Komentarz: Porozumienie narodowe, czy zwykły szwindel?

Czytaj również...

Premier Litwy Andrius Kubilius bardzo aktywnie działa, by w sprawie kryzysu zawrzeć tak zwane porozumienie z narodem. Faktycznie nikt nie wie, na czym ono ma polegać, ale wygląda, że chce, by naród zaaprobował jego posunięcia polityczne i w ten sposób wszystkie konsekwencje swoich rządów zwalić na barki obywateli: zgodziliście się, a więc macie.

I teraz powstaje pytanie: Dlaczego premier, skoro jak twierdzi, wszystko robi, co może i jak najlepiej, tak bardzo zabiega o to porozumienie? Zresztą, chyba tego nie można nazwać porozumieniem, bo jeśli mówimy o jakimkolwiek narodowym porozumieniu, to muszą go popierać zarówno partie polityczne, jak też organizacje społeczne oraz związki zawodowe, a to oznacza, że należałoby rozmawiać z przedsiębiorcami, związkami zawodowymi itp. W przypadku tego porozumienia, które chce wszystkim narzucić Andrius Kubilius, tak nie jest. Premier Kubilius rozmawia jak dotąd, z największym biznesmenem kraju Lubysem. Może więc warto to porozumienie nazwać „Andrius Kubilius i Bronius Lubys?”. Cała ta „przygoda” przypomina sowieckie czasy, kiedy to pierwszy sekretarz partii wypowiadał swoje zdanie, a cała reszta podnosiła ręce i głosowała „za”. Nasz „sekretarz” chyba również idzie w te ślady. Nic dodać, nic ująć, jak tylko życzyć powodzenia!

Afisze

Więcej od autora

Pokaz filmu „Droga pielgrzyma” w DKP w Wilnie

Szczególne miejsce w filmie zajmują także mieszkańcy Wileńszczyzny, którzy od lat otwierają swoje domy i serca dla pielgrzymów. To właśnie te spotkania — pełne życzliwości, wzruszeń i poczucia wspólnoty...

Bezpieczeństwo kluczem w relacjach polsko-litewskich? „Sama wymiana argumentów może do niczego nie prowadzić”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska stawia tezę, że spory historyczne między Polską a Litwą mają źródło nie w faktach, lecz w psychologii — w strachu i braku poczucia bezpieczeństwa — i że dialog staje się możliwy dopiero wtedy, gdy oba narody są dla siebie gwarantem bezpieczeństwa.

„Wystarczy spojrzeć na narracje o powstaniu 1863 r.”. Doroszewska wytyka antypolonizm w Rosji

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska przekonuje, że budowanie wspólnej narracji historycznej między Polską a Litwą to element strategicznej odporności regionu — stawia na równi z infrastrukturą militarną czy energetyczną. Odnosi się do przemówienia Putina dzień przed inwazją na Ukrainę.