Czynnik USA
Według cytowanego w komunikacie ekonomisty Swedbanku Nerijusa Mačiulisa z powodu wprowadzonych ceł importowych wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych będzie w tym roku o ponad punkt procentowy wolniejszy niż w ubiegłym, a inflacja ponownie przyspieszy. Przewiduje się, że stagflacja — powolny wzrost i gwałtowny wzrost cen — utrzyma się w największej gospodarce świata w przyszłym roku.
„Średnia stawka celna importowa USA wzrosła z 2,4 proc. w zeszłym roku do około 18 proc. w tym roku. Trudno, a może nawet naiwnie oczekiwać, że ośmiokrotny wzrost ceł importowych nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji. Jak dotąd wzrost gospodarczy w USA nieznacznie przewyższył oczekiwania, ale prawie połowa tego wzrostu była napędzana inwestycjami kilku dużych firm technologicznych w centra danych i technologie rozwoju sztucznej inteligencji. Inwestycje w innych sektorach spadają, wzrost konsumpcji słabnie, a sektor nieruchomości jest już na skraju recesji. Te negatywne trendy gospodarcze staną się jeszcze bardziej widoczne w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Dobra wiadomość jest taka, że Departament Skarbu USA otrzymuje obecnie około 30 mld dolarów miesięcznie z tytułu ceł importowych. Gorsza wiadomość jest taka, że cały ten ciężar podatkowy spadł na barki amerykańskich firm i rezydentów” — mówi Mačiulis.
Litwa a Łotwa i Estonia
Ekonomiści Swedbanku podnoszą prognozę wzrostu PKB Litwy w przyszłym roku o 0,9 punktu procentowego, do 3,2 proc. Przewidują również, że wzrost gospodarczy Estonii i Łotwy nadal będzie znacznie niższy niż wzrost Litwy zarówno w tym, jak i przyszłym roku.
„W tym roku wzrost gospodarczy Litwy pozostaje jednym z najszybszych w całym regionie, ale już teraz obserwujemy wyraźne oznaki osłabienia przemysłu. W przyszłym roku cła importowe i osłabienie handlu międzynarodowego obniżą wzrost gospodarczy Litwy o prawie pół punktu procentowego. Jednak decyzja o liberalizacji wykorzystania środków przeznaczonych na przyszłe emerytury stwarza również ryzyko przegrzania gospodarki. Będziemy świadkami szybszego wzrostu konsumpcji, ale mniej przyjemną konsekwencją będzie wyższa inflacja. Wydawanie pieniędzy zgromadzonych przez dwie dekady w krótkim czasie wpływa nie tylko na gospodarkę, ale także na wzrost cen” — uważa ekonomista.
Wzrost płac spowolni
Prognoza inflacji dla Litwy na przyszły rok została podwyższona o ponad punkt procentowy, do 3,5 proc. Przewiduje się również, że wzrost płac spowolni do 8 proc. w przyszłym roku i 6,5 proc. w 2027 roku.
„Koniec pięcioletniej wyjątkowości litewskiej gospodarki nastąpi prawdopodobnie w 2027 r.— wzrost będzie najwolniejszy, a wzrost cen najwyższy wśród krajów bałtyckich. Konsumpcja i wahania cen będą mniejsze, jeśli mieszkańcy, nawet gdy zdecydują się nie oszczędzać w funduszach emerytalnych drugiego stopnia, będą przeznaczać pieniądze na inwestycje, a nie na krótkoterminowe potrzeby” — mówi Mačiulis.
Ekonomiści Swedbanku przewidują również, że ze względu na amerykańskie cła importowe i większą konkurencję na rynku UE, wzrost eksportu Litwy w przyszłym roku będzie najwolniejszy w ciągu ostatnich 15 lat, a deficyt budżetowy sektora instytucji rządowych i samorządowych nie zmniejszy się przez kolejne dwa lata i wyniesie około 3 proc. PKB.