„Niepodporządkowane państwa są nazistowskie”
Po przeanalizowaniu 223 publikacji internetowych dotyczących antysemityzmu, które ukazywały się w 2025 r. w mediach przychylnych Kremlowi, w których wspomniano o Litwie, centrum analizy dezinformacji „Debunk.org” stwierdziło, że ci, którzy walczyli z sowiecką okupacją, coraz częściej są określani mianem „nazistów”.
„Trudno jest dokładnie określić jedną konkretną przyczynę tego zjawiska, ale można zauważyć, że już czwarty rok trwa wojna przeciwko Ukrainie, a ogólne nastawienie rosyjskich mediów nie poprawia się” — mówi Algirdas Kazlauskas, główny analityk „Debunk.org”.
Ekspert zauważa, że rosyjskie media przedstawiają narrację, zgodnie z którą wszystkie „państwa sąsiednie, które nie podporządkowują się dyktatowi Kremla, są nazistowskie i świadomie rehabilitują oraz czczą swoją rzekomą nazistowską przeszłość”.
„Prawdą jest, że w ostatnich latach coraz częściej i ostrzej (Rosja) krytykuje »tolerancję wobec nazizmu« nie tylko w krajach Europy Wschodniej, ale także w krajach Europy Zachodniej i USA. Można to powiązać z aktywnym wsparciem Zachodu dla Ukrainy w wojnie z Rosją, którego skala do 2022 r. (początku pełnoskalowej inwazji — przyp. red.) była znacznie mniejsza” — twierdzi analityk.
Uderzenie w Žemaitisa-Vytautasa
27 maja na stronie internetowej rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych opublikowano dokument, w którym sygnatariusz deklaracji Rady Ruchu Oporu Litwy, dowódca partyzantów Jonas Žemaitis-Vytautas został oskarżony o to, że podczas II wojny światowej służył w rzekomo nazistowskiej jednostce „Lietuvos vietinė rinktinė” (Litewski Korpus Lokalny).
Była to jednostka, która powstała faktycznie z przyzwolenia okupacyjnych wojsk niemieckich, ale są pewne fakty warte uwzględnienia. Litewscy działacze nie chcieli litewskiego SS, zaproponowali walkę pod litewskimi sztandarami i dowódcami. Niemcy jednostkę tolerowali, ale gdy jednostka za bardzo się rozrosła, kazali złożyć przysięgę wierności Hitlerowi. Litewski korpus odmówił, za co Niemcy część rozstrzelali, część wywieźli na roboty, a część uciekła do lasów.
Twierdzenia na „pierwom baltijskim”
Z kolei na oficjalnej stronie internetowej Pierwszego Kanału Telewizji Rosyjskiej opublikowano informację, w której, na podstawie niepotwierdzonych przez niezależnych ekspertów historycznych danych Centrum Praw Człowieka im. Simona Wiesenthala, stwierdzono, że dowódca partyzantów Adolfas Ramanauskas-Vanagas w 1941 r. rzekomo dowodził „bandą prześladującą Żydów”.
W tym samym tekście stwierdzono również, że inny partyzant, Juozas Lukša-Daumantas, był członkiem pronazistowskiej organizacji, a jego nazwisko jest rzekomo związane z masakrą, która miała miejsce w czerwcu 1941 r. w Kownie, w garażu „Lietūkis”.
„Jednak najbardziej skandaliczne stwierdzenie dotyczące Adolfasa Ramanauskasa-Vanagasa pojawiło się 24 grudnia na portalu Argumenty i Fakty, gdzie opublikowano informację, że »według nieznanego świadka Ramanauskas-Vanagas zabił łomem około 50 pokojowo nastawionych mieszkańców, a następnie wspiął się na stos trupów i zagrał na akordeonie hymn Litwy«” — podaje „Debunk.org”.
Według Kazlauskasa takie twierdzenia nie są przypadkowe. Analityk twierdzi, że temat Holokaustu jest wykorzystywany do celów politycznych, aby zrównać walkę Litwy z okupacją ZSRS z nazizmem i mordowaniem Żydów, dążąc w ten sposób do delegitymizacji niepodległego państwa litewskiego.
Podobne twierdzenia powiela monografia nt. historii Litwy wydana przez Kreml w 2025 r., o której pisaliśmy na łamach „Kuriera Wileńskiego” latem.
Czytaj więcej: Litwa pożegnała wodza litewskich partyzantów – Adolfasa Ramanauskasa-Vanagasa

