Więcej

    Pieniądz nie gwarantuje poziomu. Przyglądamy się polskim szkołom w „Reigingai”

    „Kurier Wileński” przygląda się nowemu zestawieniu wyników, które na początku grudnia opublikowało pismo „Reitingai”. W tym rankingu pojawia się jednak pewna nowość — jakie pieniądze składają się na koszyczek ucznia w konkretnych szkołach. Jak się okazuje, nie zawsze poziom nauczania zależy od „stanu finansowego” tego koszyka. Pytamy o te wyniki specjalistów.

    Czytaj również...

    Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Wilnie znalazło się w dziesiątce szkół z najlepszym wynikiem z egzaminu maturalnego z fizyki. Tak wynika z najnowszego rankingu pisma „Reitinagai”.

    Na początku grudnia pismo „Reitingai” opublikowało nowy ranking gimnazjów na Litwie. Zestawienie zostało przygotowane na podstawie tegorocznych wyników maturalnych z poszczególnych przedmiotów. „Reitingai” opracowało dziewięć list, na której znalazło po 60 placówek z najlepszymi wynikami.

    Dobre wyniki polskich szkół

    Ogółem na Litwie działa 350 gimnazjów. „Absolwenci 2025 r. są pierwszym pokoleniem, które od 2023 r. uczyło się na podstawie zreformowanego programu szkolnego. To jest pierwsze pokolenie, które zdawało egzaminy podzielone na dwie części: pierwszą część zdawano w klasie 11, drugą w 12. Przedmiotowej ocenie została podana ogólna ocena za dwie części” – podają autorzy rankingu.

    Krystyna Dzierżyńska, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, nie kryje, że polskie szkoły w najnowszym zestawieniu pisma „Reitingai” wypadły całkiem dobrze. Nie zgadza się jednak do końca z metodyką oceny wyników maturalnych.

    – Mnie zabrakło wyników z języka litewskiego i języka angielskiego. Kiedy szykowaliśmy dane dla Ambasady RP, dotyczące wyników tegorocznych maturzystów szkół polskich, uwzględniliśmy w nich uczniów, którzy w tym roku zdobyli setki z litewskiego oraz angielskiego. Natomiast w „Reitingai” zrobiono zestawienie na podstawie uśrednionych wyników, które podała Narodowa Agencja Oświaty. Taka metoda spowodowała, że polskie szkoły nie znalazły się na liście ani z języka litewskiego, ani z angielskiego – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” prezes Macierzy Szkolnej.

    Wyniki z nauk ścisłych

    Absolwenci, którzy po maturze chcą studiować na Litwie, muszą zdać dwa egzaminy z języka państwowego oraz matematyki. Na liście 60 szkół z najlepszymi wynikami z matematyki znalazło się pięć gimnazjów z polskim językiem nauczania.

    Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie znalazło się na miejscu 15, Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie – 21, Gimnazjum im. św. Jana Pawła w Wilnie – 33, Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach – 40. Do sześćdziesiątki najlepszych gimnazjów załapało się również Gimnazjum im. ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole, które uplasowało się na miejscu 56.

    – Po analizie zestawień zauważymy, że generalnie pierwsza ósemka lub dziewiątka na listach należą do szkół, które rekrutują uczniów na zasadzie konkursowej. W przypadku egzaminu z fizyki to Gimnazjum im. Kraszewskiego znalazło się na miejscu 10. W przypadku egzaminu z matematyki na liście mamy pięć szkół polskich, nie tylko z Wilna. Gimnazjum w Ejszyszkach w zestawieniu dotyczącym egzaminu z geografii znalazło się na czwartym miejscu. Natomiast Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego z biologii zajęło 14 miejsce. To pokazuje, że polskie szkoły nie są gdzieś tam na szarym końcu – zaznaczyła w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Dzierżyńska.

    Mniej i bardziej zmotywowani uczniowie

    Do listy gimnazjów z najlepszym wynikiem z egzaminu z informatyki trafiła tylko jedna polska szkoła. Gimnazjum im. Jana Pawła II znalazło się na miejscu 19. Na liście egzaminu z fizyki mamy już dwie polskie szkoły: Gimnazjum im. Kraszewskiego znalazło się na miejscu 10, a Gimnazjum im. św. Jana Pawła II – na 21. To samo gimnazjum jako jedyne trafiło na listę z chemii, gdzie uplasowało się na miejscu 32.

    Lepsze notowania polskie gimnazja mają na liście z biologii. Tutaj mamy trzy szkoły, z których dwie znajdują się poza Wilnem. 14 miejsce zajęło Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego. 21 – Gimnazjum im. Jana Pawła II, a Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego było 43.

    – Średnio 15 proc. polskich gimnazjów na Litwie należy do tej wyższej półki, jeśli mówimy o wynikach z tegorocznej matury. Oczywiście są gimnazja osiągające słabsze wyniki. W tym miejscu zgadzam się z dyrektorem Gimnazjum im. św. Jana Pawła II, że jak każdego roku są uczniowie bardziej i mniej zmotywowani – dzieli się spostrzeżeniami Dzierżyńska.

    Dobrym wynikiem z egzaminu z ekonomii i przedsiębiorczości, spośród szkół z polskim językiem nauczania, mogą się pochwalić dwie placówki. Gimnazjum im. Jana Pawła II znalazło się na miejscu 15, natomiast Gimnazjum w Grzegorzewie – na 55. Z historii najlepszy wynik mają trzy polskie szkoły: Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego (12), Gimnazjum im. św. Jana Pawła II (13) oraz Gimnazjum im. Szymona Konarskiego (16).

    Prezes Macierzy Szkolnej sądzi, że wszelkie rankingi szkół są ważne, ale nie powinno się tylko nimi kierować się podczas wyboru szkoły dla swego dziecka.

    – Sądzę, że rankingi, w tym również zestawienia robione przez pismo „Reitingai”, mają wpływ na wybór szkoły. Jeśli rodzic się tym interesuje, czyta te rankingi, to również dokonuje takiego, a nie innego wyboru. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki zależą od roku. Są duże wahania – analizuje Krystyna Dzierżyńska.

    Od roku 2024 można zdawać egzamin z języka polskiego jako egzamin państwowy. Wynik z egzaminu państwowego jest brany pod uwagę podczas rekrutacji na studia wyższe na Litwie. Najlepszy wynik z egzaminu z języka i literatury polskiej osiągnęły trzy wileńskie gimnazja: Gimnazjum im. św. Jana Pawła II, gdzie średnio zdobyto 82,8 pkt egzaminacyjnych, zdobyło pierwsze miejsce; Gimnazjum im. Joachima Lelewela znalazło się na miejscu 2, z 81,8 pkt; na miejscu trzecim uplasowało się Gimnazjum im. Władysława Syrokomli, której wychowankowie zdobyli średnio 79,7 pkt egzaminacyjnych.

    Nowością tegorocznego rankingu była informacja o tym, ile szkoła wydaje pieniędzy na jednego ucznia i jaki to ma wpływ na jakość nauczania. Redaktor naczelny „Reitingai” Gintaras Serafinas zaznaczył, że finansowanie szkół przypomina „las”. – Szczerze mówiąc, w lesie jeszcze można znaleźć jakiś system i porządek, ale w naszym finansowaniu szkół niestety nie – ubolewał Serafinas.

    Język polski i finansowanie nauki

    Z analizy czasopisma wynika, że największe finansowanie nie świadczy o jakości nauczania. Najwięcej w przeliczeniu na jednego ucznia wydają trzy polskie gimnazja. Wydatek Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Dziewieniszkach na jednego ucznia wynosi 15 490 euro. Na drugim miejscu znalazło się Gimnazjum im. Tadeusza Konwickiego w Bujwidzach (13 855 euro), na trzecim – Gimnazjum im. Stefana Batorego w Ławaryszkach (11 632 euro).

    – Wspomniane Gimnazjum im. Tadeusza Konwickiego w rejonie wileńskim w rankingu gimnazjów zajmuje 260–350 miejsce, jego wyniki są bardziej niż skromne, ale w skali roku na jednego ucznia wydaje się 13,85 tys. euro. Dla każdego wyda się jasne, że tak nie powinno być, ale niestety, nasze państwo to akceptuje – skomentował sytuację Serafinas.

    Prezes Macierzy Szkolnej apeluje, aby nie wyciągać pochopnych wniosków. – Sądzę, że te wydatki są spowodowane tym, że chodzi przede wszystkim o szkoły na terenach wiejskich. Odległości między szkołą a miejscem zamieszkania ucznia są większe. Jest mniejsza liczba uczniów. To powoduje, że wydatki utrzymania szkoły wzrastają – akcentuje Krystyna Dzierżyńska.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 50 (143) 13-19/12/2025

    Afisze

    Więcej od autora