
Redakcja otrzymała list z podwileńskiej Rzeszy, o tym, że grupa Litwinów-aktywistów rzeszańskich próbuje rozwiązać brak miejsc w litewskim przedszkolu kosztem interesu polskiej szkoły.
Metody rozstrzygania tego problemu — od nawoływania na stronie internetowej do obraźliwych komentarzy na portalu Facebook — zbulwersowały społeczność szkolną miejscowych Polaków. Poniżej drukujemy pełny tekst nadesłanego listu zapraszając do szerszej dyskusji na ten temat.
***
„Zapraszamy młode rodziny do obrony swoich interesów w sprawie litewskiego przedszkola w Rzeszy!” — tak brzmi nazwa artykułu rady społeczności rzeszańskiej w portalu internetowym www.rieses.info.
Liczba mieszkańców Wielkiej Rzeszy ciągle wzrasta, ponad 150 dzieci narodowości litewskiej czeka na miejsce w przedszkolu litewskim w Rzeszy, dlatego grupa aktywistów rzeszańskich na różne sposoby próbuje rozwiązać ten problem.
Na pewno nie dziwiłby nikogo ten fakt, że mieszkańcy narodowości litewskiej chcą zapewnić swoim dzieciom możliwość kształcenia w placówce oświatowej, znajdującej się najbliżej miejsca zamieszkania. Zastanawiające i zatrważające są natomiast metody rozstrzygania tego problemu, zaczynając od nawoływania na stronie internetowej i kończąc na obraźliwych komentarzach w portalu Facebook.
Członkowie rady społeczności rzeszańskiej proponują otworzyć grupy przedszkolne z litewskim językiem kształcenia w… polskiej szkole. W tym celu rozpoczęli akcję zbierania podpisów, zwrócili się też z odpowiednią propozycją do samorządu rejonu wileńskiego. Mimowolnie nasuwa się pytanie: dlaczego młodym litewskim rodzicom proponuje się dbać o interesy ich dzieci kosztem interesów polskich dzieci? Dlaczego litewska telewizja „Lietuvos rytas”, która aktualnie przygotowuje reportaż w tej sprawie, najpierw odwiedziła dzisiaj nas, czyli polską szkołę, nie zaś litewskie gimnazjum bądź litewskie przedszkole w Rzeszy? Czy pod płaszczykiem troski o przyszłość swoich pociech nie kryje się chęć wykorzeniania polskości na tym terenie? Przecież najłatwiej to zrobić, jak wskazuje bolesne doświadczenie historyczne, poprzez edukację, a najbardziej podatne są dzieci w wieku przedszkolnym..
W celu bardziej rzeczowego zaprezentowania obecnej sytuacji przytoczę kilka faktów z historii naszej szkoły.
Archiwalne dane świadczą o tym, że szkoła w Rzeszy została założona w roku 1864. W ciągu następnych stu lat uczniowie pobierali naukę w Rzeszy w różnych budynkach i w różnych językach (polskim, rosyjskim, następnie litewskim).
W roku 1965 zbudowano nowy budynek, ale klasy początkowe nadal mieściły się w starym, drewnianym domku. W roku 1979 otwarto rosyjsko-polskie przedszkole. Niestety, zostało ono zamknięte w r. 1992, do jego gmachu zaś odeszły klasy z litewskim językiem nauczania, które oddzieliły się od mieszanej szkoły podstawowej. W roku 1998 wybudowano w Rzeszy nową szkołę dla litewskich dzieci, obecne gimnazjum. W 2005 roku dobudowano trzecie piętro tej pięknej, nowoczesnej, bogato wyposażonej placówki oświatowej.
Społeczność litewska bardzo chciała również zachować budynek byłego przedszkola, wykorzystując go do własnych potrzeb. Jednakże dyrekcja i rodzice naszej szkoły nie chcieli pogodzić się, z tym że najmłodsze pociechy nadal uczą się w antysanitarnych warunkach starej szkółki. Dzięki konsekwentnym i rozpaczliwym staraniom społeczności szkolnej, dzięki przychylnej pozycji i pomocy finansowej samorządu rejonu wileńskiego udało się odzyskać i wyremontować ten budynek. Obecnie mieszczą się tu klasy początkowe, 2 grupy mieszanego kształcenia przedszkolnego, gabinet psychologa i pedagoga socjalnego, pracownika zdrowia, pracownia muzyki i plastyki, nieduża stołówka oraz aula, będąca równocześnie salą sportową.

Cieszy też fakt, że liczba polskich dzieci w Rzeszy i okolicznych miejscowościach ciągle wzrasta. Obecnie mamy 30 podań od rodziców z prośbą o przyjęcie ich pociechy do grupy przedszkolnej w następnym roku szkolnym. Zwracają się przede wszystkim rodziny polskie, jednakże szkoła nie odmawia w świadczeniu usług edukacyjnych również Litwinom. Potwierdzeniem tego jest fakt, że do grup przedszkolnych uczęszcza kilkoro dzieci z rodzin litewskich bądź mieszanych. Rodzice są zadowoleni z poziomu nauczania. Szkole więc nie można zarzucić braku tolerancji lub chęci współpracy i szukania kompromisu.
Podsumowując zaistniałą sytuację, należy zaznaczyć, że w sposobach działania aktywistów rzeszańskich daje się zauważyć niekompetencja oraz brak elementarnych zasad moralności. Może warto by było rozpatrzyć inne kierunki działania? Jednym z nich mogłoby być otwarcie podobnych grup przedszkolnych w gimnazjum litewskim w celu przygotowania narybku dla tamtej szkoły. Niezrozumiałe jest, dlaczego społeczność litewska Rzeszy wybiera takie metody działania, które wzbudzają poczucie zagrożenia i wrogość między przedstawicielami obu narodów.
Jeżeli chodzi o sprawy materialne, trudno jest konkurować naszej niedużej szkółce z nowoczesnym gimnazjum litewskim, jednakże społeczność szkolna codziennie dokłada wszelkich starań, by jedyna polska szkoła w okolicy ciągle się rozwijała, była bezpieczna i atrakcyjna dla uczniów i ich rodziców.
Dlatego nie pozwolimy zniszczyć tego, co jest nam drogie, nie pozwolimy zniszczyć jedynego centrum polskości w Wielkiej Rzeszy!
Alicja Łukaszewicz
prezes Rady Szkoły Podstawowej w Rzeszy