31
Grybauskaitė ostro o Polakach i „na poważnie” z Obamą

Nie przysłowiowej oliwy, lecz benzyny do ognia dolało oświadczenie prezydent Dali Grybauskaitė o faworyzowaniu przez Polskę Rosji kosztem Litwy, która jest „kozłem ofiarnym”.

Politycy i politolodzy w Polsce ze zdumieniem i na Litwie z niezrozumieniem przyjęli słowa prezydent.

Tymczasem członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy, którzy wrócili z kolejnego spotkania grupy Zgromadzenia ds. Trudnych, przekonywali wczoraj na konferencji prasowej, że relacje między Polską i Litwą są nawet bardziej przyjazne niż podczas ostatniego spotkania grupy przed rokiem. Wyrazili nadzieję, że już niedługo zostanie wznowiona praca Zgromadzenia, którą polska strona na mocy gospodarzy kolejnego spotkania zamroziła przed trzema laty.

Z informacji przekazanej wczoraj przez członków litewskiej delegacji wynika jednak, że kolejne spotkanie parlamentarzystów odbędzie się nie wcześniej niż po litewskich wyborach parlamentarnych. Przynajmniej tak sądzi poseł Jonas Liesis, przewodniczący litewskiej delegacji, który też uważał, że tematem spotkania grupy 17-19 maja w Białowieży będzie przygotowanie forum Zgromadzenia. Tymczasem jak już pisaliśmy wcześniej były to tylko życzenia posła, ponieważ polska strona zdementowała tę informację. Powiedziano nam wtedy w biurze Zgromadzenia, że tematem spotkania grupy ds. trudnych, będą właśnie sprawy trudne, jak też sama nazwa tej grupy wskazuje.

Co więcej, polska strona, zarówno w oświadczeniach prezydenta, ministra spraw zagranicznych oraz wielu innych polityków, niejednokrotnie podkreślała, że z obecną ekipą rządzącą na Litwie nie ma już o czym rozmawiać. Polska strona ma nadzieję na wznowienie dialogu z nową ekipą rządzącą, która wyłoni się po jesiennych wyborach parlamentarnych i ewentualnie będzie bardziej przychylna polskim postulatom dotyczącym praw polskiej mniejszości na Litwie.

Z kolei niedzielne oświadczenie prezydent Grybauskaitė o tym, że Polska wybrała Rosję na przyjaciela, a z Litwy zrobiono kozła ofiarnego, może też oznaczać, że relacje Litwy z Polską nie ulegną zmianie również po wyborach parlamentarnych, bo to prezydent na Litwie decyduje o polityce zagranicznej kraju. Więc nowa większość parlamentarna niewiele będzie mogła tu zdziałać, tym bardziej że to prezydent będzie współdecydowała o składzie nowego rządu, a szczególnie o tym, kto zostanie nowym ministrem spraw zagranicznych.

Niemniej już teraz stanowisko litewskiej prezydent wobec Polski zostało zgodnie skrytykowane przez wpływowych litewskich politologów oraz wielu polityków, którzy są zdumieni wypowiedzią Grybauskaitė.

Jedynie politolog Kęstutis Girnius uważa, że oświadczenie Grybauskaitė nie wnosi niczego nowego, bo — jak mówi politolog — prezydent w sposób wyraźny powiedziała o tym, o czym już od dłuższego czasu mówi się po cichu. Girnius uważa też, że wypowiedź Grybauskaitė nie pogorszy stosunków Litwy z Polską, ponieważ „one i tak są wystarczająco złe”. Spostrzeżenia Girniusa trudno jednak uważać za obiektywną ocenę sytuacji, ten politolog bowiem w mediach od dłuższego już czasu wypowiadał się o stosunkach polsko-litewskich w podobnie ostrym tonie, jak zabrzmiało oświadczenie prezydent.

Natomiast inni obserwatorzy ostro skrytykowali stanowisko prezydent, a politolog i redaktor naczelny portalu „15 min” powiedział nawet, że „oficjalna myśl litewskiej polityki zagranicznej jeszcze nigdy nie była tak uboga”.

Oświadczenie Grybauskaitė wywołało konsternację również po stronie polskiej. Prezydent Bronisław Komorowski w ogóle nie wiedział jak skomentować wypowiedź litewskiej koleżanki. Z kolei minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nazwał wypowiedź litewskiej prezydent „egzotyczną teorią”, aczkolwiek nie uwierzył, że takie słowa pochodzą od głowy litewskiego państwa.

— Nie znam oryginału wypowiedzi, ale nie wyobrażam sobie, żeby taka wypowiedź mogła paść akurat w momencie, gdy polscy piloci strzegą nieba nad państwami bałtyckimi. Wydaje się, że łatwiej byłoby ustanowić prawa wynikające z Europejskiej Karty Języków Mniejszości Narodowych niż budować egzotyczne teorie — powiedział Radosław Sikorski.

Podczas swojej wizyty w Chicago, prezydent Dalia Grybauskaitė nie tylko dolała przysłowiowej oliwy do ognia relacji polsko-litewskich, ale też zgrywając lidera państw bałtyckich, wywołała napięcie na linii Wilno — Ryga — Tallin.

Biuro prasowe litewskiej prezydent oświadczyło bowiem o planowanym spotkaniu prezydent Dali Grybauskaitė z prezydentem USA Barackiem Obamą.

„W spotkaniu będą uczestniczyli również prezydent Łotwy i premier Estonii” — informował komunikat litewskiej prezydent. Tymczasem biura prasowe zarówno łotewskiego prezydenta, jak też estońskiego premiera zdementowały tę informację.

Kancelaria łotewskiego prezydenta wyjaśniła mediom, że to, co litewski Urząd Prezydenta nazywa „spotkaniem z prezydentem USA” w rzeczywistości jest tylko pozowaniem do wspólnego zdjęcia.

„Żeby zrobić wspólne zdjęcie, to oczywiście trzeba się spotkać” — odpowiedziało biuro prasowe łotewskiego prezydenta dopytywane, czy aby na pewno w planach nie ma spotkania prezydentów Litwy i Łotwy oraz premiera Estonii z prezydentem USA.

Tymczasem litewska strona już po wspólnym zdjęciu prezydentów i premiera nadała kolejne komunikaty o rzekomej rozmowie litewskiej prezydent z prezydentem Obamą. I rzeczywiście, jak wynika z opublikowanej sesji zdjęciowej, prezydenci rozmawiali ze sobą… pozując do wspólnego zdjęcia.

31 odpowiedzi to Grybauskaitė ostro o Polakach i „na poważnie” z Obamą

  1. dobrze mówi:

    baba ofiarna jest nauczycielka ekonomii socjalizmu w bylej szkolce partyjniakow prowincjonalnych?

  2. Edmuk mówi:

    A czego należało się spodziewać po niej?
    Z czyjego żłoba (np. „baćki”) siano żre – po takiemu i beczy…

  3. Elvus mówi:

    „Prezydent Komorowski nie wiedział, jak skomentować” – no pewnie, on nigdy nie wie, co powiedzieć, o ile mu wcześniej tego nie podyktuje Tusk, ewentualnie jakiś zagraniczny „mąż stanu”. Trudno być bardziej bez wyrazu niż on.

  4. gość mówi:

    Jak na mój gust opisane wydarzenia w artykule przedstawiono w sposób zbyt arogancki.
    pozostał taki niesmak….

  5. Nobody mówi:

    Samoloty z Szawli migusiem do bazy w Polsce, Mozejki opierdzielic ruskim i olac Grzybowska z jej Zmudzinami….

  6. Andrzej mówi:

    E tam sprzedać możejki ja bym je zostawił i nic nie robił park krajobrazowy. Bo jak się ruskim sprzeda to jeszcze litwini coś zarobią a tak będzie stało i niszczało i będą mieli z tego nic

  7. Andrzej mówi:

    Swoją drogą Grzybowska niezłe grzybki zjada żeby takie jaja odwalać

  8. Adam81w mówi:

    Ona znowu wszystko zepsuje. 🙁

  9. Andrzej mówi:

    http://www.chicagonato.org/leaders-expected-to-attend-pages-234.php
    napewno o tym zdjątku mowa po prostu NATO za darmo mam modeli na baner

  10. kartownik mówi:

    Nudno i przygnębiająco było na Litwie więc Grzybowszczanka dba o podniesienie na duchu poddanych. Pewnie niedługo wyda oświadczenie że celem pogłębienia demokracji uzgodniono związek małżeński z Łukaszenką. A na świadków planuje się królowe angielską i cesarza Japonii. Zaś Putin w prezencie ślubnym obiecał atomowy okręt podwodny. Tyko niech nie planuje wizyty na Nowej Gwinei ( znowu to wredne wielkopańskie i pogardliwe polskie „na”) bo gotowa oświadczyć że z lokalną ludnością brała udział w spożyciu kotletów ze znienawidzonego tam szowinistycznego polskiego misjonarza o rewizjonistycznych i nacjonalistycznych zapatrywaniach, choć prawdziwi litewscy patrioci przyjęliby ten fakt z radością i dumą.

  11. sharp mówi:

    Grybauskaitė ma jakiś kompleks i tak bajdurzy.
    Obama i tak potrzebuje polskich karabinów a nie tych kilku litewskich pukawek

  12. Janek mówi:

    Wydaje mi się, że po wyborach parlamentarnych na LT konieczny będzie jeszcze impeachment Grzybowskiej.

  13. józef III mówi:

    komsmołka nacjonalistka

  14. Jurgis mówi:

    Zarówno nieobecność w Warszawie jak i wypowiedzi podczas wizyty w USA są posunięciami nieudanymi.
    Zadania jakie stawia stanowisko Prezydenta wyraźnie przerastają możliwości Grybauskaitie.Jej działanie i wypowiedzi nie spełniają nawet minimum wymaganego w dyplomacji.Nie wygląda też,aby potrafiła podołać rozwiązywaniu bieżących spraw państwowych.

  15. Warmiak mówi:

    Towarzyszka Grybauskaitė, członkini leninowsko-stalinowskiej Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, absolwentka najwybitniejszych światowych uczelni czyli Uniwersytetu Leningradzkiego i Akademii Nauk Społecznych przy KC KPZR w Moskwie, wykładowca ekonomii politycznej w Wyższej Szkole Partyjnej w Wilnie…
    Genialny życiorys, genialnej Pani Prezydent. Powiem krótko; każdy kraj ma takiego prezydenta na jakiego zasługuje…:)

  16. Wawa mówi:

    Jest takie porzekadło: dlaczegoś biedny? Boś głupi. A dlaczegoś głupi, bos biedny.
    Parę wypowiedzi Pani Prezydent tłumaczy, dlaczego Litwa nie może odbic sie od dna, dlaczego ludzie emigrują, dlaczego nie ma tam nadziei na przyszłość.
    Pokusa antypolonizmu, ktory ma przykryć wszystkie porażki władz, emigrację, pedofilię, spycha ten kraj na manowce.
    Ludzie pokroju Landsberga/Landsbergisa skierowali ten kraj w ślepą uliczkę polityki nacjonalistycznej lat trzydziestych.
    Już widać, że dobrze dla Litwy to to sie nie skończy. Wystarczy spojrzeć na mapę.

  17. alex mówi:

    Jeżeli wezwano litewską ambasador w Warszawie i oświadczono – Polska nie będzie chronić litewskiego nieba w ramach NATO jeżeli ugrupowanie rosyjsko-polskie nie będzie w rządzie. Jak to rozumieć?

  18. józef III mówi:

    polecam text J. Haszczyńskiego w najnowszym „Uważam Rze”

    http://www.uwazamrze.pl/artykul/877913.html

  19. Tomasz mówi:

    Każdy ma jakieś PiS :)))
    Trzeba to przejść jak wietrzną ospę tylko czasem BLIZNY zostają i co wtedy panie i panowie Żmudzini ???

  20. Lełon mówi:

    Jak szybko nie zacznie jej leczyć jakiś dobry psychiatra,to niedługo zacznie opowiadać,że jest Napoleonem więźionym na Elbie.

  21. Kmicic: mówi:

    Kolejna kompromitacja Gr.- I wstyd dla całego lt narodu..

  22. Jurgis mówi:

    W Niemczech nie kultywuje się hitlerowskich tradycji.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11781265,_Nie_bedzie_wiecej_Goeringow___Potomkowie_nazistow.html?v=1&pId=17575781&send-a=1#opinion17575781
    Na Litwie stale są okazje aby gloryfikować hitleryzm a ludobójstwo w Ponarach przemilcza się.

  23. Budzik mówi:

    Tomasz 19
    Dosyć odważnie wskazujesz swoje antypatie polityczne jak na osobę nawołującą stale do nieprzenoszenia krajowych konfliktów na forum Kuriera Wileńskiego.
    To duża niekonsekwencja

  24. ja1 mówi:

    dalia polikarpowna gribowa

  25. Jurgis mówi:

    Oto głos z Litwy na temat wypowiedzi
    Prezydent Grybauskaitie w USA:
    http://www.rp.pl/artykul/38,880195-Litwa–wypowiedzi-Grybauskaite-swiadcza-o-zlych-doradcach.html

  26. Polak ze Śląska mówi:

    Obama to akurat Polske olewa.
    Zresztą to niedouczony matoł.
    Właśnie powiedział w przemówieniu o „polskich obozach zagłady”(Żydki pewnie świętują z radości, że uniewinniono tych biednych SS-manów od odpowiedzialności).

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11825532,_Polish_death_camp___Co_dokladnie_powiedzial_Obama_.html

    Oczywiście nasi powinni pieprznąć reka w stół i solidnie opier… Obamę od idiotów,ale tak to ja bym zrobił,natomiast nasze władze w imię włazidupstwa są już generalnie posrane ze strachu,co robić,żeby nic nie robić,bo mogłoby to urazic naszego największego sojusznika.

    I to jest najwiekszy wstyd.Obama to głupek i jego wiedza ogranicza sie do tego,co mu jakiś palant od przemówień napisze,bo sam od siebie słowa nie wyduka,ale jest zwierzchnikiem tych pajaców z Białego Domu.

    A z naszej strony cisza.Komorowski i Tusk zamiast ryknąć jak lwy to sie klopie zamknęli ze strachu i udają,że ich nie ma.

    „Polacy mieszkający w kraju i poza granicami Ojczyzny w ostrych słowach krytykują prezydenta Baracka Obamę za jego skandaliczną wypowiedź, ale amerykański prezydent znalazł już w Polsce obrońcę. To Tomasz Nałęcz – doradca Bronisława Komorowskiego. ”

    „Zdaniem Nałęcza Komorowski, „ceniąc sobie relacje polsko-amerykańskie i stosunek prezydenta Obamy do Polski, będzie się starał swoimi zachowaniami ułatwić mu wyjście z tej sytuacji”. „A nie będzie go pogrążał, bo to wroga pogrążamy w sytuacji dla niego niekorzystnej, a przyjacielowi podajemy pomocną dłoń” – podkreślił Nałęcz.

    Obrońca się znalazł.Obama ma w dupie i takiego obrońcę i Polaków w szczególności.Nie przeprosił i chodza słuchy,ŻE W OGÓLE NIE ZAMIERZA TEGO ZROBIĆ.

    Nie dziwię mu się,przejmować się jakimis Polaczkami,którzy za niego zrobią wszystko i będa własne tyłki nadstawiać,żeby go ratować???

    Bo w końcu Ameryka to ostoja wolności i Polacy gapią się w nią jak cielę w niemalowane wrota.

    Ja wolę jednak Polskę.Bo u nas w przeciwieństwie do USA możesz usiąść na ławce w parku i napisać sobie sms-a bez groźby otrzymania 85 dolarów grzywny(a w USA za to można dostac karę ,choc nie wszędzie).

    USA – ostoja demokracji i wolności….Bez jaj.Chyba 40 lat temu.Dziś władza amerykańska ma w d… nawet własną konstytucję a co dopiero wolność szeroko pojętą.

  27. Polak ze Śląska mówi:

    „Na pewno nie można mówić o przejęzyczeniu. Takie sformułowanie wzięło się ze schematu, w który Polska i Europa zostały wepchnięte. W tym schemacie wszyscy w Europie są współwinni Holokaustu i nie należy wyróżniać Niemców, czy III Rzeszy. Używanie określeń, które ten schemat tworzą, jest wręcz wybielaniem nazistów, ale nie przeszkadza to już dużej części opinii i społeczeństwa amerykańskiego.

    Za szczególnie niebezpieczne uważam to, że ten schemat został najwidoczniej uznany za nośny i skuteczny w kontekście wyborów przez sztabowców Obamy, bo przecież wszystko, co robi i mówi on w roku wyborów prezydenckich jest wymyślone przez jego strategów wyborczych. Oni uznali widocznie, że cała ta wypowiedź składała się z właściwych, czyli skutecznych określeń, odnoszących się do tego, co większość Amerykanów zna i rozumie. W ten sposób taki schemat sam się utrwala. Większości Amerykanów jest z nim wygodnie, używają go coraz częściej, coraz mniej nad tym myśląc.

    Można przypuszczać, że ta sprawa zaistnieje w kampanii wyborczej. Pojawią się porównania do powiedzenia prezydenta Geralda Forda, który w czasie kampanii reelekcyjnej w 1976 r. stwierdził, że Polska nie należy do krajów zniewolonych. Tym mianem określano kraje podbite przez Związek Sowiecki i wcielone na siłę do bloku wschodniego. Ford powiedział tak w czasie jednej z debat wyborczych i był to jeden z powodów, dla których przegrał wybory.

    Mam nadzieję,że teraz i tak przegra.Jak ktos jest taki durny,że się tylko do zbierania bawełny nadaje to ja nie mam nic przeciwko gdyby skończył wycierać swój tyłek o fotel w Owalnym Gabinecie.

  28. miki mówi:

    adamkowski dla lt nic nie zrobil,zato Ukrainie szal „oranzowy”zawiazal,dla Gruzinow rozkaz szefa przekazal,wiezienie dla terorystow wybudowal,w Meksyku odpoczywal,mieszka w Turniszkach za rachunek ludzi pracy,on tez ludz”.Grzybowska ma nie jakiesc kompleks,a”KOMPLEKS ODZINOCZKI”.dla niej jest wazniejsze zagranica zaoceanska druh Obama,gaz z Kataru ato przecierz wycieczka”siwodnia zdzies azawtra tam”czy mozno miec nadzieje na?Oto taki „KOMPLEKS”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.