6
Wileńskie zakończenie X Światowego Dnia Poezji — nowe imiona twórczej młodzieży

Powitanie przed siedzibą starostwa w Rudominie. Drugi od lewa — starosta Tadeusz Kułakowski Fot. Teresa Markiewicz

Głównym akcentem wileńskich spotkań, które się odbywały w dniach 6-8 maja w ramach Światowego Dnia Poezji pod patronatem Polskiego Komitetu ds. UNESCO, był konkurs literacki młodych twórców z Wilna i Wileńszczyzny, próbujących sił w poezji. Rozwiązanie konkursu oraz ogłoszenie jego wyników nastąpiło 8 maja w Domu Kultury Polskiej. Zanim jednak opiszemy ten końcowy akord, przedstawimy dwa poprzednie, jakże ciekawe spotkania.

Jak już informowaliśmy, honorowymi gośćmi wileńskich spotkań byli poeci warszawscy Aleksander Nawrocki, wybitny polski poeta współczesny, redaktor i wydawca pisma „Poezja dzisiaj”, organizator Światowego Dnia Poezji, oraz Juliusz Erazm Bolek, laureat tegorocznego X Dnia Poezji Światowej. Im też przypadła w udziale rola członków jury, oceniającego wiersze konkursowe. Organizatorem wileńskiej imprezy jest Stowarzyszenie Literatów Polskich na Litwie na czele z Aleksandrem Sokołowskim.

6 maja prawie cały dzień padało, jednak ciepłe spotkanie w Gimnazjum Jana Pawła II pozwoliło zapomnieć o pochmurnej aurze za oknem. Panie polonistki Teresa Król i Alina Masztaler zaprosiły gości do auli, gdzie już czekała na poetów młodzież gimnazjalna. Na kurtynie widniał napis: „Niektórzy lubią poezję”. Jak się okazało, prawie wszyscy tu zgromadzeni chłonni byli wiedzy o polskiej poezji współczesnej, który to temat wyczerpująco naświetlił Aleksander Nawrocki, akcentując wagę twórczości Czesława Miłosza.

Miłym przerywnikiem między przemówieniami gości były pięknie zapowiadane przez Marię Poczepowicz oraz Mirosława Marszewskiego występy uczniów I – IV klas gimnazjalnych. Usłyszeliśmy dużo dobrej muzyki. Iwona Raczyńska grała na wiolonczeli, Karol Januszkiewicz grał solo na skrzypcach, Waldemar Markowski na trąbce, Brygida Śnieżko na saksofonie. Na gitarze grał Robert Błaszkiewicz, a Edyta Cybulska świetnie radziła z syntezatorem. Wśród deklamatorów wystąpiła Barbara Ulaitė, której prawdziwym zamiłowaniem jest wokalistyka. Wraz ze swą koleżanką Gretą Buzarewicz śpiewa w zespole „Ad’ Astra”’, prowadzonym w gimnazjum przez Katarzynę Niemyćko. Występom młodych towarzyszył pokaz krajobrazowego filmu, ukazującego piękno Wileńszczyzny, malownicze widoki całej Litwy.

Juliusz Erazm Bolek, wydawca i redaktor niezależnego pisma „Enigma”, szef działu kultury na portalu „Kurier 365”, poeta nowatorski i kreatywny w swoim manifeście artystycznym jeszcze w 1986 r. napisał: „Wiersze są zamieszczane w książkach-trumnach, które przechowuje się w regałach-grobowcach. Warto uwolnić wiersze z tych kajdan, dać im szansę zaistnieć tam, gdzie tętni życie, gdzie są ludzie”. Od tego czasu jego wiersze pojawiają się na naklejkach, na papierowych serwetkach, plakatach, są malowane na jezdniach, wyświetlane przy pomocy laserów, rozsyłane z kartami pocztowymi, umieszczane na reklamowych plakatach itp.

„Sekrety życia. Kalendarz poetycki” — tak Juliusz Bolek nazwał swój poemat, opiewający radość życia i bliskość człowieka do natury. Wydał go w postaci największej książki poetyckiej, trafiając do księgi Rekordów Guinnessa, a następnie w postaci tzw. „body book”, czyli miniaturowej książeczki, którą można nawet zawiesić na szyi. Część tego poematu, wydrukowanego na błękitnym papierze i oprawionego w ramę warszawski poeta wręczył dyrektorowi gimnazjum Adamowi Błaszkiewiczowi.

Wileńscy poeci Aleksander Śnieżko i Aleksander Sokołowski zapoznali młodzież ze swoją twórczością, a Teresa Markiewicz przedstawiła wiersze z własnego najnowszego tomiku „Mnie swój płacz zostawiły żurawie”, niedawno wydanego w Polsce pod redakcją znanego poety Tadeusza Wyrwy-Krzyżańskiego.

Szkolni poeci Wiktoria Nejmo, Ewa Szostak, Elżbieta Czerniawska, Demin Zdanowicz i Darek Kaplewski, chociaż z pewną dozą tremy wobec mistrzów pióra, również zaprezentowali własne wiersze, po wysłuchaniu których wywiązała się rozmowa na temat: „ A czym jest poezja dla ciebie?”, z której wynikło, że poetą jest ten, który wiersze pisze i ten, który wierszy nie pisze, ale jest wrażliwy na poezję, na piękno otaczającego świata.

Goście z Warszawy wyrazili uznanie pod adresem dyrekcji i nauczycieli wspaniałego wileńskiego gimnazjum za tak dobrze wychowaną, inteligentną polską młodzież w Wilnie oraz za interesujące spotkanie, które wzbudziło, jak to określili „bardzo dużo pozytywnych emocji”.

W Gimnazjum Jana Pawła II usłyszeliśmy dużo dobrej muzyki w wykonaniu uczniów klas II-IV Fot. Teresa Markiewicz

Dobrą tradycją corocznej wileńskiej imprezy poetyckiej jest wyjazd w teren, by tam, dalej od stolicy, na Wileńszczyźnie, spotkać się z jej mieszkańcami, którzy cieszą się z możliwości obcowania na żywo z ludźmi ze świata kultury, literatury. Tym razem taką wizytę mieliśmy w Rudominie. Powitali gości starosta Tadeusz Kułakowski, radna samorządu rejonu wileńskiego, pracująca na co dzień w rudomińskiej bibliotece Irena Baranowska oraz kierowniczka Ośrodka Kultury Birutė Paramonowa.

Mieszkańcy z zainteresowaniem obejrzeli wystawę najnowszych obrazów artysty malarza Władysława Ławrynowicza, który brał udział we wszystkich tegorocznych spotkaniach poetyckich. Wkrótce sala wypełniła się. Przybył też zespół „Rudomianka” oraz kapela „Wesołe Wilno”, których występy urozmaiciły imprezę.

Redaktor i wydawca „Poezji dzisiaj” Aleksander Nawrocki rozdzielił wśród zebranych sporo tomików poezji oraz kilkanaście egzemplarzy pisma. Recytował własne wiersze. Następnie opowiedział o swej drodze twórczej oraz o Światowym Dniu Poezji, który po raz pierwszy odbył się w 2000 r. a dziś swym zasięgiem ogarnia wiele krajów świata, a szczególnie cieszy to, że co roku odbywa się na Wileńszczyźnie.

Z kolei wiersze Erazma Juliusza Bolka zabrzmiały w Rudominie nie tylko w języku polskim, ale też litewskim i rosyjskim. A stało się to dzięki temu, że Edward Piórko, tłumacz Sejmu RL, przeczytał je w internecie. Podobały się mu nie tylko ze względu na swoją treść, ale też niecodzienną formę. Nie znał osobiście ich autora, mimo to przełożył wiersze na te dwa języki. Warto podkreślić, że jest to doskonały przekład. Wszystkie trzy wersje zostały ciepło przyjęte przez publiczność.

Lecz oto na scenie artyści „Rudomianki”. Wykonują piosenki do słów Aleksandra Śnieżki, cała sala nuci razem, bowiem szeroko jest znana twórczość tego poety. Również wiersze, które Śnieżko recytował, w tym też fraszki kryzysowe, były gorąco oklaskiwane.

Z kolei przedstawiona przez Teresę Markiewicz liryka, którą można zaliczyć do tak zwanej kobiecej poezji, jak chociażby wiersz „Matka jabłoń” (… w jesień jabłoń niczym matka/ od której dzieci odjeżdżają) podoba się paniom, bo też znajdują w niej odpowiedź na własne problemy.

Trzeci, czyli ostatni dzień wileńskich spotkań, będący jednocześnie końcowym akcentem X Światowego Dnia Poezji, odbywał się w Domu Kultury Polskiej i przebiegał pod znakiem konkursu młodych, który to konkurs ku radości organizatorów okazał się sukcesywny. Z nadesłanych kilkunastu prac większość wyróżniono dyplomami i książkami, dwie zostały zakwalifikowane do miana laureatów, a ich autorzy otrzymali nagrody pieniężne.

Przewodniczący komisji konkursowej Aleksander Nawrocki z nieukrywaną satysfakcją mówił o wierszach Marzeny Mackojć, tegorocznej maturzystki Szkoły Średniej im. J. I. Kraszewskiego. Jej wiersze „Sen” oraz „Sucho” za walory literackie i artystyczne uznano za najlepsze i nagrodzono pierwszą premią pieniężną. Drugie miejsce przyznano Dariuszowi Kaplewskiemu, uczniowi III klasy Gimnazjum im. Jana Pawła za wiersz „Katyń”.

Wśród wyróżnionych dyplomami i książkami znalazły się wiersze studenta Tomasa Tamošiunasa, nauczycielki Marii Jakubowskiej z Podbrodzia, którą określono jako współczesną Konopnicką Wileńszczyzny, młodego wilnianina Krzysztofa Makarewicza, Wiesławy Tatol z Awiżeń oraz najmłodszej uczestniczki konkursu Katarzyny Pieczuro, uczennicy Szkoły Podstawowej w Kienie.

Wiersze uczestników i laureatów konkursu przedstawimy czytelnikom na następnych „Stronach Literackich”.

Aleksander Sokołowski, zwracając się do młodych poetów zalecał, aby więcej pisali wierszy i doskonalili swój warsztat literacki. Przedstawił też nowy tomik poezji, wydany przez Renatę Pszczołowską z rejonu wileńskiego, która już od dłuższego czasu pisze wiersze, jednak po raz pierwszy wydała własny tomik. Również jej siostra Regina Pszczołowska recytowała wiersze ze swego nowego tomiku „Zupełnie przypadkiem”, drugiego w jej twórczym życiorysie.

Obecny na imprezie redaktor naczelny rosyjskiego czasopisma literackiego „Vilnius”, znany poeta Eugenius Aliszanka  serdecznie gratulował młodym, życząc pomyślnych wiatrów na drodze twórczej.

W imprezie wzięli też udział Apolonia Skakowska, Irena Lipska, Ryszard i Stefania Kuźmowie, Edward Piórko oraz inni autorzy wierszy i miłośnicy poezji. Bard Wiktor Dulko wykonał piosenki do słów poetów wileńskich.

6 odpowiedzi to Wileńskie zakończenie X Światowego Dnia Poezji — nowe imiona twórczej młodzieży

  1. Kmicic mówi:

    Żałuję ,ale pomimo zaproszenia nie byłem.
    W tym czasie odbywał się MIDAS.
    I tak przez litewskich szowinistów miejsce poezji zajęła polityka i podstawowe prawa Polaków .
    Pięknie, że jesteście polscy poeci. Dajecie strawę dla ducha , siłę i chęć do upominania się o polski język i kulturę.
    Chwała i podziękowania Wam.
    To dzięki Wam rozkwitają róże nawet w czasie bezprawia, obłudy i podłości.

  2. Chwała? mówi:

    Kmicic, czy ty przynajmniej czytałeś tak zwaną “poezję” niektórych tak zwanych “poetów” wileńskich? Chyba nie.
    Grafomani powinni być karani ciężkim więzieniem.

  3. Kmicic mówi:

    Czytałem i kilka poetek i poetów wileńskich znam . I dobrze, że są. A, że polska młodzież interesuje się poezją to Chwała 😀
    To w końcu na tych terenach wyrosli nasi najwięksi.

  4. Chwała? mówi:

    Do Kmicic:
    Takie porównanie “twórczości” p. Skakowskiej, Sokołowskiego czy Kuźmów z “naszymi największymi” to obraza nie tylko tych największych, ale i całego legionu “mniejszych”.

    Wypowiadasz wiele cennych i mądrych uwag na tematy społeczne, narodowościowe. To może odpuść sobie poezję? Przecież człowiek nie musi się na wszystkim znać.

  5. Polka mówi:

    Do Chwała: Proszę nie przesadzać! porównania zawsze pozostają porównaniami. A że oni stwarzają wiele możliwości wykazać się (np. konkursów) dla młodzieży. Wszędzie są minusy i plusy.. o niektórych z nich – nie będę się wypowiadała, bo także mam złożone zdanie.. ale nie trzeba skrajności.

  6. Chwała? mówi:

    Do: Polka
    Podzielam Pani zdanie, że do młodzieży nie należy się czepiać. Chodziło mi o grafomańską “poezję” emerytów. To jest po prostu zaśmiecanie i ośmieszanie poezji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.