„Grenlandia jest nieodłączną częścią Królestwa Danii, które jest silnym państwem demokratycznym i wiarygodnym sojusznikiem NATO. Wszystkie pojawiające się kwestie dotyczą bezpieczeństwa transatlantyckiego” — stwierdził w poniedziałek na portalu społecznościowym X (dawniej Twitter) minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys.
„Poszanowanie integralności terytorialnej i suwerenności jest podstawowym czynnikiem stabilności światowej. Wszystkie decyzje dotyczące Grenlandii lub Danii należą wyłącznie do nich” — dodał.
Łotwa: „Sojusznicy są zobowiązani wobec siebie”
Tymczasem minister spraw zagranicznych Łotwy Baiba Braže podkreśliła, że Dania i Grenlandia muszą same rozwiązywać kwestie, które są dla nich istotne.
„Poszanowanie integralności terytorialnej i suwerenności jest podstawowym czynnikiem stabilności na świecie, a wszelkie spory należy rozwiązywać w drodze dialogu. Sojusznicy są zobowiązani wobec siebie do zachowania pokoju i bezpieczeństwa. Dania i Grenlandia muszą same rozwiązywać kwestie, które są dla nich istotne” — powiedziała szefowa łotewskiej dyplomacji.
Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs również podkreślił, że Grenlandia jest nieodłączną częścią Danii, i stwierdził, że kwestie bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych należy rozwiązywać w drodze negocjacji.
„Rozumiem uzasadnione potrzeby USA w zakresie bezpieczeństwa i uważam, że można je rozwiązać poprzez bezpośrednie negocjacje między Danią a USA oraz w ramach systemu zbiorowej obrony” — napisał Rinkēvičs w serwisie społecznościowym X (dawniej Twitter).
Estonia: „Nieodłączna część Królestwa Danii”
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna również podkreślił w poniedziałek, że Estonia solidaryzuje się ze „swoim sojusznikiem z regionu Morza Północnego i Bałtyckiego (Dania — BNS)”.
„Grenlandia jest nieodłączną częścią Królestwa Danii, dlatego żadne decyzje dotyczące Grenlandii nie mogą być podejmowane bez udziału Grenlandii i Danii” — napisał na portalu społecznościowym X (dawniej Twitter).
Litwa wcześniej postulowała współpracę z Danią
Stanowisko zostało przedstawione jako krajów bałtyckich, w tym Litwy. Litwa wcześniej, jeszcze w marcu ubiegłego roku sugerowała, że może pomóc Danii i Grenlandii zadbać o bezpieczeństwo Arktyki.
„Musimy słuchać tego, co mówią sobie nawzajem sojusznicy — a jedną z wiadomości, które dotarły do nas z Waszyngtonu, jest to, że należy zadbać o bezpieczeństwo Arktyki, ponieważ zmieniający się klimat zwiększa zagrożenia ze strony Rosji i Chin, pochodzące z północy” — mówił wtedy szef litewskiej dyplomacji Kęstutis Budrys.
Donald Trump znów mówi o Grenlandii
Prezydent Trump podtrzymał w niedzielę 4 stycznia w wywiadzie dla magazynu „The Atlantic” swoją chęć aneksji Grenlandii. Powtórzył, że USA „absolutnie potrzebują” Grenlandii. Premierka Danii Mette Frederiksen w wydanym również w niedzielę oświadczeniu zaapelowała do Stanów Zjednoczonych o zaprzestanie gróźb wobec Danii oraz Grenlandii.
„Grenlandia jest nam potrzebna ze względu na bezpieczeństwo narodowe, a Dania nie będzie w stanie tego zapewnić” — powiedział.
Twierdzi on, że Grenlandia, bogata w minerały niezbędne dla przemysłu technologicznego, jest niezbędna dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych.
Po co USA Grenlandia?
Jak jeszcze w ubiegłym roku na łamach „Kuriera Wileńskiego” wyjaśniał ekspert ds. wojskowości Artur Płokszto, „Grenlandia jest bogata w złoża metali ziem rzadkich, których eksploatacja dzisiaj nie jest opłacalna z powodu pokrywającej wyspę pokrywy lodowej, ale klimat na Ziemi się ociepla”. Tłumaczył też, że „jest też wyjątkowo strategicznie położona”, bo to właśnie przez Ocean Arktyczny biegnie najkrótsza droga dla rakiet balistycznych z Rosji do USA.
„Grenlandia zaś jest wymarzonym miejscem dla stacji radarowych i systemów antyrakietowych. System taki istnieje, nazywa się North Warning System, sformowany został w końcu lat 80., jego podstawą w Grenlandii jest amerykańska baza wojenna Pituffik (bardziej znana jako Thule)” — wyjaśniał Płokszto.
Czytaj pełny komentarz: Grenlandia nie do kupienia

