Więcej

    Władysław Ławrynowicz żyje w swoich obrazach

    Czytaj również...

    Pięć lat temu, 15 grudnia 2016 r., zmarł Władysław Ławrynowicz (ur. 22 lutego 1944 r. w Wilnie). Uroczystość poświęcona pamięci tego znakomitego artysty malarza odbyła się w niedzielę, 19 grudnia, w dawnej Celi Konrada, inaczej mówiąc, w restauracji hotelu „U Bazylianów”. Od kilku lat jest to ulubione miejsce spotkań twórczej, polskiej inteligencji Wilna, w szczególności plastyków, należących do Twórczego Związku Polskich Artystów Malarzy „Elipsa”. Właśnie jednym z założycieli i prezesem „Elipsy” był niezapomniany Władek Ławrynowicz.

    Przy obrazach Ojca, wystawionych „U Bazylianów” – córka Anżelika.
    | Fot. Henryk Nausewicz

    O talencie, pomysłach artystycznych i twórczych, jak też niespożytej pracowitości tego mistrza pędzla opowiedziała na wstępie znana wileńska plastyczka Danuta Lipska, prezes „Elipsy” od stycznia 2017 r. Zebrani z zainteresowaniem słuchali jej wspomnień.

    Władysław Ławrynowicz zdążył namalować ponad 300 obrazów. Pamiętamy ich oryginalne, absolutnie niepodobne do innych, kompozycje artystyczne. Z podziwem były oglądane podczas wystaw prac malarskich mistrza, a za życia jego dzieła były eksponowane na licznych, bo aż ponad 120 wystawach. Wyróżniały się symboliką, alegorią, indywidualnym stylem, dzięki czemu stały się znane nie tylko na Litwie i w Polsce (pamiętamy jego coroczne wystawy w stolicy kresowiaków Mrągowie), ale też w wielu krajach europejskich, a także w USA i Ameryce Południowej.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    W dalekim Mexico City również pozostał ślad pędzla utalentowanego wileńskiego twórcy. Namalował obraz, ilustrujący IX Stację Drogi Krzyżowej dla Bazyliki Matki Bożej w Gwadelupie. Wreszcie w wielu kościołach znajdują się obrazy Władysława Ławrynowicza. Dziś niektórzy wilnianie cieszą się z tego, że mają w swych prywatnych kolekcjach prace tego malarza. Pamięć o Nim umacnia to, że we Francji, w miejscowości Vadricourt w pałacu Chateau d’Halloy w Galerii Malarstwa i Rzeźby Twórców Polskich i Polonijnych, znajduje się kilka obrazów naszego niezapomnianego Władka!

    Imprezę prowadził z właściwym sobie pogodnym nastrojem Dominik Kuziniewicz. Warto podkreślić, że tak licznie zebranej publiczności, jaka zgromadziła się tym razem „U Bazylianów”, dawno się nie widziało. Przybyła najbliższa rodzina: córka Anżeła z mężem oraz z dwoma synami, czyli wnukami Władka. Było też obecne liczne grono plastyków z „Elipsy”: Czesław Połoński, Irena Fedorowicz-Wasilewska, Renata Utowka, Krystyna Užėnaitė, Aleksander Subotkiewicz, Bożena Naruszewicz, Wiesława Pauksztełło, Iwona Dakiniewicz, Stanisław Kaplewski, Mirosław Briżis, Jurij Wytyganow. Zawitał także Georgios Macukatos, prezes Wspólnoty Greków zamieszkałych na Litwie.

    Czytaj więcej: Credo „Elipsy” –nieść sztukę do widza

    Uczestnicy spotkania dzielili się wspomnieniami postaci Władka Ławrynowicza. Przybyło wielu Jego przyjaciół
    | | Fot. Henryk Nausewicz

    Władysław Ławrynowicz współpracował z gronem rosyjskich artystów malarzy w Wilnie, jak też z rosyjskimi poetami z kilku stowarzyszeń literackich. Wielu z nich przybyło uczcić pamięć kolegi. Wśród polskich poetów z Wilna oczywiście był Aleksander Śnieżko, któremu Władek ilustrował książki, a także namalował portret, o którym poeta powiedział: „To moja najdroższa pamiątka po Władku”. Przeczytał też wiersz, poświęcony pamięci znakomitego wileńskiego malarza. Miło też było spotkać miłośników sztuki mistrzów wileńskich: państwa Krystynę i Henryka Nausewiczów, Apolonię Skakowską, Józefa Szostakowskiego, Pawła Giedrojcia, Edwarda Piórko, Lucję Żdanowicz z Muzeum Etnograficznego Wileńszczyzny w Niemenczynie, wiele innych osób, pragnących oddać hołd śp. Władysławowi Ławrynowiczowi.

    Prawie każdy podzielił się wspomnieniami o Nim. Autorka tego reportażu opowiedziała, z jakim oddaniem śp. Władek współpracował z Republikańskim Stowarzyszeniem Literatów Polskich na Litwie. Z prezesem Sokołowskim oraz poetami z Wilna i z Polski woził do szkół Wileńszczyzny zbiory własnych obrazów, które cieszyły się zainteresowaniem nauczycieli i uczniów.

    Anżeła w swych wspomnieniach o Ojcu powiedziała, że „U Bazylianów”, na pamiątkowej ekspozycji, która potrwa dwa miesiące, wystawiła 42 obrazy. Podkreśliła też, że w trakcie pracy malarskiej jej śp. Ojciec słuchał muzyki, nie tylko poważnej, ale też rozrywkowej. Cenił i lubił melodie wykonywane przez Lubę Nazarenko. Dobrze więc się stało, że w niedzielę wystąpili dwaj wokaliści: Kasia Parszuta i Aleksander Subotkiewicz. Wykonali piosenki, których bez wątpienia z dużą przyjemnością słuchałby śp. Władek.

    Takie uroczystości, jak powyższa, za którą należą się słowa uznania i podziękowania prezes Danucie Lipskiej, są niezbędne Wileńszczyźnie. Umacniają w przekonaniu, jak bardzo powinniśmy cenić naszą kulturę i jej twórców. Budzą pozytywne emocje, w danym przypadku takie, że Opatrzność dała Ziemi Wileńskiej dwa samorodki. Nie, wcale nie złota, lecz coś bardziej cennego, bo niepowtarzalny talent, jaki posiadali Władysław Ławrynowicz i niezapomniana Anna Krepsztul, której 90-lecie urodzin przypada wkrótce (ur. 20 lutego 1932 r. – zm. 12 października 2007 r.). To właśnie o nich w kraju nad Wisłą znawcy i badacze historii malarstwa polskiego twierdzą, że swą twórczością promowali wileńską szkołę malarstwa, którą zapoczątkowali Franciszek Smuglewicz, Jan Rustem oraz inni, wybitni malarze początku XIX wieku.

    Czytaj więcej: Danuta Lipska – prezesem związku „Elipsa”


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Przyjaciele z Poznania byli pierwsi

    Koniec roku 2021 obfitował w odwiedziny miłych gości, a były to grupy darczyńców z Radomia, Rzeszowa, Lublina oraz wielu innych miast Polski, przywożących na Wileńszczyznę paczki ze świątecznymi darami dla mieszkańców podwileńskich rejonów. „Kurier Wileński” pisał o inicjatywie Polskiej...

    Wileńszczyzna bogata w talenty malarskie

    Podczas zwiedzania dużej wystawy podsumowującej rok pracy Twórczego Związku Polskich Artystów Malarzy na Litwie „Elipsa” przyszły mi na myśl znane słowa Johanna Wolfganga Goethego: „Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz”. Udało...

    W Wilnie trwa Festiwal Poezji „Maj nad Wilią” [GALERIA]

    Właśnie tak! Od 27 września do 1 października w Wilnie odbywają się imprezy 28. Międzynarodowego Festiwalu Poezji „Maj nad Wilią” w odsłonie jesiennej. Gdy w ubiegłym tygodniu nadeszła informacja od Romualda Mieczkowskiego, głównego organizatora i pomysłodawcy festiwalu, o tym,...

    Maria Kalergis — największa miłość Cypriana Kamila Norwida

    Jedyną gorącą miłością Norwida, jak wiadomo, była Polska. Wolna i niepodległa. Nie czuł się w uciemiężonej Polsce szczęśliwy. Pragnął, aby Polacy żyli w niepodległości. Pisał: „Niepodległość wytwarza energię pracy, która wytwarza harmonię, która wytwarza radość (…). Gdzie wolności więcej, tam i pracy więcej”.