Komentarz: Porozumienie narodowe, czy zwykły szwindel?

Czytaj również...

Premier Litwy Andrius Kubilius bardzo aktywnie działa, by w sprawie kryzysu zawrzeć tak zwane porozumienie z narodem. Faktycznie nikt nie wie, na czym ono ma polegać, ale wygląda, że chce, by naród zaaprobował jego posunięcia polityczne i w ten sposób wszystkie konsekwencje swoich rządów zwalić na barki obywateli: zgodziliście się, a więc macie.

I teraz powstaje pytanie: Dlaczego premier, skoro jak twierdzi, wszystko robi, co może i jak najlepiej, tak bardzo zabiega o to porozumienie? Zresztą, chyba tego nie można nazwać porozumieniem, bo jeśli mówimy o jakimkolwiek narodowym porozumieniu, to muszą go popierać zarówno partie polityczne, jak też organizacje społeczne oraz związki zawodowe, a to oznacza, że należałoby rozmawiać z przedsiębiorcami, związkami zawodowymi itp. W przypadku tego porozumienia, które chce wszystkim narzucić Andrius Kubilius, tak nie jest. Premier Kubilius rozmawia jak dotąd, z największym biznesmenem kraju Lubysem. Może więc warto to porozumienie nazwać „Andrius Kubilius i Bronius Lubys?”. Cała ta „przygoda” przypomina sowieckie czasy, kiedy to pierwszy sekretarz partii wypowiadał swoje zdanie, a cała reszta podnosiła ręce i głosowała „za”. Nasz „sekretarz” chyba również idzie w te ślady. Nic dodać, nic ująć, jak tylko życzyć powodzenia!

Afisze

Więcej od autora

Warsztaty „Zrób bursztynową bransoletkę dla taty”

Z okazji zbliżającego się Dnia Ojca zapraszamy dzieci do stworzenia wyjątkowego i pełnego serca prezentu dla swoich tatusiów — ręcznie wykonanej bursztynowej bransoletki.Podczas warsztatów uczestnicy poznają historię i symbolikę...

Piknik Rodzinny u Balińskich „Tajemnice Galaktyki”

Czy wiedzieliście, że słynni Śniadeccy, mieszkańcy pałacu Balińskich w Jaszunach, interesowali się astronomią i badali tajemnice nieba? Dlatego podczas tegorocznego pikniku każdy mały i duży odkrywca będzie mógł wyruszyć...

Kontroler Sejmu RL dla „Kuriera”: „Polskie organizacje biznesowe pozostaną w centrum mojej uwagi”

Aleksander Radczenko w wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” mówił o planach budowania instytucji od zera. Jeden z wątków rozmowy dotyczył relacji z polskimi organizacjami biznesowymi działającymi na Litwie. Wspomniał o uzgodnieniu, które zapadło przed powołaniem go na kontrolera.