W nocy z niedzieli na poniedziałek w Szadowie, w okręgu szawelskim, temperatura powietrza spadła do minus 34,3 stopni Celsjusza. To była najniższa odnotowana temperatura w ostatnich 30 latach.
Mróz i oziminy
Mróz uderzył w stołeczny transport publiczny. Samorządowa spółka Judu wydała z rana oświadczenia, że mogą być opóźnienia. „Mróz wystawia nas na próbę. Z powodu ekstremalnych warunków pogodowych obecnie w mieście mamy do czynienia z nieplanowanymi opóźnieniami komunikacji miejskiej oraz awariami technicznymi” — czytamy w oświadczeniu zamieszczonym w internecie.
Co mrozy oznaczają dla rolników? „Jesienią ukształtowała się korzystna sytuacja: najpierw wystąpił niewielki mróz, temperatura spadła poniżej zera, a następnie oziminy zostały przykryte śniegiem. Warstwa śniegu chroni uprawy ozime przed przemarzaniem — pod śniegiem mogą one wytrzymać nawet 20-30 stopni mrozu” — powiedział dla BNS Jonas Vilionis, przewodniczący Litewskiej Rady Rolnictwa.
Vilionis oświadczył, że niepokój budzą miejsca, w których zamiecie śnieżne zdmuchnęły śnieg z ozimin i pozostało odkryte pole — tam uprawy mogą zostać uszkodzone przez mróz. „Jeśli pogoda by się ociepliła, a potem znów przyszły mrozy, doszłoby do poważnej odwilży, byłoby to bardzo niebezpieczne dla ozimin. Natomiast tam, gdzie oziminy są dobrze ukorzenione i znajdują się pod śniegiem, powinny przetrwać” — oświadczył szef Litewskiej Rady Rolnictwa.

Nie ma zagrożenia, jednak jeszcze nie wiosna
Przewodniczący Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż Audrius Vanagas, w rozmowie z BNS, oświadczył, że takie zimno jest szczególnie niebezpieczne dla ozimych upraw rzepaku, jęczmienia ozimego oraz bardziej wrażliwych odmian pszenicy. „Teraz spodziewane mrozy przyjmujemy spokojniej i mamy nadzieję, że nie wyrządzą one bezpośrednich szkód” — podkreślił Vanagas.
Jonas Vilionis podkreślił, że na tym etapie trudno prognozować, jakie będą tegoroczne plony. „Na razie nie ma zagrożenia, ale zdarzają się lata, gdy uprawy przemarzają wiosną — po ociepleniu i stopnieniu śniegu oziminy, które nie są już przykryte śniegiem, ponownie zamarzają i stają się podatne na uszkodzenia. Gwałtowne ocieplenie i zaparzanie się roślin pod śniegiem też nie jest dobre, ale na razie taka sytuacja nie występuje” — oświadczył przewodniczący Litewskiej Rady Rolnictwa.
Pleśń śniegowa
Kolejne zagrożenie dla zbóż to pleśń. Okazuje się, że dla zimowania upraw kluczowe znaczenie ma grubość zmarzliny i pokrywy śnieżnej oraz jej struktura. Gruba warstwa mokrego śniegu jest ciężka i zawiera mniej powietrza, co sprzyja rozwojowi pleśni śniegowej, która miejscami może uszkadzać uprawy zbóż. „Na powierzchni jeszcze niezamarzniętej gleby utworzyła się już całkiem solidna warstwa śniegu. Miejmy nadzieję, że brak zmarzliny nie będzie miał negatywnych konsekwencji i że uprawy przezimują zdrowo, bez zagrożenia pleśnią” — oświadczył Vanagas.
Tymczasem przedstawiciel Litewskiego Centrum Badań Rolniczych i Leśnych Instytutu Rolnictwa, Aurimas Sabeckis, twierdzi, że największe ryzyko rozwoju patogenów pleśni występuje wtedy, gdy temperatura oscyluje wokół zera, a pokrywa śnieżna utrzymuje się przez miesiąc lub dłużej.
„Nawet przy niestabilnej pokrywie śnieżnej, podczas wilgotnej i zmiennej zimy, bardziej wrażliwe odmiany mogą zostać porażone przez patogeny pleśni śniegowej — rośliny chorują na zgnilizny przyziemne, źle zimują lub w ogóle nie przetrwają zimy” — napisał w specjalnym komunikacie Sabeckis.
Komentarz rolnika
Tymczasem Aleksandras Tobaniovas, rolnik z rejonu wileńskiego, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zwraca uwagę na trudną sytuację zwierząt podczas mrozów.
— Ciężko na ten moment powiedzieć, ponieważ teraz jest dużo śniegu. Pod śniegiem jest ciepło i ziemia nie jest zamarznięta. Obecne mrozy są większym problemem dla zwierząt. Najpierw padał deszcz, później zaczęły się mrozy. Teraz na wierzchu śniegu pojawiła się lodowa skorupa. Zwierzęta lodem kaleczą nogi. Poza tym lód przeszkadza w chodzeniu i odkopywaniu śniegu. Na przykład kozy muszą spać na ziemi. Teraz dokopać się do ziemi jest im bardzo ciężko. Wiem, że już teraz w niektórych lasach specjalnie kroją osikę, aby zwierzęta miały co jeść — informuje nas Aleksandras Tobaniovas.
Nasz rozmówca twierdzi, że teraz trudno powiedzieć, czy obecna pogoda wpłynie na tegoroczne plony.
— Wszystko będzie zależało, jaka będzie wiosna. Generalnie obecne mrozy nie mają wielkiego znaczenia. Przynajmniej nie muszą mieć — oświadczył Tobaniovas.
Najniższą temperaturę 2 lutego odnotowano w 1956 r., gdy w Ucianie temperatura spadła do minus 42 stopni Celsjusza. „Podczas dominacji mroźnej pogody często pojawiają się głosy, że globalne ocieplenie gdzieś zniknęło. Nie należy jednak dać się zwieść widząc za oknem bardzo niskie temperatury. Globalna temperatura na świecie wciąż pozostaje wysoka. Spójrzmy na świat nieco szerzej, a wtedy każdy okres chłodów nie będzie wydawał się początkiem nowej epoki lodowcowej” — tłumaczy na swej stronie Litewska Służba Hydrometeorologiczna.



