Więcej

    Przegląd BM TV z Krzysztofem Kałamuckim, profesorem z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej

    Telewizja regionalna BM TV w najnowszym „Przeglądzie” gościła profesora z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie Krzysztofa Kałamuckiego, który zajmuje się szeroko rozumianą kartografią. Rozmowa dotyczyła m.in. tworzenia map. Program prowadził Rajmund Klonowski.

    Czytaj również...

    Rajmund Klonowski: Nazywam się Rajmund Klonowski i moim rozmówcą jest pan profesor Krzysztof Kałamucki z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pan profesor zajmuje się szeroko rozumianą kartografią na Instytucie Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Właśnie kartografia jako taka to wydawałoby się, że raczej kojarzy z nowoczesnymi technologiami, mapy Google, nawigacja, ale to są rzeczy raczej starsze, prawda?

    Krzysztof Kałamucki: Tak, kartografia jest, jak jeden z profesorów fantastycznie określił, jest to nauka, sztuka i technologia, i technika. A więc nauka z racji tego, że zajmuje się mapami, opracowaniem metod tworzenia, produkcji, interpretacji, analizy, korzystania z mapy. Sztuka, dlatego że jest to element graficzny, są tam znaki umowne, grafika, a technika to cały proces jej tworzenia. Jak mierzyć ziemię, jakimi sposobami, jak reprodukować, czyli w wielu nakładach, jak dzisiaj tworzyć mapy również w formach cyfrowych. To jest niesłychanie bogata w historię nauka, chociaż sama terminologia kartografii jest stosunkowo młoda. Termin kartografii został wprowadzony jakieś 200-300 lat temu, tak powszechnie.

    Rajmund Klonowski: Podejrzewam, że mapy istniały i do tego czasu.

    Krzysztof Kałamucki: Tak, mapy, mogę powiedzieć, niesamowicie interesujący wymysł człowieka, świadomości umysłu człowieka. Gdyż mapy powstały jeszcze zanim człowiek umiał pisać, zanim człowiek znał litery, cyfry, zanim znał alfabet, to już kreślił mapy. Tworząc systemy obrazków, tworząc systemy komunikacji obrazkowej, znając swoją okolicę, próbował ją przełożyć na jakąś postać płaszczyznową. Z tym, że oczywiście nie było papieru, oczywiście nie było na początku przyrządów, technik, cyfry, liczby, sposobów pomiaru. Ale człowiek już w swojej przestrzeni tą mapę mentalną miał i ją odwzorowywał na tabliczkach glinianych, na płytach kamiennych, na papirusie, na skórze, na wielu innych. Później te mapy zaczęto drukować na papierze.

    Rajmund Klonowski: A czy coś wiadomo, być może te pierwsze mapy na ścianach jaskiń były malowane?

    Krzysztof Kałamucki: Tak, oczywiście. Pierwsze mapy oczywiście nie obejmowały całego świata. Mapy najpierw przedstawiały tereny najbliższe człowiekowi to, co znał. Więc na przykład schemat jaskini, w którym mieszkał, schemat otoczenia jaskini, jakieś tereny, gdzie zaznaczały jakieś cieki wodne, jakieś niedostępne skały, jakieś obszary leśne, czy trudno dostępne itd. To wszystko według swojej fantazji. Tego nikt nie mierzył, tylko po prostu rysowali to, przedstawiali, odwzorowywali w taki sposób, w jaki ich umysł, świadomość, ich wiedza potrafiła to przenieść z głowy na płaszczyznę.

    Afisze

    Więcej od autora

    Kilkakrotnie przechwytywano rosyjskie samoloty

    W drugiej połowie marca myśliwce NATO pełniące misję Air Policing w krajach bałtyckich wielokrotnie wznosiły się w powietrze, aby identyfikować rosyjskie samoloty naruszające przepisy lotnicze — poinformowało we wtorek 31 marca Ministerstwo Ochrony Kraju.

    Koncert „Oh, miłości | chwilo | życiu” w Centrum Kultury w Rudominie

    Usłyszą Państwo najpiękniejsze polskie piosenki aktorskie, które poruszą serce i przeniosą w wyjątkowy świat emocji.Wstęp wolnyRejestracja: https://forms.gle/2snPjJqe44Cbrjon9https://kurierwilenski.lt/2024/12/17/glosy-nowej-ery-mlodzi-i-utalentowani-zaspiewali-na-scenie-dkp-w-wilnie/Centrum Kultury w Rudominie

    Wizyta przedstawicieli CKR w Polsce

    W dniach 18-21 marca br. przedstawiciele Centrum Kultury w Rudominie, dyrektor Wioleta Cereszka i jej zastępca Edward Kiejzik, uczestniczyli w ważnych oficjalnych spotkaniach w Warszawie i Coszczo, wzmacniając w ten sposób międzynarodowe więzi kulturalne i prezentując swoją działalność poza granicami Litwy.