0
Wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2015 roku

System płac nie może być taki, w którym niewykwalifikowani pracownicy będą otrzymywali takie samo wynagrodzenie jak wykwalifikowani Fot. Marian Paluszkiewicz
image-62724

System płac nie może być taki, w którym niewykwalifikowani pracownicy będą otrzymywali takie samo wynagrodzenie jak wykwalifikowani Fot. Marian Paluszkiewicz

Przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė i Partia Pracy (laburzyści) proponują, żeby w 2015 roku minimalne wynagrodzenie wzrosło do 1 509 litów. Minimalna pensja to najniższa z możliwych płac, jaką może otrzymać osoba zatrudniona na etacie.

— Po wprowadzeniu euro na Litwie, minimalne wynagrodzenie będzie musiało wynosić 1 509 litów. Za obecne minimum, które dzisiaj brutto wynosi 1 000 litów, po wprowadzeniu europejskiej waluty ludziom nie wystarczy pieniędzy na żywność i nawet na podstawowe rzeczy, bez których człowiek nie może przeżyć — powiedziała dla „Kuriera” Loreta Graužinienė.
Jak zaznaczyła, należy zacząć od urzędników państwowych. Mimo zapowiadanego cięcia etatów, statystycznie zatrudnienie w urzędach nadal utrzymuje się na takim samym poziomie.

— Należy wreszcie dokonać redukcji osób zajmujących posady państwowe. Czy potrzeba nam tylu pracowników, produkujących dokumenty? W porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej nasza władza żyje dosyć bogato — zaznaczyła przewodnicząca Sejmu.
Obecne wynagrodzenia na Litwie są niższe niż na Łotwie i w Estonii — wynika z danych, ogłoszonych przez Litewski Departament Statystyki. Nie jest to zjawisko nowe, taka sytuacja ma miejsce już od kilku lat. Średnie miesięczne wynagrodzenie na Litwie jest o 7,6 proc. niższe niż na Łotwie i aż o 28,2 proc. niższe niż w Estonii.

— Oczywiście, że trzeba jak najszybciej podnieść tak zwane minimalne wynagrodzenie. Tego odkładać na potem nie wolno. Jestem przekonany, że te dodatkowe pieniądze pozwolą ludziom chociaż trochę polepszyć swoje warunki życia — powiedział „Kurierowi” Šarūnas Birutis, minister kultury Litwy.
Premier Algirdas Butkevičius także nie wyklucza, że minimalne wynagrodzenie może wzrosnąć od roku 2015. Podkreślił, że stopniowy wzrost wynagrodzeń jest jednym z podstawowych celów obecnego rządu i planów zwiększenia minimalnej płacy nie należy łączyć z wprowadzeniem euro na Litwie.

„Nie mówię, że minimalne wynagrodzenie nie może być zwiększone, ale o ile może wzrosnąć od 2015 roku, dowiemy się dopiero w drugim półroczu, gdy dokonamy oceny wskaźników makroekonomicznych. Trzeba będzie wcześniej ocenić, jakie są nasze możliwości finansowe w tym zakresie” — w wywiadzie dla „Lietuvos radijas” powiedział Butkevičius.
Ekonomista Gitanas Nausėda zgadza się, że minimalne wynagrodzenie powinno wzrosnąć, ponieważ zaczęło wzrastać średnie wynagrodzenie. Natomiast nie zgadza się z tempem jego wzrostu i wielkością.

— Minimalne pensje powinny wzrosnąć, o tym nawet nie ma co dyskutować. Najważniejsze jest teraz zadecydować, w jakim tempie i o ile to minimum ma być wyższe. Jako ekonomista nie zgadzam się z Partią Pracy, że w 2015 roku minimum ma wynosić 1 509 litów. Dla gospodarki litewskiej to będzie ogromny cios — powiedział „Kurierowi” Gitanas Nausėda.
Jak tłumaczy ekonomista, w najbliższej przyszłości nie ma żadnych szans, żeby minimum wynosiło 1,5 tys. litów. Minimalne wynagrodzenie może wzrosnąć do tej sumy dopiero wówczas, gdy średnie wynagrodzenie wzrośnie przynajmniej do 3 tys. litów. Obecnie na Litwie średnia wypłata to 2,3 tys. litów. Jak zaznacza Nausėda, trzeba pamiętać, że jeżeli przy takiej średniej podniesie się płacę minimalną do 1 509 litów, będzie ona przekraczać 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

— Przy dzisiejszej średniej wypłacie, która wynosi zaledwie 2,3 tys. litów, minimalne wynagrodzenie możemy zwiększyć tylko do 1 150 litów od 2015 roku. Na pewno nie więcej! Wtedy płaca minimalna nie będzie przekraczać 50 procent przeciętnego wynagrodzenia — mówi Gitanas Nausėda i zaznacza, że system płac nie może być taki, w którym niewykwalifikowani pracownicy będą otrzymywali takie samo wynagrodzenie jak wykwalifikowani.
— Taka mała różnica między minimalnym wynagrodzeniem a średnim może spowodować to, że młodzież nie będzie chciała inwestować w naukę, ponieważ osoby wykształcone i zupełnie bez wykształcenia będą pracowały za podobne pensje. Należy pomyśleć także o małych firmach, które po podniesieniu minimalnego wynagrodzenia w tak krótkim tempie mogą zbankrutować — powiedział ekonomista.

Gitanas Nausėda zaznaczył, że nie płacę minimalną należy podnosić. Przede wszystkim trzeba podnieść kwotę wolną od podatku i progi podatkowe, tak, żeby zwykły obywatel tego nie odczuwał. Ale jeżeli tego nie odczuje zwykły człowiek, odczuje to państwo, a ono na pewno z tym się nie zgodzi. Przepisy Kodeksu Pracy przewidują szczególną ochronę wynagrodzenia pracowników przed potrąceniem, ustanawiając tzw. kwotę wolną od potrąceń. Wysokość tej kwoty zależna jest od minimalnego wynagrodzenia.
Tymczasem pracodawcy twierdzą, że wzrost minimalnego wynagrodzenia może doprowadzić do bankructwa, co oczywiście spowoduje jeszcze większe bezrobocie, no i wzrost cen.

— Jeżeli płaca minimalna wzrośnie do 1 509 litów w 2015 roku, to może doprowadzić do większego bezrobocia. W praktyce już wiemy, że zwiększenie poziomu płacy minimalnej oznacza, że pracownicy powinni pracować bardziej wydajnie, aby zarobić na wyższe płace. A to nie zawsze jest możliwe, ponieważ pracownicy w firmach pracują i tak maksymalnie — powiedziała „Kurierowi” Eglė Nosevičienė, dyrektor komercyjny spółki „Fabryka mas plastycznych”.

Jak zaznaczyła dyrektor, jest też inne wyjście. Pracodawcy muszą podnieść ceny swoich towarów czy usług. To spowoduje wzrost cen. Zbyt duże podniesienie płacy minimalnej może oznaczać, że nie wszyscy pracodawcy będą w stanie podnieść o tyle ceny za swoje produkty czy usługi, a to spowoduje bankructwo —
Tymczasem zapytani przez nas wilnianie z entuzjazmem przyjmują wiadomość o podniesieniu minimalnego wynagrodzenia do 1509 litów. Uważają, że te dodatkowe pieniądze pozwoliłyby na lepsze życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.