Więcej

    Redakcję odwiedził nasz przyjaciel, organizator akcji „Poznaniacy Rossie”, ks. Eda

    W sobotę 19 lipca redakcję „Kuriera Wileńskiego” odwiedziła delegacja przyjaciół naszej redakcji, jak i Polaków na Litwie. Na Litwę przybył ks. Eda Jaworski z województwa wielkopolskiego w Polsce. Naszym Czytelnikom znany jest jako organizator tytanicznej pracy, która trwała 18 lat, na rzecz ratowania cmentarza na Rossie.

    Czytaj również...

    Ks. Eda, jak zaznaczał w rozmowie z naszym dziennikiem jeszcze rok temu, od 2018 r. nie organizuje akcji „Poznaniacy Rossie”, gdyż akcja ta spełniła swoją funkcję, a teraz pałeczkę przejęły już samorządowe i rządowe podmioty. Jednak to, co udało się zrobić w latach 2000-2018, robi wrażenie. Podkreślał, że „dbanie o pamięć nie musi być rewizjonizmem”.

    Podczas pierwszej akcji w Poznaniu zebrano 18 tys. zł (uwzględniając inflację i zmiany kursów, dzisiaj to by było ok. 8 tys. euro). Kolejne akcje przynosiły jeszcze większe kwoty, co w tamtych czasach robiło niemałe wrażenie – gospodarcze warunki nie były korzystne. Pieniądze szły na renowację grobów i grobowców, które na Rossie możemy podziwiać i dzisiaj. To zachowani dla przyszłych pokoleń świadkowie historii Wilna.

    – Przez pierwsze lata o tym nie myśleliśmy, ale po czasie dostaliśmy radę, aby jednak nasze dzieła upamiętniać tabliczkami, aby nasza pomoc była udokumentowana, że pokolenia widziały, że to wymagało pracy, a nie spadło z nieba. Jakie było nasze zdziwienie, gdy się okazywało, że „nieznani sprawcy” pod osłoną nocą tabliczki brutalnie zrywali – dzielił się wspomnieniami ks. Eda podczas wizyty. Akty wandalizmu na tej nekropolii również były częste.

    Na tym zdjęciu ks. Eda ogląda grobowiec z tabliczką, która przetrwała nieprzychylne Polakom czasy
    | Fot. Apolinary Klonowski

    Zaznacza, że z czasem sytuacja poprawiała się. W 2015 roku o akcji już wiedział ówczesny mer miasta, Remigijus Šimašius, z niedowierzaniem poznawał kulisy akcji.

    Starsi Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” ks. Edę znają jako kapłana motocyklistę. Odwiedzał polskie szkoły na Litwie, zawsze na czarnym motorze, z majestatyczną obstawą towarzyszy oddanych Wileńszczyźnie.

    Uczniowie go znają jako duszpasterza, z którym można porozmawiać o muzyce rockowej; podczas gdy stereotypowo księża raczej powinni lubować się w klasycznej muzyce sakralnej.

    Akcja „Poznaniacy Rossie” ma w nazwie niedopowiedzenie – obejmowała bowiem znacznie szerszy obszar niż sam Poznań, praktycznie całe województwo wielkopolskie. Gdzie wędrował ks. Eda jako proboszcz, tam szedł spiritus movens akcji. Za proboszczem wędruje też wyjątkowy obraz św. Krzysztofa na motocyklu, patrona podróżnych.

    Sobotnia wizyta stała się czasem wspomnień, dyskusji i wymiany myśli. Dziękujemy naszym przyjaciołom za tę serdeczną wizytę!

    Czytaj więcej: Motocyklami z Poznania na wileńską Rossę


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 30 (84) 26/07-01/08/2025

    Afisze

    Więcej od autora

    Zachorowaliśmy w piątek, do lekarza nie można się dostać. Co robić i kiedy trzeba coś zrobić bezwzględnie?

    Choroba nie wybiera pory dnia ani dnia tygodnia. Lekarz rodzinny i farmaceutka radzą, jak odróżnić drobną dolegliwość od stanu zagrożenia życia — i kiedy domowa apteczka wystarczy, a kiedy trzeba dzwonić na pogotowie.

    Wileńskie „DĖK’ui” będą częściej otwarte. Plan: wynieść zmianę poza Wilno

    Trzy najpopularniejsze stacje wymiany rzeczy „DĖK'ui” w Wilnie od 17 marca będą czynne we wtorki i czwartki. To tymczasowa zmiana, za którą może pójść znacznie więcej.

    Stadion Narodowy w Wilnie jednak rośnie. Pierwsze mecze zapowiadane już w 2027 roku

    Być może udało się przełamać ciążącą od początku niepodległej Litwy klątwę. Montaż konstrukcji na Stadionie Narodowym w Wilnie idzie zgodnie z planem, zapowiadane są pierwsze „poważne” mecze na 2027 r. Swoją opinię wydał też klub Žalgiris.