82
„Wychodzenie” z kryzysu metodą Kubiliusa

Mimo że prawie 90 proc. społeczeństwa negatywnie ocenia rząd Andriusa Kubiliusa, on sam oraz prezydent Dalia Grybauskaitė uważają, że lepszego rządu dziś być nie może Fot. Marian Paluszkiewicz

Premier Andrius Kubilius łamie wcześniej złożone obietnice, że nie będzie więcej zaciskał społeczeństwu przysłowiowego pasa i zapowiada kolejne podwyżki podatków oraz cięcia budżetowe. Tradycyjnie mają one dotknąć najmniej zabezpieczone grupy społeczne — rodziny wielodzietne, rodziców samotnie wychowujących dzieci oraz emerytów. Tych ostatnich w osłupienie wprawiła wiadomość, że rząd zamierza opodatkować emerytury.

Wiadomość ta szczególnie emerytów szokuje na tle niedawnych cięć uposażeń emerytalnych oraz odebrania do 70 proc. emerytur emerytom pracującym.

Niektórzy obserwatorzy poczynań rządu Kubiliusa w zakresie polityki podatkowej oceniają, że pogłoska o opodatkowaniu emerytur wyciekła z kręgów partii rządzącej. Obserwatorzy są przekonani, że puszczając w obieg szokującą informację (w tym przypadku o podatku od emerytur) rząd chce usprawiedliwić bardziej „łagodne” decyzje w sferze podatkowej, które niebawem możemy poznać. A że będą takie decyzje, świadczą słowa samego premiera, że „w następnym roku budżetowym nie będzie możliwości zmniejszania podatków” oraz, że „będą one jeszcze zwiększane, zaś wydatki budżetowe ulegną kolejnym cięciom”.

— Takie deklaracje premiera łamią wcześniejsze trójstronne porozumienie, że nie będzie zwiększenia podatków. Jest to też niebezpieczny sygnał wysłany w świat, szczególnie dla inwestorów, że nasz kraj nie ma stabilnej polityki podatkowej i wbrew wcześniejszym deklaracjom sytuacja może zmienić się w ciągu jednej nocy, co też nasz rząd często praktykuje — mówi „Kurierowi” Kaetana Leontjeva, ekspert Instytutu Wolnego Rynku. Jej zdaniem, takie zachowanie się rządu negatywnie rzutuje na całość sytuacji finansowej i gospodarczej kraju.

— Trudno w ogóle oceniać decyzję rządu w kwestii polityki podatkowej, bo dotychczasowe decyzje podyktowane rzekomo zmniejszeniem wydatków publicznych oraz umiarkowanego zadłużenia się absolutnie nie sprawdziły się — mówi nam Kaetana Leontjeva. Wyjaśnia też, że mimo działań rządu na ograniczenie wydatków, w tym roku ich deficyt wyniesie około 8-9 proc., co oczywiście świadczy, że wydatki sfery publicznej były niedostateczne. Podobna sytuacja z zadłużeniem.

— W porównaniu z końcem 2008 roku, zadłużenie naszego rządu wzrosło do kwietnia tego roku ponad dwukrotnie. W 2008 roku zadłużenie wynosiło 15 mld litów, zaś obecnie wynosi ponad 30 mld litów. Świadczy to o tym, że polityka finansowa rządu była absolutnie nieskuteczna — wyjaśnia nam ekspert Instytutu Wolnego Rynku.

Tym niemniej, eksperci instytutu oceniają, że jeśli rząd znowu nie zacznie „majstrować” przy systemie podatkowym, to możemy w tym roku oczekiwać na pewną stabilizację sytuacji w gospodarce.

— W ocenie naszych ekspertów, PKB w tym roku skurczy się o 1 proc. Jest to oznaka pewnej stabilizacji sytuacji, lecz jest ona daleka od tego, co deklaruje nam rząd — mówi Kaetana Leontjeva.

Faktycznie, rozbieżność między tym, w czym zapewnia społeczeństwo rząd Kubiliusa, a tym, co podają statystyki, jest ogromna. Pomimo wzrostu dwukrotnego zadłużenia Litwa jest wśród najszybciej zadłużających się państw Unii Europejskiej, mimo że w odróżnieniu od Łotwy, Węgier, czy innych państw, nie korzystała z pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, czy też europejskich instytucji finansowych. Co więcej, w odróżnieniu od Łotwy, czy też Węgier, które zaciągnęły krytykowane przez litewski rząd pożyczki w MFW i UE na ratowanie swojej gospodarki, sytuacja finansowa Litwy wciąż ulega pogorszeniu się. Świadczą o tym chociażby zapowiedzi premiera Kubiliusa o kolejnych podwyżkach podatków i cięciach budżetowych, wobec deklaracji premiera Łotwy, że środki oszczędnościowe w przyszłym roku będą znacznie łagodniejsze niż wcześniej było zapowiadane.

Tymczasem na Litwie, wbrew optymistycznym deklaracjom premiera, sytuacja finansowa i gospodarcza nie napawa optymizmem. Mimo zapowiadanego przez Kubiliusa końca recesji, litewska gospodarka nadal będzie kurczyła się, co zapowiadają nie tylko prognozy Instytutu, ale też MFW i innych organizacji europejskich. Mimo deklaratywnych decyzji rządu na rzecz wspierania zatrudnienia, bezrobocie na Litwie rośnie w tempie niespotykanym jeszcze przed rokiem, czyli w apogeum recesji. Jeśli bowiem wtedy urzędy pracy rejestrowały co tydzień od 5 do 7 tys. bezrobotnych, to dziś ta liczba wynosi minimum 8 tys., a nieraz przekracza nawet 11-12 tys. osób co tydzień. Należy przy tym zauważyć, że liczbę tę nieco pomniejsza rekordowo duża w ciągu ostatnich 20 lat emigracja zarobkowa. Tylko w ubiegłym roku Litwę opuściło ponad 20 tys. osób, czyli najwięcej w ciągu 20 lat niepodległości. Eksperci Urzędu Statystycznego przyznają jednak, że jest to oficjalna liczba i nie uwzględnia ona osób, które nie zarejestrowały w urzędzie swój wyjazd za granicę.

82 odpowiedzi to „Wychodzenie” z kryzysu metodą Kubiliusa

  1. robert mówi:

    Rzeczposolita ( i Rosja a jakże ) obserwują ten haos. Nie sposób nie zauważyć że tam gdzie ideologią państwową jest nienawiść do innych narodów zwłaszcza Polaków ( Lietuva i Banderstan UPA na Wołyniu i w Galicji )tam kryzys jest szczególnie ciężki, a nadzieje na zagraniczną pomoc marne. Nie da się przecież ściągnąć inwestycji od dużego, dobrze radzącego sobie w kryzysie sąsiada czy robić z nim wspólne interesy jak codziennie kopie się go po kostkach łamiąc prawa miejscowych Polaków. Rzeczpospolita obserwuje i wyciąga wnioski. Aksjomat budowu antyrosyjskiego bloku za wszelką cenę odchodzi coraz szybciej w niebyt. Zdaje się, że kolejną dekadę określi współdziałanie tych dwóch państw w celu uporządkowania haosu na terytoriach dawnej I RP i zupełnie niedawnego CCCP. Oczywiście Rosja jest większa, więc i jej przypadnie większa część działu. Polacy jednak zdają sobie z tego sprawę i nie będą nadmiernie ambitni. Rosjanie z koleji wiedzą że Polska jest jedyną liczącą się przeszkodą do odbudowy pełni wpływów na terenie byłego sojuza. Oba państwa potrzebują więc siebie na wzajem. Realnie to linia zainteresowań wzdłuż granicy z 1939 r. z lekkimi wychyleniem na rzecz interesów RP na wschód ( Mińsk )i włączeniem państw bałtyckich jako kondominium pomiędzy zainteresowanych ( RP i RR co do Litwy i łotwy oraz Szwecji, Finlandii i RR co do Estonii )Ciekawe jak będzie wyglądała mapa tej części Europy po 10 latach takiej współpracy ? Być może ktoś inny weźmie się do rozwiązywania problemów tubylców. Na miejscu Lietuvisów modliłbym się, żeby jednak nie byli to Rosjanie.

  2. HolgerTolger mówi:

    może ktoś napisac cos wiecej o sytuacji ekonomicznej na Litwie?Albo może Kurier poswieci jedne artykuł by porownac poziom zycia na Litwie iw Polsce?Bo zawsze mi sie wydawalo,że na Litwie jest lepiej niz u nas z praca itd.

  3. Czesiek mówi:

    robert
    Władze Rosji zdały sobie sprawę, że czas wysokich cen na surowce odszedł w przeszłość. Rosji dramatycznie brakuje środków na modernizację państwa bez którego nie może nawet myśleć o poważnym traktowaniu przez pozostałych światowych graczy jak i powstrzymaniu chińskiej ekspansji na Dalekim Wschodzie.
    Do tego potrzebne są nie tylko pieniądze ale i ludzie.
    Mam wrażenie, że Rosja jak nigdy, potrzebuje polskich firm i Polaków do osiągnięcia tych celów.
    Pamiętajmy,że jeszcze parę lat temu w Rosji pracowało ok. 50.000 polskich managerów. W przedstawicielstwach każdego zachodniego czy amerykańskiego koncernu, firmy, byli Polacy.
    Bardzo dużo firm headhunterskich w Polsce pracowało na rynek rosyjski “dostarczając” polskich topowych managerów, którzy najlepiej się sprawdzali w Rosji.

  4. sagi mówi:

    Chyba czas na autonomię dla Polaków – nie tylko ze względów prześladowań polskiej pisowni i polskich tablic i napisów – ale i gospodarczych.

  5. pruss mówi:

    do post 3,najwyzszy czas

  6. piast mówi:

    Ktos podzielil Polaków i Litvinów car? Muraviev Vieszaliel???? Bolszevicy? Niemcy???? Ktos zasiał slepy nacjonalizm Grabież Vilna= zlituanizowanie Kovieńskich Polakow Krzywd obopolnych jest duzo ,ale jest wiele tego co łączy. Ale zeby Litvę ” oddawać w ręce Matuszki Rasiji- tym się brzydzę nawet przy tych skomplikowanych stosunkach RL -Mniejszość Polska.

  7. HolgerTolger mówi:

    do piasta, ja sie nie brzydze;D ale jak z mojego punktu widzenia im dłuższa granica z Rosją tym większe zagrożenie dla nas.

    Polska i Litwa sa na siebie skazane.Fakt to oni sa w gorszje sytuacji, ale nie oszukujmy sie po lietuvosach nas by anektowano jako nastepnych, chyba ze..Ruscy, a wlasciwie ich politykierzy zmienią troche swoje nastawienie do nas…A co bedzie jak Komor wygra wybory?Wg mnie bedzie dazyl do polepszenia stosunkow z Rosja, tu pytanie- to bedzie dobre(import wolowiny, jablek itd itp do Rosji?) czy złe( stopniowe podleganie rosyjskim wplyowm)?

    I w koncu co z Litwa i Ukraina?Po wydarzeniach zwiazanych z obchodami rocznicy Ludowbojstwa w Katyniu zauwazyłem w internecie obawy Litwinoów i Ukraincow-‘ooo Polacy sie pojednają z Ruskami i rozbiora nasze państwo’. Jak wy na to patrzcie?

  8. HolgerTolger mówi:

    * mialo byc eksport, sorewicz

  9. azja_Polska mówi:

    Litewscy faszyści myślą, że ludzi nakarmią nienawiścią do Polaków i wszystkiego o co polskie. Jeszcze trochę, a szybko się przekonają, że bez popierającej ich Polski, Rosja ich szybko połknie. Więc jest to ostatni dzwonek dla Litwy aby zmienić swój kierunek myślenia i postępowania bo w innym przypadku pozostaną się sami ze swoimi poważnymi problemami.

  10. józef III mówi:

    Jadąc od Oran do powiatu solecznickiego, bez tablic wiadomo gdzie zaczyna się polski samorząd : droga o klasę lepsza niż w Dzukiji.

  11. HolgerTolger mówi:

    http://www.youtube.com/watch?v=CiR6_hz3YWM&feature=related

    jak widac trudno Polako na Litwie mówic jednym głosem

    kto to sa te 2 pozostałe panie?bo jedna to pani Prezydent;-)

  12. Przypadkowy Gość mówi:

    Wrogą polityką wobec Polski i mniejszości polskiej, Litwa traci sympatie Polaków i Polski, jedynego kraju w Europie zainteresowanego Litwą i litewskimi sprawami.
    Z sympatią jest jak z kapitałem, łatwo jest roztrwonić, trudniej zgromadzić.

  13. robert mówi:

    Do Cześka (3)
    Nie mam danych na temat polskich menadżerów w Rosji, ale jeśli jest/będzie jak piszesz to i dobrze. Polacy cywilizowali Rosję już od XV/XVI wieku.
    Do piast i HolgerTolger ja też boję się dłuższej granicy z Rosją dlatego należy utrzymać pas państw buforowych Białoruś i Ukraina ( choć ta ostatnia zapewne nie utrzyma się w obecnych granicach )Inna sytuacja panuje na Północnym Wschodzie leży tam enklawa rosyjska Kaliningrad droga do niej z terytorium Rosji wiedzie przez Lietuvę. Pytanie czy pozostawiony sam sobie obwód Kaliningradzki nie zostanie z czasem np. wykupiony przez Niemcy. Moim zdaniem nie byłoby to dla nas korzystne ( początek odrodzenia Prus Wschodnich )i już lepiej by było na tym odcinku graniczyć bezpośrednio z Rosją, oczywiście w tym wypadku Wileńszczyzna wraca do macierzy. Z lietuvisami nic nas nie łączy, to nacja wyrosła z negacji historii WKL i nienawiści do Polaków i własnie to było podstawą powstanie tego narodku. Jednocześnie są zbyt słabi i za mało liczni żeby był sens jakoś specjalnie z nimi współpracować ( nie mówiąc już o współpracy strategicznej )Reasumując albo rybka albo pipka tzn. albo Lietuvisy żyją dobrze z Polską i przestrzegają praw wileńskich rodaków albo niech idą w czorty ( autostrada do Królewca/Kaliningradu )z przywróceniem granicy z 1939 r.

  14. Alka mówi:

    do Brukseli z nimi do sądu! zrobic pożądek z pasibrzuchami z seimu.

  15. VILKAS mówi:

    To Holger Tolger
    Drugaz tych pań to Kazimiera Prunskiene,pierwszy premier niepodległej Litwy,minister rolnictwa w poprzeddnim rządzie -trzeciej nie kojarzę

  16. VILKAS mówi:

    To Holger Tolger

    Sytuacja ekonomiczna Litwy – w okresie po odzyskaniu niepodleglości i po pierwszych latach załamań spowodowanych “blokadą ekonomiczną ” Rosji i rozwaleniem rolnictwa(kołchozy,sowchozy) od roku 1994 obserwowałem bardzo dynamiczny rozwój gospodarki litewskiej W wielu dziedzinach np poziom gastronomii,przemysłu spożywczego,usług transportowych,sieci dróg,hotelarstwa ,stopy bezrobocia,poziomu cen żywności sytuację oceniam jako lepszą niż w Polsce z uwzględnieniem różnic w wielkości i liczbie ludności w obu krajach. Tylko poziom życia na wsi był w Polsce lepszy niż na Litwie.Ta droga doprowadziła Litwę do Unii Europejskiej i NATO.Tylko “rozpasanie kredytowe” ,wybuch kryzysu bankowego w połączeniu z irracjonalną polityką rządu Kubiliusa spowodowały prawdziwą katastrofę i w chwili obecnej chyba nie ma dziedziny w której na Litwie byłaby lepsza niż w Polsce(no chyba tylko jakość czrnego chleba,słoniny,wędlin,nabiału i wódki “Stumbras”)

  17. samarytanin mówi:

    U nas w Koronie sprzedawana jest litewska Stumbro Starka. Co ona ma wspólnego ze Starką? na naszej ze Szczecina to jest napisane, że leżakowała 10lat w beczkach a na tej litewskiej ni hu hu… dla mnie w tej gorzale tyle starki co w ruskiej gazecie Prawda prawdy za czasów ZSRR. No chyba, że ktoś mnie wyprowadzi z błędu.

  18. VILKAS mówi:

    To samarytanin

    Akurat ścisle współpracuję z firmą “STUMBRAS” i zalety jej produktów znam osobiście -starka z samej technologi wymaga lezakowania i nie trzeba o tym pisać,a koniak “Gloria” to klasa sama w sobie ,doskonała “Wódka 100 Lecia ” z kłosem pszenicy w butelce na 100 lecie firmy(2006) czy też “poezja ” Milenium Litaue” z limitowanej serii na 1000 Lecie Litwy w cenie ponad 200 PLN za 0,7 l.Zapraszam na stronę http://www.stumbras.lt (również po polsku)

  19. Czesiek mówi:

    HolgerTolger
    “Bo zawsze mi sie wydawalo,że na Litwie jest lepiej niz u nas z praca itd. ”

    Jeśli wziąć pod uwagę poziom oświaty i poziom ochrony zdrowia jako jednych z wyznaczników poziomu życia, to porównanie Polski i Litwy wypada na korzyść RP
    Polskie uczelnie, polskie jednostki badawcze, absolwenci uczelni polskich (oczywiście nie wszystkich), to poziom światowy, natomiast litewskie uczelnie i poziom prac naukowych, to nawet chyba nie jest nawet IV liga.
    To samo można powiedzieć o poziomie medycyny w Polsce i Litwie i jakości kształcenia w Uniwersytetach Medycznych.

  20. samarytanin mówi:

    To Vilkas.

    A ile leżakuje ta starka? Szczecińska co najmniej 10lat bo to najmłodsza jaką udało mi się nabyć ale są podobno nawet 30-stoletnie.

  21. azja_Polska mówi:

    W Polsce coraz częściej i głośniej pisze się i mówi o szykanowaniu Polaków na Litwie. Ten problem dla nas Polaków nie jest obojętny wobec naszych rodaków zamieszkujących tereny obecnej Litwy. Wobec takiej sytuacji coraz większe są naciski społeczeństwa polskiego na Rząd RP aby radykalnie zmienił swoje stanowisko wobec faszyzującej się Litwy. Prędzej czy później to się stanie, że Litwini bardzo boleśnie to odczują tym bardziej, że odwilż w stosunkach Polski z Rosją po tragedii smoleńskiej spowoduję zmianę polityki wobec LITWY. Jest to oczywiste, ponieważ Litwa malutki i nieliczący się kraj w EUROPIE oprócz szykan i faszyzmu nie może w odróżnieniu od ROSJI zaoferować POLSCE “NIC”. To co dzisiaj robią Litwini to tak jak z ciasteczkiem – ZJEŚĆ JE I MIEĆ JE” Tak się nie da i wszyscy o tym wiedzą oprócz litewskich faszystów.
    Miejmy nadzieję, że ludność litewska szybko się przekona, że nienawiścią głodnego się nie nakarmi, a krzykacze i pseudo uzdrowiciele szybko znikną z politycznej sceny LITWY dla jej dobra.

  22. samarytanin mówi:

    co do tej nieszczęsnej starki to nie ma słowa na stronie producenta o jej starzeniu, a nazwa pochodzi od litewskiego bociana, a sam alkohol jest zaliczny do nalewek a nie wódek. Wiec Vilkas – gdzie jest prawda? Ja oczywiście nie twierdzę, że jest to zły alkohol bo nie piłem, ale nadal twierdzę, że to nie jest starka w polskim rozumieniu tego słowa.

  23. azja_Polska mówi:

    Polacy powinni “olewać” wszystko co litewskie w tym i “STARKE” dopóki oni nie zaczną traktować inne narodowości na LITWIE zgodnie z postanowieniami UE i porozumieniami międzynarodowymi dotyczących mniejszości narodowych.

  24. Senbuivs mówi:

    Mój głos w sprawie.
    Oświadczam, że:
    1. nie ma lepszych nalewek jak litewskich (są robione na spirytusie!)
    2. nie ma lepszych wódek kolorowych jak litewskie
    3. nie ma lepszych likierów jak litewskie
    4. nie ma lepszych serków (takich małych, słodkich, po 1 licie i taniej)
    5. nie ma lepszych serów jak litewskie
    6. wódka z kłosem w butelce jest rewelacyjna
    7. nie ma lepszych grzybów jak litewskie
    8. ale i tak najpiękniejsze na Litwie są Polki!
    9. Starka litewska jest rewelacyjna, ale gloria to wg mnie niewypał
    W sumie Litwa to piekny kraj i gdyby nie te parsiuki nacjonalistyczno – faszystowskie to przyjemnością dla każdego mieszczucha z Polski byłoby tam spędzać wakacje. Litwini to też bardzo życzliwy naród, zasługujący na szacunek z naszej strony i wyprostowanie paru zakrętów historii.

  25. Senbuivs mówi:

    azja_polska – jak będziesz kiedyś na Litwie to wpadnij nad Żełosę w Pikieliszkach. Zobaczysz co to znaczy olewać wszystko co litewskie. Może ostatni raz w życiu zobaczysz …:)

  26. VILKAS mówi:

    To samarytanin – bocian po litewsku to “gandras” więc chyba z nim nazwa “starka ” nie jest powiązana (raczej stark -mocny)lub z niemieckiego “storch” -bocian.
    Rzeczywiście na etykiecie litewskiej jest podany tylko skład

    O ile cię bardzo nurtuje ten okres leżakowania to mogę zadzwonić i zapytać i ci odpowiem lub przenieśmy tą dyskusję na priva -kwilczynski@kosnet.pl -jak będę w zakładzie dokładnie wypytam o szczegóły i napiszę Ci e-maila ,podaj tylko swój.
    Bo trochę odbiegamy od tematu artykułu

  27. VILKAS mówi:

    Zajrzałem do polskiej wikipedii pod haslo starka i opis dotyczy starki szczecińskiej jako jedynego producenta taego asortymentu w PL a zdjecie obrazuje litewską “Stumbro starkę” Rzeczpospolita Obojga Narodów w tym temacie(w przeciwieństwie do innych) ma się więc dobrze!

  28. samarytanin mówi:

    Napisz tutaj niech wszyscy wiedzą jak to jest ze starzeniem. tego bociana wziołem z ich strony z polskiej wersji:

    “Litewskie: „Starka” – dawniej była to specjalna, okolicznościowa wódka, którą pędzono z okazji urodzin pierwszego syna. Według litewskiej etymologii nazwa pochodzi od starolitewskiego słowa „starkus”, czyli „bocian”. Jest to związane z wierzeniem, że bocian przynosi noworodki.”

  29. azja_Polska mówi:

    Do : Senbuivsa

    Moja córka mieszka parę lat w LONDYNIE i tak na marginesie sprawy spotyka również mieszkających tam Litwinów. Nikt ich tam nie szykanuje (wyjątki rasistowskie). Mieszkają tam, pracują i uczą się. Używają również swojego ojczystego języka. Są tam polskie sklepy, bary i firmy usługowe. Witryny sklepowe są opisane w języku polskim, a Menu w barze czy restauracji również w języku polskim czy innej narodowości zależnie od właściciela. Anglicy nawet w niektórych miejscowościach postawiają znaki drogowe z informacją w języku polskim. Nikomu to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie podoba się. Byłem kilkakrotnie w LONDYNIE ( na LITWIE nie i odradzam) i bardzo mi się podobała ta mieszanka kulturowa i szacunek dla innych narodów (pomijając występki kryminalne, które wszędzie występują). Dlatego myślę, że młodzi LITWINI, którzy uciekają z kraju wstydzą się tego co wyprawia się z rdzenną ludnością innej narodowości zamieszkującą tereny LITWY, gdzie na pewno nie chcieliby aby tak traktowano LITWINÓW np. w LONDYNIE.
    W Anglii nikt nie zmusza Pakistańczyków, Hindusów, Polaków, Żydów, Rosjan do wyrzekania się swojej kultury czy języka. Nikt nie karze za napis w innym języku niż angielski na witrynie sklepu czy reklamie. Nie likwiduje się szkół mniejszości i siłowo unaradawia. W Polsce na Opolszczyźnie są dwujęzyczne nazwy miejscowości, szkoły z językiem niemieckim jak i w Puńsku z Litewskim. Mnie to nie przeszkadza i przypuszczam większości również.
    Dlatego takie cuda noszące znamiona faszyzmu mogą się dziać tylko na LITWIE, gdzie wmawia się, że POLSKA, Polacy są ich wrogami i niszczy się wszystko co polskie myśląc, że mając wspólnego wroga zapomni się o problemach jak : praca, bieda, która dotyka coraz większą część litewskiego społeczeństwa. Byłbym zarozumiały gdybym napisał, że u nas jest wspaniale, że nie ma biednych ale na pewno nie napuszcza się swojej ludności na inne mniejszości narodowe i nie zastrasza się ludności i karze mandatami, że na
    swoim domu wywiesił tabliczkę znazwą miejscowości w dwóch językach czy z okazji święta powiesił flagę swojego narodu. Jedź do LONDYNU i zobacz na czym polega demokracja, a nie zasłaniaj się Pikieliszkami o których nikt na świecie nie słyszał oprócz Polaków związanymi z Piłsudskim. Kończąc napiszę jeszcze, że wcale się nie dziwie, że Litwini zaczynają protestować z powodu gorszych warunków życia ale skoro rządzący na siłę szukają sobie wrogów w krajach z którymi mogliby współpracować gospodarczo na jasnych zasadach to wszystko się robi aby zniechęcić inwestorów
    do inwestowanie na LITWIE. Przykładem tego jest PK ORLEN, gdzie nawet rozebrano im tory kolejowe aby nie mogli tanio i szybko przewozić swoich produktów. Polska może robić interesy z Rosją, a z LITWĄ – żadnych. Kto na tym straci – rząd nie. Ludzie tak.

  30. Senbuvis mówi:

    azja_Polska: nie mam pojęcia co chciałeś napisać w odpowiedzi na mój post – może spróbuj jeszcze raz, tylko krócej i bardziej zrozumiale. Ja zaproponowałem 0,5 litra starki na głowę, wypite w wyśmienitym towarzystwie w przepieknym otoczeniu nad jeziorem w Pikieliszkach, a ty mi tu z Anglikami i Londynem. A tak w nawiązaniu do twoich zachwytów Anglią – to może napisz jeszcze o Francji, o ich tolerancji dla mniejszości narodowych i językowych. Mogą one stanowić wzór dla każdego kraju. Tylko że ja nie piszę o prawach a o wzywaniu do bojkotu wyrobów litewskich. Ja starki bojkotować nie będę:)

  31. tomasz mówi:

    do senbuvis 24:
    1. Nalewki są niezłe choć generalnei za nalewkami nie przepadam.
    2. Nie lubię kolorowych wódek. chyba ze za takową uznac “Żołądkową Gorzką” a ta litewskiej produkcji nie jest choć dostępna na Litwie.
    3. Nie przepadam za likierami.
    4. Nie smakują mi te serki.
    5. Żółte sery na Litwie są dość podłe. Białe są dobre.
    6. Wódka z losem “wódka jak wódka”. Pijałem lepsze ale i gorsze.
    7. Nie dostzregam róznicy miezy grzybami zbeiranymi samodzielnie w Polsce i na Litwie.
    8. Tutaj się zgadzam dla swego własengo dobra. 🙂
    9. Gloria jest taka sobie i starka też.
    Zgadza się że w sumie Litwa to piekny kraj. I wcale nie przeszkadza mi obecność szowinistów w tym kraju podczas spędzania wakacji.

  32. Senbuvis mówi:

    tomasz – bo jesteś rozpieszczony:PPPPPPPPPPPP:)
    Kup sobie sera rokiskiego – i powiedz, że jest podły to nie wiem co zrobię !!!!:)
    Jesli chodzi o szowinistów to chyba przekonałeś, się, że parsiuk Garszwa sam musi ulotki roznosić – takie ma liczne grono takich samych głupków jak on:)

  33. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Może i tak.

    Kupię i powiem co myślę.

    Przekonałem się i tym bardziej nie widzę jego wpływu na spędzanie moich wakacji. Wręcz przeciwnie postrzegam to jako dodatkową rozrywkę. 🙂

  34. azja_Polska mówi:

    Do Senbuvisa
    Ja odnosiłem się do Twojego komentarza Nr25, ponieważ go tak zrozumiałem, że może ten dworek Piłsudskiego zniszczycie albo ja wyjadę z nożem w plecach bo tak zrozumiałem ostatnie Twoje zdanie nie czytając komentarza 24. “Zobaczysz co to znaczy olewać wszystko co litewskie. Może ostatni raz w życiu zobaczysz …:) ”
    Tak na marginesie sprawy czytając Twój komentarz Nr 24 ostatni 9 pkt to się cieszę, że odcinasz się od nacjonalistów i myślę,że również większość Litwinów ale to WY wybieracie swoich przedstawicieli do SEJMU, którzy na wiecach wraz z skinheadami krzyczą “LITWA DLA LITWINÓW”.
    W związku z tym pytam po co WAM UNIA EUROPEJSKA ????????

  35. tomasz mówi:

    Ale jaja 🙂
    Ciekaw jestem odpowiedzi Senbuvisa. 🙂

  36. Introligator mówi:

    bo Senbuvis ma czasem “zagmatwane” wypowiedzi 😉

  37. Kmicic mówi:

    Niezłe sery i nalewki, przyroda jeszcze czysta(nie miał kto naśmiecić), ale najlepsze Wilnianki. W sumie warto tu wpaść i w jakiś sposób podeprzeć naszych Rodaków. Nie nocujemy, gdy obsługa nie mówi po polsku i informacja hotelowa nie ma polskiej wersji. Nie jemy , gdzie nie ma menu po polsku. Grzecznie, ale ostentacyjnie zaznaczajmy, że zaczniemy polecać ten lokal, gdy zostaną w nim wprowadzona przyjazne polskim turystom obyczaje 😀

  38. tomasz mówi:

    do Kmicic: Kurka wodna….zgodnie z tym musiałbym w Egipcie sypiać na plaży w koszu a jadać ze śmietników. 🙂

  39. HolgerTolger mówi:

    dzieki za odpowiedzi, no to rzeczywiście sytuacja Litwy wygląda źle, do tego dochodzi to,że ze swoich sasiadow chyba nikogo nie lubia, z Bialorusią cz Rosją wzgledy polityczne im nie pozwalają kooperowac, z Polska ich nacjonalizm, a nawet i z Łotyszami sie nie do konca tak kochają, zreszta co ta Łotwa tez znaczy?

    Więc jedynie Skandynawia im pozostaje, aczkolwiek czy bogate kraje skandynawskie beda bezintersownie pomagac biedniejszej Litwie?Watpie

    Z litewskich produktów piłem jedynie piwo, Alytus i było okropne.Dobrze ze poprzestałem na 1 bo po wypicu 2 pewnie byłbym siny.

    Zgadzam sie z Kmicicem co wsparcia dla Polaków z Wileńszczyny.

  40. tomasz mówi:

    do HolgerTolger: Ze Szwecją Pani Prezydent Grybauskaite już próbowała nawiązać bliższe kontakty. Skończyło się “naciearniem jej uszu” (według szwedzkiej prasy) za pewną ustawę przygotowaną przez Sejmas.
    Natomiast szeroko otwarte oczy ze zdumienia pewnego fińskiego Szweda podczas zjazdu MIDAS, świadczą o tym że i w Finlandii litewskie regulacje dotyczące praw mniejszości narodowych raczej poklasku nie zyskają.

    W ten sposób jak pisze Kmicic Polaków z Wileńszczyzny się nie wesprze. Będzie się spało pod mostem i chodziło głodnym. Nikt z tego zysku miał nie będzie. Tak najczęściej bywa z działaniami negatywnymi. Trzeba działać pozytywnie czyli wspierać i polecać lokale gdzie są stworzone przyjazne dla turystów z Polski warunki.

  41. Senbuvis mówi:

    azja_polska – objaśniam i tłumaczę, specjalnie zrobię to powoli, dokładnie i jak trzeba będzie to będę powtarzał, możesz mi nawet przerywać pytaniami!

    “jak będziesz kiedyś na Litwie to wpadnij nad Żełosę w Pikieliszkach. Zobaczysz co to znaczy olewać wszystko co litewskie. Może ostatni raz w życiu zobaczysz …:)” – po polsku to znaczy (użyłem transaltora i pomocy sąsiadki, która mi przynosi pierogi, jak mam problemy z polską wymową), że jak będzie kiedyś w Pikieliszkach i ja będę to postaram się przekonać cię do szlachetnego smaku trunków litewskich własnej roboty, znanych u nas jako krzakówka, zakanszanych wybornymi wędlinami i serami litewskiej produkcji. Jak zdrowo z nami podegustujesz i pojesz to odechce ci się raz na zawsze bojkotować te wyroby. Co warte jest życie bez grona przyjaciół przy szklanej przyjaciółce produkcji tutejszej? Ano nic. A poza tym puściłbyś z torbami tubylców czyli tych co to uważają się za Polaków litewskojęzycznych czy nawet odwrotnie. I z kim walczyłaby zdrowa część naszego narodu? Z Karaimami?:)
    Pytasz mnie po co mi unia europejska? No choćby po to, że mnie już nikt na waszej granicy nie pyta ile krzakóweczki wiozę do kraju, z którego pszenżyta została ona stworzona:)

  42. Senbuvis mówi:

    HolgerTolger – wyzywam cię na pojedynek (zostawiam tobie wybór rodzaju broni – możemy się nawet pluć) za obrazę litewskiego piwa. Musiałeś pić szczochy typu okocim czy tatra i stąd wrażenie. Litewskie piwa są najlepsze w tej części świata – polskie im tylko czasem dorównują, bo przecież nie są robione z chmielu tylko z chemii!
    Stawaj na plac, nieszcześniku bez smaku i gustu!

  43. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Skora tak to ja staję z nim. Będzie dwóch na jednego. Jeśli ktoś uważa że Alytus jest lepsze od nawet Okocimia to ja uważam że jego teorie o nalewkach są bez sensu. Zwyczajnie nie ma smaku.
    Akurat za smakosza piwa się nieskromnie uważam. I litewskie piwo jest dość podłe. Brak tradycji czy co? Najlepsze są piwa niepasteryzowane w Polsce możesz je dość łatwo nabyć Kaszetelan, Ciechan, Żywe że wymienię tylko niektóre.
    Możesz mi podać jakieś niepasteryzowane piwo litewskie. Bo było coś o chemii.

    Już tam nie wspomnę o piwach białych czy specjalnych typu dunkel czy amber. W porównaniu z piwami w Polsce, Czechach czy Niemcach (bo te trzy rynki sobie cenię) piwo litewskie można porównać z hiszpańskim. No niby piwo ale….lepiej napić się coli.

  44. tomasz mówi:

    Jeśli już coś tam pić to Sviturys (ale koniecznie ten extra).
    Alytus “biały” ma się tak np do Frantziskanera czy Paulanera jak KIA do Mercedesa choć bywają modele prawie takie same.”Prawie” robi jednak wielką różnicę.

  45. HolgerTolger mówi:

    Senbuvis, piłem na razie jeden gatunek i mi nie smakował, zpułenie, a co do Okocimia to dobre piwo, bardzo dobre.Co prawda najlepszy gatunek-Okocime Zagloba, w takiej zielonej puszce nie jest juz produkowany, zdaje sie,że to było powiazane ze sponsorowaniem prze Browar produkcji filmu ‘Ogniem i Mieczem’.

    Jak bede w markecie to obiecuje popytac czy jakieś inne litewskie piwo jest dostepne, ale watpie bo Litwa nie słynie z piwa tak jak Niemcy,Anglia,Irlandia i Czechy.

    btw Tatra i Okocim sa na Litwie w sklepach czy piles w Polsce?

  46. pruss mówi:

    Senbuvis:Pikieliszki musi odwiedzic kazdy Polak jasne.Najlepsze trunki na Litwie to labanowska i koniak gruzinski,grill nad jeziorem w lesie.Piwo to nie moj trunek a serki sa OK.Jesli Zelosa lezy vis a vis dworku Wodza to niestety byla zamknieta wiec moze nastepnym razem.Zgoda co do tego ,ze najwiekszym bogactwem Litwy jest jej przyroda

  47. Kmicic mówi:

    tomasz 38:
    Nad Nilem szybko znalazłbyś przytulny kacik. Egipcjanie szybko uczą się polskiego ,chociaż nie ma tam rdzennej mniejszości polskiej. Litwinom to idzie znacznie oporniej 😀
    Ps. Zaczynamy akcję,Polscy turyści niech dadzą zarobić tylko swoim i gościnnym (językowo również) Litwinom. Na Litwę najwięcej turystów przyjeżdża z Polski. Gdzie brak menu po polsku, nie jemy.

  48. Kmicic mówi:

    46 cd.
    niech wreszcie na Litwie opłaca się być Polakiem 😀

  49. Senbuvis mówi:

    pruss – Żełosa była zamknięta????????? Niemożliwe – faktem jest, że zabudowują ją koloniści, ale od strony dworku można wejść jeszcze na mostek.
    Kmicic – na Litwie opłaca się być Polakiem. Pod paroma warunkami oczywiście:
    1. nazwisko musi być po litewsku
    2. imię musi być po litewsku
    3. akcent litewskiego musi być rosyjski
    4. dzieci muszą chodzić do litewskiej szkoły
    5. trzeba czytać Lietuvos Rytas
    6. trzeba głośno i przy każdej okazji dawać świadectwo nienawiści do pszeków
    7. trzeba twierdzić, że gdyby nie okupacja Wilna przez lenkasów to w Wilnie mieszkaliby sami Litwini
    itd. itp. A poza tym to dobrze jest być Polakiem na Litwie.
    tomasz – poddaję się, ja nie pijam piwa bo każde piwo to dla mnie szczochy – czasem mi tylko smakuje Sviturys, ale tylko gdy straszny upał i zacne towarzystwo. Nie będę się bił z tobą i Holgerem Toglerem dla zasady:)
    W tej waszej Lenkiji można w sklepach kupić litewski olej słonecznikowy (Złoty Kraj) importowany na Litwę z Niemiec, są konserwy rybne, zdarzają się sery i wędliny no i … starka, 999, liker benedyktyński i czasem młynarska. Dla zainteresowanych podaję, że największa gorzelnia w Wilnie (Vilniaus Degtine) jest własnością polskiej spółki. Twórczo wzbogacają smak “sobieskiego”:)

  50. tomasz mówi:

    HolgerTolger: O tak. Zagłoba był dobry. Też ubolewam że już go nie ma. 🙁
    Znajdziesz w Polsce właśnie Sviturys.
    Tatry (kiepskie) i Okocimia na Litwie nie ma.

    do pruss: Biełyj Aist a szczególnie Czornyj Aist są super.Szczególnie biorąc pod uwagę relację ceny do jakości. Szkoda że mało popularne w Polsce.Warto są zainteresowania.

  51. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Znaczy na piwach się nie znasz.:)

    “W tej waszej Lenkiji” – musisz mnie rozśmieszać? 🙂 Pamiętaj że miedzy dowcipem a błazeństwem cienka jest różnica.

    Co do Sobieskiego to też mi nic nie mów. Bardzo popularna na Litwie i nawet traktowana jako ta “z górnej” półki. Śmieszne bo w Polsce jako ta z “dolnej półki”. 🙂
    W mojej ocenie dość kiepska wódka.

  52. HolgerTolger mówi:

    @Senbuvis, jesli nie jestes Polakiem to musisz miec chociaz jakies polskie korzenie, bo ‘ustawki’to polski sport narodowy

  53. Senbuvis mówi:

    Oczywiście, że mam polski korzeń! Bardzo polski!:)
    tomasz – w UE nie ma granic, nawet błazeństwa – popatrz co robi taki Garszwa czy inny Songaiło:)

  54. tomasz mówi:

    do Senbuvis: A twoim zdaniem to oni mają coś wspólnego z UE?
    Bo moim zdaniem nic.

  55. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Przy okazji dziwię się wzorcom zachowań.

  56. pruss mówi:

    do Tomasz:Pelna zgoda- Biełyj Aist(Moldawia) jest ok o czarnym nie slyszalem

  57. Kmicic mówi:

    Senbuwis48:
    moj post 47 jest ciągiem dalszym poprzedniego “do akceptacji” Ps. Zaczynamy akcję,Polscy turyści niech dadzą zarobić tylko swoim i gościnnym (językowo również) Litwinom. Na Litwę najwięcej turystów przyjeżdża z Polski. Gdzie brak menu po polsku, nie jemy.
    Niech wreszcie na Litwie opłaca się być Polakiem 😀

    co Twojego postu to generalnie potwierdzam. Po stronie plusów bycia Polakiem na Litwie pozostaje ,na razie niematerialne,poczucie zachowania własnej godności i tradycjii rodzinnej i narodowej.

  58. samarytanin mówi:

    Piłem kilka litewskich wynalazków piwnych i według mnie są przeciętne, niczym się nie wyróżniające. Ani to zajefajnie dobre, ani też nie sakramencko złe. Wypić się da tak samo jak piwo Lwowskie z Ukrainy tylko po co? Przynajmniej w Polsce. Pewnie będąc na Litwie bym pił. W Polsce najlepszym piwem (moim zdaniem) jest Ciechan Mocny. Z litewskich wódek piłem tylko taką z miodem i papryką chili, ale była marna w porównaniu do odpowiednika ukraińskiego z Niemiroffa. A co do polskiej wódy to zawsze kupuję Wyborową i tylko w Tesco – mam przynajmniej pewność że oryginał.

  59. VILKAS mówi:

    To Tomasz

    Dostepne na Litwie niepasteryzowane piwa:

    “AVILYS ” – Kowno ul Vilniaus
    “BUSIU TRECIAS” -Wilno ul Totoriu

  60. tomasz mówi:

    do VILKAS: Dzięki. Nie wiedziałem. Nawet nie rzuciły mi się w oczy w sklepach. Następnym razem zwrócę uwagę. Jakie są twoim zdaniem?

  61. VILKAS mówi:

    Ja ostatnio nie jestem fanem piwa,a białe i niepasteryzowane nigdy mi za bardzo nie smakowały.
    W sklepach tych piw nie kupisz -podałem Ci adresy restauracji z mini-browarami gdzie tych piw możesz zasmakować na miejscu

  62. azja_Polska mówi:

    Ludzie ale dajecie się wprowadzać w maliny. Z problemów gospodarczych i ekonomicznych nie pomijając szykan Polaków na Litwie zrobiliście sobie pogawędkę na temat starki i piwa.
    Nie bądźcie naiwni i piszczcie na temat.

  63. VILKAS mówi:

    Nie pikstaj! Widocznie tylko starka i piwo pozostały z litewskiej gospodarki pod rzadami debilisa-Kubilisa

  64. tomasz mówi:

    do VILKAS: Na emaila? Bo nic nie mam.

    do 62.azja_Polska:VILKAS ci już celnie odpowiedział.

  65. azja_Polska mówi:

    Tam lepiej nie pokazywać, że jest się Polakiem

    http://polonia.wp.pl/kat,1010249,title,Tam-lepiej-nie-pokazywac-ze-jest-sie-Polakiem,wid,12255502,wiadomosc.html

    Żyjący na Litwie Polacy domagają się, by w miejscowościach gdzie stanowią większość, nazwy topograficzne były dwujęzyczne – polskie i litewskie. Litewskie władze się na to nie zgadzają i nakładają kolejne kary na odważnych, którzy na własną rękę, na własnych domach takie tabliczki montują.
    Bolesław Daszkiewicz, dyrektor administracyjny samorządu solecznickiego, został już dwukrotnie ukarany przez Inspekcję Języka Urzędowego – informuje “Kurier Wileński”. Za pierwszym razem dostał grzywnę w wysokości 450 litów (ok. 470 zł), za tabliczki z nazwami ulic po polsku, które wywiesili niektórzy mieszkańcy rejonu. Za drugim razem inspekcja nałożyła na Daszkiewicza karę w wysokości 1200 litów (ok. 1400 złotych). Daszkiewicz jest oburzony i podkreśla, że to nie on zawieszał polskie tablice i nie on będzie je zdejmował.

    Tymczasem Litwini w Polsce mają prawo do używania swoich nazwisk w wersji litewskiej a także prawo do dwujęzycznych tablic w miejscowościach zamieszkałych w większości przez Litwinów. Gwarantuje im to Traktat z 1994 roku a także ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych z 2005 roku. W gminie Puńsk wprowadzono już 30 litewskich nazw dla wsi i osad. Wszystko na wniosek lokalnych samorządów, a gmina otrzymała na ten cel 85 tys. zł dotacji z MSWiA.

  66. tomasz mówi:

    do azja_Polska: Wystarczyłby link.

  67. VILKAS mówi:

    To Tomasz
    Knajpy nazywają się

    W Kownie “Avilys” ul Vilniaus ( po lewej stronie w połowie drogi pomiedzy przejsciem podziemnym a rynkiem starego miasta)

    W Wilnie – “Busiu Trecias” ul Totoriu po prawj stronie niedaleko jak się idzie od Ministerswa Obrony.

    Była wcześniej w Wilnie filia “Avilisa” przy Al Gedymina naprzeciw ksiegarni “Draugyste”,ale splajtowała

  68. tomasz mówi:

    do VILKAS: Dzięki.

  69. robert mówi:

    Ale poradnik alkoholowo-knajpiany. Panowie może ktoś miejscowy podałby ewentualnie zrobił linki do hoteli, restauracji będących własnością miejscowych Polaków lub przynajmniej z polskim menii. Właśnie wyrabiam paszport córce i całą rodziną wybierzemy się pewnie i do Wilna. Ostatni raz byłem na Litwie w 2005 r i to w drodze do Rygi. Wcześniej bywałem tam wielokrotnie, ale to już stare dzieje. Najwyższy błogosławi i jest trochę grosza chcę dać zarobić braciom, a nie szaulisom. Będę wdzięczny za informacje.

  70. maur mówi:

    No to sobie poczytałem. Z zainteresowaniem. Planuję tydzień “urlopu” w Wilnie. Na tydzień przed kóńcem lata. Pewnie w sierpniu poproszę o rady.., gdzie, co i jak… według recepty Kmicica ale i uwzględniając sugestie Senbuvisa. Jakby który ze znajomych w tym czasie tam przebywał, ha a może i kilku, byłoby miło jakowąś biesiadę zorganizować…
    Tymczasem pozdrawiam 😉

  71. HolgerTolger mówi:

    @Robert, a na Łotwie mialeś jakiś kontakt z miejscowymi Polakami?Ku mojemu zdziwieniu internet informuje mnie ze tam mieszka ich ok 70 000…

  72. robert mówi:

    Do HolgerTolger
    Cały mój kontakt z Polakami z Łotwy to zdziwienie gdy w katedrze katolickiej w Rydze grupka starszych pań odmawiała głośno modlitwę po polsku ( po akcencie i ubiorze widać było że miejscowe )Wiem jednak, że w tzw. inflantach polskich ( południowo-wschodnia część łotwy)do II rozbioru stanowiących część RP jest sporo naszych rodaków. Słynna Emilia Plater z powstania listopadowego rozsławiona w wierszu Mickiewicza “Śmierć pułkownika” wywodziła się właśnie stamtąd ( na takie informacje natrafiłem w interneci przypadkiem )

  73. VILKAS mówi:

    To Robert Emilia Plater wywodzi się z Litwy urodziła się w Wilnie a pochowana jest w miejscowości Kapcimestis(Kopciowo) niedaleko od granicy Polski i Białorusi.

    DO wyjazdu na Litwę nie trzeba paszportu,dobrą kuchnię ,meniu po polsku i noclegi serwują w Domu Kultury Polskiej(DKP) w Wilnie ul Nuogarduko(Nowogródzka) 76

  74. VILKAS mówi:

    To Tomasz

    Podaj mi na mego e-maila(nie zmienił się ) aktualny swoj numer komórki i e-maila

  75. tomasz mówi:

    do robert: Już dawno myślę o czymś w rodzaju przewodnika po wileńszczyźnie z uwzględnieniem twoich uwag.Tylko kto mógłby to zrobić?

    do maur: Ja chyba będę na początku sierpnia dłużej. Przez lato będę wpadał. podaję mój e-mail na wszelki wypadek bo chyba już go masz lesmas@interia.eu

    do VILKAS: Już wysłałem.

  76. robert mówi:

    do Vilkas
    Mylisz się jeśli osóbka ma 3 lata potrzebuje paszportu, ponieważ w innych dokumentach nie ma wzmianki o dziecku i rodzicach. A porwania dzieci czasami niestety się zdarzają. Co do Emilii plater masz pewnie rację, zaznaczyłem że na podane informacje natrafiłem w internecie ( nie zawsze źródło godne zaufania )
    do Tomasz
    Przygotowaniem takiego przewodnika mogliby sie zająć np. redaktorzy KW

  77. tomasz mówi:

    do robert: Może…może….

  78. HolgerTolger mówi:

    Kiedyś w necie napotkałem na pół Łotysza, pół Ruska który mi opowiadał,że chodził do polskiej szkoly w Rydze, ale potem jak pisał do mnie po polsku widac,że nauczanie tam polskiego kuleje.Podobno Polacy sa tam bardzo małoaktywni, hmmm może tam po prostu wszyscy którzy są katolikami i wten sposob odrozniaja sie od Łotyszy zdaje sie protestantów i ruskich prawosławnych, sa nazywani i czuja sie “Polakami’?

  79. krzysztof mówi:

    No to i ja się wtracę w tę dyskusję o Polakach łotewskich.
    Po pierwsze Platerowie (potomkowie Kawalerów Mieczowych wywodzący się z Westfalii) rzeczywiście byli rodziną spolonizowanych od kilku pokoleń arystokratów inflanckich, a zatem w pewnym stopniu łotewskich. Sama Emilia Plater (właściwie Emilia Broel – Plater )urodziła się w Wilnie, ale jej rodzina miała majątki w Kurlandii oraz w okolicach Dyneburga.
    Co tych katolików łotewskich : Zasadniczo wywodzą sie z Łatgalii czyli z dawnych Inflant Polskich. Nie oznacza to wcale, że mieszkańcami Łatgalii byli wyłącznie Polacy. Wręcz przeciwnie. Zdecydowaną większość mieszkańców Łatgalii stanowili zawsze chłopi łotewskojęzyczni, ale wyznania katolickiego.

  80. HolgerTolger mówi:

    Dobre stosunki Polski z Wegrami, nie sa przeszkoda, przynajmniej z naszej strony do niezłych relacji ze Słowacją.Troche to wyglada jak sytuacja Wegrów:przyjaźn z Polską i również ciepło relacje z Niemcami.Choc by byc szczerym Hitler miał byc wściekły kiedy dostał list od Teleki’ego z odmową wsparcia ataku na Polske.

    Słowacy nas zaatakowali za Tiso razem z Niemcami, ale bybyc szczerym nie słyszałem by ktoś na tym wielce ucierpiał no i Polska posłała swoje wojska w ’68 roku do Czechosłowacji.
    Nie chce byc odczytany jak wróg Słowaków, bo nic przeciwko nic nie mam, ale mysl…że mielibysmy granice z Wegrami jestbardzo kuszaca, chociaz jednego sąsiada byśmy mieli który nas naprawde lubi.No ale to taka fantastyka tylko z mojej strony.

  81. wielki brat mówi:

    Myślę że pomysł promocji hoteli z obsługą polską jest bardzo bobry. Do hoteli dolączył by i inne punkty usługowe (kawiarnie autoserwisy i td). Kurier Wileński zamieści ich lista na stronie internetowej i w wersji drukowanej. Zainterosowani niech zgłoszą się do działu promocji. Na początku Kurier zrobił by to nieodpłatnie.

  82. tomasz mówi:

    do wielki brat: Skontaktuję się z “wielkim bratem” z działu promocji. Przy okazji pozdrawiam. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.