Więcej

    Zdrowsi, energiczni i odmłodzeni: Odpoczynek słuchaczy PUTW w Ciechocinku

    Ośmioosobowa grupa słuchaczy Polskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Wilnie na czele z rektorem PUTW w Wilnie, Ryszardem Kuźmą, miała okazję i szczęście leczyć się w sanatorium „Łączność” w Ciechocinku Kujawskim.

    Czytaj również...

    Pobyt w tym uzdrowisku był możliwy dzięki staraniom pani Renaty Cytackiej, ponieważ weszliśmy do projektu „Zdrowie i nauka”. To projekt Stowarzyszenia „Odra-Niemen” dofinansowany przez kancelarię Prezesa Rady Ministrów „Wsparcie Polonii i Polaków za Granicą”. Koordynatorką zadania jest Małgorzata Suszyńska, wiceprezes stowarzyszenia.

    Ciechocinek zwany jest „Perłą Kujaw”. Jego historia sięga XI wieku, kiedy był to gród książęcy o nazwie Słońsk i zajmowano się tam warzeniem soli w prymitywnych piecach komorowych. W XIII wieku przywilej warzenia soli miastu nadał Konrad I Mazowiecki. W drugiej połowie XVIII w. zabory przerwały wydobycie soli. Ciechocinek jako uzdrowisko zaczął działać od 1844 r. Wtedy to wyznaczono fundusz 12 tys. rosyjskich złotych rubli na budowę łazienek, a cały zarząd i opiekę oddano oddzielnie utworzonemu komitetowi przy komisji rządowej spraw wewnętrznych; aczkolwiek już w 1836 r. w Ciechocinku powstała warzelnia soli oraz pierwsza tężnia zwana „gradernią”. Konstrukcję zaprojektował Jakub Graff, wykładowca Akademii Górniczej w Kielcach. Tężnie mają konstrukcję drewnianą, po bokach są zabezpieczone podporami z grubych belek dębowych; boki — to bele świerkowe i sosnowe. Na górze skonstruowano balustradę, gdzie się znajdują drewniane koryta odprowadzające wodę na ścianki tężni. Między żebrami ścianek ułożono chrust z tarniny, po którym spływa solanka o stężeniu 5,5 proc. dochodząca ze źródła zwanego „Grzybek”. W tężni już płynie solanka o stężeniu 27 proc., która z kolei jest przesyłana do warzelni solu.

    Pierwszymi kuracjuszami opiekował się dr Roman Ignatowski. Wody lecznicze Ciechocinka i walory klimatyczno-przyrodnicze pozwalają uzdrowisku już 175 lat skutecznie leczyć schorzenia układu krążenia, układu oddechowego i nerwowego, choroby ruchu oraz reumatyczne. Najczęściej stosuje się tu kąpiele solankowe i kwasowęglowe, masaże suche i wodne, tereno- i klimatoterapie. Produkuje się tu naturalną sól z mikroelementami, warzoną z naturalnych solanek, produkuje się również ług leczniczy do kąpieli, a także leczniczy szlam. Uzdrowisko posiada pitne wody mineralne „Krystynka”, „Kujawianka” i „Ciechocinka”.

    Słuchacze PUTW w Wilnie mieszkali w sanatorium „Łączność”. Pobyt w sanatorium rozpoczęliśmy od wizyty u lekarza. Każdy z nas otrzymał potrzebne zabiegi: masaże ręczne, masaże wodne, wanny solankowe i kwasowęglowe (mokre lub suche). Wszyscy korzystaliśmy z basenu solankowego, z jacuzzi oraz z sauny. Dużo spacerowaliśmy po parkach, odpoczywaliśmy koło „Grzybka” i przy tężniach, gdzie najbardziej bryzga solanka.

    Nasza opiekunka, pani Małgorzata Suszyńska, zorganizowała piękną wycieczkę meleksami po Ciechocinku. Kierowca każdego meleksu był także pilotem wycieczki i opowiadał o zabytkowych budynkach, sanatoriach, których obecnie działających jest 17. Podziwialiśmy piękne skwery i parki. Największe wrażenie wywarła na nas wspaniała fontanna na parterach Hellwiga. Dookoła fontanny i w jej pobliżu rozciągają się zadbane kwiatowe dywany ciągnące się wzdłuż ścieżki prowadzącej do fontanny. To robi niesamowite wrażenie! Podziwialiśmy dworek prezydencki wzniesiony w latach międzywojennych jako letnia rezydencja dla prezydenta Ignacego Mościckiego. Dworek odrestaurowany przez prezydenta Kwaśniewskiego jest czynny dla zwiedzających. Posiada pamiątki po prezydencie Ignacym Mościckim. Obecnie czasami wypoczywa tu prezydent RP Andrzej Duda.

    Zwiedziliśmy Park Zdrojowy założony w 1876 r., który zaprojektował Hipolit Cybulski. W parku jest uroczy stawik, gdzie pływają łabędzie czarne. To tu się znajduje pijalna wód ze słynną fontanną „Żabka”, ale także muszla koncertowa w stylu zakopiańskim. Wszyscy wczasowicze Ciechocinka zgromadzili się na jubileuszowym koncercie Jacka Szyłkowskiego, autora piosenki „Książę nadziei”, wykonawcy „Barki”, który zaprosił na scenę Wilniuków i razem wykonaliśmy piosenkę „Kwiaty polskie”. Dorota Kondratowicz solo zaśpiewała piosenkę o Wilnie. Za występ Wilniuki otrzymali wielkie brawa.

    Nieliczni z nas byli także na wycieczce w Toruniu. Na przedpolach Torunia uczestniczyliśmy we Mszy św. w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Piękna świątynia posiada 3 tys. siedzących miejsc, wybudowana została przy współudziale Rodziny Radia Maryja z Polski i ze świata. Konsekrowana 18 maja 2016 r., w 96. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Powstała jako wotum wdzięczności za pontyfikat papieża Polaka — św. Jana Pawła II. To tu znajduje się ikona Pani Jasnogórskiej, przed którą się modlił papież w swej prywatnej kaplicy.

    Po Mszy św. zwiedzaliśmy Toruń, w którym w 1231 r. Krzyżacy wystawili pierwszy zamek, a w 1233 r. Wielki Mistrz Zakonu NMP, Herman Salz, wydał akt lokacyjny i zbudował nowe miasto jako handlowe. W XV wieku po licznych konfliktach z zakonem miasto przeszło na własność Polski. Kazimierz Jagiellończyk nadał mu prawa miejskie. W 1473 r. urodził się tu Mikołaj Kopernik. W Toruniu zwiedziliśmy Stare Miasto, Rynek Staromiejski, Ratusz z XIII w., podziwialiśmy Dom Kopernika. Ciekawostką jest, że po wojnie cały Uniwersytet Stefana Batorego z Wilna repatriował do Torunia i kontynuował działalność jako uniwersytet w Toruniu.

    Słuchacze PUTW są szczęśliwi i zadowoleni, że byli w tak wspaniałym uzdrowisku jak Ciechocinek i zwiedzili Toruń. Stwierdziliśmy, że wszyscy się czujemy zdrowsi, bardziej energiczni i odmłodzeni, za co dziękujemy Stowarzyszeniu „Odra-Niemen”, a szczególnie pani Renacie Cytackiej, dzięki której ten wyjazd został zrealizowany.

    Czytaj więcej: Przyjacielskie spotkanie w Uniwersytecie Trzeciego Wieku


    Helena Paszuk
    członkini zarządu PUTW

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Mój rodowód na starych fotografiach: Tak liczną rodzinę łączyło i nadal łączy Wilno [Z GALERIĄ]

    O czym opowiadają nasze zdjęcia? Jest ich mnóstwo. Zachowaliśmy razem z mężem tę bogatą spuściznę naszego rodowodu. Były w nim zarówno smutek i radość, jak też duma, że mamy w swej rodzinie znanego w Stanach Zjednoczonych i w Polsce...

    Zakończenie roku akademickiego na PUTW w Wilnie: „Ojczyznę wybiera się tylko raz”

    Udział w uroczystości wziął również redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego” Robert Mickiewicz i tradycyjnie — nasz kapelan, ojciec franciszkanin Józef Makarczyk, proboszcz parafii w Miednikach Królewskich. Modlitwa na rozpoczęcie Spotkanie, jak zwykle, rozpoczęło się od odmówienia modlitwy z podziękowaniem Panu Bogu za...

    Jak odsłaniano pomnik Ludwika Narbutta w Dubiczach

    Był legendą już za życia. Obdarzony niesamowitą charyzmą i talentem dowódczym miesiącami dawał się we znaki carskim wojskom. Jego śmierć była skutkiem zdrady. Przeszło 70 lat po tych wydarzeniach, w sierpniu 1933 r., odbyły się uroczystości, podczas których odsłonięto...

    Seniorzy podróżują nad Bałtykiem: od dworku Hugona Scheu do „ogrodów Babilonu”

    Szyłokarczma to urocze miasto, które łączy w sobie naturalne piękno i historyczne zabytki. Jednym z tych zabytków jest dworek Hugona Scheu. Hugo Scheu — to wybitna postać niemieckiej i litewskiej kultury, która pomogła Szyłokarczmie stać się kwitnącym centrum sztuki...