„W tym roku spodziewamy się, że dotrą pierwsze baterie Himars, a także Nasams — czyli obrona powietrzna. Również pewna ilość uzbrojenia i amunicji” — poinformował w ubiegłym tygodniu głównodowodzący Litewskimi Siłami Zbrojnymi Raimundas Vaikšnoras.
Stabilne finansowanie ma kluczowe znaczenie
Zdaniem dowódcy armii, dla zakupów kluczowe znaczenie ma stabilne finansowanie budżetu obronnego, ponieważ uzbrojenie drożeje, na ceny wpływa inflacja, a planując przyszłe zakupy należy brać pod uwagę konieczność utrzymania zdolności rozwiniętej narodowej dywizji, co planowane jest do 2030 r.
„Powiedziałbym, że stabilność budżetu jest bardzo ważna, ponieważ przez wiele lat nie otrzymywaliśmy finansowania, jakiego potrzebowaliśmy. Teraz realizowanych jest wiele projektów, znaczna część środków została już wpłacona z góry w formie tzw. depozytu w celu rozpoczęcia produkcji, dlatego mówimy nie tylko o samych zakupach, ale także o późniejszym utrzymaniu” — podkreślił Raimundas Vaikšnoras.
Dobra wiadomość, jednak istotne są też modyfikacje
Resort obrony podał, że w ubiegłym roku największe płatności przeznaczono na ciężkie uzbrojenie i obronę powietrzną: za czołgi zapłacono 600 mln euro, za systemy obrony powietrznej średniego zasięgu Nasams — 169,1 mln euro, za kołowe bojowe wozy piechoty — 158,6 mln euro, a za rakietowe systemy artyleryjskie Himars — 127 mln euro.
— To jest bardzo ważne dla obronności kraju. Himars to skuteczny i bystry przykład artylerii rakietowej. Tylko, że wojna w Ukrainie pokazała, że z jednej strony system jest dobry i skuteczny, z drugiej jest wrażliwy i podatny na zakłócenie sygnału GPS. Dobrze, że ten system do nas dotrze, tym niemniej lepiej byłoby mieć u siebie zmodernizowane rakiety. Rakiety zamówiliśmy razem z wyrzutniami. Teraz nie mogę powiedzieć, z jakimi modyfikacjami będą rakiety, ponieważ te modyfikacje również się zmieniają. Podsumowując — system jest dla Litwy bardzo potrzebny, ale ważne jest też wzmocnienie jego odporności na zakłócenia — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Artur Płokszto, doradca ministra ochrony kraju Litwy.
Ważny element odstraszania
Himars to amerykański, mobilny system artylerii rakietowej. Jest używany m.in. przez USA i wiele państw NATO jako kluczowy element odstraszania i wsparcia wojsk lądowych. Nasams z kolei to nowoczesny system obrony powietrznej średniego zasięgu produkowany przez Norwegię. Nasams chroni m.in. stolice i ważne obiekty infrastruktury w wielu krajach Europy i poza nią. Oba systemy tworzą komplementarny system: atak dalekiego zasięgu plus obrona powietrzna. Ułatwiają wspólne planowanie i ćwiczenia wojskowe. Poza tym zwiększają koszt ewentualnej agresji, co ma kluczowe znaczenie dla odstraszania.

Okazja do udoskonalenia broni i techniki
Rozmówca „Kuriera Wileńskiego” zaznaczył, że wyeliminowanie wspomnianych mankamentów zależy tylko i wyłącznie od producenta.
— Tu jednak warto podkreślić, że producent na bieżąco obserwuje działania swego produktu i na bieżąco próbuje wcielić zmiany, aby wyeliminować wszelkie usterki — podkreśla Płokszto. Doradca podkreślił, że wojna w Ukrainie jest oczywiście absolutnym złem, tym niemniej jest to okazja do udoskonalenia broni i techniki wojskowej.
Ministerstwo Ochrony Kraju na początku roku poinformowało, że w 2025 r. budżet obronny został zrealizowany zgodnie z planem — wykorzystano 99 proc. wszystkich środków przyznanych ministerstwu.
Budżet na obronę wyższy o niemal 1,6 mld euro
W 2026 r. budżet obronny wzrośnie łącznie do 4,79 mld euro, czyli do 5,38 proc. produktu krajowego brutto (PKB) — wszystkie te środki zostaną przeznaczone na wydatki KAM.
W budżecie na 2025 r. zatwierdzone środki na obronę narodową wyniosły 2,5 mld euro, czyli 3,03 proc. PKB, a dodatkowo limit zadłużenia na cele obronne został zwiększony o 800 mln euro.
W rezultacie Litwa w ubiegłym roku przeznaczyła na obronę łącznie około 4,1 proc. PKB, a w tym roku finansowanie obronności wzrasta o niemal 1,6 mld euro — na ten obszar zostanie przeznaczone około 14 proc. wszystkich wydatków budżetowych. Decyzja Rady Obrony Państwa, zgodnie z którą Litwa zobowiązała się do przeznaczania na obronę 5-6 proc. PKB rocznie do 2030 r., została podjęta w styczniu 2025 r.

