamiętają także koncert galowy, który odbył się w sali Opery na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Towarzyszył im Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej „Krąg”. W czasie koncertu i po nim odbywał się Jarmark Kaziukowy, na którym można było kupić palmy wileńskie, litewski chleb, wyroby wędliniarskie czy wreszcie przywiezione z Wilna słodycze.

Czytaj więcej: „Świtezianka” kultywuje i podtrzymuje tradycje kultury polskiej na Litwie już prawie 45 lat

Wileńscy artyści odwiedzili też Goleniów, gdzie wspólnie z Zespołem Pieśni i Tańca Ziemi Goleniowskiej „Ina” zorganizowali pierwsze w historii tego miasta Kaziuki. Wspólny występ bardzo się spodobał tamtejszej widowni. Może dlatego, że duży procent mieszkańców Goleniowa ma kresowe korzenie. Dwa zespoły zaprzyjaźniły się i jest nadzieja, że to początek ich współpracy.

Czytaj więcej: Uniwersytet Wileński podpisał umowę o współpracy ze Szczecinem

Afisze

Więcej od autora

Miasto, które nauczyło się milczeć… Muzeum Stalina w gruzińskim Gori

W Gori cisza ma ciężar kamienia. Leży na placach, osiada na dachach, czepia się butów. To nie jest cisza prowincji — to cisza wyuczona, przekazywana z pokolenia na pokolenie jak modlitwa bez słów. Stąd wyszedł człowiek, który zamienił strach w metodę rządzenia, a milczenie w obowiązek obywatelski. Taki właśnie był Józef Stalin. Muzeum stoi w centrum miasta jak pałac pamięci selektywnej. Monumentalne, chłodne, dostojne. Jego marmury nie drżą. Jego kolumny nie znają słowa „ofiara”. To budowla, która nie pamięta — ona wybiera.

W cieniu liścia, który nie znosi pośpiechu… Muzeum Herbaty w Tbilisi

Do Muzeum Herbaty trafia się trochę przypadkiem. Kilka kroków od Placu Wolności, wśród kawiarni i sklepów z pamiątkami, drzwi niepozornego lokalu nie zapowiadają opowieści o ambicjach imperiów, ludzkiej cierpliwości i liściu, który miał nakarmić cały Związek Radziecki.

Kiedy Odra staje się wielką sceną. Szczecin pod żaglami

Są takie dni w Szczecinie, kiedy trudno przejść obojętnie obok Odry. W połowie sierpnia rzeka przestaje być tylko częścią miejskiego krajobrazu. Staje się główną ulicą miasta, wielką sceną, portem pełnym niezwykłych jednostek i miejscem spotkania ludzi, których na co dzień niewiele łączy. Wystarczy spojrzeć w stronę Wałów Chrobrego, Łasztowni i bulwarów, by zrozumieć, że właśnie zaczęły się Żagle 2026.