Więcej

    Zespół szkół w Gryfinie poszukuje kolejnych partnerów na Litwie

    „To było spełnienie naszych marzeń, że mogliśmy wreszcie zabrać naszą młodzież z Gryfina na Wileńszczyznę” — opowiadając nam o Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Bohaterów Powstania Warszawskiego w Gryfinie mówi jego dyrektor mgr Maciej Puzik.

    Czytaj również...

    Leszek Wątróbski: Jesteście dziś jedyną szkołą w województwie zachodniopomorskim noszącą imię związane z Powstaniem Warszawskim…

    Maciej Puzik: Jesteśmy aktualnie Zespołem Szkół Ponadpodstawowych, w skład którego wchodzą trzy typy szkół. A są to: technikum, liceum ogólnokształcące i branżowa szkoła I stopnia. Wszystkie te trzy typy szkoły noszą od 6 lat imię Bohaterów Powstania Warszawskiego.

    Jak doszło do podjęcia decyzji o wyborze tej nazwy?

    To był długi proces. A przygotowania do niego zaczęły się kilka lat wcześniej, kiedy na spotkanie z naszą młodzieżą przyjechał uczestnik Powstania Warszawskiego Leszek Sikora Sikorski ps. „Antoś” — ze zgrupowania „Kryska”. I wówczas to pojawił się pomysł, aby nasza szkoła przyjęła imię Bohaterów Powstania Warszawskiego. Potem było dużo różnych działań proceduralnych, w które zaangażowała się cała społeczność szkoły, w tym dyrekcja oraz nasz historyk Julian Dalidowicz. I wreszcie od 1 września 2017 r. szkoły wchodzące w skład naszego zespołu noszą to zaszczytne imię. Uroczysta gala poświęcona nadaniu nam imienia odbyła się 27 września, w rocznicę powstania polskiego państwa podziemnego. Patronat nad nimi objęły m.in.: Muzeum Powstania Warszawskiego, marszałek województwa zachodniopomorskiego oraz starosta i burmistrz Gryfina. Na tę uroczystość przyjechali też wszyscy żyjący i czujący się na siłach uczestnicy Powstania Warszawskiego mieszkający w Szczecinie.

    Nadal też organizujecie spotkania poświęcone bohaterom Powstania Warszawskiego…

    Utrzymujemy stały kontakt z powstańcami. Odwiedzają nas i spotykają się z naszymi uczniami m.in. dawna prezes szczecińskiego oddziału Związku Powstańców Warszawskich — Janina Ostrowska Kim ps. „Janeczka” — ochotniczka z batalionu „Bończa”, dr Amelia Korycka ps. „Mela”, czy też Edward Zamiara ps. „Hrabia”. A nasza młodzież chętnie w tych spotkaniach uczestniczy.

    Jesteście szkołą publiczną działającą od 1962 roku…

    Organem prowadzącym szkołę jest powiat gryfiński. W skład naszego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Gryfinie wchodzą: liceum ogólnokształcące, technikum i szkoła branżowa I stopnia.

    Julian Dalidowicz, nauczyciel historii (pierwszy z lewej), dyrektor Maciej Puzik (w środku) i Wojtek Prusaczyk
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Zacznijmy więc od liceum ogólnokształcącego…

    Nauka w liceum odbywa się w klasach z możliwością wyboru przedmiotów w zakresie rozszerzonym: matematyka, fizyka, biologia, chemia, geografia, język polski, historia, filozofia, informatyka. Liceum kształci uczniów o profilu psychologiczno-prawnym. Nasze klasy objęte są patronatem Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Poznaniu. I dzięki temu nasi uczniowie mogą jeździć tam na wykłady, a studenci z psychologii przyjeżdżają do nas i prowadzą tu zajęcia. Licealistów skupiamy ponadto wokół naszych powstańców.

    Kolejna szkoła w Waszym zespole to technikum…

    …które kształci uczniów w zawodach: technik elektryk, ekonomista, technik żywienia i usług gastronomicznych oraz technik logistyk. W pierwszym zawodzie — technik elektryk — uczeń zdobywa gruntowną wiedzę teoretyczną na bardzo wysokim poziomie z dziedziny elektrotechniki i elektroniki oraz praktyczne umiejętności potrzebne w pracy technika elektryka. W drugim — technik ekonomista — uczniowie zdobywają wiedzę w zakresie ekonomiki, statystyki, marketingu i rachunkowości. Kolejny — technik żywienia i usług gastronomicznych — uczniowie uczą się teoretycznych podstaw przygotowywania posiłków, a następnie wiedzę tę wykorzystują na zajęciach praktycznych w szkole oraz przy obsłudze różnych imprez. W ramach realizowanych projektów organizujemy dla nich różnego rodzaju kursy dające dodatkowe kwalifikacje, np. baristy czy barmana. I wreszcie — technik logistyk — zawód cieszący się obecnie jednym z największych zainteresowań na rynku pracy. Uczniowie uczą się teoretycznych oraz praktycznych podstaw logistyki, magazynowania oraz spedycji. Są też dobrze przygotowani pod przyszłe studia z zakresu zarządzania czy bankowości. W technikum realizujemy wiele projektów zewnętrznych; w ich ramach m.in. najzdolniejsi uczniowie otrzymują stypendia naukowe w wysokości tysiąca ośmiuset zł. miesięcznie oraz płatne miesięczne staże. Posiadamy również akredytację programu Erasmus, co pozwala nam na wieloletnie korzystanie z uproszczonej ścieżki pozyskiwania środków na realizację projektów. Nasi uczniowie byli już w ramach tego programu m.in. na Malcie, w Hiszpanii, Czechach i Niemczech.
     

    I wreszcie szkoła branżowa I stopnia…

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    …dawniej nazywana zasadniczą szkołą zawodową. Nauka trwa w niej 3 lata. Uczniowie kształcą się w klasach o profilach wielozawodowym lub dedykowanych: kucharza, sprzedawcy, mechanika pojazdów samochodowych. Wszyscy nasi uczniowie w szkole branżowej są jednocześnie młodocianymi pracownikami. Nasi uczniowie realizują praktyczną naukę zawodu w zakładach pracy w rzeczywistych warunkach. Do szkoły przychodzą wyłącznie na naukę przedmiotów ogólnych oraz teoretyczną naukę zawodu, którą realizują zazwyczaj w formie miesięcznych kursów. W tym typie kształcenia kładziemy nacisk na praktyczną naukę zawodu. Od samego więc początku młodzi odbywają praktyki zawodowe u wybranego pracodawcy.

    Szkoła dysponuje także własnym internatem, znajdującym się bezpośrednio w sąsiedztwie budynku szkoły…

    W skład szkoły wchodzą dwa budynki: główny, gdzie prowadzone są zajęcia i budynek z internatem, stołówką oraz z pracownią elektryczną. Internat pozwala nam przyjmować do szkoły także uczniów spoza Gryfina. Nasi uczniowie pochodzą praktycznie z całego powiatu gryfińskiego — z Cedyni, Morynia, Widuchowej, czy też Bani.

    Czy ci sami nauczyciele uczą w liceum, technikum i w szkole branżowej?

    Przedmioty ogólne takie jak na przykład: polski, matematyka, historia, geografia, chemia, biologia nauczane są przez tych samych nauczycieli — w każdym typie szkoły. Uczący natomiast przedmiotów zawodowych w szkole branżowej, czy technikum muszą mieć odpowiednie kwalifikacje zawodowe. Do dyspozycji uczniów są trzy pracownie: komputerowa, biblioteka, czytelnia multimedialna, sala teatralna i audiowizualna, internetowy punkt informacji zawodowej, a także zaplecze sportowo-rekreacyjne. Mamy w tym roku ok. 900 uczniów. Najwięcej jest ich w technikum i szkole branżowej — po 300-350 uczniów, najmniej w liceum ok. 250 uczniów.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Nauczamy obowiązkowo dwóch języków obcych: angielskiego i niemieckiego. W przeszłości uczyliśmy również, jak większość szkół, języka rosyjskiego i do dziś mamy nauczycieli z kwalifikacjami do nauki tego języka. Zastanawiamy się teraz nad możliwością wprowadzenia łaciny. Mamy też i inne ciekawe pomysły.

    Współpraca z zagranicą…

    Mieliśmy dawniej wymianę młodzieży z ukraińskim liceum pedagogicznym w Drohobyczu. Była to swego rodzaju kompletna współpraca. Nasza młodzież nocowała w domach w rodzinach ukraińskich i podobnie było, kiedy goście ze wschodu przyjeżdżali do nas z rewizytą. Od strony ekonomicznej taka wymiana zdecydowanie redukowała koszty.

    Byli też u Was uchodźcy z Ukrainy…

    Kiedy wybuchła wojna, to w naszej sali gimnastycznej podejmowaliśmy 96-osobową grupę Ukraińców, którzy tuż przed wybuchem wojny pojechali na wycieczki zagraniczne i nie mogli już wrócić do swojego kraju. I zostali skierowani m.in. do nas. To były głównie matki z dziećmi oraz osoby starsze. Gościliśmy ich tutaj prawie miesiąc. Cateringiem i logistyką zajmowały się władze naszego powiatu, my robiliśmy wszystko, aby ich pobyt u nas i opieka odbywała się w jak najlepszy sposób. W pomoc uchodźcom bardzo mocno zaangażowali się mieszkańcy Gryfina, przynosili odzież, jedzenie, zabawki. Od marca (2020) uruchomiliśmy w naszej szkole klasę przygotowawczą, wyłącznie dla dzieci z Ukrainy. Było w niej prawie 30 dzieci. A od września (2020) te dzieciaki trafiały do naszych klas ogólnodostępnych. Na dziś mamy łącznie 15 dzieci z Ukrainy. Myślą o maturze, o egzaminach zawodowych. Chcą skończyć szkołę i mieć konkretny zawód.

    Wilno. W muzeum A. Mickiewicza
    | Fot. arch. pryw. M. P.

    Postanowiliście też znaleźć partnera na Litwie…

    Początkowo myśleliśmy o współpracy z Varėną w związku z tym, iż to w tym rejonie, a dokładnie w Dubiczach znajduje się odrestaurowany pomnik Ludwika Narbutta. Wiedzieliśmy, że łatwiej będzie nam negocjować z litewskimi władzami, jeśli damy im coś w zamian, na przykład współpracę szkół. Troszkę z chłopakami z Fundacji Kresowej Szlakiem Narbutta Wojtkiem Prusaczykiem i Łukaszem Szełemejem nachodziliśmy się przy tym temacie. W pierwszych spotkaniach brał udział również nasz historyk Julian Dalidowicz, aczkolwiek ostatecznie skorzystała na tym szkoła w Myśliborzu, naszym sąsiednim powiecie. Tak, czy inaczej dzięki ogromnemu wsparciu Wojciecha Prusaczyka, prezesa wspomnianej fundacji, nawiązaliśmy kontakt z kolejną szkołą z Wileńszczyzny, tym razem chodzi o polskie Gimnazjum im. Ludwika Narbutta w Koleśnikach. Otrzymaliśmy „błogosławieństwo” od naszego organu prowadzącego, tj. gryfińskiego starosty i we wrześniu 2022 r. podczas kolejnej wizyty na Wileńszczyźnie spotkaliśmy się z ówczesną wicemer Solecznik, Anią Jesvilienė, starościną Koleśnik Danutą Wilbik oraz dyrektorką szkoły Mireną Garackiewicz i zaczęliśmy rozmawiać nt. naszej współpracy. Podpisaliśmy wtedy odpowiednią umowę pomiędzy naszymi szkołami i zaczęliśmy planować dalsze działania. Postanowiliśmy zaprosić naszych nowych partnerów do Gryfina. Wysłaliśmy oficjalne pismo do: mera Solecznik (grudzień 2022), wicemera Anny Jesvilienė oraz dyrektorki szkoły Mireny Garackiewicz i starościny Koleśnik Danuty Wiblik, ale ponieważ daty nałożyły się wówczas na kampanię wyborczą na Litwie, to temat został czasowo odsunięty.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Czytaj więcej: „Szlakiem Narbutta” w 160. rocznicę śmierci bohatera Powstania Styczniowego

    Po podpisaniu umowy z polską szkołą w Koleśnikach, próbowaliście już w styczniu (2023) wystartować z projektem polsko-litewskim wymiany młodzieży…

    …ale się nam wówczas nie udało uzyskać środków na spotkania naszej i koleśnickiej młodzieży. W maju (2023) pojechaliśmy więc na Litwę sami, bez naszych uczniów, ale ze sprzętem oświetleniowym, na który złożyła się cała społeczność naszej szkoły i który przekazaliśmy polskiej szkole w Koleśnikach; wręczyliśmy również książki, gadżety przekazane od Urzędu Marszałkowskiego, starosty gryfińskiego, burmistrza Gryfina, czy też firm, z którymi współpracuje nasza szkoła. Razem z naszym sprzętem oświetleniowym przywieźliśmy wówczas sprzęt nagłośnieniowy od nadleśnictwa, który udało się pozyskać dzięki kolegom z fundacji.

    Cmentarz na Rossie
    | Fot. arch. pryw. M. P.

    Dopiero w październiku br. pojechaliście na Litwę wspólnie z uczniami…

    …za pozyskane fundusze z Ministerstwa Edukacji i Nauki, które ogłosiło program „Poznaj polskie ślady w Europie”. W programie ujęty został wykaz miejsc w całej Europie ważnych dla historii Polski. W spisie tym pojawiła się także Litwa. Dzięki sprawnemu i szybkiemu działaniu udało nam się złożyć w terminie odpowiedni wniosek i uzyskać dofinansowanie z ministerstwa. Zabraliśmy więc naszą młodzież do Wilna, Kowna, ale i też m.in. do Trok, Solecznik, Ejszyszek, Ponar, Koleśnik i Dubicz. To było spełnienie naszych marzeń, że mogliśmy wreszcie zabrać naszą młodzież z Gryfina na Wileńszczyznę. Jeszcze nigdy żadna polska szkoła z Polski nie dotarła w te miejsca, w których byliśmy — czy na Święte Błota, gdzie zginął Ludwik Narbutt czy do Dubicz, gdzie znajduje się jego pomnik. Dodatkowym atutem tego wyjazdu był fakt, że wśród opiekunów wyjazdu znaleźli się obok mnie i naszego historyka Juliana Dalidowicza, również Wojciech Prusaczyk, prezes Fundacji Kresowej Szlakiem Narbutta oraz starszy chorąży sztabowy Marcin Czerwiński z Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko. Wszyscy panowie posiadają ogromną wiedzę historyczną na temat miejsc, które odwiedziliśmy na Litwie.

    Czego jeszcze można teraz Wam życzyć? Spełniły się przecież Wasze marzenia…

    Chcemy, aby współpraca ze szkołą w Koleśnikach rozwijała się zgodnie z podpisaną we wrześniu 2022 umową; przede wszystkim, aby młodzież z obu naszych szkół miała jak najwięcej okazji do wzajemnych spotkań i odwiedzin. Dla nas Wileńszczyzna to bardzo ważny region. Tam urodziło się bowiem wielu polskich patriotów, tam też walczyli oni z okupantami. A młodzież polska z Koleśnik będzie miała okazję poznać nasz piękny region, odpocząć nad morzem, odwiedzić naszych zachodnich sąsiadów czy Pszczelnik — miejsce tragicznej śmierci litewskich lotników.

    Czytaj więcej: W święto Zmarłych w Pszczelniku oddano hołd litewskim lotnikom

    Koniuchy. Przed krzyżem upamiętniającym zbrodnie popełnione przez partyzantów radzieckich
    | Fot. arch. pryw. M. P.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Słyszałem tam katastroficzne prognozy — sprawdziły się. Dziś Awdijiwki już nie ma

    Mieszkańcy już wtedy nie wróżyli świetlanej przyszłości i wyczuwali, że to urośnie do czegoś większego. Wtedy, gdy pojechałem w pobliże donieckich separatystów razem z byłym prezesem Związku Polaków w Ukrainie, Stanisławem Kosteckim, było jeszcze inaczej. Ale każdy czuł, że...

    Polski kościół w Budapeszcie: „Polska parafia personalna żyje”

    W dzielnicy Kőbánya znajdowały się liczne kopalnie kamienia wapiennego, a w jej podziemiach wydobywano wapień do budowy Budapesztu. Z kopalni, a dokładnie z jej wód, korzystał również ówczesny browar, który docenił połączenie dobrej jakości wody i stałych temperatur w...

    Miasto na pograniczu niemiecko-polskim. „Jesteśmy oazą ciszy i spokoju”

    Leszek Wątróbski: Spoglądając na mapę, doznajemy wrażenia, że Nowe Warpno usytuowane jest na końcu Polski... Jarosław Burba: Nasze miasto, otoczone z trzech stron wodami Zalewu Szczecińskiego i Jeziora Nowowarpieńskiego, z czwartej zaś lasami, jest jednym z najdalej na zachód wysuniętych...

    Polska szkoła w Czechach — „Szkoła z tradycją — szkoła przyjazna dzieciom”

    Leszek Wątróbski: Historia bystrzyckiego szkolnictwa liczy ponad 200 lat... Bogdan Sikora: Historia szkolnictwa w Bystrzycy zaczęła się ok. 1700 r. Były to wówczas przykościelne szkoły ewangelickie. Polacy zamieszkujący Zaolzie należeli bowiem w większości do kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego). Powstawały one w...