„Wileńszczyzna” w Hiszpanii [Z GALERIĄ]

Reprezentacyjny Polski Zespół Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” wystąpił podczas Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego w Lloret de Mar w Hiszpanii.

Czytaj również...

— Zostaliśmy zaproszeni do uczestnictwa w Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w miejscowości Lloret de Mar, w Hiszpanii. Ta nowina bezmierne ucieszyła nasz zespół i zaczęliśmy starannie szykować program do przedstawienia naszej kultury w tym kraju. Wrzesień nie jest najłatwiejszym czasem na planowanie wyjazdów ze względu na to, że wielu naszych chórzystów ma w tym czasie szkołę czy studia, ale ten termin miał również bardzo dobre strony. Mieliśmy wspaniałą pogodę i doświadczyliśmy naprawdę wiele wrażeń, nie tylko muzycznych — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Natalia Sosnowska, kierowniczka zespołu.

Czytaj więcej: Natalia Sosnowska: Każdy koncert to dla nas egzamin

Pobyt w Hiszpanii rzeczywiście wywarł ogromne wrażenie na uczestnikach wyjazdu, stając się nie tylko okazją do dzielenia się własną kulturą, ale też do poznania niezwykle bogatego dorobku tej części Europy.

— Hiszpania mile nas powitała. Mieliśmy okazję nie tylko cieszyć się udziałem w festiwalu, ale także zapoznaliśmy się z najpiękniejszymi obiektami Barcelony. Zobaczyliśmy najbardziej znany kościół „Sagrada Familia” uważany za główne osiągnięcie w twórczości Antoniego Gaudiego. Niezwykła architektura sanktuarium jest zachwycająca i przedstawia nam niby ogromny żywy organizm, w którym każda cząsteczka wyróżnia się swoim pięknem. Byliśmy także w znanym „Parku Güell”, który też jest owocem wyobraźni Gaudiego. Cudowne miejsce na spacer z czarującymi oko budynkami słynnego architekta. Z dzieł Gaudiego później odwiedziliśmy jeszcze nie mniej znany budynek mieszkalny „Casa Batlló”. W obliczu piękna, z którym zetknęliśmy się wewnątrz domu, dosłownie oniemieliśmy. Gaudí zaprojektował tam nawet detale wyposażenia wnętrz — meble, oświetlenie, żyrandole itp. Przez cały czas spędzony w Barcelonie cieszyliśmy się pięknem tego miasta i możliwością przebywania w nim. Festiwal, w którym wzięliśmy udział, także sprawił nam dużą przyjemność — mogliśmy przedstawić nasze tradycje i wystąpić na placu „Perre Torrent”. Po wizycie w Hiszpanii pozostały w naszej pamięci tylko najlepsze wrażenia i najcieplejsze wspomnienia — dzieli się wrażeniami z wyjazdu chórzystka Ariana Puncevičiūtė.

Natalia Sosnowska podkreśla, że zespół chętnie korzysta z możliwości udziału w międzynarodowych festiwalach, choć często wymaga to włączenia własnych środków finansowych.

— Niestety nie mamy sponsorów, którzy w całości chcieliby finansować takie wyjazdy. Oczywiście staramy się obniżać ich koszty, w tym konkretnym przypadku bardzo wiele uwagi poświęciliśmy szukaniu tanich biletów lotniczych i rzeczywiście udało nam się zorganizować wyjazd tak, że jego koszty nie były zbyt duże i uczestnicy są bardzo zadowoleni z tego doświadczenia — opowiada.

Kierowniczka zespołu zauważa, że „Wileńszczyzna” podróżuje dużo, wykorzystując różne okazje.

— W tym roku nasi tancerze byli na podobnym festiwalu w Turcji, chór nie mógł wówczas wyjechać, gdyż byliśmy zaangażowani w przygotowania do Festiwalu „Kwiaty Polskie”. Zawsze bardzo chętnie odwiedzamy Polskę; w czasie wakacji na zaproszenie kierownika Zespołu Pieśni i Tańca „Warmia” pana Mariusza Krupińskiego występowaliśmy w olsztyńskim Amfiteatrze im. Czesława Niemena, odwiedziliśmy również Gdynię, na zaproszenie miasta Gdynia i Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. Cenimy także nasze podróże po Litwie. W sierpniu wystąpiliśmy w telszańskim rejonie w miasteczku Nevarėnai, które obchodziło jubileusz 770-lecia, byliśmy także obecni 15 sierpnia w Turgielach, gdzie nasz zespół wystąpił podczas koncertu po Mszy św. odpustowej z racji uroczystych obchodów Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Istniejemy po to, by koncertować i daje nam to ogromną satysfakcję — mówi Natalia Sosnowska.

Czytaj więcej: Jubileusz „Wileńszczyzny” w Teatrze Opery i Baletu [GALERIA]

| Fot. Natalia Sosnowska

Afisze

Więcej od autora

Między państwem a przedsiębiorcami. A. Radczenko o nowej misji, wyzwaniach i dialogu

Aleksander Radczenko, nowo powołany kontroler sejmowy ds. małej i średniej przedsiębiorczości opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” o pierwszych tygodniach pracy, planach budowania instytucji od zera, relacjach z organizacjami biznesowymi — także polskimi — oraz o tym, dlaczego jego nominacja ma znaczenie symboliczne dla polskiej mniejszości narodowej na Litwie.

Narracja historyczna jest częścią naszej odporności, tak samo jak odporność militarna czy bezpieczeństwo energetyczne

Ilona Lewandowska: Kilka dni temu ukazała się Pani książka „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”, która jest nie tylko zapisem pracy ambasadorskiej, lecz także świadectwem czasu, w którym Polska...

Adam Hlebowicz: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” mogą mieć wpływ na to, kogo opiszemy

„Jeśli macie państwo w pamięci osoby, które Waszym zdaniem powinny być zapisane na tych kartach, posiadacie swoje wspomnienia, relacje innych, ciekawe dokumenty, fotografie, może jakieś większe opracowania czy dzienniki, proszę o kontakt bezpośrednio ze mną” — apeluje do czytelników „Kuriera Wileńskiego” Adam Hlebowicz, inicjator i redaktor serii „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”.