248
Szkolnictwo polskie znowu na celowniku resortu oświaty

Jak zauważają przedstawiciele polskiej mniejszości, dotychczasowe nowelizacje ustawy o oświacie, głównie wprowadzały zmiany w szkolnictwie polskim i najczęściej nie na korzyść szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak zauważają przedstawiciele polskiej mniejszości, dotychczasowe nowelizacje ustawy o oświacie, głównie wprowadzały zmiany w szkolnictwie polskim i najczęściej nie na korzyść szkół polskich Fot. Marian Paluszkiewicz

Gdy wewnątrz kraju oraz na forum międzynarodowym toczy się prawdziwa polsko-litewska batalia o pisownię nazwisk, w jej zaciszu trwają zmagania o kształt nowej ustawy o oświacie, która  stanowi poważne zagrożenie dla szkolnictwa polskiego na Litwie.

Polscy uczestnicy dyskusji są zgodni, że sprawa oświaty jest dziś arcyważna, gdyż jej zaniedbanie może doprowadzić do stałych zmian i pogorszenia sytuacji nauczania w szkołach mniejszości narodowych.

— Główne zagrożenie dla naszych szkół przewiduje propozycja obligatoryjnego wprowadzenia w szkołach mniejszości narodowych nauczania niektórych przedmiotów w języku urzędowym, czyli litewskim. Z takim pomysłem wystąpił jeszcze poprzedni rząd, lecz wobec sprzeciwu polskiego społeczeństwa zaniechał tego. Tym razem, propozycja odgórnego narzucenia szkołom nauczania kilku przedmiotów w języku urzędowym znalazła się w projekcie nowej ustawy — powiedział „Kurierowi” Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”. Zdaniem Kwiatkowskiego, te zamiary nie tylko godzą w polskie szkolnictwo na Litwie, ale są zwyczajnie sprzeczne z zasadami demokracji.

Rząd proponuje obligatoryjnie zmusić szkoły mniejszości narodowych do wprowadzenia nauczania w języku litewskim dwóch przedmiotów w szkołach podstawowych oraz trzech w szkołach średnich.

— Przy tym jakie to mają być przedmioty, ustali ministerstwo bez uwzględnienia woli rodziców, posiadania niezbędnych podręczników oraz specjalistów — zauważa Józef Kwiatkowski.

— Propozycja ta wynika z potrzeby zapewnienia w szkołach mniejszości narodowych lepszej nauki języka urzędowego w kontekście ujednolicenia w przyszłości programu nauczania oraz trybu składania egzaminu z języka litewskiego, jako urzędowego. Wywołuje to sprzeciw niektórych szkół. Składają one swoje uwagi i postulaty — wyjaśnia nam rację resortu Alvydas Podžiukas, doradca ministra oświaty Litwy. Zapewnia też, że ministerstwo i rząd rozpatrzy wszystkie złożone przez szkoły uwagi, ale jest mniej kategoryczny w zapewnieniach, czy rząd uwzględni te uwagi w projekcie ustawy.

— Rząd na pewno podejmie stosowną decyzję — mówi doradca i sugeruje, że ministerstwo nie jest skłonne zrezygnować ze swoich propozycji.

— Nie mając większego wpływu na autorów projektu oraz rząd, różne grupy interesów raczej będą próbowały ingerować w swoich sprawach w Sejmie — zauważa Podžiukas.

Jak wyjaśnia nam Józef Kwiatkowski, polską społeczność najbardziej niepokoi również proponowane założenia, że szkoły, wobec których samorządy nie będą stosowały ustaleń prawnych, ministerstwo oświaty będzie mogło przejąć pod swoją kontrolę, pozostawiając przy tym samorządom cały ciężar finansowania takich placówek.

Poseł na Sejm Jarosław Narkiewicz, członek sejmowego Komitetu Oświaty i Nauki zauważa, że to założenie, które również znalazło się w projekcie nowej ustawy, aczkolwiek dotyczy wszystkich samorządów, godzi przede wszystkim w interesy tzw. polskich samorządów na Wileńszczyźnie.

— Obecnie trwa dyskusja o podwładności szkół powiatowych po likwidacji w przyszłym roku powiatów. Dotyczy to głównie szkół litewskich w rejonach wileńskim i solecznickim, które były tu zakładane przez powiaty. Również niektóre szkoły samorządowe z litewskim językiem nauczania postulowały  przejście pod opiekę ministerstwa, zarzucając samorządom rzekomo naruszanie ich praw. Wcześniej jednak nie było podstaw prawnych do realizacji takich pomysłów. Dziś umożliwiałaby to propozycja w projekcie ustawy. Jeśli zostanie zaakceptowana przez Sejm, to ministerstwo będzie mogło pod byle pretekstem przejąć szkoły nie tylko powiatowe, ale też zabrać szkoły samorządowe. Jest to kolejna propozycja, która narusza interesy szkolnictwa polskiego — wyjaśnia nam poseł Jarosław Narkiewicz.

Poseł przyznaje, że wszystkie propozycje w zasadzie pogarszające stan szkolnictwa polskiego wychodzą od urzędników resortu oświaty, na co nawet minister nie ma większego wpływu. Toteż, jak mówi Jarosław Narkiewicz, decydująca batalia o kształt nowej ustawy rozegra się w Sejmie.

— W ministerstwie niezmiennie pracują ci sami urzędnicy, którzy pracują nad rozwojem oświaty mniejszości narodowych, a faktycznie nad likwidacją tej oświaty. Stąd te niezmienne propozycje oraz decyzje o wprowadzeniu dwujęzycznego nauczania, o zwiększeniu kompletacji klas, o likwidacji egzaminu z języka ojczystego, a dziś o wprowadzeniu obowiązkowych przedmiotów w języku litewskim — tłumaczy poseł Narkiewicz. — Z kolei rozmawiamy, dyskutujemy i tłumaczymy sytuację kolegom z Sejmu i mam nadzieję na ich poparcie podczas przyszłej dyskusji nad projektem nowelizacji ustawy o oświacie w kontekście problematyki szkolnictwa mniejszości narodowych.

Również polskie szkoły oraz „Macierz Szkolna” stale monitorują drogę legislacyjną przygotowywanej nowelizacji, gdyż proponowane w niej zmiany, oprócz naturalnie szkół powiatowych oraz poprawek redakcyjnych, dotyczą głównie szkół mniejszości narodowych.

248 odpowiedzi to Szkolnictwo polskie znowu na celowniku resortu oświaty

  1. porada mówi:

    Polacy na to nie pozwolą.

  2. Senbuvis mówi:

    Mój glos w dyskusji!
    1. Proponuję, aby w szkołach wprowadzić bez zbędnych dyskusji nauczanie w dwóch językach: litewskim i polskim.
    W szkołach polskich nauczać po litewsku:
    – gimnastyki
    – prac ręcznych
    – języka litewskiego.
    W szkołach litewskich nauczać po polsku:
    – języka polskiego
    – historii
    – matematyki.
    2. Wszystkie szkoły oddać pod władanie administracji państwowej. Dla uczniów szkół mniejszości narodowych podnieść koszyk ucznia do 150 % tego, jaki jest w szkołach litewskich. Iloczyn uczniów przez koszyk w każdej szkole daje im źrodło finansowania działalności szkoły. Od tej zasady nie stosować żadnych wyjątków – żeby nie było posądzenia władz o dyskryminację !!!

  3. Kmicic mówi:

    Zapominają , ze to sa szkoły mniejszości narodowych, które w Unii Europejskiej podlegają szczególnej ochronie. Wara od polskich szkół. Polscy ( i nie tylko polscy) europarlamentarzyści będą mieli konkretne i pilne zadanie. Litwini po prostu chca Nas wynarodowić i zgnoić. Oczekujemy obowiązkowej matury z języka polskiego a szkoły powiatowe oddane pod normalny zarząd lolkalnym samorządom, bez tworzenia kolejnych “świętych krów”.

  4. wilniuk mówi:

    TO jest sprawa bardzo powazna – te kilka przedmiotów wykładanych w języku litewskim. Jest to początek likwidacji polskiego szkolnictwa.Pamiętajmy również o tym, że wielu polskich nauczycieli zostanie bez pracy.
    Wydaje się, że właśnie teraz ZPL, KW oraz Polska Macierz Szkolna stają przed poważnym wyzwaniem i muszą działać. Proponuję zorganizować zbiórkę podpisów przeciw temu projektowi, jak tylko zacznie oblekać się w jakieś realne kształty.

  5. Kruglodurov mówi:

    Руки прочь от польских школ! Долой фашистскую иласть лабусов! Да здравствует единство славян! За нашу и вашу свободу!

  6. tomasz mówi:

    Czasem odnoszę wrazenie że dla władz litewskich wzorcowa polska szkola to taka: Nosi imię A.Smetony, całość nauczania jest w jezyku litewskim, jest pod bezpośrednim nadzorem rządu, finansowana jest w całości przez rodziców.

    Trzeba robić wszystko aby ten projekt nie przeszedł. Na razie odbieram to jako straszak – nie brykajcie z pisownią nazwisk czy napisami po polsku bo “załatwimy” szkoły.

  7. hm mówi:

    Precz z dyskryminacją! Wiec protestu, a guzogłowych do Europejskiego trybunału.

  8. Czesiek mówi:

    Do Tomasza
    to nie jest straszak, to są realne plany i realne działania, które tworzą pożary, które dzisiaj być może damy radę ugasić, ale jutro wybuchną przy braku reakcji, ze zdwojoną siłą. Uważam,że jedynym rozwiązaniem dla Polaków na Wileńszczyźnie jest autonomia w ramach LR, która będzie polisą na przyszłość, że polskość przetrwa.

  9. Anonim mówi:

    Należy walczyć o WSZYSTKIE sprawy jednocześnie. Inaczej będą robili jak teraz, jedna sprawa “na tapecie” a w tym czasie majstruja przy pozostałych. Jeżeli chodzi o oświatę , to nie można w niczym ustąpić, i tak poszło to juz za daleko. Należy żądać zdecydowanej poprawy stanu obecnego. Pora na zdecydowana reakcję, protesty i pikiety.

  10. Kmicic mówi:

    post 9 od KmicicNie można dać się sprowadzić do obrony.

  11. tomasz mówi:

    do Czesiek: Czasami wywołuje się “pożary” tylko po to żeby je gasić. Tutaj moze byc to używane jako karta przetargowa.
    O autonomii na razie nie ma co gadać.

    do Kmicic: Truno pikietować przeciwko PROJEKTOWI ustawy.

  12. Czesiek mówi:

    Do Tomasza
    O autonomii trzeba było rozmawiać na początku lat 90-tych, teraz jeszcze nie jest za późno,bo tylko wprowadzenie języka polskiego jako urzędowego i litewskiego jako pomocniczego pozwoli na to, żeby Polacy poczuli się w Ojczyźnie.

  13. tomasz mówi:

    do Czesie: Moim zdaniem ani wtedy ani teraz nie było “klimatu politycznego”. Na takich dążeniach można w tej chwili więcej stracić niż zyskać.
    W rejonach zamieszkałych przez mniejszość narodową powinny być dwa równoprawne języki urzędowe – państwowy i narodowy.

  14. Vidoq mówi:

    O czym ten halas i wrzask? W Polsce OD ZAWSZE wykladano kilka przedmiotow tylko i wylacznie po polsku w szkolach mniejszosci narodowych – wiec to jest “ok”, jak to dotyczy kazdy inny narod poza “wybranym”???

    I jeszcze cos: czy wyscie sprzeciwiacie temu, zeby Polacy w koncu nauczyli sie jezyka panstwowego? Czy mam zrozumiec, ze to jest komus na reke, zeby byli slabo wyksztalceni, nie mogli sami sobie przeczytac ustawe czy napisac jakies podanie? Ciekaw jestem, kto z tego czerpie korzysci…

  15. Vidoq mówi:

    Czesiek: “litewski jako pomocniczy”? Na Litwie? Pisze sie to serio? W takim razie moge tylko pogratulowac oszolomstwa

  16. tomasz mówi:

    do Vidoq: Chcesz parytetu? To najpierw protestuj przeciwko wyrokowi zakazujacemu napisów po polsku i pisania nazwisk w języku ojczystym.O inych już nie wspomnę.

    Polacy znają jezyk państwowy.

    Właśnie typowe myślenie. Owszem mogą być szkoły mniejszości narodowych ale muszą uczyć w jezyku litewskiem. Dla dobra uczniów rzecz jasna. 🙂 🙂 🙂

  17. O dziwo Senas mówi:

    Muszę ze wstydem przyznać, że są to zupełnie idiotyczne plany.
    W polskiej szkole nauczanie winno odbywać się po polsku (w liceum litewskim w Puńsku tylko historia i geografia są po polsku), zresztą tak jak dokumentacja wewnętrzna. Na którymś zdjęciu w “KW” widziałem zdjęcie z jakiejś szkolnej uroczystości w polskiej szkole i z tyłu na zasłonie litewski napisy, jeżeli wynikało to z przepisów, to również one są głupie.

  18. Vidoq mówi:

    Tomasz: nie odpowiedziales na bardzo proste pytanie – dlaczego to jest “ok”, jezeli w Polsce PRZYMUSOWO wyklada sie historie i geografie po polsku w KAZDEJ szkole mniejszosci narodowej, jednak najwieksza awantura, jak na Litwie proponuje sie to samo?

    I nie maluj te glupie buzie. Litwini w Polsce perfekt wlodaja polskim, czego nie mozna powiedziec o Polakach na Litwie. Wiec tak jak jest trwac nie moze, cos trzeba robic. Insynuacje i histerie na temat “wszystkie przedmioty po litewsku” zostaw dla naiwnych.

  19. tomasz mówi:

    do Senas: Zaraz vidoq cię wykluczy z narodu.:)
    A je niestety zgloszę do admina. Nie z zacietrzwienia ale w imię zasad. Dogadaj się z adminem.

  20. tomasz mówi:

    do Vidoq: Powiedziałem ci już kiedy będzie można mówić o parytetcie.

    Będę robił co będę chciał. Jasne?
    Skoro ktoś nie zna jezyka państwowego to jego problem. Nie musi państwo litewskie go na siłę uszczęśliwiać. No ale widać że litewskie państwo bardzo to lubi. 🙂 🙂 🙂 🙂

  21. Czesiek mówi:

    Do Tomasza
    Zgadzam się ,że nigdy nie było “sprzyjającego klimatu politycznego” ale wielka polityka i strategie międzynarodowe mało interesują zwykłego mieszkańca Wileńszczyzny. Żaden rząd LR nie wykazał najmniejszego zainteresowania i próby zrozumienia słusznych dążeń Polaków, wręcz odwrotnie, nasilają się próby państwowej lituanizacji polskojęzycznych mieszkańców. Żaden rząd nie tworzy miejsca dla polskojęzycznych obywateli w przestrzeni państwowej LR, dlatego uważam,że obranie celu w postaci autonomii, dążenie i osiągnięcie jego, pozwoli na pełnoprawne poczucie się obywatelem LR

  22. hm mówi:

    Chyba z łańcucha się zerwał…

  23. tomasz mówi:

    do Czesiek: Zgadza się.Zwykłego mieszkańca wileńszczyzny interesują jego konkretne problemy. A te mogą zastać rozwiązane bez autonomii. I będą rozwiązane. Cel taki można sobie obrać ale moim zdaniem to akurat nie jest realne.Co gorsza stawienie tego teraz spowoduje odsunięcie się Polski od wspierania dążeń mniejszości i to teraz kiedy WRESZCIE coś się w tej sprawie ruszyło.

  24. Vidoq mówi:

    “Skoro ktos…” – troche sie zaklamales, bo kilka postow wstecz twierdziles, ze “Polacy znają jezyk państwowy.”

    Ale sie nie dziwie – to wlasny twoj styl: mowic aby co, aby jak, aby gdzie. Nihil novi.

    A na temat “uszczesliwienia na sile”, to sie mylisz, bo panstwo ma OBOWIAZEK ksztalcic swych obywateli, szkola srednia jest nadal obowiazkowa, podoba sie to komus czy nie. W program nauczania wchodzi tez jezyk panstwowy, i panstwo POWINNO zapewnic, zeby wszyscy obywatele dostali wystarczajaca nauke. Bo prawde mowiac juz mam dosyc tego “biadolenia sie” o rzekomej dyskryminacji w pracy, ktora najczesciej wynika tylko i wylacznie ze slabej znajomosci jezyka panstwowego. Nie stac pracodawce na tlumaczy indiwidualnych, wiec kazdy kto zle mowi po litewski jest potencjalny bezrobotny. A to akurat jest juz problemem panstwowym, ktory bedzie rozwiazany – podoba sie to garstce oszolomow czy nie

  25. tomasz mówi:

    do hm: Słusznie. A ja z rozpędu zapomniałem o ignorowaniu. Więcej mu nie odpowiem.

  26. tomasz mówi:

    do Vidoq: Olewka. Podoba się to oszołom czy nie. 🙂 🙂 🙂

  27. hm mówi:

    Tydzień było spokojnie, ale łańcuch okazał się zasłaby…

  28. tomasz mówi:

    do hm: To kwestia czasu i KONSEKWENCJI.

  29. Zbanowany Senas mówi:

    Bzdury o autonomii i litewskim jako drugim języku są tak beznadziejne, że nawet nie wiadomo jak to skomentować.

    @ tomasz – 19

    A zgłaszaj w imię czego chcesz.

    Do admina.

    Ciekawe czy post 17 i ten też będzie Pan ręcznie usuwał?

  30. hm mówi:

    do tomasz: Mam nadzieję na lepsze…

  31. Wasz ulubiony Senas mówi:

    Bzdury o autonomii i litewskim jako drugim języku byłyby nawet zabawne gdyby nie to, że są tak żałosne i beznadziejne, iż nawet nie wiadomo jak je skomentować.

    @ tomasz – 19

    Bardzo proszę zgłaszaj do kogo chcesz i w imię czego chcesz.

    Do admina.

    Ciekawe czy post 17 i ten też będzie Pan ręcznie usuwał?

  32. tomasz mówi:

    do Wasz ulubiony Senas:Niestety też – ignor.

  33. hm mówi:

    Nasz Senasiku…………………………………………………………………………………

  34. Vidoq mówi:

    O juz zrozumialem – z ta osoba inteligenta w sposob alternatywny trza komunikowac na migi (tzn buzie), bo inaczej nierozumie. Wiec zacznijmy :D:D:D:D:D:P:P:P:P:):):):):(:(:(

  35. Vidoq mówi:

    Nie udalo sie z powodow technicznych, wiec poprawka –

    😀 😀 😀 😀 😛 😛 😛 😛 🙂 🙂 🙂 🙂 🙁 🙁 🙁

  36. hm mówi:

    A NIECH SOBIE SIĘ BAWIĄ – ABY DZIECKO NIE PŁAKAŁO.

  37. Vidoq mówi:

    🙂 🙂 🙂

  38. Czesiek mówi:

    Senas!, autonomia to nie są “bzdury”, UE idzie w kierunku regionalizacji, więc dlaczego Litwa ma się opierać dyrektywom unijnym?
    Dlaczego Litwini nie mają się uczyć języka polskiego w szkołach na terenie Wileńszczyzny, skoro zamieszkali na polskim terenie etnicznym?

  39. Zignorowany Senas mówi:

    @ tomasz – 31

    To bardzo przykre 🙁

  40. Czesiek mówi:

    No szkoda Senas, Vidoq,że Admin bana nałożył, no ale skoro bzdury piszesecie, to takie już Jego prawo.

  41. Ignorowany Senas mówi:

    @ Czesiek – 37

    Możesz podać numery tych dyrektyw? Nie znam się jakoś specjalnie na prawie unijnym więc mogły mi umknąć dyrektywy KE w sprawie regionalizacji Europy czy Litwy. Swoją drogą ciekawe, że w Polsce idea regionalizacji nie znajduje szerszego poparcia. A partia, której być może jesteś sympatykiem – PiS, wręcz regionalizacją straszyła.

    Ostatniego zdania Twojego postu przez litość nie skomentuję.

  42. Vidoq mówi:

    Czesiek: jestes prowokatorem, ale jakims nedznym i zalosnym. Olewka

  43. Zdzisław mówi:

    Proszę zobaczyć stronę internetową szkoły im. W. Syrokomli, podstawowa informacja jest w języku państwowym. http://www.syrokomla.lt/

  44. Czesiek mówi:

    Senas
    No może z tymi “dyrektywami” to lekko przesadziłem, ale jeśli poszukać w materiałach unijnych , to “coś” znajdziemy 🙂
    co do idei regionalizacji, to myślę,że znajduje coraz więcej zwolenników, również w Polsce.
    Nie jestem sympatykiem PiS-u a AWPL, to tak przy okazji.:)

  45. Kmicic mówi:

    Wystarczyłoby ,aby na poczatek było jak w Puńskiem, a póżniej obowiązałaby zasada parytetu. Państwo litewskie nie może narzucać swojego( bezprawnie jedynego języka) swoim mniejszościom narodowym, wbrew ich woli i to kosztem języka ojczystego. Litwa zobowiązała się CHRONIĆ oświatę mn. polskiej i rozwijać i wspierać tożsamość narodową Polaków na Litwie . Status języka polskiego powinien być podniesiony do drugiego języka państwowego. przykład Finlandii i Szwajcarii jest tu bezpośrednio do wykorzystania.To mniejszości narodowe mają szczególne przywileje. Samo tworzenie podobnych “obniżających status języka ojczystego projektów” jest już próbą zastraszania mniejszosci polskiej, jawną dyskryminacją i wzniecaniem waśni narodowościowych. OCZYWISTYM JEST , ŻE TAKIE “projekta” DESTABILIZUJĄ PAŃSTWO I JAWNIE SPRZYJAJĄ IMPERIALNYM INTERESOM KREMLA [sic]

  46. Vidoq mówi:

    Kmicic: juz wiem ze do ciebie nie dociera nawet kiedy zwraca sie do ciebie w jezyku ojczystym, wiec napisze w jezyku panstwowym.

    Tautinių mažumų apsaugos pagrindų konvencija labai aiškiai ir imperatyviai sako 14 straipsnyje:

    “Šio straipsnio 2 dalis įgyvendinama nepažeidžiant nuostatos mokytis oficialiosios kalbos arba mokytis ta kalba.”

    Taigi Lietuva nieko tokio, apie ką svaigsti nėra įsipareigojusi, ir tautinių mažumų teisės neatleidžia nuo pareigos išmokti valstybinę kalbą

  47. Anonim mówi:

    W Unii europejskiej mniejszości narodowe mają swięte prawo do języka ojczystego w randze urzędowego, to co się dzieje jest zwykłym chuligaństwem prawnym(!) . Prawo unijne jest ponad prawem lokalnym ( Litwa sama się pod tym podpisała) i jeżeli nie będzie przestrzegała prawa, spotka się z bardzo dotkliwymi sankcjami. A w międzyczasie KREML się będzie bardzo, bardzo radował. Po prostu Litwini sami podcinają gałąż na której siedzą.

  48. Kmicic mówi:

    post 46 od Kmicica: Trzeba znacznie śmielej i wszechstronnie w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu – i wytrwale , do skutku.

  49. józef mówi:

    Panu “Cześkowi” ad. 8. – jedyny naukowy tekst o próbie autonomii : P. Masłowski – “Próba utworzenia polskiej autonomii narodowo – terytorialnej na Wileńszczyźnie litewskiej 1989 – 1991” [w :] Red. J. Kupczak, J. Albin), Kraje Europy Środkowej i Wschodniej na drodze przemian Wrocław 2004, s. 210 – 255.

  50. Vidoq mówi:

    Kmicic: nu co ty dziecko chrzanisz? Proponuje wycieczke do Francji, regionu Bretonia, zeby na miejscu zapoznac sie z “swietym prawem mniejszosci narodowych w Unii”. Czasami wypisujesz takie bzdury, ze zaczynam podejrzewac, zes rzeczywiscie jestes uposledzony. Unia Europejska w ogole NIE REGULUJE zagadnien narodowosciowych, bo to nie jest w jej kompetencji.

  51. Czesiek mówi:

    Kmicic
    Nie czytaj tego ohydnego prowokatora Vidoqa!
    Konwencja nie mówi ile godzin ma się uczeń polskiej szkoły uczuć j.państwowego. Wystarczy 1 godzina /tygodniowo.

  52. Vidoq mówi:

    Czesiek: konwencji mowi, ze nauka w jezyku mniejszosci ma sie odbywac BEZ USZCZERBKU DLA ZNAJOMOSCI JEZYKA PANSTWOWEGO, wiec ze swa “1 godzina tygodniowo” to jestes tak daleki od rzeczywistosci. Ale co chciec od oszoloma ktoremu marzy sie, zeby jezyk litewski zostal “pomocniczy” na Litwie?

  53. Kmicic mówi:

    Francja nie ratyfikowała wspomnianego dokumentu, w przeciwieństwie do Litwy , która uczyniła to ochoczo i bez ŻADNYCH zastrzeżeń. To prawo na Litwie obowiązuje[sic] i jest ponad wszelkim prawkiem lokalnym.

  54. Vidoq mówi:

    Kmicic: prawo ktore nakazuje jezyk mniejszosci uzywac BEZ USZCZERBKU DLA JEZYKA PANSTWOWEGO? 😀

  55. józef mówi:

    Nie mogę się nadziwić, bo złość już mi przeszła : jak długo “rząd miłości” i Prezydent RP czynić będą uniki w tak istotnych sprawach jak bezprawna, trwała, nasilająca się i bezczelna dyskryminacja mniejszości narodowej, której ochronę nakazuje Konstytucja RP. Jak długo będą udawali,ze wystarczą śmiałe ale prawnie (i politycznie) bezskutecznie działania jedynej instytucji (społecznej !), która protestuje : “Wspólnoty Polskiej”.

  56. Czesiek mówi:

    Młodzież polska na Litwie bardzo dobrze zna język litewski i nie ma potrzeby zwiększać liczby godzin w języku litewskim, to młodzież w litewskich szkołach powinna mieć zajęcia z j. polskiego skoro przesiedliła się z rodzicami na polskie tereny etniczne.

  57. Kmicic mówi:

    Przykład Szwajcarii; 4 języki urzędowe ,w tym włoski ,na terenie całego państwa, dla 5-6% mniejszości włoskiej.Nie wspomnę już o Południowym Tyrolu czy Finlandii. Te wszystkie “pseudonacjonalistyczne “litewskie wypowiedzi, czego próbują bronić? – Zacofania Państwa i jego nieprzystawalności do cywilizacji europejskiej(?)! To są głosy tak naprawdę prokremlowskie.

  58. Vidoq mówi:

    Komentarz usunięty.

  59. Vidoq mówi:

    Kmicic: czy przypomnisz mi, kiedy to obywatele Szwajcarii po raz ostatni zdradzili swoj kraj i razem z armia panstwa osciennego mordowali wlasnych wspolobywateli?

  60. marek mówi:

    Jeszcze jedno:
    art. 14 tiret 3 Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy:
    Układające się Strony oświadczają, że (osoby należące do mniejszości) mają w szczególności prawo do:
    uczenia się języka swojej mniejszości narodowej i pobierania nauki w tym języku,

  61. Kmicic mówi:

    te wszystkie vidoczki, senaski i inne odpady z delfi nie zdają sobie , albo świetnie zdają sobie sprawę z tego działają (są) na usługach Kremla.

  62. Vidoq mówi:

    Komentarz usunięty.

  63. Vidoq mówi:

    Komentarz usunięty.

  64. Czesiek mówi:

    Nie mówię ,że z historii wszystko wiem, ale książki litewskie przedstawiające historiografię Litwy, nadają się tylko jako rozpałka, do kominka w zimny, jesienny wieczór.

  65. Kmicic mówi:

    Marek:Traktat Polsko -Litewski , w świetle obowiazujacego prawa (KARTA PRAW PODSTAWOWYCH)stał się obowiązującym dla Litwy.Stąd nerwowe ruchy i próby zakłamywania rzeczywistości.Post 56 sam mówi za siebie.Warto go pokazać w KW.

  66. Czesiek mówi:

    Stara nacjonalistyczna litewska śpiewka “polonizacja Litwy”
    Sam będąc Szawlach czy Kownie grzecznie mówię: labas…,wchodząc do sklepu czy urzędu, ale nie robię tego w Wilnie i na Wileńszczyźnie i robić tego nie będę.

  67. Kmicic mówi:

    czesiek : wyślemy historykowi Kaczyńskiemu i Tuskowi podręcznik do nauki historii. Takiej historii również uczą się dzieci w Polskich szkołach na Wileńszczyżnie. Upowszechnimy tą literaturę w Parlamencie Europejskim.

  68. Czesiek mówi:

    Kmicic
    Wysyłać litewskie książki historyczne i prosić Prezydenta RP,żeby je czytał, to byłoby z naszej strony “zezwierzęcenie”, nie wiem czy On,człowiek znający historię przeżyłby to.

  69. Bury mówi:

    Kruglodurov

    [Да здравствует единство славян! За нашу и вашу свободу!]

    Гей, славяне, наше слово
    Песней звонкой льётся
    И не смолкнет, пока сердце
    За народ свой бьётся.

    Slawa!

  70. tomasz mówi:

    No i dawajcie się dalej manipulować prowokatorom.

  71. marek mówi:

    ad 59 i 62
    Szanowny Panie, po raz kolejny z przykrością informuję, że w dalszym ciągu nie zamierzam prowadzić z Panem żadnej dyskusji. Z przyczyn oczywistych.
    A na nurtujący Pana problem mogę dać odpowiedź osobie, która daje gwarancję dialogu.
    Labanakt.

  72. krzysztof mówi:

    Vidoq : Naucz się w końcu poprawnie uzywać ulubionego skądinąd zwrotu. Nie mówi się “Kaliego” ale KALEGO. W języku polskim zmiękczenie spółgłoski “l ” następuje wyłącznie w zestawieniu z samogłoską ” i “. Nigdy nie zmięcza się ” l ” w zestawieniu z ” e ” ( np. lekarstwo, a nie “liekarstwo”), w zestawieniu z ” a ” ( np. lalka, a nie “lialka”), w zestawieniu z “u ” ( np. ludzie, a nie “liudzie”), w zestawieniu z “o ” ( np. los , a nie “lios”). Te wszystkie zmiękczenia są ewidentnymi rusycyzmami.
    Przepraszam ( wyjątkowo nawet ciebie), że zwracam na to uwagę wiedząc, iż dyskutuję z Litwinem, a nie z Polakiem, ale to nagminne używanie słowa “Kaliego” jest irytujące nie tylko z uwagi na sens, ale także z uwagi na niepoprawność językową.

  73. Czesiek mówi:

    J Bury!, apiat’ ty zdies, daże czudiesnyje stichotworienia ty prypodnosisz nam. Małodiec ty nastajaszczij!

  74. Kmicic mówi:

    wniosek na dobranoc : Polacy dobrze rządza Litwinami w RP, Litwini nie rządzą dla dobra Polaków, chcą ich zgnoić i wynarodowić. Wobec tego nie mają najmniejszego prawa rządzić( destrukcyjnie) Polakami.

  75. Czesław57 mówi:

    Mam pytanie do internautów z Wileńszczyzny, przeglądałem ostatnio strony internetowe szkół polskich na Litwie, wszystkie atkualne strony są w języku litewskim, bodajże w jednym tylko przypadku była dodatkowo wersja polska strony. Kilka lat temu, jak przeglądałem stronę szkoły Kraszewskiego z Nowej Wilejki, była w obu wersjach, teraz – tylko po litewsku. Czy sytuacja taka podyktowana jest jakimś zarządzeniem władz litewskich?, dla mnie dziwnym jest, że polskie szkoły nie mają wersji w języku ojczystym. Byłbym wdzięczny za wyjeśnienie.

  76. Astoria mówi:

    Przykro patrzyć, jak P. Vidoq roznosi całą polską odsiecz wiedeńską skromnym argumentem, że przecież w litewskich szkołach w Polsce naucza się dwóch przedmiotów po polsku – czy niezgodnie z porozumieniem polsko-litewskim?

  77. MIKE mówi:

    Astoria. Jedno male ale. W PL nie planuje sie zwiekszenia ilosci przedmiotow wykladanych po polsku, na Litwie chce sie doprowadzic do tego, aby wszystkie przedmioty byly po litewsku. Argument, trzeba jednak przyznac, dobry. Moim zdaniem nie powinno byc zadnego problemu z tym, zeby w litewskich szkolach w PL uczono wszystkiego po litesku.

  78. Czesiek mówi:

    Do Astoria
    Przeczytaj uważnie tekst i chwilę pomyśl
    ” Naprawdę przerażają mnie głosy Litwinów, którzy domagają się zamykania szkół polskich, likwidowania zespołów sztuki ludowej, występują przeciwko słusznym postulatom autonomii kulturalnej w okolicach, gdzie przeważa ludność polska, zabraniają niesienia flagi biało- czerwonej na równi z litewską, łotewską i estońską w czasie wielkich demonstracji w Wilnie, publicznie porównują Piłsudskiego do Hitlera, co jest rzeczą nie tylko śmiertelnie obrażającą dla Polaków, ale także niesamowicie głupią”.
    T.Veclova “„List otwarty do Litwinów i Polaków na Litwie” 1989 rok

  79. marek mówi:

    Astoria:
    Szanowny Panie, jeżeli Pan Vidoq, cokolwiek roznosi, to co najwyżej nie do końca sprawdzone informacje. Prawda bowiem nie jest tak jednoznaczna, jak podaje, wystarczy poczytać odpowiednie przepisy obowiązujące w Polsce.
    Natomiast dyskusja z tym Panem niestety jest bezcelowa, albowiem w sytuacji, gdy wykaże mu się błędne rozumowanie, albo niewiedzę, to najzwyczajniej zmienia temat.
    Nawet w tej dyskusji był tego jasny przykład, mianowicie fragment postu nr 50: “Kmicic: nu co ty dziecko chrzanisz? Proponuje wycieczke do Francji, regionu Bretonia, zeby na miejscu zapoznac sie z “swietym prawem mniejszosci narodowych w Unii”. Czasami wypisujesz takie bzdury, ze zaczynam podejrzewac, zes rzeczywiscie jestes uposledzony.”
    Na który dostaje odpowiedź w poście nr 57. Jego reakcja jest charakterystyczna post 60 i 63 zmiana tematu.
    Przy tym pomijam już mało wyszukany, a czasem nawet wulgarny styl jego wypowiedzi.
    To tak na marginesie. Może Pan Mu to wytłumaczyć, albowiem nie wątpię, że ma Pan takie możliwości.

  80. Czesiek mówi:

    Astoria
    Popieram prośbę Marka, proszę wydać koledze Vidoqowi polecenie służbowe, ażeby zaprzestał używania wulgaryzmów na forum KW.

  81. ViP mówi:

    Tu nie ma co dyskutować, podobnie jak w sprawie gustów, Litwin i Polak są sąsiadami. Co się stanie jak któremuś zabraknie soli?
    Jest taka stara rosyjska baśń – bez soli nie ma życia !

  82. IRENA mówi:

    NO I GDZIE TU DEMOKRACJA I WOLNOŚC WSZYSTKICH NARODOWOŚCI Z PRAWEM DO NAUCZANIA W SWOIM JĘZYKU? A CO NA TO UNIJA EUROPEJSKA ?ZA SOWIETÓW SAMA UCZĘSZCZAŁAM DO POLSKIEJ SZKOŁY, A TERAZ RODZICE NIE BĘDĄ MIELI WYBORU, TYLKO LITEWSKIE SZKOŁY?POLACY NIEPODDAWAJCIE SIĘ, TRZEBA WALCZYC.

  83. Adam81w mówi:

    Nie poddawajmy się.

  84. 001 Senas mówi:

    @ Zdisław & Czesław57

    Strona Liceum litewskiego w Puńsku też startuje po polsku. To chyba normalne i mnie nie dziwi. Skoro niektóre szkoły polskie w LR mają strony tylko po litewsku a inne również po polsku to wg mnie znaczy, że tym pierwszym albo nie chce się robić wersji polskiej, albo nie widzą takiej potrzeby. Dopatrywanie się w tym jakiś złowrogich działań resortu oświaty jest przykładem tworzenia teorii spiskowych. No, chyba, że dysponuje się jakimś dokumentem który to potwierdza.

    Na koniec cytat z klasyka walki o polskość na Wileńszczyźnie, czyli Kmicica:
    “Wystarczyłoby ,aby na poczatek było jak w Puńskiem, a póżniej obowiązałaby zasada parytetu…”

    Zgadzam się, niech by było jak w Puńskiem.
    Ale Kmicicowi najwyraźniej to nie wystarczy i za parytet uważa większe prawa uczniów polskich w LR niż mają uczniowie ltiewscy w RP.

  85. ABC Senas mówi:

    @ Zdisław & Czesław57

    Strona Liceum litewskiego w Puńsku też startuje po polsku. To chyba normalne i mnie nie dziwi. Skoro niektóre szkoły polskie w LR mają strony tylko po litewsku a inne również po polsku to wg mnie znaczy, że tym pierwszym albo nie chce się robić wersji polskiej, albo nie widzą takiej potrzeby. Dopatrywanie się w tym jakiś złowrogich działań resortu oświaty jest przykładem tworzenia teorii spiskowych. No, chyba, że dysponuje się jakimś dokumentem który to potwierdza.

    Na koniec cytat z klasyka walki o polskość na Wileńszczyźnie, czyli Kmicica:
    “Wystarczyłoby ,aby na poczatek było jak w Puńskiem, a póżniej obowiązałaby zasada parytetu…”

    Zgadzam się, niech by było jak w Puńskiem.
    Ale Kmicicowi najwyraźniej to nie wystarczy i za parytet uważa większe prawa uczniów polskich w LR niż mają uczniowie ltiewscy w RP.

  86. krzysztof mówi:

    Myślę, że w tej dyskusji warto sięgnąć do starych, sprawdzonych wzorców jeszcze z okresu międzywojennego. Posłużę się tutaj krótką ilustracją rozwiązań dotyczących niemieckiego szkolnictwa mniejszościowego na terenie Wielkopolski i Pomorza w latach 1920 -1939. Zgodnie z rozporządzeniem ministra b. dzielnicy pruskiej z 10 marca 1920 przyjęto zasadę generalną “zapewnienia polskiej nauki jako podstawowej dla dzieci polskich, niemieckiej zaś dla dzieci niemieckich”. W szkołach mniejszościowych niemieckich w języku niemieckim wykladane były WSZYSTKIE PRZEDMIOTY. Obligatoryjną naukę języka polskiego wprowadzono w tych szkołach ( dopiero) w roku 1924.
    W wyniku wysiłku inwestycyjnego mniejszości niemieckiej na obszarze Wielkopolski i Pomorza wybudowano w tym okresie 32 nowe obiekty szkolne, w tym największy gabarytowo kompleks szkolny w całej Bydgoszczy, jaką była Albrecht Durer Schule ( prywatne niemieckie gimnazjum koedukacyjne oraz szkoła powszechna ).

  87. Zgodny Senas mówi:

    @ krzysztof – 87

    Prawie pełna zgoda. Jedyna wątpliwość dotyczy czy wprowadzenie obowiązkowej nauki j. Polskiego w ’24 to “dopiero” czy “już”.
    Istotny jest ostatni akapit. Nie należy oglądać się na państwo. Dotyczy to tak Polaków jak i Litwinów. No i najważniejsze, w prywatnej szkole wybór języka nauczania należy do właściciela i nauka może odbywać się nawet po chińsku byleby uczniowie byli właściwie przygotowani do egzaminów. A czy zdawaliby je na Litwie, w Polsce czy w Niemczech to już ich sprawa, papier liczy się w całej UE.

    P.S. ( właściwie to chyba powinno być “Post Postum” 😉 )

    Czytałem gdzieś, że Samorządy Uczniowskie w polskich szkołach muszą prowadzić swoją dokumentację w jęz. litewskim. Jeżeli to prawda, to jest to szczytowy idiotyzm.

  88. krzysztof mówi:

    Senas : Czy “już” czy też “dopiero” jest kwestią interpretacji. Nie ma to większego znaczenia zwłaszcza, że obowiązek ten wprowadzono dość szybko. Co do tej “prywatności” : Akurat podałem konkretny przykład związany z gimnazjum im. Albrechta Durera w Bydgoszczy. Były także niemieckie mniejszościowe szkoły państwowe.
    Program nauczania, obojętnie czy w szkołach prywatnych czy też państwowych, zawsze jest kontrolowany przez organa państwowe. Dzieje się tak chociażby ze względu na wykładanie takich “wrażliwych” przedmiotów jak historia, literatura i po części geografia. Właśnie na tym tle dochodziło często do nieporozumień pomiędzy polskimi władzami oświatowymi a kierownikami niemieckich szkół mniejszościowych. Nie wnikając w szczegóły, polskie władze uważały, że szkoła mniejszościowa nie może być placówką szerzenia propagandy rewizjonistycznej, a także antypolskiej. Na Litwie zatem władze litewskie też mają pełne prawo wnikania w program nauczania tych przedmiotów i, o ile mi wiadomo, z prawa tego korzystają.

  89. Zbyszko mówi:

    Bury, u tiebia postsowietskaja priwyczka – goworit’ łozungami

  90. marek mówi:

    Senas:
    “Ale Kmicicowi najwyraźniej to nie wystarczy i za parytet uważa większe prawa uczniów polskich w LR niż mają uczniowie ltiewscy w RP”.

    Czy może Pan rozwinąć swoją myśl?

  91. RB mówi:

    najpierw niech ten parytet będzie (w sensie finansowania).

  92. RB mówi:

    “Strona Liceum litewskiego w
    Puńsku też startuje po polsku”

    u mnie tam po litewsku startuje, ale mniejsza z tym…

  93. Znad Solczy mówi:

    Polacy na Wileńszczyźnie w większości są słabi i pozbawieni ambicji. Spójrzcie, co mówi wójt Puńsku o dwujęzycznych nazwach(www.punskas.pl): dwujęzyczne napisy im się należą, a Polakom na Litwie-NIE!!!!W każdej klasie w litewskich szkołach wisi Pogoń, a nasi boją się itd itp.Litwini ciągle atakują, a Polacy się bronią. A trzeba sprawę postawić twardo według tak mocno promowanego na słowach(nie czyńnie) przez stronę litewską parytetu. Dom Kultury w każdej gminie polskiej na Litwie-taki jak i w Puńsku, nazwy-dwujęzyczne,
    strażnic wojskowych w Puńsku nie ma-na Wileńszczyźnie również nie musi być,ilość pieniędzy per capita-wszystkim jednakowy

  94. Anonim mówi:

    Znad Solczy: tak przenieść wszystko to co mają Litwini w Puńskiem , w wersji Polskiej, Na grunt litewski, W tych samych proporcjach:czyli na całej Wileńszczyżnie i poza nia.A to że nie ma jeszcze języka pomocmniczego wszędzie tam , gdzie Polacy stanowia minimum 20% ludności , to skandal ( 20 lat niepodległości, 15 lat Traktatu PL-LT, 5 lat wUnii Europejskiej – kto na pozwolił na tak drastyczne łamanie prawa(!)

  95. Kmicic mówi:

    znad Solczy. poprzedni post od Kmicica. Zgadzam się, z Litwinami tylko można grać ofensywnie, na wszystkich frontach.

  96. Bury mówi:

    Zbyszko

    [u tiebia postsowietskaja priwyczka]

    Bynajmniej. Ale nawet jeśli – to co? W czym postsowietskaja priwyczka miałaby być gorsza od innych “priwyczek”? Np. tej obecnej, nazwijmy to ekonomiczieskaja priwyczka (homo oeconomicus)?

  97. S*nas mówi:

    @ krzysztof – 89

    “już” czy “dopiero” to by taki żarcik.
    Co do “prywatności”.
    Uważam, że państwo nie powinno ingerować w proces wychowawczy. Dlatego m.in. jestem przeciwnikiem szkół państwowych gdzie prowadzona jest politpoprawna indoktrynacja, nota bene jestem przeciwko uprawianiu jakiejkolwiek indoktrynacji w szkołach, również narodowościowej. Wg mnie szkoła nie jest miejscem wychowania, od tego jest dom, lecz nauczania. A rodzice winni mieć możliwość wybrać taką szkołę która ich zdaniem zapewni dzieciom wykształcenie jakiego dla nich oczekują. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem są szkoły prywatne, niezależne od państwa.

    @ marek – 91

    Czy muszę rozwijać? Przecież z postu Kmicica jasno wynika, że rozwiązania z Puńska w stosunku do szkól polskich w LR to za mało. Czyli inaczej mówiąc – “niech się Litwini w Polsce cieszą tym co mają, my dla polskich szkół w LR chcemy więcej.

    @ RB – 92, 93

    Z raportu Wspólnoty Polskiej wynika, że uczniowie polskich szkól w LR otrzymują 120% finansów więcej niż uczniowie szkól litewskich. Każdy by chciał więcej!!! 😉 Gdyby zwolnić ze szkół nadmiar pracowników administracyjnych, kuzynów i znajomych a także nauczycieli na 1/4, 1/3 etatu, zatrudnionych tylko dlatego, że są Polakami dla uczniów zostałoby więcej.

    Fakt, u mnie startuje po polsku bo przeglądam z Polski.

  98. RB mówi:

    Jakie 120% więcej?

    “…Tak zwany “koszyczek ucznia” dla szkół polskich w porównaniu ze szkołami litewskimi jest większy jedynie o 20%, gdy tymczasem realne wydatki na funkcjonowanie szkoły mniejszościowej są o 40% wyższe na wsi i 30% w mieście (droższa realizacja programu nauczania) w porównaniu z wydatkami na funkcjonowanie szkoły litewskiej…”

    “…W Polsce nauczanie języka mniejszości finansowane jest z budżetu państwa. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 grudnia 2006 r. w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2007 (Dz.U. Nr 246, poz. 1799) organy prowadzące (dotujące) szkoły dla mniejszości narodowych otrzymują z budżetu państwa subwencję na zadania oświatowe, zwiększoną o 20% w przeliczeniu na każdego ucznia mniejszości narodowej w dużych szkołach i o 150% w przeliczeniu na każdego ucznia w szkołach małych (tzn. takich, w których liczba uczniów nie przekracza 84 w przypadku szkoły podstawowej i 42 w przypadku gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych)…”

    To z tego raportu…

  99. 678 Se*as mówi:

    @ RB – 98

    Oczywista pomyłka. Wiadomo, że chodziło o te 20% więcej. Co do kosztów utrzymania szkoły, napisałem już w poście 97 jak można je zmniejszyć. Szkoła nie jest od zapewniania miejsc pracy. Poza tym te rzekome wyższe koszty utrzymania polskich szkół podane są bez żadnych wyliczeń. Równie dobrze mogło być tam napisane odpowiednio 53% dla szkół miejskich i 89,35% dla szkół wiejskich.
    jeżeli chodzi o rzeczywiste finansowanie litewskich szkół w Polsce można zajrzeć do litewskiego raportu.
    No, ale oczywiście to polski jest wiarygodny a nie litewski.

    Dlatego m.in. właśnie jestem przeciwnikiem tego, żeby Państwo brało w swe brudne polityczne łapy szkolnictwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.