Więcej

    Samotność, zmora współczesności. Ludzie nie mają potrzeby kontaktowania się ze sobą

    Ludzie coraz częściej wybierają komunikator w internecie niż żywą konwersację, nawet jeśli rozmówcy są w niedalekiej odległości od siebie. Roman Juchniewicz, dyrektor służby pedagogiczno-psychologicznej rejonu wileńskiego, ostrzega, że ludzkość gnębi epidemia samotności.

    Czytaj również...

    Święta Bożego Narodzenia są zaliczane do najbardziej rodzinnych świąt w roku. Za kilka tygodni wraz z rodziną zasiądziemy do świątecznego stołu. 75 proc. mieszkańców Litwy stwierdziło, że tęskni za żywą rozmową bez telefonu przy stole wigilijnym. Tak wynika z badań opinii publicznych przeprowadzonych przez agencję Norstat na zlecenie Telia. 59 proc. ankietowanych stwierdziło, że spędza mniej czasu z telefonem w trakcie świąt, jednak 39 proc. sądzi, że inne osoby zbyt często zaglądają do telefonu.

    Telefon zamiast komputera

    Do zanurzenia się w rzeczywistości wirtualnej niepotrzebne są już duże komputery, jakie pamiętamy sprzed kilkudziesięciu lat. Wystarczy telefon komórkowy. Stał się on dla współczesnego człowieka nie tylko narzędziem komunikacji, ale wręcz centrum życia codziennego. Służy jako zegarek, aparat, mapa, portfel, organizer. Często także jako główne źródło informacji i rozrywki. Dla wielu osób pełni funkcję przedłużenia pamięci i tożsamości, przechowując zdjęcia, kontakty, hasła i wspomnienia. Stał się symbolem ciągłej łączności ze światem – zarówno poprzez media społecznościowe, jak i pracę czy naukę zdalną.

    „Współcześnie wraz z rozwojem przestrzeni wirtualnej można zaobserwować wzrost podatności społeczeństwa na treści i wzory kreowane w sieci. Co więcej, granica pomiędzy światem realnym a wirtualnym powoli się zaciera. Cyberprzestrzeń nie tylko tworzy dogodne warunki rozwoju, lecz także jest źródłem niebezpieczeństw w każdej dziedzinie życia” – pisze Gabriela Motyl z Uniwersytetu Jagiellońskiego w czasopiśmie „Media – Biznes – Kultura”.

    Z drugiej strony kuratorka i producentka w amerykańskim studio immersyjnym Kaleidoscope, Ana Brzezińska, zauważa pozytywną stronę nowych technologii – np. pozwala na nowo spojrzeć na rzeczywistość. „Często owocuje to poprawą relacji z rzeczywistością, dostrzeżeniem w niej unikatowych cech, których wcześniej nie widzieliśmy, gdyż nie mieliśmy jej z czym porównać. David Foster Wallace w jednej ze swoich książek, zatytułowanej »This is water«, umieścił opowiadanie o rybie, która zrozumiała, że otaczająca ją rzeczywistość, czyli woda w stawie, nie jest ani przezroczysta, ani dana raz na zawsze. Dostrzeżenie osobności i wyjątkowości świata realnego, w całym jego splendorze, jest możliwe dzięki wirtualnej rzeczywistości” – pisze w artykule „Od mediów do rzeczywistości”.

    Komunikator zamiast żywej konwersacji

    Mimo zauważalnej tęsknoty za żywą rozmową 9 z 10 respondentów oświadczyło, że będzie nadal sprawdzało telefon. Badanie wykazało, że 80 proc. ankietowanych sprawdza telefon w trakcie spotkań roboczych; 71 proc. podczas randki; 69 proc. zaglądają do mediów społecznościowych, kiedy są na spotkaniu z przyjaciółmi.

    40 proc. badanych wyznało, że wysyła wiadomości do osoby, która znajduje się w tym samym pomieszczeniu.

    – Moim zdaniem ludzie po prostu nie potrafią się ze sobą komunikować. Im zwyczajnie łatwiej obcować ze sobą za pomocą różnego typu komunikatorów. Z drugiej strony obserwujemy epidemię samotności, która polega na tym, że ludzie nie chcą lub nie mają potrzeby kontaktowania się ze sobą. Jedną z przyczyn tej epidemii jest właśnie rozwój nowych technologii. Ostatnio czytałem, że na świecie mamy pewną tendencję. Producenci biją na alarm, że spada spożycie alkoholu. Dlaczego spada spożycie?! Wcześniej ludzie spotykali się, aby się napić. Teraz nie spotykają się, dlatego nie piją. Dlaczego się nie spotykają? Bo mają, według nich, lepsze metody do zaspokajania swoich potrzeb – komentuje badania dla „Kuriera Wileńskiego” Roman Juchniewicz, dyrektor Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej Rejonu Wileńskiego.

    Sztuczna inteligencja kontra ropa naftowa

    Kolejną ciekawostką, która wyłania się z badania, jest fakt, że zdaniem nastolatków rodzice częściej lub tak samo długo spędzają czas w wirtualnej rzeczywistości. Takiej odpowiedzi udzieliło 53 proc. ankietowanych nastolatków. Co prawda 49 proc. dodało, że wolałoby spędzić czas z rodzicami na żywo niż siedzieć w telefonie.

    Zdaniem naszego rozmówcy ludzkość obecnie jest świadkiem tektonicznych zmian, które będą miały kardynalny wpływ na przyszłość ludzkiej cywilizacji.

    – Wcześniej o sile i bogactwie państwa decydował dostęp do zasobów naturalnych, takich jak ropa, gaz lub metale. Teraz przewagi nad innym państwem nie daje ropa, tylko dostęp do nowych technologii, szczególnie do sztucznej inteligencji, ponieważ to ona będzie tworzyć odpowiednią wartość. Obserwujemy wyścig korporacji i państw do stworzenia jak najlepszej generatywnej sztucznej inteligencji, która będzie myślała jak człowiek, tylko będzie o wiele szybsza i mądrzejsza. Kiedy uda się to stworzyć, wówczas taka sztuczna inteligencja da przewagę nad konkurencją – podkreśla Juchniewicz.

    Nasuwa się pytanie, czy nawet najbardziej doskonała sztuczna inteligencja, bądź co bądź będąca produktem pracy ludzkiej, będzie mogła funkcjonować bez człowieka. – Sądzę, że tak. Pierwszy krok to stworzenie odpowiedniej jakości generatywnej sztucznej inteligencji. Drugi to produkcja robotów humanoidalnych. Produkcja robotów jest mniej więcej pięć lat do tyłu w stosunku do sztucznej inteligencji. Prognozuje się, że od 2030 r. roboty humanoidalne, które będą miały wgraną generatywną sztuczną inteligencję, trafią do codziennego użytku. Taki robot będzie potrafił lepiej przeanalizować twój stan. Będzie lepiej rozpoznawać twoje emocje, czyli powie Ci to, co dokładnie będziesz chciał usłyszeć. Człowiek z zasady jest leniwy, dlatego nie będzie mu potrzebna konwersacja z drugim człowiekiem. Nie będzie musiał dostosowywać się do czyjegoś nastroju. Natomiast robot humanoidalny będzie w stanie całkowicie zaspokoić psychologiczne potrzeby człowieka – prognozuje Juchniewicz.

    Początek podróży

    Roman Juchniewicz dodaje, że chociaż spora część naukowców, takich jak prof. Andrzej Dragan, fizyk badający sztuczną inteligencję, lub Roman Yampolskiy, Łotysz pracujący na uczelniach w USA, bardzo krytycznie patrzą na zachodzące procesy, sceptycznie też podchodzą do prób zatrzymania zjawiska. W tym przypadku chodzi przecież o koszmarnie duże pieniądze i dlatego z pobudek etycznych raczej nikt procesu nie zatrzyma.

    Nasz rozmówca uważa jednak, że nie warto przed czasem kapitulować. Trzeba wprowadzać odpowiednie regulacje oraz uświadamiać obywateli o zagrożeniach wynikających z rozwoju technologii.

    W 2024 r. prezydent Gitanas Nausėda brał udział w konferencji „AIcebreakers: Vision for Lithuania”, której tematem przewodnim była sztuczna inteligencja. Polityk oświadczył wówczas, że sztuczna inteligencja już obecnie wywiera duży wpływ na życie mieszkańców. Jego zdaniem w przyszłości jej możliwości tylko będą wzrastały.

    Prezydent zasugerował, że być może przy użyciu sztucznej inteligencji uda się zmniejszyć rozwarstwienie społeczne. „Ta podróż dopiero się zaczyna, dlatego my wszyscy – politycy oraz społeczność biznesowa – musimy zdecydować, jak w przyszłości ma wyglądać jej rozwój” – zaznaczył Nausėda.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 49 (140) 06-12/12/2025

    Afisze

    Więcej od autora