Więcej

    20 lat Polski i Litwy w Unii Europejskiej

    1 maja 2004 r. Polska i Litwa stały się pełnoprawnymi członkami Unii Europejskiej, do której przystąpiły wraz z: Cyprem, Czechami, Estonią, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami. – To jedna z najpiękniejszych chwil, które wspominam – powiedział Aleksander Kwaśniewski, będący w momencie akcesji prezydentem Rzeczypospolitej. 

    Czytaj również...

    Oto dzisiaj marzenia stają się rzeczywistością, oto dzisiaj Polska wraca do europejskiej rodziny. Polki, Polacy, Europejczycy, witajcie we wspólnej Europie! – mówił w sobotni wieczór 1 maja 2004 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski podczas państwowych uroczystości, które odbywały się na placu Piłsudskiego w Warszawie. Obok Grobu Nieznanego Żołnierza na maszt wciągnięto flagę Unii Europejskiej. Wszystkiemu towarzyszyły dźwięki „Ody do radości” Beethovena.

    Utwór niemieckiego kompozytora, uznany za hymn Unii Europejskiej, rozbrzmiewał tego dnia także w wielu innych polskich miastach, m.in. w Krakowie, gdzie na Rynku zgromadziło się najwięcej, bo aż 60 tys. ludzi, by celebrować akcesję Polski do Wspólnoty. Oficjalne uroczystości przyjęcia dziesięciu nowych członków odbyły się w Dublinie, bowiem to Irlandia sprawowała wówczas rotacyjne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Przed siedzibą prezydent tego kraju Mary McAleese na maszty powędrowało aż 25 flag unijnych państw. W tym oprócz polskiej także litewska. Rozszerzenie z 2004 r. było największym w historii Wspólnoty.

    Czytaj więcej: Litwa wśród 10 pierwszych krajów UE o najwyższym wzroście liczby zatrudnionych

    Droga do integracji

    Stosunki dyplomatyczne z Europejską Wspólnotą Gospodarczą, z której w 1993 r. na mocy traktatu z Maastricht zrodziła się Unia Europejska, Polska nawiązała jeszcze prze upadkiem komunizmu, we wrześniu 1988 r. Rok później, podczas pierwszej wizyty w Polsce przewodniczącego Rady Ministrów Komisji EWG, rozpoczęto w Warszawie negocjacje w sprawie podpisania umowy o handlu i współpracy handlowej i gospodarczej.

    Zmiany ustrojowe, które nastąpiły po 1989 r., umożliwiły podjęcie rozmów na temat stowarzyszenia Polski ze Wspólnotami Europejskimi. Oficjalne rokowania rozpoczęto w grudniu 1990 r., by zakończyć je rok później podpisaniem „Układu europejskiego”, ustanawiającego stowarzyszenie między Rzecząpospolitą Polską a Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi. Układ zaczął obowiązywać 1 lutego 1994 r., trzy miesiące po wejściu w życie Traktatu o Unii Europejskiej. 

    Coraz większa otwartość państw Unii na rozszerzenie oraz postawa społeczeństwa doprowadziły do rozpoczęcia procesu integracji Polski z Unią Europejską.

    Negocjacje akcesyjne zostały oficjalnie zainaugurowane 31 marca 1998 r. W listopadzie tego samego roku dokonano otwarcia negocjacji dotyczących siedmiu obszarów tematycznych. Do połowy 2000 r. toczyły się one już we wszystkich 29 zespołach negocjacyjnych, a do końca tego roku Polska zdążyła zakończyć rozmowy w aż 25 spośród 30 negocjowanych obszarów. Najwięcej czasu poświęcono kwestii dostępu Polaków do europejskich rynków pracy oraz dopłat do produkcji rolnej. 

    Finał polskich negocjacji z Unią Europejską nastąpił 13 grudnia 2002 r. podczas szczytu Unii w Kopenhadze. Ustalono wówczas ostatnie elementy umowy akcesyjnej, dotyczące głównie rolnictwa i budżetu na inwestycje strukturalne, oraz przyjęto terminarz dalszej procedury integracji.

    16 kwietnia 2003 r. w Atenach pod traktatem akcesyjnym w imieniu Polski podpisali się premier Leszek Miller, minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oraz Danuta Hübner, ówczesna minister ds. europejskich. Następnego dnia Sejm RP podjął uchwałę o wyznaczeniu referendum akcesyjnego na 7 i 8 czerwca 2003 r. Za członkostwem w Unii opowiedziało się 77,45 proc. Polaków biorących udział w głosowaniu (22,55 proc. było przeciwnych). Frekwencja wyniosła 58,85 proc. 23 lipca 2003 r. traktat akcesyjny został ratyfikowany. 

    Historyczne przemiany

    Z okazji 20. rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej Polska Agencja Prasowa zorganizowała jubileuszową konferencję. Jej uczestnicy, politycy i eksperci podjęli się dokonania bilansu członkostwa oraz zdefiniowania wyzwań stojących w najbliższych latach przed Wspólnotą. 

    Konferencję, za pośrednictwem zdalnego łączenia, otworzyła Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego. – Rozszerzenie z 2004 r. zakończyło długi proces, który zjednoczył Europę po dziesięcioleciach podziałów spowodowanych przez żelazną kurtynę. Od 2004 r. zarówno Polska, jak i Europa przeszły istotne przemiany. (…) Dziś Polska stanowi mocny filar Europy, a polscy obywatele należą do osób najmocniej wspierających Unię Europejską. Musimy jednak przyznać, że dziś stoją przed nami nowe wyzwania, którym być może nie stawilibyśmy czoła w 2004 r. – powiedziała przewodnicząca PE. 

    – Dla mnie było oczywiste, że decyzja o wejściu Polski do Unii Europejskiej jest decyzją o wymiarze historycznym – mówił z kolei Aleksander Kwaśniewski, w czasie którego prezydentury doszło do akcesji. – W całej naszej długiej, ponadtysiącletniej historii, jak uważam, takich momentów było zaledwie kilka. To, że nam się udało i że sfinalizowaliśmy to referendum, akceptacją przez społeczeństwo, to było fenomenalne, dlatego mamy co świętować. Wejście do Unii Europejskiej to jedna z najpiękniejszych chwil, ten moment w nocy 1 maja 2004 r. to jedna z najwspanialszych scen, które w ogóle sobie wspominam i z których możemy się cieszyć po 20 latach z nie mniejszą radością niż wtedy.

    Aleksander Kwaśniewski stwierdził też, że wystarczy pojeździć po polskich drogach, odwiedzić polskie wsie czy zobaczyć, ilu jest polskich studentów za granicą, by zdać sobie sprawę, jak Polska zmieniła się od wejścia do Unii. Zauważył jednak, że Unia to projekt, który się toczy i nie da się postawić kropki – że już coś zostało osiągnięte i więcej nie robimy – bo świat i oczekiwania ludzi się zmieniają i pojawiają się w związku z tym inne wyzwania. 

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    – Obecność w UE to przede wszystkim szansa na utrzymanie niezależności wobec państw trzecich, takich jak Chiny czy Rosja. Polska może dziś, ze swoim potencjałem, proeuropejskim rządem oraz euroentuzjastycznym społeczeństwem, faktycznie współkształtować główne kierunki rozwoju i reform całej Unii. Wspólnota musi się dostosować do dynamicznie zmieniającego się świata i w kilku fundamentalnych kwestiach, takich jak klimat, bezpieczeństwo czy zdrowie, pogłębiać integrację oraz przemawiać jednym głosem – podsumował były prezydent.

    Czytaj więcej:  Polska przoduje w UE w udzielaniu wsparcia wojskowego Ukrainie

    Wyzwania i zagrożenia

    Zasadnicza część konferencji w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej podzielona była na trzy panele, dotyczące kolejno: geopolityki, kwestii gospodarczych, oraz samorządu. W pierwszym z nich uczestniczyli m.in. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej RP, oraz prof. Jerzy Buzek, były premier RP i europoseł.

    Pani minister przypomniała, że świętując 20-lecie Polski w Unii Europejskiej, nie możemy spocząć na laurach, bo mimo olbrzymich sukcesów Polska wciąż ma wiele do nadrobienia, jeśli zamierza osiągnąć poziom rozwoju i zamożności najbogatszych unijnych krajów. – Polska mierzy się z jednymi z największych w Europie różnic rozwojowych pomiędzy poszczególnymi regionami, zwłaszcza metropoliami a tzw. prowincją, które koniecznie musimy niwelować. Mamy wiele do zrobienia także w innych obszarach, jak innowacyjność czy transformacja energetyczna, stanowiąca warunek dla utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki – podkreślała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

    – Unia Europejska jest dzisiaj odpowiedzią na wielkie zagrożenia dla Europejczyków, a polska prezydencja w 2025 r. zdeterminuje działania Unii na następne lata. Dlatego ważne jest, by klasa polityczna i całe społeczeństwo solidnie się do tego zadania przygotowali – mówił z kolei prof. Jerzy Buzek.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Były premier Rzeczypospolitej zwrócił uwagę na potrzebę stałego budowania świadomości społeczeństwa co do korzyści wynikających z członkostwa Polski we Wspólnocie. Jego zdaniem wśród młodszego pokolenia, niepamiętającego czasów sprzed akcesji Polski do Unii, populistyczne hasła wzywające do tzw. polexitu mogą padać na podatny grunt. W związku z tym liczy na wysoką frekwencję w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego, legitymizującą zaangażowanie Polski w losy Unii Europejskiej.

    Prof. Andrzej Rychard z Polskiej Akademii Nauk w nawiązaniu do obaw o potencjalny polexit stwierdził, że mimo rosnącego eurosceptycyzmu jest on mało prawdopodobny, bo nie ma podstaw do budowania dla niego silnej bazy. Zauważył jednak, że Unia mimo postępów wciąż ma dużo do zrobienia, jeśli chodzi o zdolność do wspólnej reakcji, zwłaszcza w kwestii obronności. 

    Ciekawy był także głos w dyskusji prof. Leszka Balcerowicza: – Członkostwo w Unii Europejskiej nie zwalnia nas z obowiązku prowadzenia rozsądnej, przemyślanej polityki krajowej, również w obszarze gospodarki. Przykład Grecji pokazuje, że obecność we Wspólnocie może nie wystarczyć, by uchronić nas przed negatywnymi konsekwencjami błędnych decyzji – zauważył były minister finansów RP.

    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Szczęśliwa Litwa

    1 maja 2004 r. wraz z Polską do Unii Europejskiej wstąpiła także Litwa, która łączy obchody 20. rocznicy akcesji zarówno do Wspólnoty, jak i do Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO). Ich plan, przygotowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RL, a zatwierdzony przez litewski rząd, jest niezwykle bogaty. Wśród aż 56 projektów znajdują się m.in. świąteczny bieg Runway Run wzdłuż pasa startowego bazy lotniczej NATO Litewskich Sił Zbrojnych oraz zaprezentowanie ekspozycji wojskowej Litewskich Sił Zbrojnych i sojuszników. Zaplanowano też: koncert galowy w Wilnie, międzynarodową bałtycką konferencję wojskową „Z Wilna do Waszyngtonu”, konferencję naukową „Członkostwo Litwy w UE – 20” oraz konferencje na temat rozszerzenia Unii. 

    Inne zamierzenia to produkcja filmu dokumentalnego o drodze Litwy do Unii, pierwszym ambasadorze Litwy przy UE i NATO Adolfasie Venskusie oraz osiągnięciach Litwy w okresie 20-lecia członkostwa. Na Litwę zaproszono także dziennikarzy z krajów członkowskich NATO, by zapoznali się z modernizacją litewskich sił zbrojnych i infrastruktury, czyli osiągnięciami kraju w ciągu 20 lat członkostwa w Sojuszu. Przewidziano też wydanie pamiątkowej prasy, koperty i pocztówki oraz stworzenie dedykowanego temu wydarzeniu znaku graficznego. Oświetlona zostanie wieża telewizyjna w Wilnie, a także umieszczone na niej będą flagi UE i NATO. W programach litewskiego radia i telewizji państwowej rozpowszechniane i publikowane są informacje o wydarzeniach poświęconych obchodom Roku Unii Europejskiej. Wystawy poświęcone upamiętnieniu rocznicy zaplanowano w kilku muzeach: Litewskim Narodowym, Kowieńskim Miejskim, Muzeum Witolda Wielkiego oraz Marii i Jurgisa Šlapelisów. 

    – Członkostwo w UE i NATO nie tylko znacząco zmieniło oblicze naszego kraju, życie społeczne, otworzyło niezliczone możliwości, lecz także zdecydowanie wpłynęło na znaczne wzmocnienie bezpieczeństwa i odporności naszego kraju na zagrożenia zewnętrzne. Mamy więc naprawdę wiele do świętowania i z czego się cieszyć – mamy doskonałą okazję, by spojrzeć wstecz i ocenić, jak daleko przeszliśmy. Sukcesy ostatnich 20 lat to wynik codziennej, często cichej i niezauważalnej pracy wszystkich obywateli Litwy, dlatego też to wydarzenie jest świętem wszystkich obywateli Litwy – powiedziała o rocznicy Giedrė Balčytytė z kancelarii rządu RL.

    O rozwoju Litwy i poprawie poziomu życia jej mieszkańców w okresie członkostwa w Unii najlepiej świadczą liczby. Średnie miesięczne wynagrodzenie brutto, które w 2008 r. wynosiło 671,9 euro, wzrosło do 2018,2 euro pod koniec ub.r.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Inwestycje zagraniczne wynoszące w roku akcesji 4 696,22 mln euro, w III kwartale 2023 r. sięgnęły już 32 693,03 mln euro. 

    Litwini stają się z roku na rok coraz szczęśliwsi. W roku poprzednim Litwa znalazła się na 20. miejscu w Światowym Raporcie o Szczęściu, co w stosunku do roku 2017 jest awansem aż o 32 miejsca. 

    Czytaj więcej: Światowy Raport Szczęścia zaskoczył: Litwini bardziej szczęśliwi niż Łotysze i Polacy


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 16 (47) 27/04-03/05/2024

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    35 lat organizacji słupskich Wilniuków

    Do Bałtyku stąd raptem 18 km, do Wilna jakieś 750 km. Niespełna stutysięczny Słupsk administracyjnie leży w województwie pomorskim, ale historycznie to Pomorze Zachodnie.  Prawa miejskie otrzymał 20 sierpnia 1265 r. z rąk księcia gdańskiego Świętopełka II. Jego wizytówką jest...

    Niezwykła historia słowika wileńskiego getta

    Jarosław Tomczyk: Pożydowskie, czyli właściwie jakie? Agnieszka Dobkiewicz: W Polsce, bo z takiej perspektywy patrzę, niewygodne. Tak właśnie brzmi podtytuł mojej książki „Pożydowskie. Niewygodna pamięć”. Dopisałabym jeszcze – niewygodna tożsamość. Coś, co jest w nas, nierozerwalnie, ale niekoniecznie chcemy czy...

    Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew…

    Jarosław Tomczyk: 18 maja 1944 r. żołnierze 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa zatknęli biało-czerwoną flagę na gruzach klasztoru Monte Cassino. Na ile wielką rolę faktycznie odegrali, a na ile mit ich triumfu zbudowała propaganda? Michał Leśniewski: Tu...

    Cienka granica

    Wedle danych policji 3 maja na Rynku Głównym w Krakowie zgromadziło się ok. 25 tys. ludzi. Nie, nie po to, by wyrazić radość z uchwalenia konstytucji przed ponad dwoma wiekami, tylko by fetować zgoła sensacyjny triumf piłkarzy Wisły, którzy...