Więcej

    Wciąż są osoby spóźniające się z deklaracją podatkową. VMI przypomina o konsekwencjach

    Na Litwie zakończył się obowiązkowy okres składania rocznych deklaracji majątkowych za 2024 rok. Nie wszyscy jednak deklaracje złożyli. VMI wyjaśnia, co czeka takie osoby. Zapowiada też nowe procedury wobec dłużników.

    Czytaj również...

    Państwowa Inspekcja Podatkowa (VMI) informuje, że 86 proc. zobowiązanych osób wywiązało się z tego obowiązku w terminie. Pozostałe mają jeszcze szansę uzupełnić formalności, choć muszą się liczyć z potencjalnymi konsekwencjami.

    Ostatni dzwonek dla spóźnialskich

    Jak dowiadujemy się w VMI, deklarację majątkową za rok 2024 złożyło 1 655 853 mieszkańców. Inspekcja dodaje, że niektóre zawody wiążą się z obowiązkiem deklaracji publicznej.

    Taki obowiązek złożenia publicznej deklaracji majątkowej za 2024 rok objął około 98,5 tys. mieszkańców Litwy oraz ich małżonków. Jak informuje VMI, do dziś nie dopełniło tego jeszcze nieco ponad 200 osób. Choć termin składania deklaracji minął 2 maja, osoby, które tego nie zrobiły, nie są jeszcze automatycznie karane.

    „Według najnowszych danych VMI, około 98,5 tys. mieszkańców i ich małżonków, z czego 86 proc. zrobiło to na czas, musiało złożyć oświadczenia majątkowe dotyczące pełnionych funkcji za rok 2024. Oświadczeń tych nadal oczekuje się od nieco ponad 200 mieszkańców” – powiedział Martynas Endrijaitis, zastępca dyrektora VMI. Urząd systematycznie przypomina takim osobom o wciąż aktualnym obowiązku złożenia deklaracji, również po upływie ustawowego terminu.

    Niektórzy muszą deklarować publicznie

    VMI przypomina, że majątek na Litwie i za granicą muszą zgłaszać kierownicy i urzędnicy instytucji i organów budżetowych wyznaczonych przez Sejm, politycy i urzędnicy państwowi, kierownicy i zastępcy kierowników spółek akcyjnych, spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, oddziałów spółek akcyjnych (jeśli udziałowcem lub założycielem jest państwo lub samorząd), spółek akcyjnych, spółek z ograniczoną odpowiedzialnością (jeżeli udziałowcem lub założycielem jest państwo lub samorząd) oraz ich zastępcy, kierownicy przedsiębiorstw ważnych dla bezpieczeństwa narodowego.

    Ponadto sędziowie, notariusze, prokuratorzy, komornicy i inne osoby wymienione w ustawie oraz członkowie ich rodzin.

    Zmiany wobec dłużników: tańsza procedura

    Równolegle do procedury deklaracyjnej VMI przygotowuje się do zmian w systemie zarządzania długami. Reforma, która zacznie obowiązywać od lipca 2026 r., przewiduje, że VMI przejmie większą odpowiedzialność za odzyskiwanie długów wobec państwa. Chodzi nie tylko o zaległości podatkowe, ale również mandaty i inne zobowiązania publiczne.

    Najważniejszą zmianą będzie możliwość automatycznego pobierania należności z rachunków bankowych dłużników.

    „Windykacja długów przez VMI będzie dla nich znacznie tańsza – obecnie opłaty komornicze za niewielkie długi często przekraczają samą kwotę długu nawet kilkunastokrotnie, a w przypadku windykacji przez VMI należałoby uiścić jedynie około 2 euro opłaty administracyjnej na rzecz systemu informacji o ograniczeniach środków pieniężnych oraz opłaty za przelew bankowy” – poinformowała VMI agencję BNS.

    Czytaj więcej: O czym należy pamiętać składając deklaracje?

    Afisze

    Więcej od autora

    Zachorowaliśmy w piątek, do lekarza nie można się dostać. Co robić i kiedy trzeba coś zrobić bezwzględnie?

    Choroba nie wybiera pory dnia ani dnia tygodnia. Lekarz rodzinny i farmaceutka radzą, jak odróżnić drobną dolegliwość od stanu zagrożenia życia — i kiedy domowa apteczka wystarczy, a kiedy trzeba dzwonić na pogotowie.

    Wileńskie „DĖK’ui” będą częściej otwarte. Plan: wynieść zmianę poza Wilno

    Trzy najpopularniejsze stacje wymiany rzeczy „DĖK'ui” w Wilnie od 17 marca będą czynne we wtorki i czwartki. To tymczasowa zmiana, za którą może pójść znacznie więcej.

    Stadion Narodowy w Wilnie jednak rośnie. Pierwsze mecze zapowiadane już w 2027 roku

    Być może udało się przełamać ciążącą od początku niepodległej Litwy klątwę. Montaż konstrukcji na Stadionie Narodowym w Wilnie idzie zgodnie z planem, zapowiadane są pierwsze „poważne” mecze na 2027 r. Swoją opinię wydał też klub Žalgiris.