Przybyłych na piknik seniorów powitali wesołym marszem Jan Nienartowicz oraz gospodarz siedziby, Henryk Zaborowski, wprowadzając wszystkich w świetny nastrój.
Łaźnia, zabawy, piosenki i pyszny poczęstunek
Atrakcji było co niemiara. Seniorzy odbyli wycieczkę po pięknej posiadłości. Mogli oglądać dawne zabudowania gospodarskie, które gospodarz pieczołowicie zachował i nadal pielęgnuje. Była tam stara stodoła, piwnica ziemna, świren oraz chlewy. Chętni mogli skorzystać z łaźni, wykąpać się w stawie lub nakarmić rybki.
Uczestnicy pikniku mieli okazję wziąć udział w różnego rodzaju grach i zabawach. Seniorzy śpiewali piękne piosenki w różnych językach oraz tańczyli w rytm wesołej muzyki.
Każdy z uczestników miał za zadanie przygotować jakieś danie na piknik. Na wspólnym stole znalazły się więc kibiny i rosół, zupa charczo, mięso z grilla oraz wiele innych przysmaków. Każdy musiał podzielić się z innymi przepisem na przygotowaną przez siebie potrawę.
Jak u siebie w domu
Zorganizowany piknik był doskonałą okazją do wspólnego spotkania, zabawy i rozmów przy dźwiękach muzyki — wśród pięknej natury, śpiewu i integracji osób starszych.
Seniorzy Klubu „Złoty Wiek” pragną serdecznie podziękować Henrykowi Zaborowskiemu za udostępnienie swojej posiadłości na piknik oraz za niesamowitą gościnność i życzliwość. Każdy tego dnia mógł poczuć się jak u siebie w domu.
Cieszymy się, że nasi seniorzy tworzą tak zgraną i radosną społeczność. Niech takich chwil będzie jak najwięcej!