Więcej

    Prezydent ostro skrytykowała stołeczną gospodarkę cieplną

    Czytaj również...

    „Vilniaus energija” usiłowała poprawić swój wizerunek za pomocą licznej reklamy Fot. Marian Paluszkiewicz

    Prezydent Dalia Grybauskaitė bardzo krytycznie wypowiedziała się we wtorek o zarządzaniu gospodarką cieplną w Wilnie przez „Vilniaus energię”.

    Głowa państwa mówiła o nadużyciu monopolistycznej pozycji w dziedzinie gospodarki cieplnej i nieadekwatnej jej reklamie.

    — Widzimy dominujące interesy grupy „Icor” (dawna „Rubikon group” — dop. red.), która po prostu demonstruje brak szacunku wobec obywateli. W tej sytuacji wyraźnie widoczne są alarmujące objawy oligarchiczne. To, co się dzieje w Wilnie z rachunkami za ogrzewanie — manipulacja przestrzenią publiczną, czyli kupowanie reklamy w środkach masowego przekazu ― wszystko to jest próbą zamknięcia ust mediom, aby nie krytykowały tego, co się dzieje z gospodarką cieplną ― mówiła Dalia Grybauskaitė.

    Krytyka prezydent dotyczyła przede wszystkim reklamowych plakatów „Vilniaus energii”, za pomocą których spółka usiłowała poprawić swój wizerunek w oczach mieszkańców. Od grudnia ubiegłego roku na licznych stołecznych billboardach umieszczono plakaty informacyjne. Na nich zostali przedstawieni pracownicy spółki, opowiadający o swojej pracy, co miało dać do zrozumienia mieszkańcom, że kosmiczne ceny ogrzewania są… normalne. W telewizji i radiu również leciała reklama o analogicznej treści.

    Właśnie ten fakt Dalia Grybauskaitė oceniła jako próbę podkupienia mediów i zamknięcia im ust.

    Co prawda, większego zaufania społeczeństwa do spółki ta kampania PR-owska nie wywołała. A od kilku dni samoreklama „Vilniaus energii” zaczęła znikać ze stołecznych ulic.

    Komentując zarządzanie gospodarką cieplną prezydent zaznaczyła również, że w wielkim stopniu za problemy w tej dziedzinie odpowiedzialny jest stołeczny samorząd.

    — Tylko w Wilnie problem zbyt wysokich rachunków za ogrzewanie jest tak bardzo ostry. Podczas gdy ceny za ogrzewanie średnio wzrosły o 17 proc., w stolicy niektórzy mieszkańcy płacą o 200-300 proc. więcej. Ta absurdalna sytuacja, owszem, zostanie dokładnie rozpatrzona ― stwierdziła głowa państwa.

    Z kolei mer Wilna Artūras Zuokas stwierdził, że krytykując sytuację gospodarki cieplnej w stolicy prezydent dołączyła do „kampanii wsparcia” premiera Andriusa Kubiliusa.

    — Cieszymy się, że prezydent udziela tak wiele uwagi tematowi ogrzewania. Jednak chcąc rozwiązać wszystkie kwestie, trzeba kierować się faktami, a nie emocjami ― mówił Zuokas.

     

    Opr. B. Ł.

    Afisze

    Więcej od autora

    Bohaterowie kalendarza „KW” na 2026 rok: „Wieszają je polskie szkoły, jesteśmy zaszczyceni”

    Do prenumeratorów dziennika „Kurier Wileński” wraz z pierwszym wydaniem magazynowym w 2026 roku trafił kalendarz. Na nim — wyjątkowo zgrana, wręcz promieniejąca Kapela Podwileńskich Kawalerów.

    Dyskusja „Kobiety a Powstanie Styczniowe” w Pałacu Władców w Wilnie

    Powstanie Styczniowe przez długi czas opisywane było jako wydarzenie o charakterze militarnym i męskim. Najnowsze badania historyczne coraz częściej ukazują je jednak jako złożony proces społeczny i kulturowy, w...