Majowe cele rosyjskiej propagandy na Litwie: „ewakuowany przesmyk suwalski” oraz „faszyzm Europy”

W maju litewscy analitycy wojskowi odnotowali wzmożoną aktywność rosyjskiej propagandy. Rosja w szczególności promowała doniesienia, jakoby tzw. „przesmyk suwalski” był ewakuowany, ponieważ NATO szykuje się do napaści na Rosję.

Czytaj również...

Poza tym rosyjska propaganda brała na cel także tematy wygodne, m.in. ćwiczenia NATO w regionie Morza Bałtyckiego czy obecność niemieckich sił na Litwie. Tutaj w szczególności dobrze działały odwołania do historii.

Rosyjskie działania dezinformacyjne opierały się na manipulowaniu faktami, a nawet podszywaniu się pod wiarygodne źródła (niemiecki portal „Bild”) i budowaniu narracji o zagrożeniu ze strony NATO.

Według informacji „Kuriera Wileńskiego”, rosyjskie kanały na platformie TikTok rozprzestrzeniały nagrania z 11 marca tego roku. Wtedy odbyła się parada, w której litewscy żołnierze nieśli flagi wszystkich państw NATO. W mediach społecznościowych to zdarzenie zostało przypomniane także w maju z komentarzem „parada armii NATO szykuje się w Wilnie do napaści”. Przypominamy, że NATO jako sojusz państw zrzeszonych nie posiada jednolitej „armii NATO”.

Pretekst do natarcia propagandowego

Według komunikatu litewskich sił zbrojnych, głównym celem rosyjskiej propagandy były międzynarodowe manewry wojskowe prowadzone przez NATO i armię litewską w regionie Bałtyku.

Główne wrogie i wprowadzające w błąd komunikaty twierdziły, że ćwiczenia wojskowe NATO w pobliżu granicy z Białorusią i Rosją stanowią zagrożenie dla tych państw i świadczą o agresywnych zamiarach członków Sojuszu, poinformowała armia litewska.

Przykładem intensyfikacji tej narracji był incydent z 14 maja, kiedy estońskie siły morskie zatrzymały tankowiec „Jaguar”, podejrzewany o związki z tzw. rosyjską flotą cieni. Wydarzenie to, zdaniem litewskich analityków, zostało sztucznie powiązane z manewrami wojskowymi w celu podkreślenia rzekomych napięć w rejonie Bałtyku i tworzenia obrazu nadchodzącej konfrontacji NATO z Rosją.

Dezinformacja wokół „przesmyku suwalskiego”

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów majowej dezinformacji była próba rozpowszechnienia fałszywych informacji o rzekomej ewakuacji mieszkańców „przesmyku suwalskiego” – strategicznego obszaru łączącego państwa bałtyckie z resztą terytorium NATO. Rosyjska propaganda twierdziła, że źródłem tej informacji był niemiecki portal „Bild”.

W rzeczywistości 25 maja „Bild” opublikował tekst dotyczący napięć geopolitycznych w regionie i przeprowadził rozmowy z lokalnymi mieszkańcami, ale nie zawarto w nim żadnej wzmianki o ewakuacji obywateli Litwy czy Polski. Mimo to rosyjskie media i prorosyjskie konta w mediach społecznościowych przekonywały, że ewakuacja została rozpoczęta z powodu narastającego zagrożenia ze strony NATO i możliwej eskalacji konfliktu z Rosją.

Nie można wykluczyć, że pod przykrywką znanego portalu rosyjscy propagandziści dążyli do przeniknięcia i wywołania rezonansu w zachodniej przestrzeni informacyjnej, tak twierdzą litewskie siły zbrojne.

Niemcy na Litwie jako „zagrożenie suwerenności”

Kolejnym celem rosyjskich i prorosyjskich narracji informacyjnych była niemiecka brygada rozmieszczona na terytorium Litwy. Dezinformacja w tym zakresie koncentrowała się na rzekomej utracie suwerenności przez Litwę, a także na historycznych porównaniach do wydarzeń II wojny światowej. Propagandyści sugerowali, że obecność wojsk niemieckich jest kontynuacją niemieckiej ekspansji militarnej w Europie.

Według komunikatu litewskiej armii, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi również zaangażowało się w rozpowszechnianie tej narracji. Resort porównywał aktualne rozmieszczenie sił do „powtarzającej się historii”, starając się wzbudzić niepokój w społeczeństwie litewskim i wśród zachodnich obserwatorów.

Propaganda jako narzędzie długofalowej wojny informacyjnej

Majowa kampania propagandowa zbiegła się również z nasileniem przekazu historycznego wokół obchodów 9 maja w Rosji. W tym czasie w przestrzeni informacyjnej nasilały się typowe dla rosyjskiego przekazu narracje, jakoby w Polsce i krajach bałtyckich rządziły „niedemokratyczne reżimy nazistowskie”. Ostatecznym wnioskiem tego przekazu jest, że Rosja, jako kraj, który walczył z nazizmem, ma prawo bronić się przed „nazistowską Europą”.

Czytaj więcej: Mantas Martišius: „Sowiecka propaganda działała gorzej niż propaganda putinowska”

Afisze

Więcej od autora

Litwa z Polską czekają na porozumienie ws. gigafabryk

Negocjacje z Komisją Europejską w sprawie gigafabryk sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej mogą zakończyć się jeszcze w czerwcu. Poinformował o tym wiceminister cyfryzacji Polski Dariusz Standerski — Polska współpracuje przy tym projekcie m.in. z Litwą.

Leon XIV w parlamencie Hiszpanii z przesłaniem nt. godności

Leon XIV gościł w Kortezach Generalnych. Na sali zabrakło parlamentarzystów lewicowego Podemos i bloku galicyjskiego BGN, którzy zaprotestowali przeciwko obecności przywódcy religijnego w parlamencie świeckiego państwa.Centralnym punktem przemówienia była...

List Zełenskiego ws. pokoju. Rosja odmówiła

Zełenski opublikował list otwarty do Putina. Zaproponował bezpośrednie rozmowy. Putin odrzucił możliwość spotkania, a list uznał za „niewłaściwy”. Ukraina zareagowała zapowiedzią.