Więcej

    Tomasz Snarski: „Miłosierdzie jest podstawą sprawiedliwości!”

    „Miłosierdzie pokazuje możliwą inną treść sprawiedliwości. Bardziej ludzką, ukierunkowaną na wydobywanie dobra, na wspólnotowość, na naprawienie wyrządzonego zła” – mówi w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia dr Tomasz Snarski, autor książki „Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa”.

    Czytaj również...

    Dr Tomasz Snarski jest prawnikiem i filozofem. Pracuje w Katedrze Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Jest także współpracownikiem „Kuriera Wileńskiego”, Czytelnicy pamiętają jego felietony oraz artykuły m.in. na tematy religijne.

    Tomasz Snarski nie ukrywa, że inspiracją do podjęcia tematyki miłosierdzia w pracy badawczej jest jego osobista historia. – Jestem wolontariuszem Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie, mieście miłosierdzia – mówi. – Bycie członkiem wspólnoty wileńskiego hospicjum jest dla mnie zaszczytem i wielkim zobowiązaniem, dlatego też książkę zadedykowałem s. Michaeli Rak oraz wspólnocie w Wilnie, którym zawdzięczam najważniejszą lekcję miłosierdzia. Działalność hospicjum to realizacja ideału miłosierdzia w praktyce. Pokazująca, że postawa miłosierna nie jest nieosiągalnym wzorem, ale jest w naszym zasięgu.

    Czytaj więcej: Tylko dziesięć lat? Jubileusz działalności Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki

    Tomasz Snarski.
    Tomasz Snarski: „Bycie członkiem wspólnoty wileńskiego hospicjum jest dla mnie zaszczytem i wielkim zobowiązaniem, dlatego też książkę zadedykowałem s. Michaeli Rak oraz wspólnocie w Wilnie” | Fot. Milena Szabat, opr. red.

    Miłosierdzie a sprawiedliwość

    Gdański adwokat rozwija powyższą myśl, odnosząc ideę miłosierdzia do prawa. – W swojej najnowszej książce „Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa” piszę o zastrzeżeniach dotyczących włączania miłosierdzia, jako związanego z religią, do systemu prawnego. Przedstawiam głosy krytyków, którzy wiążą miłosierdzie z bezkarnością, pobłażaniem, naruszaniem równości wobec prawa, a także te tradycyjne stanowiska, by wyraźnie rozdzielać sprawiedliwość od miłosierdzia. Dyskutuję z tymi głosami, bo moim zdaniem istnieje możliwość połączenia idei miłosierdzia i sprawiedliwości, a szerzej prawa – tłumaczy. – Sprawiedliwość może być miłosierna i warto się zastanowić, co by z tego wynikało. Jeśli ktoś mówi, że miłosierdzie jest tylko do „kościelnej kruchty”, a poza nią miejsce jest już tylko na „czystą sprawiedliwość”, to nie jest to moim zdaniem realizacja chrześcijańskiego ideału miłosierdzia.

    Zdaniem Snarskiego współcześnie rozumiemy miłosierdzie powierzchownie. Często utożsamia się je w języku potocznym z litością, pobłażliwością, a nawet odejściem od reguł sprawiedliwości i wręcz bezkarnością. Natomiast we współczesnej filozofii prawa jest bardzo dużo stanowisk przekonujących, że miłosierdzie może i powinno mieć wartość dla prawa karnego, w tym przede wszystkim dla sprawiedliwości karnej.

    – Chodzi o to, że uwzględniając miłosierdzie w karaniu drugiego człowieka, dostrzegamy pełnię jego człowieczeństwa ze wszystkim jego ułomnościami – mówi Snarski. – I nie chodzi o to – co warto podkreślić – że my przekreślamy i zapominamy winy sądzonego człowieka, ale że wydobywamy z niego dobro.

    Snarski odwołuje się w swojej pracy naukowej do całego spektrum różnorodnych stanowisk. – Stanowisko personalistycznej koncepcji chrześcijańskiego miłosierdzia Jana Pawła II jest jednym z wielu przeze mnie omawianych – wyjaśnia.

    – Uważam, że należy je analizować w kontekście prawa karnego, zwłaszcza że późniejsze nauczanie papieża Franciszka stanowiło praktyczną aplikację założeń nauczania o miłosierdziu w kontekście zagadnień związanych z prawem karnym, ogłoszonych przez polskiego papieża w encyklice „Dives in Misericordia” z 1980 r. Badacze podkreślają, że można wysnuć wniosek, iż miłosierdzie ma nie tylko wymiar indywidualny, religijny, etyczny, ale także powinno nieść wymiar społeczny. Zasada sprawiedliwości, będąca fundamentem życia społecznego, nie może być rozumiana w oderwaniu od miłosierdzia i odwrotnie, miłosierdzie nie może przekreślać sprawiedliwości. W konsekwencji miłosierdzie jest wręcz podstawą sprawiedliwości, co przypomina o nienaruszalnej przyrodzonej godności każdego człowieka, nawet najbardziej zagubionego, który wyświadczył największe zło. Chodzi o wydobywanie dobra nawet z największych pokładów zła, w czym odwołuję się do nauczania Jana Pawła II – twierdzi dobitnie Snarski.

    Godność człowieka

    – Można postawić sobie pytanie, co jest większym dobrem w wymierzaniu sprawiedliwości, czy ona sama, czy kryje się za nią coś jeszcze? – dywaguje prawnik. – Uwzględniając miłosierdzie, dostrzegamy, że chodzi o dobro człowieka, o jego godność. Tą, którą każdy ma z samego faktu bycia człowiekiem. Sprawiedliwość, która tego nie dostrzega, przestaje być sprawiedliwością! W tym znaczeniu miłosierdzie jest niezbędne dla sprawiedliwości. I tu możemy nawiązać do słów papieża Franciszka, który głosił, że konieczna jest głęboka, dojrzała, kompleksowa polityka sprawiedliwości karnej. Żeby pamiętać, iż każdy człowiek może się poprawić i naprawić wyrządzone zło. Że nie chodzi o odwet, „oko za oko, ząb za ząb”, o retrybutywizm, tylko o przywrócenie wspólnoty. Poprzez miłosierdzie nawet w najgorszej sytuacji można spojrzeć w przyszłość z nadzieją budowania lepszego świata.

    Miłosierdzie podkreśla znaczenie przebaczenia, pojednania, wiary w poprawę; sprzeciwia się nadmiernej i niepotrzebnej surowości karnej, zemście. – Można powiedzieć, że jest najbardziej humanistyczną wartością, której współczesne prawo karne bardzo potrzebuje – mówi adwokat. – Zarazem, moim zdaniem, we wszystkich dziedzinach funkcjonowania społeczeństwa, w tym w systemie prawnym, możemy zdecydować się na logikę empatii, współpracy, wspólnoty, dobra, miłości, albo logikę dominacji, przemocy, wykluczania. Dlatego tak zabiegam o to, żeby miłosierdzie było obecne w refleksji nad prawem, w filozofii, a także w przekonaniach społecznych.

    Snarski podkreśla, że stara się wyraźnie wyodrębnić perspektywy wiary, filozofii i prawa, bo potencjał idei miłosierdzia można badać w różny sposób. Niektórzy uczeni odwołują się do poglądów filozoficznych podkreślających znaczenie wspólnotowości. Inni, w ogóle nieodwołujący się do miłosierdzia w sensie chrześcijańskim, postulują medyczno-narracyjną postawę w sądzeniu człowieka. Przykładem podejście Marthy C. Nussbaum, odwołujące się do poglądów Seneki i jego postulatu łagodności.

    – Musimy widzieć całokształt historii jednostki, sądzić tak, by kara była elementem procesu naprawy człowieka, uleczenia go, by była zindywidualizowana, nie kierowała się gniewem. By sędzia sądził tak, jakby sądził samego siebie. Chodzi o umocowaną ludzką postawę w sądzeniu – tłumaczy gdański prawnik.

    Zaznacza przy tym, że w naukach penalnych są współcześnie obecne koncepcje przedstawiające sprawiedliwość inaczej niż tradycyjnie, czyli odwetowo. Koncepcja sprawiedliwości naprawczej podkreśla wagę porozumienia między ofiarą a sprawcą, przeproszenia, pojednania, wybaczenia, naprawienia krzywd, wypracowania wspólnego rozwiązania konfliktu wywołanego przestępstwem.

    To przesunięcie akcentu z karania przez państwo na to, by konflikt był rozwiązany między jego stronami. W praktyce ta koncepcja z trudem toruje sobie drogę, bo wymaga zaangażowania, nakładów czasu i pracy, ale przynosi bardzo dobre rezultaty, zwłaszcza w wypadku tzw. przestępstw bez przemocy.

    Snarski-2026-04-11-2-PORTAL
    Spotkanie autorskie z Tomaszem Snarskim odbyło się 31 marca w Księgarni Uniwersyteckiej na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego | Fot. Rafał Król

    Kara śmierci przeczy miłosierdziu

    – Filozofia miłosierdzia karnego zmienia nasze myślenie o tym, czym jest sprawiedliwość i podkreśla nienaruszalną godność człowieka – mówi dr Tomasz Snarski.

    – A sprawiedliwość i godność to dwie podstawowe wartości prawa karnego w demokratycznych państwach prawa. Nie mamy definicji sprawiedliwości, jej rozumienie jest oparte na różnych koncepcjach. Stąd możemy zasadnie stawiać pytania, do jakiej sprawiedliwości powinniśmy dążyć. Natomiast z godnością wiąże się naczelna zasada, która mówi, że kary należy stosować z poszanowaniem humanitaryzmu. To niezbędne minimum. W wypadku uwzględnienia miłosierdzia powinniśmy natomiast mówić o zasadzie humanizmu, czyli maksymalnego ukierunkowania na człowieka. Przejście od humanitaryzmu do humanizmu to ogromny krok do przodu, gdyż na każdym etapie stosowania prawa karnego będziemy się starali zapewnić człowieczeństwo.

    W polskich rozwiązaniach prawnych aksjologia miłosierdzia nie jest zupełnie obca prawu karnemu. Dr Snarski argumentuje, że sąd powinien uwzględniać w wymiarze kary przebaczenie sprawcy przez pokrzywdzonego, wskazuje instytucje związane z sądowym i ustawowym wymiarem kary, środki probacyjne związane z poddaniem sprawcy próbie, czyli danie mu kolejnej szansy, czy instrumenty pozwalające na mediacje.

    – Pozwoliłem sobie w książce na uwagę, że to, iż polski system prawa karnego jest całkowicie abolicyjny, to także przejaw uwzględniania aksjologii miłosierdzia – zauważa prawnik. – Jest to związane z protokołem nr 13 do europejskiej konwencji praw człowieka, nomen omen podpisanym w Wilnie, który znosi karę śmierci we wszelkich okolicznościach, nie tylko w czasie pokoju, ale także w czasie wojny. Od lat, gdy podejmowałem we wcześniejszych moich pracach np. tematykę kary śmierci we współczesnym nauczaniu Kościoła katolickiego, nie opuszczało mnie przekonanie, że nie dostrzegamy potencjału wartości, jaką jest miłosierdzie, a przynajmniej że nie używa się tego pojęcia w odniesieniu do czy w kontekście prawa karnego.

    W literaturze podnosi się też argument, że miłosierdzie przeciwstawia się karze dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego, przedterminowego zwolnienia.

    – Taka kara całkowicie przeczy miłosiernemu podejściu – uważa Snarski. – Zaprzecza możliwości poprawy sprawcy. Zakładamy, że z tego człowieka już „nic dobrego nie będzie”, a przecież aksjologia miłosierdzia mówi, że tak nam myśleć nie wolno! Oczywiście takie podejście, czy to religijne, czy filozoficzne, wymaga naukowego zbadania, czy np. istnieją w ogóle przestępcy niepoprawni, i to jest wyzwanie dla nauk penalnych.

    Snarski-2026-04-11-3-PORTAL
    W swojej najnowszej książce „Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa” Tomasz Snarski pisze o zastrzeżeniach dotyczących włączania miłosierdzia, jako związanego z religią, do systemu prawnego | Fot. Rafał Król

    Miłosierna amnestia

    Powyższe rozważania rodzą pytanie, jak zapewnić społeczeństwu bezpieczeństwo przy wykorzystaniu humanitarnych form karania. Takie studia nad miłosierdziem w prawie są bardzo potrzebne, gdyż pokazują w szerszej perspektywie to, jak możemy urządzić system prawa karnego.

    – Miłosierdzie może i powinno być uwzględniane w procesie stanowienia prawa karnego – mówi Snarski. – Mamy w prawie takie instytucje nadzwyczajne, jak amnestia czy prawo łaski. W Polsce ustawy amnestyjne, przyjmowane głównie w czasach PRL-u, nie były przejawem miłosierdzia czy sprawiedliwości, tylko politycznego zarządzania potrzebami władzy dla zamarkowania niegodziwości systemu tamtego prawa karnego. Ale wartość miłosierdzia można uwzględnić jako realizację słusznych postulatów zbieżnych z humanistycznym prawem karnym.

    – Podałem w mojej książce przykład litewski – wskazuje autor publikacji. – Na Litwie, z okazji pielgrzymki papieża Franciszka, odwołując się przy tym do rocznicy wizyty Jana Pawła II, uchwalono ustawę o akcie amnestii. Zbadałem dokładnie proces ustawodawczy tego aktu. W pierwszym projekcie zapisano wprost odwołanie do wartości miłosierdzia i humanitaryzmu. W treści samej ustawy ostał się tylko humanitaryzm, ale impulsem było odwołanie się do miłosierdzia. Akt uchwalono i jest to przykład, że można racjonalnie odwoływać się w prawodawstwie do miłosierdzia. A odwołano się tam do nauczania papieża Franciszka o więźniach, dawania szansy człowiekowi.

    – Jeśli chodzi o prawo łaski, to warto powiedzieć, że polska konstytucja nie precyzuje, jakie są przesłanki jego zastosowania przez prezydenta – kontynuuje dr Snarski. – Możemy się zastanawiać, czy chodzi o humanitaryzm, sprawiedliwość, ale zwolennicy miłosierdzia mówią, że to klauzula umożliwiająca naprawianie efektów złego działania systemu, których nie da się nigdy wyeliminować całkowicie. Miłosierdzie jest tu narzędziem naprawczym. Współcześnie miłosierdzie odgrywało znaczenie w takich procesach, jak: sprawiedliwość transformacyjna, rozliczanie przeszłości. Przykładem podawanym w literaturze są m.in. komisje prawdy i pojednania w RPA.

    – Staram się udowodnić, że wartość miłosierdzia jest znacząca, a nawet niezbędna dla prawa karnego. Co więcej, że właściwie rozumiane miłosierdzie nie tylko da się pogodzić ze sprawiedliwością jako fundamentalną wartością dla prawa karnego, ale nawet jest to niezbędne dla jej prawidłowego funkcjonowania – kończy swoje rozważania dr Tomasz Snarski, którego książka nawiązuje m.in. do postulatu uwzględnienia miłosierdzia w polskim prawie karnym obok sprawiedliwości i praw człowieka, sformułowanego u progu transformacji ustrojowej w Polsce przez Adama Strzembosza, wybitnego prawnika, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego RP.

    Wydarzenie 31 marca, zorganizowane przez Wydział Prawa i Administracji oraz Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, zgromadziło osoby zainteresowane refleksją nad dogmatycznoprawnymi aspektami miłosierdzia i jego znaczenia we współczesnej nauce prawa karnego.
    Wydarzenie 31 marca, zorganizowane przez Wydział Prawa i Administracji oraz Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, zgromadziło osoby zainteresowane refleksją nad dogmatycznoprawnymi aspektami miłosierdzia i jego znaczenia we współczesnej nauce prawa karnego | Fot. Rafał Król

    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 14 (39) 11-17/04/2026

    Afisze

    Więcej od autora

    Czapski w rocznicę urodzin. Z wizytą w krakowskim pawilonie

    Pięknie tu nawet teraz, ale za kilkanaście dni, kiedy wiosna w pełni obudzi do życia drzewa, krzewy i kwiaty, zrobi się zachwycająco. Ogród na tyłach Pałacyku Czapskich przy ulicy...

    Toruń spisał się na medal! Znakomita promocja Polski

    – Atmosfera była znakomita, dobrze było wrócić do tej hali. Bardzo mi się podobało, ludzie mnie wspierali, pozdrawiali. Uwielbiam startować w Polsce, Toruń ma wyjątkowe miejsce w moim sercu....

    O! Ossolineum. „Kurier Wileński” z wizytą we Wrocławiu

    W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu pełna mobilizacja. Ustanowienie przez Sejm RP 2026 – Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego każe stanąć na wysokości zadania i zrealizować bardzo bogaty program...