Inicjatorami wydarzenia byli przewodniczący szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Litwinów w Polsce Witold Narkiewicz oraz konsul honorowy Republiki Litewskiej w Szczecinie Wiesław Wierzchoś. Zgodnie z tradycją uczestnicy spotkali się w restauracji „Ukraineczka”, gdzie rozpoczęto uroczystość od wspólnego odśpiewania litewskiego hymnu „Lietuva, tėvyne mūsų”.
Podwójne święto
Otwierając spotkanie, Witold Narkiewicz powitał zgromadzonych gości, wśród których znaleźli się przedstawiciele władz regionalnych, sympatycy litewskiej kultury oraz członkowie miejscowej społeczności litewskiej. Szczególne słowa skierował do Nelli Kopańskiej, konsula honorowego Litwy oraz pełnomocniczki wojewody zachodniopomorskiego do spraw mniejszości narodowych i etnicznych. W swoim wystąpieniu konsul Wiesław Wierzchoś przypomniał, że Litwini obchodzą w tym czasie w istocie dwa ważne wydarzenia historyczne. Pierwszym jest odzyskanie niepodległości w 1918 r., drugim — jej przywrócenie 11 marca 1990 r. po latach sowieckiej dominacji. Akt Przywrócenia Państwa Litewskiego, przyjęty przez Radę Najwyższą Litewskiej SRR, ogłosił formalnie niezależność kraju i przywrócił historyczne symbole państwowe — herb z Pogonią oraz żółto-zielono-czerwoną flagę. Litwa była przy tym pierwszą republiką radziecką, która zdecydowała się na taki krok.
Litewskie ślady na Pomorzu Zachodnim
W trakcie spotkania przypomniano także mniej znane wątki łączące Litwę z Pomorzem Zachodnim. Konsul Wierzchoś mówił m.in. o pomniku litewskich pilotów Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa w Pszczelniku, którzy zginęli tam w 1933 r. podczas próby przelotu przez Atlantyk. Wspomniał również o Świdwinie — miejscu spoczynku komandora Antanasa Kaškelisa, pierwszego dowódcy Marynarki Wojennej Republiki Litewskiej. Trwają tam przygotowania do upamiętnienia tej postaci pamiątkową tablicą, której odsłonięcie planowane jest z udziałem litewskiej marynarki wojennej.
Podczas spotkania przywołano także niedawne obchody Kaziuków w Świdwinie — wydarzenia inspirowanego wileńską tradycją jarmarku św. Kazimierza. Na rynku pojawiają się wówczas rękodzieła, palmy wielkanocne, regionalne wypieki i wędliny, a atmosferę święta tworzą zespoły folklorystyczne. W tym roku wystąpił tam m.in. zespół pieśni i tańca „Rudomianka” z Litwy.
Spotkanie ludzi i wspomnień
Głos zabrała także Nella Kopańska, pełnomocniczka wojewody ds. mniejszości narodowych i etnicznych, która podkreśliła znaczenie wieloletniej współpracy z litewskim środowiskiem w regionie. Wspomniała również osoby szczególnie zaangażowane w popularyzowanie litewskiej kultury, w tym Piotra Bowelskiego.
Po części oficjalnej przyszedł czas na wspomnienia, rozmowy i prezentacje. Głos zabierali szczecińscy Litwini oraz nowi sympatycy litewskiej społeczności. Spotkanie zakończyło się w mniej formalnej atmosferze — przy kawie, tradycyjnych przysmakach i rozmowach, które najlepiej pokazują, że nawet z dala od Wilna czy Kowna litewska tradycja wciąż pozostaje żywa.



